Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 9-10/2015

Czy zawezwanie do próby ugodowej powinno mieć wpływ na bieg terminu przedawnienia?

P ytanie to stawiam w nawiązaniu do ustaleń Andrzeja Szlęzaka zaprezentowanych w artykule opublikowanym na łamach „Przeglądu Sądowego” w czerwcu ubiegłego rokuA. Szlęzak, Czy zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia?, „Przegląd Sądowy” 2014, nr 6, s. 7–18.. Autor podjął się odpowiedzi na pytanie, które – wobec stanowiska Sądu Najwyższego i przeważającej części doktrynyZob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 17 czerwca 2014 r., V CSK 586/13, LEX nr 1493992; A. Brzozowski, Komentarz do art. 123, (w:) Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1–44910, red. K. Pietrzykowski, System Informacji Prawnej Legalis 2013. – mogłoby wydawać się bezprzedmiotowe: czy zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia?

Punktem wyjścia jest art. 123 § 1 pkt 1 Kodeksu cywilnego (k.c.), zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Wykształciły się dwa sposoby rozumienia kryterium „bezpośredniości”. Według pierwszego z nich czynnościami przedsiębranymi bezpośrednio w celach wymienionych w przytoczonym powyżej przepisie są czynności, które potencjalnie prowadzą do osiągnięcia owych celów. Zgodnie z drugim sposobem są to wyłącznie czynności konieczne do realizacji tych celówB. Kordasiewicz, (w:) System Prawa Prywatnego, t. 2, Prawo cywilne – część ogólna, red. Z. Radwański, Warszawa 2008, s. 652..

Zarówno w orzecznictwie, jak i w wypowiedziach zdecydowanej większości przedstawicieli doktryny przyjmowane jest pierwsze z zaprezentowanych stanowisk. Podstawowym argumentem podnoszonym na rzecz takiego sposobu interpretacji jest jednoznaczność rezultatów wykładni językowej. Bezpośredniość oznacza brak pośrednictwa, zatem kryterium zawarte w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. spełniają czynności, które nie wymagają dodatkowych działań, aby osiągnięte zostały wskazane przez ustawodawcę cele. Wobec tego zawezwanie do próby ugodowej jest tego rodzaju czynnością, gdyż efekt przeprowadzenia postępowania pojednawczego i zasądzenia roszczenia w następstwie wniesienia pozwu może być taki sam. Kolejnym argumentem jest podobieństwo postępowania pojednawczego i mediacji, która z mocy wyraźnego postanowienia przepisu art. 123 § 1 pkt 3 k.c. bieg przedawnienia przerywa. Podnosi się także, że istnieją czynności „konieczne”, które nie spełniają kryterium „bezpośredniości” w przytoczonym rozumieniu językowym, a kwalifikowanie ich jako czynności przerywające bieg terminu przedawnienia może powodować odwlekanie momentu zakończenia biegu tego terminuA. Szlęzak, Czy zawezwanie, s. 10–15 oraz B. Kordasiewicz, (w:) System, s. 651–656 i przywoływana tam literatura..

Zwolennicy drugiego ze sposobów interpretowania zwrotu zawartego w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. zaprzeczają twierdzeniom o jednoznaczności rezultatów wykładni językowej i podnoszą, że konieczne jest przeprowadzenie wykładni funkcjonalnej. Przyjmowanie, że pojęcie „czynności przedsięwzięte bezpośrednio…” oznacza czynności potencjalnie pozwalające na osiągnięcie celów wymienionych przez ustawodawcę, powoduje, iż przedawnienie nie spełnia swoich funkcji (co pokazuje właśnie nierzadki w praktyce przykład traktowania zawezwania do próby ugodowej nie jako zaproszenia do negocjacji, a jako sposobu na zapobieżenie upływowi terminu przedawnienia). Dodatkowo przywoływany jest cel posłużenia się przez kodyfikatorów słowem „bezpośrednio”, jakim miało być ograniczenie katalogu czynności przerywających bieg terminu przedawnienia na gruncie podobnej regulacji Kodeksu zobowiązańB. Kordasiewicz, (w:) System, s. 652–656; M. Pyziak-Szafnicka, Komentarz do art. 123, (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Część ogólna, red. P. Księżak, M. Pyziak-Szafnicka, System Informacji Prawnej LEX 2014, pkt C..

