Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 7-8/2020

Czy w Sądzie Najwyższym istotnie stworzono sąd wyjątkowy w rozumieniu art. 175 ust. 2 Konstytucji RP? – polemika

Na łamach miesięcznika „Palestra” 2019/1–2 opublikowano artykuł W. Wróbla, w którym z powodu stwierdzonych: odrębności organizacyjnej, autonomii w stosunku do innych sądów, specyficznego sposobu powołania sędziów i szczególnego zakresu rozpoznawanych spraw, Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego uznano za sąd wyjątkowy. Ponieważ na tezę tę powołano się w kilku orzeczeniach Sądu Najwyższego, jednak bez przedstawienia własnej analizy w tym przedmiocie, należy dokonać oceny zaprezentowanych rozwiązań. Autor w niniejszym artykule wykazuje, że omawiane przez niego cechy Izby Dyscyplinarnej, wskazane w publikacji W. Wróbla, nie przesądzają o tym, że jest ona sądem wyjątkowym.

Określenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego sądem wyjątkowym i tak jest sformułowaniem dużo delikatniejszym niż stwierdzenie, że sądem nie jest ona w ogóle. Nie odnosząc się więc do mających wynikać w szczególności z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i części innych izb Sądu Najwyższego tego rodzaju określeń oraz trafności i ewentualnego sposobu realizacji zapadających rozstrzygnięć, zbadać należy, czy teza postawiona przez W. Wróbla w artykule Izba Dyscyplinarna jako sąd wyjątkowy w rozumieniu art. 175 ust. 2 Konstytucji RP W. Wróbel, Izba Dyscyplinarna jako sąd wyjątkowy w rozumieniu art. 175 ust. 2 Konstytucji RP „Palestra” 2019/1–2, s. 17–35, dalej jako publikacja lub artykuł. jest uprawniona. Oparciem dla niej ma być w szczególności stwierdzona odrębność organizacyjna, autonomia w stosunku do innych sądów, specyficzny sposób powoływania sędziów tego sądu oraz szczególny zakres rozpoznawanych spraw. Czy tak więc w istocie jest?

Odpowiedzi na to pytanie nie dają orzeczenia Sądu Najwyższego, które powołując się na wymienioną wyżej publikację, powtarzają jedynie sformułowane w niej wnioski, bez jakiejkolwiek własnej analizy ich przesłanek. Pogląd sformułowany przez W. Wróbla został bezkrytycznie, bez próby weryfikacji, wzbogacenia lub krytyki, przywołany w postanowieniu Sądu Najwyższego z 12.06.2019 r. (II PO 3/19) Postanowienie SN z 12.06.2019 r. (II PO 3/19), LEX nr 2684153, pkt 88–99 uzasadnienia. , wyroku Sądu Najwyższego z 5.12.2019 r. (III PO 7/18) Wyrok SN z 5.12.2019 r. (III PO 7/18), LEX nr 2746893, pkt 73–74 uzasadnienia. , postanowieniu Sądu Najwyższego z 15.01.2020 r. (III PO 9/18) Postanowienie SN z 15.01.2020 r. (III PO 9/18), LEX nr 2765601, pkt 10–11 uzasadnienia. , czy wreszcie w uchwale 3 połączonych izb Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r. (BSiA I-4410-1/20) Uchwała trzech połączonych izb SN z 23.01.2020 r. (BSiA I-4410-1/20), OSNKW 2020/2, poz. 7, pkt 45, 55 uzasadnienia. (pkt 45 in fine, 55 in fine), której to notabene sędzia W. Wróbel był jednym ze sprawozdawców. Jedynie w postanowieniu z 12.06.2019 r. Sąd Najwyższy nieco szerzej omówił przesłanki, którymi kierował się, przyjmując niekonstytucyjność Izby Dyscyplinarnej, ograniczając się jednak w istocie do przytoczenia argumentów wskazanych przez W. Wróbla. Powinno tymczasem być oczywiste, że najpierw należy dążyć do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego, w tym przypadku treści obowiązujących przepisów i ich prawidłowego znaczenia, a dopiero w dalszej kolejności wyprowadzenie z nich określonych wniosków, w szczególności samodzielne dokonanie oceny trafności przyjętego – jak się wydaje – a priori założenia. We wskazanych wyżej orzeczeniach ograniczono się do stwierdzenia niekonstytucyjnej „wyjątkowości” Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, bez przywołania jakiejkolwiek argumentacji – poza odwołaniem się do twierdzeń zawartych w publikacji będącej ich źródłem. Nie odniesiono się w żaden sposób do będącego w opozycji do owej publikacji postanowienia Sądu Najwyższego z 9.05.2019 r. Postanowienie SN z 9.05.2019 r. (II DSI 37/18), LEX nr 2696016. , w którym sąd omówił kilka elementów, które w artykule W. Wróbla ocenił jako błędne – nie odwołując się przy tym do skomplikowanych analiz, w części przypadków ograniczając się do przedstawienia jedynie niekwestionowanej treści normy prawnej.

Niewątpliwie sytuacja, w której organy władzy publicznej de facto ignorują opinie sprzeczne z ich stanowiskiem, nie podejmując choćby dyskusji odnoszącej się do twierdzenia przeciwnego, wyrządza wielką szkodę prawidłowemu funkcjonowaniu tych organów i całego państwa. Dotyczy to zresztą nie tylko sądów, w kontekście wydawanych przez nie orzeczeń, negujących istnienie poglądów innych niż własne, ale także uczestników dyskursu publicznego, w tym prowadzonego przez przedstawicieli nauki. Nie wydaje się, aby jakiejkolwiek merytorycznej ocenie w przestrzeni publicznej poddano również stanowisko K. Wytrykowskiego, zawarte w artykule Czy Izba Dyscyplinarna jest sądem wyjątkowym? K. Wytrykowski, Czy Izba Dyscyplinarna jest sądem wyjątkowym?, „Rzeczpospolita” z 3.03.2020 r., s. 16. , także odnoszącym się polemicznie do poglądów wyrażonych przez W. Wróbla.

Odnosząc się więc do tej publikacji, na wstępie odnieść się należy do stwierdzenia, że art. 183 ust. 1 Konstytucji Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r. (Dz.U. z 1997 r. nr 78 poz. 483 ze zm.), dalej Konstytucja. wyraźnie precyzuje główne konstytucyjne zadanie Sądu Najwyższego w postaci nadzoru nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania, wskazując jedynie na możliwość wykonywania przez SN „innych czynności” określonych w Konstytucji i ustawach w postaci epizodycznej, wyjątkowej, atypowej – negując funkcję wymierzania sprawiedliwości, o której mowa w art. 175 ust. 1 (s. 22).

Otóż zgodnie z art. 175 ust. 1 Konstytucji RP to sprawowanie wymiaru sprawiedliwości jest zasadniczą kompetencją wszystkich sądów. Rola ta przypisana jest tak Sądowi Najwyższemu, jak i sądom powszechnym, administracyjnym oraz wojskowym. Sposób wykonywania tej funkcji przez poszczególne kategorie sądów oraz ich kompetencje określają ustawy szczególne. Jak trafnie wskazał A. Górski, Sądowi Najwyższemu, oprócz zasadniczej kompetencji w postaci sprawowania wymiaru sprawiedliwości, właściwej także pozostałym sądom, w art. 183 ust. 1 i 2 powierzono ponadto funkcje dodatkowe, o charakterze specjalnym A. Górski, Uwagi o sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości przez Sąd Najwyższy (w:) Aurea praxis. Aurea theoria. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Tadeusza Erecińskiego, t. 2, Z zagadnień wymiaru sprawiedliwości, red. J. Gudowski, K. Weitz, Warszawa 2011. . Na gruncie poprzednio obowiązującej ustawy o Sądzie Najwyższym Ustawa o Sądzie Najwyższym z 23.11.2002 r. (Dz.U. z 2016 r. poz. 1254), utraciła moc na podstawie art. 135 ustawy z 8.12.2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2019 r. poz. 825), dalej ustawa o SN. do tych „innych czynności” zaliczano w szczególności postępowania dyscyplinarne w stosunku do sędziów oraz członków innych korporacji prawniczych Por. wyrok TK z 8.12.1998 r. (K 41/97); M. Zbrojewska, Rola i stanowisko prawne Sądu Najwyższego w procesie karnym, LEX/el. 2014, rozdział III, § 2. .

