Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Antoni Bojańczyk

Antoni Bojańczyk

Artykuły autora

Czy obrońca może przesłuchiwać świadka powołanego w sprawie innego ze współoskarżonych w sprawie o konfiguracji wielopodmiotowej?
Sprawy o konfiguracjach wielopodmiotowych są niewyczerpanym źródłem wielorakich i niełatwych problemów procesowych dla wszystkich uczestników procesu karnego – w tym szczególnie dla obrońców. Na styku niejednokrotnie rozbieżnych interesów poszczególnych podsądnych i reprezentujących ich obrońców ujawnia się wiele bardzo subtelnych napięć procesowych.
Czy nieletni lub ubezwłasnowolniony mandant może cofnąć upoważnienie do obrony udzielone przez przedstawiciela ustawowego lub osobę, pod której pieczą pozostaje?
Jest regułą, że stosunek obrończy ma charakter osobisty w tym sensie, że to sam oskarżony osobiście ustanawia obrońcę. Rozwiązanie to nie wymaga, jak się zdaje, szerszego uzasadnienia. U jego podstaw leży – zasadniczo słuszne – założenie, że to do suwerennej kompetencji oskarżonego należy decyzja, czy chce w procesie korzystać z pomocy obrońcy, czy istnieje, w jego ocenie, taka potrzeba, a jeżeli tak – to z pomocy ilu obrońców chciałby korzystać i kogo chce powołać na obrońcę(-ów). Jednak ustawa procesowa przewiduje wiele wyjątków od tej zasady. Jak wiadomo, oskarżonego w czynności wyboru i ustanowienia obrońcy może zastąpić osoba trzecia, a niekiedy nawet sąd. Te szczególne sytuacje są podyktowane różnymi okolicznościami, które ustawodawca ewidentnie uznaje za na tyle doniosłe, że uzasadniające in concreto „wyjęcie” decyzji, czy korzystać z pomocy obrońcy i jakiego konkretnie powołać obrońcę, spod gestii samego oskarżonego.
Czy obrońca może skutecznie zaskarżyć motywy ustne wyroku?
Jak wiadomo, obowiązująca ustawa postępowania karnego rozszerzyła istotnie dopuszczalny program kontroli odwoławczej przez wprowadzenie nieznanego poprzedniemu kodeksowi uprawnienia do zaskarżenia „samego uzasadnienia orzeczenia” (art. 425 § 2 zd. 2 k.p.k.). To rozwiązanie stwarza obrońcy znacznie szersze niż dotychczas możliwości obrony interesów procesowych mandanta, dla którego nierzadko to nie samo rozstrzygnięcie kończące postępowanie jest krzywdzące, lecz jego uzasadnienie, zawarty w nim opis sposobu działania oskarżonego, czy też ustalenia sądu dotyczące pobudek, którymi się kierował, lub − wręcz − poszczególne zdania czy wyrazy użyte w uzasadnieniu. Podsądnemu − paradoksalnie − może zależeć na zakwestionowaniu uzasadnienia orzeczenia szczególnie wówczas, gdy w jego sprawie zapada wyrok uniewinniający czy umarzający postępowanie karne. Wyrok uniewinniający sam w sobie jest niezaprzeczalnie najkorzystniejszym dla oskarżonego rozstrzygnięciem kończącym postępowanie karne. A jednak uzasadnienie takiego właśnie wyroku może być dla niego niekorzystne, bo ustala − na przykład − jako podstawę uniewinnienia brak dostatecznych dowodów sprawstwa oskarżonego, gdy tymczasem podsądny uważa, że zebrane w toku postępowania dowody świadczą jednoznacznie o tym, że nie był sprawcą lub że czyn ustalony w toku przewodu sądowego nie zawiera znamion czynu zabronionego (a zatem idzie tu o zasadniczo odmienne podstawy wyroku uniewinniającego wskazane w art. 17 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k., które mogą znaleźć swój wyraz jedynie w uzasadnieniu wyroku, a nie w jego sentencji). Obrońca może zresztą chcieć zakwestionować nie tylko tego typu ustalenia zasadnicze (ustalenia, które stały się podstawą wydania orzeczenia uniewinniającego), lecz po prostu pojedyncze sformułowania, wyrażenia czy nawet wyrazy użyte w uzasadnieniu, które narażają na szwank dobrą reputację mandanta, np. poczynione w uzasadnieniu wyroku umarzającego ustalenia dotyczące jego stanu psychicznego tempore criminis.
Czy celowe jest wyodrębnienie wyspecjalizowanego korpusu obrońców kasacyjnych przy Sądzie Najwyższym?