Andrzej Szlęzak, podzielając i rozwijając tę argumentację, konkluduje: „(…) ani wszczęcie mediacji, ani zawezwanie do próby ugodowej, nie są czynnościami przedsiębranymi bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. O ile jednak pierwsza z tych czynności przedawnienie przerywa, bo ustawa wprost tak stanowi, o tyle druga nie – bo różnice pomiędzy postępowaniem mediacyjnym a pojednawczym są na tyle znaczne, że analogii nie uzasadniają. Z kolei przymiot bezpośredniości mają tylko czynności konieczne dla uzyskania zaspokojenia roszczenia, do których zawezwanie do próby ugodowej się nie zalicza. Gdyby zaś ten ostatni pogląd uznać za nieprzekonujący, to w każdym razie należałoby zrewidować dotychczasowe liberalne stanowisko, zezwalające na wielokrotne przerywanie biegu przedawnienia przez kolejne zawezwania do prób ugodowych, dopuszczając badanie ex post rzeczywistego celu, w jakim do prób ugodowych zapraszano, przeprowadzane nie tylko w odniesieniu do ostatniej takiej próby, ale także każdej wcześniejszej”.A. Szlęzak, Czy zawezwanie, s. 17.

Z uwagi na podejmowane w doktrynie analizy oczywisty jest pogląd, że wykładnia językowa wyrażenia „czynność przedsięwzięta bezpośrednio w celu…” nie daje jednoznacznych rezultatów i należy odwołać się do rezultatów wykładni funkcjonalnej. Przekonujące są także argumenty na rzecz interpretacji, zgodnie z którą czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia/zaspokojenia roszczenia może być tylko czynność konieczna do osiągnięcia tego celu.Ibidem, s. 13–17.

Wydaje się przy tym, że kolejnym doniosłym argumentem na rzecz wskazanego powyżej sposobu interpretacji jest brak możliwości zaaprobowania drugiego – powoływanego ewentualnie – postulatu A. Szlęzaka. Należy zgodzić się, że gdyby przyjmować, iż czynnościami przedsiębranymi bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia mogłyby być też czynności potencjalnie tylko do zaspokojenia prowadzące (czyli także zawezwanie do próby ugodowej), konieczne stałoby się ograniczenie dopuszczalności wielokrotnego przerywania biegu terminu przedawnienia przez wielokrotne zapraszanie do postępowania pojednawczego. Nie trzeba bowiem powtarzać, do jakich sytuacji prowadzi przyjęcie a priori, że zawezwanie do próby ugodowej ze swojej natury stanowi desygnat wyrażenia użytego w art. 123 § 1 Kodeksu cywilnego.

Pierwszy ze sposobów ograniczenia dopuszczalności przerwania biegu terminu przedawnienia przez drugie i każde następne zawezwanie do próby ugodowej – polegający na badaniu motywacji leżącej u podstaw zgłoszenia kolejnego wniosku – jest krokiem niedopuszczalnym. Zwrot zawarty w art. 123 § 1 k.c. jest bowiem zwrotem nieostrym. Zwroty te służą ustawodawcy do uelastycznienia tekstu prawnego, wobec czego ich zakresy nie mogą być arbitralnie, „mechanicznie” ograniczane. Z takim właśnie ograniczeniem mamy do czynienia w wypadku przyjęcia, że pierwsze zawezwanie do próby ugodowej zawsze mieści się w klasie czynności przedsiębranych bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia. Proponowane rozstrzygnięcie pozostanie półśrodkiem i przyniesie zmianę li tylko statystyczną (zmniejszenie liczby nadużyć), a wcale nie merytoryczną.