Należy też przypomnieć, że Konstytucja używa trzech sformułowań na określenie merytorycznej działalności sądów: rozpatrzenie sprawy – art. 45 ust. 1, sprawowanie wymiaru sprawiedliwości – art. 175 ust. 1 i art. 177 oraz orzekanie – art. 183 ust. 1. Nie są to pojęcia tożsame treściowo. Orzekanie jest określeniem spośród nich najwęższym, będącym po prostu synonimem sądzenia, a więc podstawowej działalności każdego sądu i sędziego A. Górski, Uwagi o sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości… . Zgodnie z art. 1 pkt 2 ustawy o SN sąd ten jest organem władzy sądowniczej powołanym do rozpatrywania spraw dyscyplinarnych w zakresie określonym w ustawie. Funkcje te realizowane są w Izbach: Dyscyplinarnej oraz Karnej.

Jakkolwiek trafnie zauważa K. Szczucki, że z perspektywy konstytucyjnej rozpatrywanie tych spraw należy zaliczyć do zakresu art. 183 ust. 2 Konstytucji RP, w którym stanowi się, że Sąd Najwyższy, poza wykonywaniem nadzoru nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania, może także wykonywać inne czynności określone w Konstytucji i ustawach K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz, Warszawa 2018, s. 57. , to jednak nie sposób nie zauważyć, że w ramach przypisanej jej kognicji Izba Dyscyplinarna sprawuje także wymiar sprawiedliwości – poprzez rozstrzyganie spraw z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych w określonym zakresie lub podejmowanie uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne, które w przypadku uznania ich za zasady prawne zgodnie z art. 88 ustawy o Sądzie Najwyższym wiążą wszystkie składy Sądu Najwyższego.

Nietrafne, a z pewnością pozbawione szerszej argumentacji, jest zawarte w publikacji stwierdzenie, że czynnościami, o których mowa w art. 183 ust. 2 Konstytucji RP, nie może być typowa działalność orzecznicza polegająca na rozstrzyganiu określonych kategorii spraw jako sąd pierwszej instancji.

Sięgając do źródeł słownikowych, należy stwierdzić, że czasownik ten rozumiano podobnie i w przeszłości, i aktualnie. Samuel B. Linde S.B. Linde, Słownik języka polskiego, Lwów 1854, t. 1. już w połowie XIX w. definiował „czynność” jako „czynienie, zatrudnienie, sprawa, robota, praca”, a także jako „ustawiczne czynienie”, „powołanie”, „to, czym się trudni”. Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, Warszawa 1958, t. 1, s. 1185. „czynność” określał jako „zatrudnienie, praca; działanie, działalność”, według zaś Wielkiego słownika języka polskiego PWN Wielki słownik języka polskiego PWN, red. S. Dubisz, Warszawa 2018, t. 1, s. 561. „czynność” to „wykonywanie czegoś; praca”. Także najbardziej aktualne, internetowe słowniki języka polskiego określają „czynność” jako „wykonywanie (funkcjonowanie) czegoś; praca lub działanie” Słownik języka polskiego, https://sjp.pwn.pl/sjp/czynnosc;2450909.html. , a „czynności” jako „funkcjonowanie, działalność” Słownik języka polskiego, https://sjp.pl/czynno%C5%9Bci. .

Przedstawiona więc przez W. Wróbla opinia nie znajduje językowego oparcia w treści omawianego przepisu. Wręcz przeciwnie, owe określane ustawą „inne czynności” mogą stanowić zasadniczy przedmiot realizacji konstytucyjnych zadań jednej z izb Sądu Najwyższego. Zgodnie z treścią norm rangi konstytucyjnej – art. 176 ust. 2 i art. 183 ust. 2, to ustawy mogą określać właściwość sądów, postępowanie przed nimi oraz rodzaj i zakres innych czynności leżących w kompetencjach Sądu Najwyższego. Stwierdzał to zresztą sam Sąd Najwyższy, choćby w postanowieniu z 17.02.2012 r. Por. postanowienie SN z 17.02.2012 r. (III SO 1/12), OSNP 2013/3–4, poz. 48. , uznając, że zakres innych zadań (funkcji) Sądu Najwyższego wskazanych w art. 183 ust. 2 Konstytucji ściśle określał art. 1 ustawy z 23.11.2002 r. o Sądzie Najwyższym. Znalazło to potwierdzenie także w innych orzeczeniach tego sądu, gdzie przyjęto, że to ustawa precyzuje, jakie inne konstytucyjne czynności Sąd Najwyższy ma obowiązek wykonywać Postanowienie SN z 11.04.2012 r. (III SO 4/12), LEX nr 1226855, a także postanowienie SN z 21.01.2013 r. (II PO 2/12), LEX nr 1618739. . Aktualnie regulacja ta zawarta jest w szczególności w art. 1 pkt 2 czy art. 27 § 1 pkt 1 ppkt a ustawy o SN.

Odnosząc się natomiast, gwoli porównania, do poprzedniej regulacji ustawowej w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej, przypomnieć trzeba, że – tak jak obecnie, tak i we wcześniejszych latach – na podstawie art. 49 i 53 § 1 ustawy z 23.11.2002 r. Sąd Najwyższy był sądem pierwszej i drugiej instancji w sprawach dyscyplinarnych oraz immunitetowych sędziów Sądu Najwyższego, sądem drugiej instancji w sprawach dyscyplinarnych i immunitetowych sędziów sądów powszechnych i wojskowych, a także sądem kasacyjnym w sprawach dyscyplinarnych adwokatów, radców prawnych czy notariuszy. Przyjmując więc pogląd zaprezentowany przez W. Wróbla, że przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego czy immunitetowego w pierwszej i drugiej instancji w Sądzie Najwyższym jest niezgodne z Konstytucją, należałoby analogicznie potraktować te same sprawy z lat 2003–2018, gdyż norma konstytucyjna ten rodzaj postępowań obejmowała identyczną treścią „innych czynności”.

Przedstawiając w publikacji status Izby Dyscyplinarnej, wskazano, że jej niekonstytucyjna wyjątkowość wynikać ma z jej cech organizacyjnych, zakresu kompetencji, sposobu powoływania osób, które miałyby w tej jednostce podejmować rozstrzygnięcia, a także usytuowania tej jednostki organizacyjnej względem innych organów sądowych (s. 23).