Zacząć wypada od konstatacji wprawdzie dość oczywistej, a jednak istotnej, bo rzucającej światło na pogląd ustawodawcy na rolę adwokatury w systemie prawnym: nie dzieli on ani adwokatury, ani obrońców na jakiekolwiek osobne podkategorie czy grupy, uprawnione do wyłącznego działania w określonych kategoriach spraw.
[W sprawie warsztatu naukowego]
Czy obywatelowi polskiemu przysługuje pomoc Państwa Polskiego odnośnie do korzystania z pomocy miejscowego obrońcy w zagranicznym postępowaniu karnym?
Tytułowe pytanie ma w czasach łatwej i globalnej mobilności ludności doniosłe znaczenie praktyczne. O ile bowiem na terytorium Polski obywatelowi polskiemu (ale też każdej innej osobie, której postawiono zarzut w postępowaniu karnym) służy prawo do korzystania z pomocy obrońcy z wyboru lub z urzędu w postępowaniu karnym czy w postępowaniu o charakterze karnym, o tyle jego sytuacja poza granicami kraju nie jest wcale pod tym względem jasna.
Czy obrońca z urzędu może odmówić oskarżonemu sporządzenia i wniesienia apelacji, uzasadniając to brakiem podstaw do sporządzenia środka odwoławczego?
Na wstępie trzeba wyjaśnić powody, które zmuszają do zawężenia tytułowego zagadnienia wyłącznie do tych konfiguracji procesowych, w których oskarżonego i obrońcę łączy stosunek obrończy z urzędu, natomiast poza zakresem rozważań niniejszego tekstu każą pozostawić te układy, w których dochodzi do nawiązania stosunku obrończego z wyboru.
Czy zasada lojalności procesowej (informacji procesowej) ma zastosowanie w tych układach, w których oskarżony korzysta z pomocy obrońcy?
Koncepcja normatywna zakładająca wprowadzenie do procesu karnego pewnych elementów rekompensujących lub wyrównujących deficyt informacyjny niektórych uczestników postępowania karnego nie jest czymś nowym. Ma ona w naszym procesie karnym całkiem długą historię. Bez wdawania się w szczegóły, na które tutaj nie ma miejsca, wystarczy zasygnalizować, że już twórcy Kodeksu postępowania karnego z 1928 r. dostrzegali bardzo wyraźnie wymóg takiego ukształtowania przepisów procesowych, by wyjść naprzeciw szczególnemu zapotrzebowaniu „informacyjnemu” uczestników postępowania karnego. W niektórych, precyzyjnie określonych sytuacjach procesowych ustawa nakładała na organy postępowania karnego szczególne obowiązki informacyjne zorientowane na ochronę newralgicznych uprawnień procesowych uczestników postępowania.
Czy dopuszczalne jest formułowanie przez obrońcę zarzutu odwoławczego naruszenia prawa procesowego, w sytuacji gdy nie oponował przeciwko określonej wadliwości postępowania?
1. Problem związku pomiędzy uprzednią, procesową aktywnością obrońcy (bądź jej brakiem) i zwalczaniem określonej wadliwości prawnej a dopuszczalnością osnucia wokół takiego naruszenia prawa zarzutu odwoławczego jest nie tylko zupełnie fundamentalny dla postępowania odwoławczego, ale też dotyka aksjologicznie najbardziej wrażliwych i dyskusyjnych aspektów modelu postępowania karnego. I to modelu postępowania karnego w ogóle, procesu karnego rozumianego jako system normatywny oparty na określonych założeniach aksjologicznych, nie tylko zaś modelu postępowania o d w o ł a w c z e g o. Próba dogłębnej analizy tego zagadnienia niechybnie musi prowadzić do odsłonięcia wielu bardzo istotnych zagadnień procesowych, także de lege lata, w przewadze zresztą dyskusyjnych. Ich pełna analiza z oczywistych względów nie jest możliwa w tym miejscu, już to ze względu na praktyczny charakter niniejszego cyklu, już to z powodu ograniczonej objętości niniejszych wypowiedzi. Mając świadomość tych ograniczeń, trzeba jednak, choćby w najzwięźlejszy sposób, zaprezentować najistotniejsze kwestie związane z tytułowym pytaniem.
Czy obrońcy wolno złożyć przemówienie końcowe na piśmie?
1. Wielorakiego rodzaju argumenty przemawiają zdecydowanie za tym, by co do zasady opowiedzieć się stanowczo przeciwko takiemu rozwiązaniu procesowemu. Przede wszystkim chodzi tu o argumenty natury formalnej. Akurat w tym przypadku są one nader wymowne i bardzo silne, jednoznacznie przesądzając cały problem w kierunku ujemnej odpowiedzi na tytułowe pytanie.
1
...4

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".