Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 5-6/2015

Społeczna szkodliwość podawania się za funkcjonariusza publicznego

Artykuł 227 k.k. określa dosyć egzotyczne – rzadko rejestrowaneLiczba prawomocnych skazań z art. 227 k.k.: w 2012 r. – 16, w 2011 r. – 16, w 2010 r. – 16, w 2009 r. – 21, w 2008 r. – 22, http://isws.ms.gov.pl/pl/baza-statystyczna/opracowania-wieloletnie/ – przestępstwo polegające na podaniu się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskaniu błędnego przeświadczenia o tym innej osoby i wykonaniu czynności związanej z jego funkcją. Dla bytu tego występku konieczne jest łączne zrealizowanie dwóch znamion: nie tylko wykonanie czynności związanej z funkcją funkcjonariusza publicznego, ale również podanie się za niego lub wyzyskanie błędnego przeświadczenia o tym innej osoby. Z uwagi na znamię wprowadzania kogoś w błąd czyn ten podobny jest do oszustwa z art. 286 § 1 k.k. Jednak skutkiem owego wprowadzenia w błąd nie musi być doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem, sprawca nie musi również działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Poza tym wprowadzenie kogoś w błąd ma dotyczyć jedynie traktowania sprawcy jako funkcjonariusza publicznego, posiadającego określone kompetencje. Dlatego przepis art. 227 k.k. może co najwyżej pozostawać w jednoczynowym zbiegu właściwym (kumulatywnym) z przepisem art. 286 § 1 k.kJ. Giezek, Komentarz do art. 227 Kodeksu karnego, Lex Omega. ., nie zawiera się zaś w żadnym innym przepisie karnym.

Mimo małej częstotliwości występowania w praktyce występek ten jest stale obecny w polskim Kodeksie karnym i raczej nie zgłasza się postulatów rezygnacji z kryminalizacji wskazanego wyżej czynu, w przeciwieństwie do niektórych „dyżurnych” przestępstw typowanych do depenalizacji, jak zniesławienie, obraza uczuć religijnych, rozpowszechnianie pornografii. Wydaje się, że poważnym argumentem za utrzymaniem kryminalizacji podszywania się pod urzędnika jest specyficzny przedmiot ochrony art. 227 k.k. Określa się go jako: prawidłowość działania instytucji państwowych i samorządu terytorialnegoR. A. Stefański, Przestępstwo podawania się za funkcjonariusza publicznego (art. 227 k.k.), „Prokuratura i Prawo” 2006, z. 2, s. 7.; zaufanie do funkcjonariuszy publicznych, będące podstawą prawidłowego funkcjonowania reprezentowanych przez tych funkcjonariuszy publicznych instytucji państwowych oraz samorządowychJ. Giezek Komentarz; podobnie: O. Górniok, (w:) Kodeks karny. Część szczególna, t. 2, Komentarz do artykułów 222–316, red. A. Wąsek, Warszawa 2004, s. 47; A. Barczak-Oplustil, Kodeks karny. Część szczególna, t. II, Komentarz do art. 117–277 k.k., red. A. Zoll, Warszawa 2013, s. 1137.. Prawidłowość działania instytucji państwowych i samorządowych to inaczej prawidłowość działania państwa, a zatem fundamentalna, podstawowa, istotna kwestia dla społeczności tworzącej dane państwo. Bez gwarancji prawidłowego wypełniania swoich zadań przez funkcjonariuszy publicznych nie może być mowy o funkcjonowaniu państwa. Zatem ten rzadko stosowany w praktyce sądowej przepis, przewidujący jedynie karę grzywny, karę ograniczenia wolności i karę pozbawienia wolności do roku, stanowi jedno z narzędzi zapewnienia prawidłowego postępowania osób, które reprezentują organy władzy i inne instytucje (zgodnie z szerokim określeniem funkcjonariusza publicznego w art. 115 § 13 k.k.). Zważywszy na doniosłość decyzji podejmowanych przez rzeczywistych funkcjonariuszy publicznych, można nawet zastanawiać się, czy podszywanie się pod tych przedstawicieli państwa nie jest zagrożone zbyt łagodną sankcją.