Pierwszym z elementów mających świadczyć o nieprawidłowej pozycji Izby Dyscyplinarnej ma być stworzenie ustawowej konstrukcji czyniącej jej Prezesa organem niezależnym od Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, i to także w stosunkach zewnętrznych, za przykład podając wyłączną kompetencję tego Prezesa Sądu Najwyższego do rozstrzygania o właściwości owej izby w zakresie spraw przekazywanych do lub z izby (art. 28 § 2 ustawy o SN). Ma to wyznaczać pełną niezależność w określaniu własnej kognicji oraz zakresu rozpoznawanych spraw, czego w ocenie W. Wróbla nie może zmodyfikować w żadnym stopniu ani Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, ani żaden skład Sądu Najwyższego. O ile należy się zgodzić, że pewne uprawnienie w tym względzie przysługuje Prezesowi Sądu Najwyższego kierującemu pracą tej izby, to podkreślić jednak należy, że ma ono charakter wyłącznie administracyjny, ograniczony do czynności określonych w § 82 Regulaminu SN Rozporządzenie Prezydenta RP z 29.03.2018 r. – Regulamin SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 660), dalej Regulamin SN. . Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że w jakikolwiek sposób może ono wpływać na działalność orzeczniczą poszczególnych składów Sądu Najwyższego, w którejkolwiek z izb. Po zarejestrowaniu sprawy i wyznaczeniu składu orzekającego to już ten właśnie skład, a więc sąd, staje się wyłącznym organem uprawnionym i zarazem zobowiązanym do weryfikacji swojej właściwości do orzekania w sprawie. Znajduje to zresztą swoje potwierdzenie w praktyce orzeczniczej Sądu Najwyższego Zob. pkt 1 wyroku SN z 5.12.2019 r. (III PO 7/18), LEX nr 2746893. , wbrew tezie postawionej przez W. Wróbla.

Nieuprawniony charakter mają także wnioski wynikające z rozważań dotyczących konsekwencji częściowej rozdzielności budżetowej (s. 25). Zdaniem W. Wróbla wykonywanie budżetu w Izbie Dyscyplinarnej odbywa się zupełnie niezależnie w stosunku do Sądu Najwyższego, a konstrukcja prawnofinansowa odnosząca się do tej izby tworzy z niej odrębną, w stosunku do Sądu Najwyższego, jednostkę budżetową. Autor ten twierdzi wręcz, że w tym sensie Izba Dyscyplinarna ma taki sam niezależny status organizacyjny w stosunku do Sądu Najwyższego, jak każdy inny podmiot publiczny o wydzielonym budżecie (np. Rzecznik Praw Obywatelskich czy Trybunał Konstytucyjny), będąc dla pracowników odrębnym zakładem pracy w rozumieniu Kodeksu pracy z racji zawierania z nimi umów przez „Prezesa Izby Dyscyplinarnej”, jako wykonawcę budżetu, a nie Pierwszego Prezesa SN. Abstrahując już od wykreowania funkcji nieznanej ustawie („Prezesa Izby Dyscyplinarnej”), gdyż pracami Izby Dyscyplinarnej kieruje jeden z Prezesów Sądu Najwyższego, analogicznie jak ma to miejsce w przypadku innych Prezesów Sądu Najwyższego kierujących pracami innych izb, stwierdzić należy, że rozważania związane z odrębnością budżetową nie znajdują oparcia ani w przepisach prawa, ani w faktycznej działalności.

Zgodnie z art. 2 pkt 8 ustawy o finansach publicznych Ustawa z 27.08.2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 869). przez dysponentów części budżetowych rozumie się podmioty dysponujące częściami budżetu państwa. Tymczasem częścią budżetu państwa „04-Sąd Najwyższy” dysponuje wyłącznie Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, nie zaś Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej. Izba ta, pomimo wyodrębnienia części budżetu dotyczącej Sądu Najwyższego w rozdziale (75114) zatytułowanym „Działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego”, nie jest w praktyce jego odrębnym dysponentem. Co prawda literalne brzmienie art. 7 § 4 i 6 ustawy o SN może sugerować inne rozwiązanie, niemniej jednak należy wziąć pod uwagę regulacje zawarte w innych ustawach – o finansach publicznych (przykładowo art. 53 ust. 1, art. 69 ust. 1 pkt 3, art. 280 i n.), o rachunkowości Ustawa z 29.09.1994 r. o rachunkowości (Dz.U. z 2019 r. poz. 351). (art. 4 ust. 5, art. 4a, art. 52 ust. 1), o prawie zamówień publicznych Ustawa z 29.01.2004 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1843). (art. 2 pkt 3), czy w ustawie budżetowej Aktualna ustawa budżetowa na rok 2020 z 14.02.2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 571). (załącznik nr 2, dysponent główny SN, część 04, działy 751, 753, rozdziały 75102, 75114, 75312). W istocie mamy do czynienia z sytuacją, w której Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej co prawda powinien wykonywać budżet Sądu Najwyższego w zakresie środków przewidzianych w rozdziale 75114 budżetu państwa, ale jednocześnie nie jest dysponentem tej części budżetowej w rozumieniu ustawy o finansach publicznych, nie będąc kierownikiem jednostki budżetowej. Problem ten został dostrzeżony w SN, a rozwiązano go już w początkowej fazie działalności nowo powołanej izby poprzez udzielenie Prezesowi SN kierującemu pracą Izby Dyscyplinarnej pełnomocnictwa przez Pierwszego Prezesa SN do sprawowania funkcji kierownika zamawiającego do zawierania umów i wydatkowania środków z budżetu. Nie ma jednak mowy o jakiejkolwiek samodzielności w tym zakresie. W istocie wydatkowanie środków finansowych przeznaczonych na działalność Izby Dyscyplinarnej leży w gestii Pierwszego Prezesa SN.

Ponadto Sąd Najwyższy jako jednostka budżetowa może mieć i ma wyłącznie jednego głównego księgowego, który jest podporządkowany Pierwszemu Prezesowi SN i jest całkowicie niezależny od Prezesa SN kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej (art. 54 ustawy o finansach publicznych). Izba Dyscyplinarna nie prowadzi odrębnej rachunkowości, a jej sprawozdania finansowe są częścią sprawozdania całego SN. Prezes SN kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej nie ma również możliwości wykonania uprawnień ministra właściwego do spraw finansów publicznych w stosunku do budżetu Izby Dyscyplinarnej w zakresie zmiany planu w części 04 (SN). W tym celu to Pierwszy Prezes SN musi bowiem dokonać zmian w tej części, korzystając z uprawnień określonych w art. 7 § 3 ustawy o SN.

Dodać też należy, że dla Izby Dyscyplinarnej w praktyce charakter wiążący mają zarządzenia wydawane przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – w zakresie zamówień publicznych, instrukcji obiegu dokumentów księgowo-finansowych, regulaminu pracy, instrukcji biurowej i kancelaryjnej, audytu, informacji niejawnych oraz innych. Także umowy zawierane przez Kancelarię Pierwszego Prezesa SN niejednokrotnie obejmują tę izbę, bez konieczności porozumienia czy uzyskania jej zgody w regulowanym nimi przedmiocie (np. w zakresie ochrony obiektu, sprzątania, dostaw energii).

Również okoliczność, że pracownicy podpisują umowy o pracę z Szefem Kancelarii Izby Dyscyplinarnej nie czyni z tej izby odrębnego podmiotu. Umowy te podpisywane są bowiem w oparciu o pełnomocnictwo udzielone Szefowi Kancelarii przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i w imieniu Sądu Najwyższego, a nie Izby Dyscyplinarnej. Wszystkich pracowników Sądu Najwyższego, także realizujących swoje obowiązki w Izbie Dyscyplinarnej, obowiązuje ten sam Regulamin pracy, regulamin wynagradzania oraz pozostałe wewnętrzne regulacje w zakresie stosunku pracy, w szczególności zarządzenia Pierwszego Prezesa SN.