Jedynym poprawnym (z wykładniowego punktu widzenia) rozwiązaniem jest rozwiązanie zaproponowane przez A. Szlęzaka. W istocie pozwalałoby ono doprowadzić do stanu, w którym w największym możliwym stopniu realizowana byłaby norma dekodowana m.in. z art. 123 § 1 k.c. Niemniej jednak wydaje się, że również to rozwiązanie nie jest satysfakcjonujące. Nie chodzi nawet o często pojawiający się w odniesieniu do propozycji badania motywacji zarzut braku możliwości realizacji takich zamierzeń. Mówi się wszak, że dowodzenie czegoś tak trudno uchwytnego jak intencje z góry skazane jest na niepowodzenie. Pogląd ten nie jest jednak uzasadniony – przecież zdarzają się przypadki, w których ustawodawca uzależnia określony skutek prawny od wystąpienia takiej, a nie innej motywacji, której istnienie stwierdza sądZob. np. R. Bout, La gestion d’affaires en droit français contemporain, Paris 1972 (w zakresie doświadczenia judykatury francuskiej w badaniu tzw. intencji altruistycznej jako przesłanki powstania zobowiązania z tytułu prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia)..

Problematyczne jest to, że dopuszczenie każdorazowego badania ex post, czy zawezwanie do próby ugodowej przedsięwzięte było bezpośrednio w celu zaspokojenia roszczenia (a w konsekwencji czy doprowadziło do przerwania biegu terminu przedawnienia), nie dawałoby – zwłaszcza dłużnikowi jako beneficjariuszowi przedawnienia – pewności co do jego sytuacji prawnej. Do czasu rozstrzygnięcia sporu nie miałby bowiem pełnej jasności, w jaki sposób zostanie ocenione zachowanie uprawnionego, a zatem czy przysługujące przeciwko niemu roszczenie już się przedawniło, czy jeszcze nie, i kiedy ewentualnie skutek dawności mógłby nastąpić. Sytuacja byłaby szczególnie kłopotliwa w przypadku wielokrotnego inicjowania postępowania pojednawczego. Abstrahując od tego, że jednym z argumentów przywoływanych na rzecz istnienia przedawnienia jest stabilizacja stosunków społecznych, wskazuje się także dążenie do zapobiegania problemom dowodowym. Wobec przyjęcia proponowanego rozwiązania zapobiegliwy dłużnik stanąłby w obliczu konieczności zabezpieczania i przechowywania dowodów przez niedający się bliżej określić okres. Wydaje się, że w przypadku instytucji, która spełniać ma tego rodzaju funkcje, należałoby unikać wprowadzania rozwiązań niepozwalających na jednoznaczne kwalifikacje prawne.

Wobec powyższego trzeba przesądzić, że de lege lata zawezwanie do próby ugodowej nie prowadzi do przerwania biegu terminu przedawnienia. W tym jednak miejscu powstają kolejne dwa pytania. Pierwsze z nich to pytanie zawarte w tytule niniejszego artykułu: czy zawezwanie do próby ugodowej powinno mieć wpływ na bieg terminu przedawnienia roszczeń?

Oczywiście należałoby wziąć pod rozwagę jedynie przypadek zainicjowania postępowania pojednawczego rzeczywiście w celu przeprowadzenia próby ugodowego rozwiązania sporu. Wydaje się, że już intuicyjnie wyczuwalna jest niesprawiedliwość rozwiązania przewidującego dalszy bieg terminu przedawnienia (zwłaszcza gdy jest on krótki) w czasie pomiędzy zaproszeniem do rozmów a ich zakończeniem bądź odrzuceniem oferty negocjacji. Odczucie to zdaje się potwierdzać obecny trend interpretacji art. 123 § 1 k.c. Dlaczego miałoby to być niesprawiedliwe? Otóż po zawezwaniu do próby ugodowej wierzyciel znajduje się w specyficznym stanie braku możliwości działania skierowanego na dochodzenie/zaspokojenie przysługującego mu roszczenia.

Co warto odnotować, na brak możliwości podejmowania dalszych działań, jako na okoliczność uzasadniającą zaliczenie danej czynności do grupy aktów przerywających bieg terminu przedawnienia, powołują się również zwolennicy akceptowanej tu koncepcji tzw. „czynności koniecznych”B. Kordasiewicz, (w:) System, s. 655.. Intuicje te są zgodne ze sformułowaną w średniowieczu i utrwaloną w europejskiej tradycji prawnej zasadą contra non valentem agere non currit praescriptio.Zob. J. Hilaire, Adages et maximes du droit français, Paris 2013, s. 39–40; art. 2251 francuskiego Code civil.