Wreszcie wskazać należy, że na podstawie art. 22 § 2 pkt 3 ustawy o SN do kompetencji kolegium Sądu Najwyższego należy opiniowanie kandydatów na stanowiska kierownicze w jednostkach administracyjnych Sądu Najwyższego. Jeśli zauważyć, że kolegium opiniowało i opiniuje w dalszym ciągu wszystkich kandydatów na stanowiska kierownicze (Szefa oraz dyrektorów), także w Kancelarii Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej, nie sposób uznać za prawdziwą tezy o realnej niezależności i odrębności tej kancelarii od Sądu Najwyższego. Jest ona jednostką administracyjną tego sądu.

Nie ma więc formalnoprawnych ani faktycznych możliwości funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej jako odrębnej jednostki i z całą pewnością izba ta nią nie jest.

Kolejną wątpliwością konstytucyjną wysuwaną przez autora tezy o Izbie Dyscyplinarnej jako sądzie wyjątkowym jest kwestia związana z brzmieniem art. 181 Konstytucji w połączeniu z art. 55 § 3 ustawy o SN, w zakresie dotyczącym powiadomienia Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej, obok Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, o zatrzymaniu sędziego (s. 26). Z faktu, że Konstytucja stanowi, że o zatrzymaniu sędziego niezwłocznie powiadamia się prezesa właściwego miejscowo sądu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego, w publikacji wyciągnięto wniosek, iż Izba Dyscyplinarna musi być odrębnym od Sądu Najwyższego sądem, skoro o zatrzymaniu powiadamiany jest jej prezes. Otóż rozumowanie to jest nietrafne, gdyż zdaje się ono nie dostrzegać zapisu in fine normy konstytucyjnej, która stanowi, że zwolnienie zatrzymanego sędziego nakazać może tylko prezes sądu – przy czym zgodnie z art. 55 § 3 zd. 2 ustawy o SN uprawnienie to przysługuje Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego. Samo powiadomienie o zatrzymaniu, mające swe źródło wyłącznie w ustawie, nie przydaje Prezesowi SN ani kierowanej przez niego izbie żadnych nadzwyczajnych cech, skoro i tak istota normy konstytucyjnej, jaką jest możliwość nakazania zwolnienia zatrzymanego sędziego, jest kompetencją Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Co prawda art. 20 pkt 2 ustawy o SN nakazuje, aby w zakresie dotyczącym sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej czynił to w porozumieniu z Prezesem Sądu Najwyższego kierującym jej pracą, nadal jednak decyzję tę podejmuje Pierwszy Prezes w odniesieniu do wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, także orzekających w Izbie Dyscyplinarnej. W praktyce przepis ten stanowi jedynie dodatkowe ograniczenie możliwości nakazania natychmiastowego zwolnienia zatrzymanego wobec sędziów orzekających w tej izbie. Każdy zatrzymany sędzia Sądu Najwyższego może zostać zwolniony na mocy decyzji Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, natomiast w odniesieniu do sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej decyzja ta powinna zostać uzgodniona z Prezesem Sądu Najwyższego kierującym jej pracami. Wątpliwości istotnie budzić może ograniczenie uprawnień Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, mających swe źródło w art. 181 Konstytucji RP i trafna może okazać się prokonstytucyjna wykładnia wskazująca na jedynie opiniodawczy charakter owego „uzgodnienia” Por. K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym…, s. 176-177. , jednak z całą pewnością regulacji tej nie można postrzegać jako przyznania Prezesowi Sądu Najwyższego kierującemu pracami Izby Dyscyplinarnej prawa do nakazania zwolnienia zatrzymanego sędziego. Należyte więc odczytanie tych przepisów, wbrew poglądowi W. Wróbla, nie stanowi argumentu za wyodrębnieniem Izby Dyscyplinarnej z Sądu Najwyższego, a wręcz potwierdza jej status jako konstytucyjnie tożsamej z pozostałymi izbami, wchodzącymi w skład tego sądu.

Nieprawdziwe jest także stwierdzenie (s. 26), że izba jest organem sądowym, który rozpoznaje w pierwszej – i jedynej – instancji odwołania od rozstrzygnięć organów korporacyjnych dotyczących spraw dyscyplinarnych adwokatów, radców prawnych, notariuszy, sędziów sądów powszechnych, sędziów sądów wojskowych, prokuratorów IPN, prokuratorów oraz komorników sądowych (a także asesorów, referendarzy czy aplikantów występujących w stosownych ustawach dotyczących tych zawodów prawniczych).

Otóż po pierwsze, Izba Dyscyplinarna w ogóle nie rozpoznaje odwołań od rozstrzygnięć organów korporacyjnych dotyczących spraw dyscyplinarnych adwokatów, radców prawnych, notariuszy oraz komorników sądowych, a także asesorów, referendarzy czy aplikantów, o których mowa w stosownych ustawach dotyczących tych zawodów prawniczych. Odwołania rozpoznawane są bowiem przez właściwe korporacyjne sądy drugiej instancji każdego z tych zawodów. Po wtóre, rozpoznając sprawy kasacyjne czy wznowieniowe dotyczące prawomocnie zakończonych postępowań dyscyplinarnych adwokatów, radców prawnych, notariuszy czy komorników sądowych, izba nie jest ani pierwszą, ani trzecią instancją, czego – jak się wydaje – nie trzeba szerzej uzasadniać W tym miejscu wystarczy, jak się wydaje, zacytować pogląd wyrażony przez P. Wilińskiego, Prawo do dwuinstancyjnego postępowania (w:) System prawa karnego procesowego, t. 6, Strony i inni uczestnicy postępowania karnego, red. P. Hofmański, C. Kulesza, LEX/el. 2016, teza 7.1.3.6.9, który stwierdza, że „ze względu na powszechność nieporozumień powstających przy ocenie wzajemnej relacji art. 78 do art. 176 ust. 1 Konstytucji RP podkreślić trzeba, że ten ostatni stanowi przepis szczególny w stosunku do art. 78 Konstytucji RP. O ile bowiem pierwszy wskazuje prawo do odwołania od każdego orzeczenia bez względu na podmiot rozstrzygający, o tyle drugi, ustalając wyższy standard, odnosi się jedynie do postępowania sądowego. Tym samym gwarancje wynikające z art. 176 ust. 1 Konstytucji RP nie odnoszą się do postępowań prowadzonych od początku przed innymi niż sąd organami. Wbrew wyrażanym też niekiedy poglądom, zasada dwuinstancyjności nie stanowi elementu prawa do sądu na podstawie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 6.10.2004 r., SK 23/02, OTK-A 2004/9/89; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24.10.2007 r., SK 7/06, OTK-A 2007/9/108)”; por. także G. Artymiak, Zasada instancyjności (w:) System prawa karnego procesowego, t. 5, Sądy i inne organy postępowania karnego, red. P. Hofmański, Z. Kwiatkowski, Warszawa 2015, LEX/el., teza 2.1.4.6; postanowienie SN z 2.02.2012 r. (III SO 21/11), LEX nr 1215452; postanowienie SN z 14.04.2015 r. (II UK 310/14), LEX nr 1678078; zob. także uwagi i orzecznictwo zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 15.11.2017 r. (IV KS 5/17), LEX nr 2410631, jak też W. Kozielewicz, Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy, Warszawa 2016, s. 26–30, 105–109, 116–117. . Jej konstytucyjna kompetencja do rozpoznawania nadzwyczajnych środków odwoławczych w zakresie postępowań dyscyplinarnych zawodów prawniczych nie różni się natomiast normatywnie niczym od podstaw rozpoznawania takich samych spraw względem lekarzy, farmaceutów, rzeczników patentowych czy przedstawicieli innych jeszcze zawodów, w innych izbach Por. wyrok SN z 12.04.2006 r. (III PO 1/06), OSNP 2007/9–10, poz. 147. .