Przyjęcie poglądu, że zawezwanie do próby ugodowej powinno mieć wpływ na bieg terminu przedawnienia roszczeń, pociąga za sobą pytanie: jakiego rodzaju miałby to być wpływ? Przypominam jedynie dla porządku – znane są dwa rodzaje mechanizmów oddziałujących na bieg terminu przedawnienia, wyróżnione na podstawie kryterium wywieranego skutku – tj. przerwanie oraz wstrzymanie biegu. Wstrzymanie obejmuje podobne do siebie w istocie zawieszenie, wstrzymanie rozpoczęcia i wstrzymanie zakończenia biegu terminu przedawnieniaZob. T. Pałdyna, Przedawnienie w polskim prawie cywilnym, Warszawa 2012, s. 151.. Jakiego rodzaju rationes leżą u podstaw wymienionych rozwiązań – w jakich sytuacjach powinny znajdować zastosowanie?

Uzasadnienie przerwy biegu terminu przedawnienia, powodującej unicestwienie znaczenia dotychczasowego biegu terminu i rozpoczęcie nowego, związane jest z uzasadnieniem samego przedawnienia, na które składają się upływ czasu i bierność uprawnionego. W sytuacji gdy uprawniony zacznie dochodzić swego prawa/zaspokojenia roszczenia, nie można już mówić o bierności – odpada zatem jeden z elementów konstytuujących sens przedawnienia.

Wstrzymanie biegu terminu przedawnienia ma natomiast na celu uwzględnienie elementu słusznościowego, tzn. przekonania o tym, że licząc upływ okresu bierności uprawnionego, nie powinno się brać pod uwagę czasu, w którym nie mógł on podjąć stosownych czynności. W pewnym zakresie podobną funkcję spełnia konkurencyjny termin przedawnienia, w ramach którego termin względny liczony jest a tempore scientiae.Ibidem, s. 150.

Widać zatem wyraźnie, że powody, dla których zawezwanie do próby ugodowej powinno mieć wpływ na bieg terminu przedawnienia, doskonale korespondują z uzasadnieniem mechanizmu, jakim jest wstrzymanie biegu tego terminu, a nie jego przerwanie. Wniosek ten znajduje odzwierciedlenie w art. 189 § 1 projektu części ogólnej nowego Kodeksu cywilnego, do którego nawiązuje również A. SzlęzakA. Szlęzak, Czy zawezwanie, s. 8.. Unikając na tę chwilę szczegółowej oceny zaproponowanych w projekcie rozwiązań, gdyż zadanie to przekracza ramy tego artykułu, należy wskazać istotny argument wspierający zaprezentowane powyżej rozumowanie. Jest to argument historyczny i prawnoporównawczy odnoszący się do ewolucji przedawnienia.

Regulacje przedawnienia francuskiego Code civil (CC) i niemieckiego Bürgerliches Gesetzbuch (BGB)Zob. art. 2219 i n. CC oraz § 194 i n. BGB w pierwotnych brzmieniach. Rozważania ograniczone zostały do CC i BGB ze względu na ich znaczenie w europejskiej tradycji prawnej i wpływ, jaki wywarły na polski k.c. w znacznym stopniu odzwierciedlały rozwiązania prawa rzymskiego. W konstytucji Teodozjusza II z 424 r. n.e., mocą której wprowadził on zasadę generalnego przedawnienia skarg (roszczeń), odchodząc od charakterystycznej dla prawa rzymskiego zasady nieograniczonego w czasie trwania skarg, przyczyny przerwania i zawieszenia biegu przedawnienia określone zostały restrykcyjnie. Rygoryzm polegał na wskazaniu wytoczenia powództwa jako jedynej przesłanki przerwania, a pozostawania pod opieką – jako jedynej przesłanki zawieszenia biegu przedawnieniaZob. CTh. 4,14,1 = C. 7,39,3, E. Chevreau, Le temps et le droit: la réponse de Rome. L’approche du du droit privé, Paris 2006, s. 134–135..

Choć w obu wymienionych kodyfikacjach przepisy dotyczące przerwania i zawieszenia biegu przedawnienia znacznie rozbudowano, wytoczenie powództwa nadal zaliczane było do przyczyn przerwania bieguprzedawnieniaDawny art. 2244 CC i § 209 BGB.. W CC znalazł się także art. 2245, który stanowił, że w przypadku spełnienia warunku określonego w tym przepisie wezwanie do pojednania przed bureau de paix przerywa przedawnienie.

Tak we Francji, jak i w Niemczech główny rdzeń przepisów dotyczących przedawnienia pozostawał w zasadniczo niezmienionym kształcie do początku XXI w. W związku z tym, że z biegiem czasu coraz wyraźniej ukazywała się nieefektywność regulacji przedawnienia (której przyczynami, jak się wydaje, były nie tylko przemiany, jakim podlegało prawo prywatne czy życie codzienne), stała się ona przedmiotem szeroko zakrojonej dyskusjiZob. np. R. Zimmermann, The New German Law of Obligations. Historical and Comparative Perspectives, Oxford 2010, s. 27–38..

Nowe spojrzenie na kwestię przedawnienia zaprezentowane zostało w Zasadach europejskiego prawa umów (PECL)Por. Principles, Definitions and Model Rules of European Private Law. Draft Common Frame of Reference (DCFR), t. 2, red. C. von Bar, E. Clive, Munich 2009, s. 1139–1206.. W artykule 14:302 znalazły się przepisy, zgodnie z którymi bieg terminu przedawnienia jest zawieszony od momentu rozpoczęcia postępowania sądowego zainicjowanego wniesieniem skargi. Reguła ta miałaby mieć odpowiednie zastosowanie do postępowania arbitrażowego i do wszystkich innych postępowań wszczętych w celu uzyskania dokumentu wykonalnego na równi z wyrokiemPrinciples of European Contract Law: part 3, red. O. Lando et al., The Hague–London–New York 2003, s. 179..

W komentarzu do tego artykułu przedstawiona została argumentacja odnosząca się do trzech teoretycznie możliwych skutków wytoczenia powództwa, tj. zakończenia, przerwania/odnowienia bądź zawieszenia biegu terminu przedawnienia. W kontekście drugiej z tych opcji wskazano, że „(…) jest to rozwiązanie tradycyjnie przyjmowane w systemach prawnych opartych na prawie rzymskim. Jednakże jest coś dziwnego w koncepcji, zgodnie z którą wniesienie skargi powinno spowodować odnowienie, a nie tylko zawieszenie okresu przedawnienia”Ibidem, s. 180 – tłumaczenie własne.. Wybór trzeciej z wymienionych opcji został uzasadniony w następujący sposób: „Jeżeli postępowanie prowadzi do orzeczenia co do istoty sprawy, istnieją dwie możliwości. Albo powód odnosi sukces i w tym przypadku roszczenie zostaje prawomocnie stwierdzone i przedawnia się po upływie terminu wskazanego w art. 14:202 [dotyczącym terminu przedawnienia roszczenia stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem – przyp. J. K. K.]. Albo skarga zostaje oddalona i w tym przypadku jest autorytatywnie stwierdzone, że nie ma roszczenia, które mogłoby się przedawnić. Jeżeli postępowanie kończy się bez orzeczenia co do istoty sprawy (ponieważ skarga obarczona jest błędem formalnym albo została wycofana), wierzyciel ma na wniesienie nowego powództwa jedynie tyle czasu, ile pozostało ze starego terminu przedawnienia. To właśnie to, co jest konieczne”Ibidem, s. 181 – tłumaczenie własne..

Interesujące rozwiązanie przewiduje także art. 14:304, który stanowi, że jeżeli strony prowadzą negocjacje odnoszące się do roszczenia albo do okoliczności, ze względu na które roszczenie może powstać, termin przedawnienia nie może się skończyć przed upływem roku od ostatniej wymiany informacji w ramach negocjacji. Postanowienie to, zgodnie z komentarzem stanowiące przejaw zasady dobrej wiary, wprowadzone zostało do projektu po pierwsze ze względu na konieczność zachęcania do pozasądowego rozwiązywania sporów, po drugie dlatego, aby negocjacje dla wierzyciela nie stawały się pułapką, a dla dłużnika instrumentem umożliwiającym uwolnienie się od spełnienia świadczenia. Jak zostało wskazane, termin „negocjacje” powinien być interpretowany szeroko, tak aby objąć „jakąkolwiek wymianę stanowisk, która może wywoływać u wierzyciela przekonanie, że druga strona nie zanegowała ostatecznie możliwości zadośćuczynienia roszczeniu”. W pojęciu tym mieszczą się także postępowania pojednawczePrinciples, s. 186–187..