Izba Dyscyplinarna w ogóle nie rozpoznaje spraw referendarzy i aplikantów. Jest natomiast sądem odwoławczym dla spraw dyscyplinarnych sędziów i prokuratorów, a w bardzo wąskim zakresie także sądem pierwszej instancji. Tak jak już wspomniano wyżej, w części dotyczącej postępowania dyscyplinarnego i immunitetowego sędziów Sądu Najwyższego oraz spraw obu tych kategorii rozpoznawanych w drugiej instancji wobec sędziów sądów powszechnych i wojskowych, aktualny zakres kognicji SN jest analogiczny jak w ciągu piętnastu lat obowiązywania poprzednich przepisów.

Niewątpliwie błędna jest także teza (s. 27), że Izba Dyscyplinarna w sposób kanoniczny spełnia kryterium szczególnego sposobu powołania do sądu wyjątkowego, jako jednej z podstawowych cech wyróżniających sąd takiego typu, w szczególności z powodu powołania danej osoby na stanowisko sędziego w Izbie Dyscyplinarnej do tej konkretnie izby, a nie ogólnie do Sądu Najwyższego.

Na wstępie wskazać trzeba, że zarówno wymagania stawiane kandydatom w art. 30 ustawy o SN, jak też sama procedura powołania na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, o której mowa w art. 31–34 ustawy o SN, jest identyczna w odniesieniu do każdej z izb, do której aplikuje kandydat. Izba Dyscyplinarna nie stanowi tu żadnego wyjątku. Na etapie zgłaszania się do konkursu trzeba wskazać izbę, w której znajduje się wolne stanowisko sędziowskie, o które kandydat się ubiega, niezależnie czy dotyczy to Izby Cywilnej, Dyscyplinarnej, Karnej, Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych czy też Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Podobnie zresztą proces zgłaszania się kandydatów do Sądu Najwyższego przedstawiał się w minionych latach – do konkretnej, wybranej przez aspirującą osobę izby.

Kwestia samego powołania na stanowisko sędziowskie w artykule została opisana nieprawdziwie. Sędziowie Sądu Najwyższego orzekający w Izbie Dyscyplinarnej powołani zostali, tak jak sędziowie orzekający w każdej innej izbie w tym sądzie, na stanowiska sędziów Sądu Najwyższego, a nie sędziów Izby Dyscyplinarnej Zob. przykładowo „Monitor Polski” z 2018 r., poz. 993; również uzasadnienie postanowienia SN z 9.05.2019 r. (II DSI 37/18), LEX nr 2696016. . Dostępne w  systemach informacji prawnej postanowienia Prezydenta RP o powołaniach sędziowskich są identyczne od wielu lat: przyjmując za podstawę art. 179 Konstytucji RP, nie wskazują izby, w której powołany sędzia ma orzekać.

Także okoliczności związane z wygaśnięciem stosunku służbowego oraz przejściem lub przeniesieniem w stan spoczynku są identyczne dla sędziów ze wszystkich izb (art. 36–39 ustawy o SN).

Wysunięty więc przez W. Wróbla wniosek, jako oparty na oczywiście nieprawdziwych założeniach, nie może być uznany za merytorycznie poprawny.

Omawiając uwagi związane z możliwością uzyskiwania dodatku przez sędziów Sądu Najwyższego orzekających w Izbie Dyscyplinarnej oraz mniejszym ich obciążeniu sprawami (s. 28), stwierdzić trzeba, że są one tak prawdziwe, jak niepełne. Przypomnieć należy, że art. 31 i art. 43 ustawy o SN w żaden sposób nie różnicują podstawowych obowiązków sędziowskich oraz czasu pracy – w zależności od izby, w której dany sędzia orzeka. Czas pracy sędziego w każdej z izb określony jest wymiarem jego zadań. Podawane porównania obciążenia sprawami w poszczególnych izbach Postanowienie SN z 12.06.2019 r. (II PO 3/19), pkt 96 uzasadnienia; wyrok SN z 5.12.2019 r. (III PO 7/18), pkt 74 uzasadnienia, LEX nr 2746893. nie uwzględniają specyfiki postępowań prowadzonych przed Izbą Dyscyplinarną, gdzie wielokrotnie do załatwienia jednej sprawy niezbędne jest przeprowadzenie kilku lub kilkunastu wielogodzinnych rozpraw lub posiedzeń. Niemożliwe jest w tej izbie, co wynika z zasadniczej odmienności rozpoznawanych spraw, wyznaczenie kilkunastu posiedzeń w odstępach piętnastominutowych, jak zdarza się to wielokrotnie na wokandach innych izb. Niezależnie natomiast od tego sędziowie orzekający w Izbie Dyscyplinarnej nie mają możliwości podjęcia działań mogących doprowadzić do zwiększenia ich obciążenia i wyrównania proporcji z sędziami orzekającymi w innych izbach. Zauważyć też należy, że realizacja środków tymczasowych zarządzonych w dniu 8.04.2020 r. przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej Postanowienie TSUE z 8.04.2020 r. w przedmiocie środków tymczasowych w sprawie C-791/19 R, ECLI:EU:C:2020:277. statystykę tę jeszcze pogarsza. Odnosząc się natomiast do ustawowo przewidzianego dodatku, wskazać należy, że otrzymują go jedynie ci z sędziów, którzy nie są zatrudnieni w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego lub naukowego. Związany on jest, jak wprost wynika z treści art. 48 § 7 ustawy o SN, z zakazem jakiegokolwiek innego zatrudnienia, określonym w art. 44 § 11 ustawy o SN, a także z możliwością brania udziału w konferencjach lub szkoleniach tylko bez wynagrodzenia. Ograniczenia takie nie dotyczą sędziów orzekających w pozostałych izbach SN K. Szczucki, Ustawa o Sądzie Najwyższym…, s. 304–305. .

Za nieporozumienie uznać należy przywołaną przez W. Wróbla odrębność proceduralną, w dodatku o charakterze fundamentalnym, bądź też tezę o inkwizycyjnym charakterze postępowania.

Przypomnieć należy, że sądami dyscyplinarnymi pierwszej instancji dla sędziów i prokuratorów zasadniczo są sądy korporacyjne – na podstawie art. 110 § 1 pkt 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych Ustawa z 27.07.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 52), dalej p.u.s.p. i art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z 28.01.2016 r. – Prawo o prokuraturze Ustawa z 28.01.2016 r. – Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2017 r. poz. 1767). . To do tych sądów trafiają zatem co do zasady ewentualne zażalenia na umorzenie postępowania dyscyplinarnego przez właściwego rzecznika. Wyjątkiem w tej sytuacji mogą być jedynie sprawy o przewinienia dyscyplinarne wyczerpujące znamiona czynów zabronionych oraz te popełnione przez sędziów Sądu Najwyższego A. Roch, Rzecznik dyscyplinarny sędziów jako dominus litis postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego, „Prokuratura i Prawo” 2020/4–5, s. 60–61. .

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za niemożliwą uznać należy opisaną w publikacji sytuację, w której Prezes SN miałby zobligować rzecznika dyscyplinarnego do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, a w przypadku gdy ten odmówi, w trybie zażalenia skierować zażalenie do sądu dyscyplinarnego, którego skład osobowy sam wyznaczy, a następnie sam będzie uczestniczył w rozpoznaniu tego środka odwoławczego jako przewodniczący składu orzekającego. Przede wszystkim podkreślić należy, że Prezes SN nie ma omawianych kompetencji w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych i wojskowych, a także prokuratorów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Uprawnienie to przysługuje mu wyłącznie w odniesieniu do sędziów Sądu Najwyższego, a więc mowa jest o sytuacji absolutnie wyjątkowej – w okresie od wejścia w życie obowiązującej ustawy o SN do Izby Dyscyplinarnej nie wpłynął żaden wniosek dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego SN, zarejestrowano jedynie jedną sprawę dotyczącą zażalenia na postanowienie Rzecznika Dyscyplinarnego SN odmawiające wszczęcia postępowania Pozostaje ona aktualnie bez biegu, zgodnie z opisanym wyżej postanowieniem TSUE z 8.04.2020 r. , gdzie autorem środka odwoławczego nie jest Prezes SN. Analizując przedstawiony przykład w oparciu o art. 76 ustawy o SN, wskazać należy, że Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego podejmuje czynności wyjaśniające na żądanie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Dyscyplinarnej, Kolegium Sądu Najwyższego, Prokuratora Generalnego, Prokuratora Krajowego lub z własnej inicjatywy. W sytuacji gdy rzecznik dyscyplinarny nie znajdzie podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego na żądanie któregoś z wymienionych organów, wydaje postanowienie o odmowie jego wszczęcia, którego odpis im wszystkim doręcza. W terminie 30 dni każdemu z uprawnionych służy zażalenie do sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji – którym jest Wydział Pierwszy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Analogicznie sytuacja przedstawia się, jeżeli Rzecznik Dyscyplinarny SN nie znajdzie podstaw do złożenia wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej i wyda postanowienie o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego. Wskazać jednak należy, że w sytuacji złożenia wniosku o podjęcie czynności wyjaśniających, bądź w razie zaskarżenia decyzji rzecznika, Prezes Sądu Najwyższego kierujący pracą Izby Dyscyplinarnej w oczywisty sposób powinien podlegać wyłączeniu z takiego postępowania z przyczyn przewidzianych w art. 41 § 1 w zw. z art. 42 § 1 k.p.k. Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 1987), dalej k.p.k. Jakikolwiek jego dalszy udział w sprawie po wyrażeniu swojej oceny w formie stanowiska procesowego byłby więc wykluczony. Z całą pewnością nie mógłby on być członkiem składu orzekającego w takiej sprawie, czy to rozpoznając ją merytorycznie, czy to orzekając w kwestii incydentalnej.

Odnosząc się jeszcze do przewidzianej w art. 76 § 6 ustawy o SN sytuacji, gdy w przypadku uchylenia zaskarżonego postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, wskazania sądu dyscyplinarnego co do dalszego postępowania są dla rzecznika wiążące, oznacza to zasadniczo, że stosując odpowiednio art. 330 k.p.k. W zakresie § 1 i § 2 zd. 1 k.p.k. ma on wynikający z art. 114 § 3 p.u.s.p. obowiązek wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, a zatem i sporządzenia zarzutu, a następnie ogłoszenia go sędziemu i wezwania do złożenia wyjaśnień. Sąd może także, uznając decyzję o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego za przedwczesną, nakazać realizację określonych czynności w fazie postępowania wyjaśniającego. Wskazania sądu dyscyplinarnego mogą jednak dotyczyć tylko biegu postępowania do chwili podejmowania przez rzecznika decyzji merytorycznej. Ze stosowanego odpowiednio art. 330 § 2 zd. 1 k.p.k. wynika, że jeżeli rzecznik prowadzący postępowanie nadal nie znajduje podstaw do oskarżenia sędziego, wydaje ponownie postanowienie o umorzeniu postępowania lub odmowie jego wszczęcia. Nie ma podstaw do wiązania rzecznika, będącego w postępowaniu dyscyplinarnym niezależnym podmiotem, poglądem innego organu co do sposobu zakończenia postępowania. „Dalsze postępowanie” należy rozumieć jako konieczność przeprowadzenia wskazanych dowodów lub wyjaśnienia określonych wątpliwości, ewentualnie wszczęcia i przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego. Ostateczna ocena zebranych dowodów i wynikający z niej sposób zakończenia postępowania zawsze musi być efektem samodzielnych, niezależnych działań rzecznika dyscyplinarnego Por. A. Roch, Rzecznik dyscyplinarny sędziów…, s. 57. .

Odnosząc się w dalszej kolejności do wskazania (s. 29–30), że kompetencją Izby Dyscyplinarnej objęto „konkretne czyny popełnione przed ustanowieniem tej izby”, przez co ma ona spełniać charakterystykę sądu wyjątkowego także w wąskim znaczeniu, jako sądu stworzonego ex post, który ma orzekać w konkretnych, indywidualnych sprawach, wystarczy wskazać na treść art. 122 ustawy o SN, zgodnie z którym z chwilą wejścia w życie tej ustawy postępowania dyscyplinarne toczą się nadal według przepisów dotychczasowych, do zakończenia sprawy w danej instancji lub zakończenia postępowania wyjaśniającego. W zakresie więc właściwości poszczególnych organów prowadzących postępowania dyscyplinarne sensu largo nowa ustawa przyjęła jej petryfikację. Częściowe natomiast chwytanie przez przepisy proceduralne, z jakimi mamy tu niewątpliwie do czynienia, sprawy „w lot”, po wejściu postępowania w fazę sądową lub przejściu do drugiej instancji, jest powszechną praktyką stosowaną przez ustawodawcę Por. W. Grzeszczyk, Komentarz do ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego (w:) Kodeks postępowania karnego, dostęp Lex/2019, z przywołanym tam orzecznictwem i dalszymi publikacjami. . Należy przypomnieć, że zgodnie z niekwestionowanym poglądem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z 29.11.2016 r. (I KZP 10/16) OSNKW 2016/12, poz. 79. , gdy zmiana prawa następuje w trakcie trwającego procesu karnego, ustawodawca dostosowuje do dokonywanych przez siebie zmian wybór określonych dyrektyw postępowania, konkretyzując je w przepisach intertemporalnych. Reguły te dotyczą bądź zasady dalszego stosowania „prawa dawnego”, bądź bezpośredniego stosowania „prawa nowego”. Podstawową formą rozwiązywania problemów intertemporalnych na gruncie prawa karnego procesowego jest przy tym reguła stosowania prawa nowego (lex nova), zwana regułą bezpośredniego stosowania ustawy nowej albo regułą „chwytania w locie” Zob. H. Paluszkiewicz, Studia z zakresu problematyki intertemporalnej w prawie karnym procesowym, Warszawa 2016, s. 3, 15, 19. . Przyjęte więc w związku z wejściem w życie ustawy o SN rozwiązania są prawodawczą regułą, nie zaś wyjątkiem, w dodatku mającym świadczyć o „specjalności” jednej z izb Sądu Najwyższego.

Kwestię zaś zastosowania przepisów o charakterze materialnym do przewinień dyscyplinarnych popełnionych przed wejściem w życie tej ustawy reguluje treść art. 4 § 1 k.k. Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950), dalej k.k. , odpowiednio przecież stosowanego także w postępowaniach dyscyplinarnych na podstawie art. 128 p.u.s.p. Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, co do zasady stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza (korzystniejsza) dla obwinionego sędziego. Nie ma więc w istocie mowy o jakiejkolwiek „wyjątkowości” w tym zakresie i zaistnieniu jakiegokolwiek elementu mogącego wskazywać na powołanie specjalnego sądu do orzekania w konkretnej sprawie.