Reforma m.in. przepisów dotyczących przedawnienia, jaka została przeprowadzona w Niemczech w 2002 r. (Die Schuldrechtsreform), przyniosła zmiany korespondujące z propozycjami przedstawionymi w projekcie PECLR. Zimmermann, The New, s. 122–158.. Zgodnie z § 204 BGB wniesienie powództwa, jak i zainicjowanie postępowania pojednawczego stanowią przyczyny zawieszenia biegu terminu przedawnienia (przyczyny odnowienia – Neubeginn – wprowadzonego w miejsce przerwania biegu terminu przedawnienia, zredukowane zostały do dwóch: uznania roszczenia przez dłużnika i zainicjowania egzekucji). Wymienioną odrębnie w § 203 BGB przesłanką zawieszenia są negocjacje prowadzone pomiędzy stronami.

Natomiast reforma francuskiego CC z 2008 r. – choć przeprowadzona pod hasłem „simplifier, réduire, fixer, libérer” – okazała się mniej rewolucyjna. Na mocy art. 2241 CC wytoczenie powództwa pozostało przyczyną przerwania biegu terminu przedawnienia. Z kolei budzący kontrowersje co do zakresu zastosowania art. 2238 CC stanowi, że mediacja lub postępowanie pojednawcze prowadzi do zawieszenia biegu terminu przedawnieniaZob. S. Amrani Mekki, Les causes de suspension et d’interruption de la prescription, (w:) La prescription extinctive. Études de droit comparé, red. P. Jourdain, P. Wéry, Bruxelles 2010, s. 485–489..

Nie ulega wątpliwości, że przykład zmian, jakie zaszły w niemieckiej oraz francuskiej regulacji przedawnienia, będzie można potraktować jako w pełni użyteczny po przekraczającym ramy niniejszego artykułu badaniu praktyki stosowania przywołanych przepisów. Niemniej jednak kierunek zmian jest wyraźny, a stojąca za nimi argumentacja przekonująca.

Analiza dyskusji toczącej się we Francji czy w Niemczech na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat pokazuje, że kodeksowe katalogi przyczyn przerwania i zawieszenia biegu terminu przedawnienia zostały ukształtowane pod wpływem konserwatyzmu nakazującego przyjąć za oczywistość pewne tradycyjne, bo wywodzące się z prawa rzymskiego czy ius commune, rozwiązania. O ile przy trzydziestoletnim terminie przedawnienia, wprowadzonym w prawie rzymskim i przyjętym do CC i BGB niejako siłą historycznego bezwładu, przerwanie czy zawieszenie jego biegu nie miało w praktyce dużej doniosłości, o tyle przy znacznie krótszych, kilkuletnich terminach (już w pierwotnych wersjach kodeksów przypisanych wielu rodzajom roszczeń) takie znaczenie zyskiwało. Na gruncie prawa polskiego, przy rezygnacji ze stanowiska, że zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia, uwzględnienie jego wpływu teoretycznie byłoby możliwe bez interwencji ustawodawcy – przy zastosowaniu instytucji nadużycia zarzutu przedawnienia. Niemniej jednak mając na uwadze złożoność problemu, o którym mowa, i pożądaną w kontekście przedawnienia troskę o szczególną klarowność stanu prawnego, ingerencja prawodawcy jest niezbędna – zawezwanie do próby ugodowej nie przerywa biegu terminu przedawnienia – powinno go jedynie wstrzymywać.

0%

In English

Should an Invitation to a Settlement Attempt Influence The Running of a Period of Prescription?

This paper refers to Andrzej Szlęzak’s text Czy zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg przedawnienia? („Przegląd Sądowy” 2014, no. 6, p. 7–18), where it was stated that an invitation to a settlement attempt does not interrupt the running of a period of prescription. The author of this paper is of the same opinion and asks two further questions: whether an invitation to a settlement attempt should have an influence on the running of the period of prescription, and then how this act should affect the period of prescription? In the presented analysis the author takes into account historical and comparative arguments.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".