Nietrafne są także zawarte w artykule (s. 28–29, 33) stwierdzenia, że w Izbie Dyscyplinarnej dwuinstancyjność zachowana jest jedynie formalnie, gdyż ma ona charakter poziomy, a w związku z ograniczonym liczbowym składem tej izby charakter pozorny (podobne zdanie wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 5.12.2019 r. Wyrok SN z 5.12.2019 r. (III PO 7/18), LEX nr 2746893, pkt 64 uzasadnienia. ). Zgodnie z przyjętą tezą postępowania dyscyplinarne w stosunku do osób wykonujących zawody prawnicze mają mieć charakter jednoinstancyjny, gdyż od orzeczeń tych nie przysługuje środek odwoławczy ani w trybie zwykłym, ani nadzwyczajnym, z uwagi na wyłączenie możliwości złożenia kasacji (także nadzwyczajnej) od tych orzeczeń.

Takie stwierdzenia, czy to formułowane w doktrynie, czy w orzecznictwie, są sprzeczne zarówno z przepisami, jak i praktyką. Artykuł 27 § 4 pkt 1 ustawy o SN stanowi, że Wydział Drugi Izby Dyscyplinarnej rozpoznaje odwołania od orzeczeń sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji w sprawach sędziów i prokuratorów oraz postanowień i zarządzeń zamykających drogę do wydania wyroku, w tym także zapadających w Wydziale Pierwszym tej izby. Należy podkreślić, że ustawa o SN, tworząc dwa odrębne wydziały w izbie, zapewnia realne, prawidłowe funkcjonowanie zasady dwuinstancyjności postępowania dyscyplinarnego, immunitetowego czy też z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Jest to jedyny przypadek w tym akcie prawnym, gdy to właśnie przepis rangi ustawowej tworzy wydziały w izbie Sądu Najwyższego. Przyczyną tego jest właśnie konieczność zapewnienia należytej realizacji zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego. Obsada obu wydziałów jest stała i nie ma możliwości weryfikacji decyzji procesowych przez sąd składający się z sędziów tego samego wydziału. Wyjątkiem może być jedynie sytuacja, w której taki model kontroli odwoławczej ustanawia inna ustawa procesowa (jak obecnie czyni to w znacznym zakresie Kodeks postępowania cywilnego) – nie będzie to jednak w żaden sposób wynikało z przepisów odnoszących się do Izby Dyscyplinarnej. Wydział Pierwszy tej izby stanowi co do zasady sąd pierwszej, a Wydział Drugi – sąd drugiej instancji. Nie może być więc w rzeczywistości mowy o wzajemnym ocenianiu swoich orzeczeń, do czego próbuje przekonać W. Wróbel (choć – jak widać – część składów sędziowskich, bez jakiejkolwiek weryfikacji, poglądy te powtarza).

Odnosząc się natomiast do wskazywanej w publikacji niemożności wzruszenia prawomocnych orzeczeń zapadających w Izbie Dyscyplinarnej, wspomnieć wystarczy normy zawarte w art. 125 i 126 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz art. 164 i 165 ustawy – Prawo o prokuraturze, które to wprost statuują uprawnienie określonych podmiotów do wznowienia postępowania, wszak zaliczanego do nadzwyczajnych środków zaskarżenia Tak np. W. Kozielewicz, Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów…, s. 117; por. też uwagi zawarte w postanowieniu SN z 9.05.2019 r. (II DSI 37/18), LEX nr 2696016. . Niedopuszczalność natomiast kasacji w sędziowskich postępowaniach dyscyplinarnych wprowadzona została mocą art. 56 § 6 ustawy z 23.11.2002 r. o Sądzie Najwyższym, od chwili jej wejścia w życie w dniu 1.01.2003 r. oraz na podstawie art. 122 ustawy z 27.07.2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, która weszła w życie z dniem 1.10.2001 r. Brak więc kasacji jako nadzwyczajnego środka zaskarżenia w sędziowskich postępowaniach dyscyplinarnych jest sytuacją normatywnie ugruntowaną, funkcjonującą od blisko 20 lat, niemającą nic wspólnego z powołaniem w Sądzie Najwyższym nowej izby, zajmującej się między innymi postępowaniami dyscyplinarnymi.

Trudno także uchwycić normatywny powód wskazania jako argumentu o „specjalności” Izby Dyscyplinarnej instytucji Nadzwyczajnego Rzecznika Dyscyplinarnego, przewidzianej w ustawie o SN (s. 29). Czy to rzecznik nadzwyczajny, powołany przez Ministra Sprawiedliwości lub Prezydenta RP, czy to któryś z kadencyjnych rzeczników sędziowskich lub prokuratorskich – zawsze będzie on tylko i wyłącznie stroną postępowania przed sądem i okoliczność ta nie będzie miała żadnego wpływu na procedowanie przez sąd.

Prawdą jest co do zasady, że o wyjątkowym charakterze sądu może decydować m.in. sposób powoływania jego sędziów lub składów orzeczniczych do rozpoznawania konkretnych spraw. Pomijając już niepoprawność określenia sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej, którzy są sędziami Sądu Najwyższego, analogicznie jak wszyscy inni, w każdej z pozostałych izb, zdaniem W. Wróbla (s. 29), szczególną cechą Izby Dyscyplinarnej w tym kontekście jest udział w niej osób (ławników) powołanych przez organ polityczny, jakim jest Senat, który wybiera „ławników Izby Dyscyplinarnej” zwykłą większością głosów. Powtórnie zwrócić należy uwagę na pozaustawową niepoprawność przyjętego nazewnictwa – funkcja ławnika w Sądzie Najwyższym nie jest bowiem w żaden sposób związana z Izbą Dyscyplinarną. Rozdział 6 ustawy o SN brzmi „Ławnicy Sądu Najwyższego”, a przepisy w nim zawarte, mówiące o kandydowaniu, wyborze czy wreszcie przyjęciu ślubowania przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego – każdorazowo posługują się terminem ławnika Sądu Najwyższego. Niezrozumiałe więc jest posługiwanie się określeniem „ławnika Izby Dyscyplinarnej”, tym bardziej że wyznaczający właściwość spraw z udziałem ławników art. 59 § 1 ustawy o SN wskazuje na ich uczestnictwo w rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych oraz zarówno spraw, o których mowa w art. 27 § 1 pkt 1, jak i wszystkich innych postępowań dyscyplinarnych, w których Sąd Najwyższy jest właściwy na podstawie przepisów odrębnych ustaw. Dodać także należy, że to do kompetencji organu samorządu sędziowskiego Sądu Najwyższego, jakim jest jego kolegium, z mocy art. 22 § 2 pkt 5 ustawy o SN należy ustalanie liczby ławników Sądu Najwyższego.

W tym kontekście zauważyć również trzeba, że wybór ławników do sądów powszechnych, dokonywany zgodnie z art. 160 § 1 p.u.s.p., ma (używając nomenklatury przyjętej przez W. Wróbla) równie polityczny charakter. Dokonywany jest bowiem w drodze uchwały rady gminy, podejmowanej zwykłą większością głosów J. Gudowski, T. Ereciński, J. Iwulski, Komentarz do (art. 160) ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (w:) Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2009, teza 1. . Taki jednak sposób wyboru ławników, jako wyłączna kompetencja rad gmin, zdaniem Trybunału Konstytucyjnego Wyrok TK z 29.11.2005 r. (P 16/04), OTK-A 2005/10, poz. 119. , nie jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą podziału władz i oddzieleniem władzy sądowniczej od ustawodawczej i wykonawczej. Ławnicy są pełnoprawnymi członkami składów orzekających tak w sądach powszechnych, jak i w Sądzie Najwyższym, a Trybunał uznał, że art. 160 p.u.s.p. „nie pozwala na nadmierne i arbitralne wkraczanie władzy wykonawczej w obszar funkcjonowania sądu, a tym samym przepis ten nie narusza konstytucyjnych zasad: podziału władz (art. 10 Konstytucji) oraz niezależności i odrębności sądów (art. 173 Konstytucji)”. Obawy więc o niezależność ławników zdają się być mocno przesadzone, także w oparciu o praktyczną obserwację ich funkcjonowania. Opinia wskazująca na tryb ich wyboru jako jedno z kryteriów uznania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego za sąd specjalny nie znajduje więc najmniejszego uzasadnienia.

Nadmienić też trzeba, że skład sądu w konkretnej sprawie zgodnie z § 15 ust. 2 pkt 4 i § 83a Regulaminu SN wyznacza Prezes Sądu Najwyższego, identycznie we wszystkich izbach SN, przydzielając sprawy sędziom według kolejności alfabetycznej nazwisk.

W końcowej części swojej publikacji W. Wróbel wskazał, opierając się m.in. na omówionych wcześniej w niniejszej pracy argumentach, że Izba Dyscyplinarna nie może być sądem w znaczeniu konstytucyjnym, bo nie przewiduje jej art. 175 ust. 1 Konstytucji, jako sąd wyjątkowy jest zaś zakazana w związku z wyraźnym brzmieniem art. 175 ust. 2 Konstytucji.

Stanowisko to nie jest jednak – jak wykazano – uprawnione, gdyż w znacznej części nie znajduje dostatecznej podstawy w obowiązujących normach prawnych, tak rangi konstytucyjnej, jak i ustawowej. Przedstawione przepisy, wsparte dotychczasowym orzecznictwem i poglądami nauki, nakazują sformułowany pogląd stanowczo wykluczyć. Wskazywane odrębności organizacyjne, autonomia w stosunku do innych sądów, specyficzny sposób powołania sędziów czy szczególny zakres rozpoznawanych spraw w rzeczywistości nie istnieją lub funkcjonują w nieznacznym rozmiarze, z całą pewnością nie mając przydawanego im przez W. Wróbla znaczenia.

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego ma swój konstytucyjny status tożsamy ze wszystkimi pozostałymi izbami. Istniejące pewne odrębności organizacyjne nie czynią z niej tworu działającego poza ramami wyznaczanymi ustawą zasadniczą, a służą zagwarantowaniu niezawisłości oraz silniejszej organizacyjnie niezależności od innych izb i sędziów Sądu Najwyższego, w związku z możliwością orzekania w sprawach ich właśnie dotyczących.

Jak wyjaśnił Trybunał Sprawiedliwości UE, wymaganie niezawisłości sądu (sędziego) obejmuje dwa aspekty. Pierwszy – zewnętrzny – zakłada, że organ wykonuje swe funkcje całkowicie niezależnie, bez podlegania jakiejkolwiek hierarchii służbowej lub podporządkowania komukolwiek oraz nie otrzymuje nakazów lub wskazówek z jakiegokolwiek źródła, przez co jest chroniony przed ingerencją i naciskami zewnętrznymi mogącymi zagrozić niezależności osądu jego członków przy rozpatrywaniu przez nich sporów. Drugi aspekt – wewnętrzny – łączy się z pojęciem bezstronności i dotyczy jednakowego dystansu do stron sporu i ich odpowiednich interesów w odniesieniu do jego przedmiotu. Czynnik ten wymaga przestrzegania obiektywizmu oraz braku wszelkiego interesu w rozstrzyganiu sporu, poza ścisłym stosowaniem przepisu prawa Wyroki TSUE z 19.09.2006 r., C-506/04, Wilson v. Ordre des Avocats du Barreau de Luxembourg, pkt 52; z 9.10.2014 r., C-222/13, TDC A/S v. Erhvervesstyrelsen, pkt 31 oraz z 6.10.2015 r., C-203/14, Consorci Sanitari del Maresme v. Corporació de Salut del Maresme i la Selva , pkt 20. . Wydaje się więc, że to ów drugi aspekt konieczności wyposażenia sędziów Sądu Najwyższego orzekających w Izbie Dyscyplinarnej w środki zapewniające ich dystans od stron postępowania – które dotyczyć wszak może innych sędziów tego sądu, zarówno w sprawach immunitetowych lub dyscyplinarnych, jak i z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oraz przeniesienia w stan spoczynku (po dokonaniu, w razie potrzeby, weryfikacji, o której mowa w wyroku TSUE z 19.11.2019 r. Wyrok TSUE z 19.11.2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, ECLI:EU:C:2019:982. ), stanowił rzeczywisty i zasadniczy powód przyjętych regulacji.

Na zakończenie, niejako w formie życzenia, złożonego wszystkim sędziom Rzeczypospolitej Polskiej, powtórzyć można w ślad za uchwałą trzech połączonych izb Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r., że w celu osiągnięcia standardu niezawisłości sędziów konieczne jest stworzenie pewnej atmosfery wokół działalności orzeczniczej, którą prowadzą, co wymaga zaniechania deprecjonowania sędziów oraz prezentowania – w szczególności przez polityków lub media pod ich wpływem – oczekiwań co do rozstrzygnięć w konkretnych sprawach Pkt 17 uzasadnienia wyroku TSUE z 19.11.2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, ECLI:EU:C:2019:982. . 

0%

Bibliografia

Artymiak GrażynaZasada instancyjności (w:) System prawa karnego procesowego, t. 5, Sądy i inne organy postępowania karnego, red. P. Hofmański, Z. Kwiatkowski, Warszawa 2015, LEX/el. teza 2.1.4.6
Górski AntoniUwagi o sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości przez Sąd Najwyższy (w:) Aurea praxis. Aurea theoria. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Tadeusza Erecińskiego, t. 2, Z zagadnień wymiaru sprawiedliwości, red. J. Gudowski, K. Weitz, Warszawa 2011
Grzeszczyk WincentyKomentarz do ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego (w:) Kodeks postępowania karnego, wyd. X, dostęp Lex/2019
Gudowski Jacek, Ereciński Tadeusz, Iwulski JózefKomentarz do (art. 160) ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (w:) Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2009, teza 1
Kozielewicz WiesławOdpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych i notariuszy, Warszawa 2016
Roch AdamRzecznik dyscyplinarny sędziów jako dominus litis postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego, „Prokuratura i Prawo” 2020/4–5 s. 57, 60–61
Szczucki KrzysztofUstawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz, Warszawa 2018
Wiliński PawełPrawo do dwuinstancyjnego postępowania (w:) System prawa karnego procesowego, t. 6, Strony i inni uczestnicy postępowania karnego, red. P. Hofmański, C. Kulesza, Warszawa 2016, LEX/el. teza 7.1.3.6.9
Wróbel WłodzimierzIzba Dyscyplinarna jako sąd wyjątkowy w rozumieniu art. 175 ust. 2 Konstytucji RP, „Palestra” 2019/1–2 s. 17–35
Wytrykowski KonradCzy Izba Dyscyplinarna jest sądem wyjątkowym?, „Rzeczpospolita” z 3.03.2020 r. s. 16

In English

Has an exceptional court been established in the Supreme Court within the meaning of Article 175 Section 2 of the Polish Constitution? – a polemic essay

In the article of W. Wróbel published in „Palestra” 2019/1–2 the Disciplinary Chamber of the Supreme Court has been claimed to be an extraordinary court according to its structural distinctiveness, autonomous position towards other courts, particular method of judges’ appointment as well as specific scope of its jurisdiction. Given that this thesis has been referred to by the Supreme Court in many judgments, but without detailed explanation, it is important to review the abovementioned opinion. The Author claims that the structure and status of the Disciplinary Chamber of the Supreme Court do not prejudge that it constitutes the extraordinary court.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".