Przed rozważaniami na temat wysokości sankcji karnej grożącej za czyn z art. 227 k.k. należy poddać analizie tytułową społeczną szkodliwość podawania się za funkcjonariusza publicznego. Pojęcie społecznej szkodliwości należy do podstawowych pojęć prawa karnego i stanowi przedmiot badań wielu karnistów. Wykładnia językowa pojęcia „społeczna szkodliwość czynu” pozwala przyjąć, że chodzi tutaj o cechę czynu wyrażającą się w naruszeniu lub możliwości naruszenia dobra prawnego, interesu jednostki lub całego społeczeństwa. Społeczna szkodliwość wiąże się z wyrządzeniem szkody, krzywdy, a więc z negatywnymi następstwami czynu, które dotykają jedną lub więcej osóbM. Derlatka, Społeczna szkodliwość czynu a definicja przestępstwa, „Prokuratura i Prawo” 2006, z. 6, s. 123.. Znamiona przestępstwa są dobrane w przepisach prawa karnego przez ustawodawcę w taki sposób, żeby możliwie najdokładniej podpadały pod te przepisy tylko czyny społecznie szkodliweI. Andrejew, Ustawowe znamiona przestępstwa, Warszawa 1959, s. 217.. Każda decyzja organu procesowego uznająca określony czyn za społecznie szkodliwy zawiera istotny przekaz społeczny o aktualności i wadze określonych dóbr, co jednych utwierdza w uznawanej przez nich aksjologii społecznej, innych – zapoznaje z tą aksjologią, a nawet do niej przekonujeR. Zawłocki, Pojęcie i funkcje społecznej szkodliwości czynu w prawie karnym, Warszawa 2007, s. 404.. Prawo, a zwłaszcza prawo karne, jest wyrazem aksjologii określonego społeczeństwa i państwaT. Szymanowski, Niektóre uwarunkowania tworzenia i stosowania prawa karnego we współczesnej Polsce, (w:) Filozofia prawa a tworzenie i stosowanie prawa, Katowice 1992, s. 289..

Kryminalizacja podawania się za funkcjonariusza publicznego w każdym polskim Kodeksie karnym, choć z użyciem różnych wyrażeń (wykonywanie czynności urzędowej przez osobę, która przywłaszczyła sobie uprawnienia urzędnika – art. 136 k.k. z 1932 r.; powoływanie się na rzekomo pełnioną funkcję publiczną albo wyzyskanie błędnego przeświadczenia o tym innej osoby i wykonywanie czynności związanej z tą funkcją – art. 238 k.k. z 1969 r.; podawanie się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskiwanie błędnego przeświadczenia o tym innej osoby i wykonywanie czynności związanej z jego funkcją – art. 227 k.k. z 1997 r.), świadczy o społecznej szkodliwości takiego czynu. Nie wyklucza to stwierdzenia znikomego stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu, formalnie wypełniającego znamiona tego występku, określenia tej szkodliwości jako nieznacznej oraz znacznej.

Za czyn o znikomej społecznej szkodliwości polegający na podawaniu się za funkcjonariusza publicznego i wykonywaniu czynności związanej z jego funkcją może być uważana zabawa w przebieranie się za policjanta i legitymowanie uczestników imprezy. Gdyby osoba przebrana za policjanta dla zabawy legitymowała osoby trzecie, nieświadome żartu, można by już mówić o wypełnieniu znamion występku z art. 227 k.k. Znaczny stopień społecznej szkodliwości podszywania się pod funkcjonariusza publicznego charakteryzowałoby zainkasowanie kwoty kilkuset złotych za wystawiony przez fałszywego policjanta mandat – wówczas, stosując kwalifikację kumulatywną, obok art. 227 k.k. należałoby powołać również art. 286 § 1 k.k.

O znacznym stopniu społecznej szkodliwości czynu w ostatnim przykładzie świadczy naruszenie dwóch rodzajów dóbr prawnych, mianowicie prawidłowości funkcjonowania aparatu państwa, upoważnionego do wymierzania kary w postępowaniu mandatowym oraz prawa własności środków pieniężnych. Jednak kwalifikacja jedynie z art. 286 § 1 k.k. nie oddaje całej zawartości kryminalnej czynu, stawiając na równi uzurpację uprawnień Policji oraz zwykłe wprowadzenie w błąd albo wyzyskanie błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Państwo nie może tolerować bezprawnego przywłaszczania sobie uprawnień zastrzeżonych dla osób występujących w jego imieniu. Brak sankcji karnej za samo oszukiwanie innych osób co do posiadania określonych kompetencji, nawet bez niekorzystnego rozporządzenia mieniem ofiary, narażałby na szwank powagę państwa i jego organów.

Skoro mowa o sankcji karnej, należy stwierdzić, że obowiązująca regulacja w tym zakresie nie wydaje się prawidłowa. Kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku przewidziana w art. 227 k.k. w porównaniu z karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu za „zwykłe” oszustwo z art. 286 § 1 k.k. może oznaczać, że dobre imię organów państwowych znaczy o wiele mniej niż własność obywatela tego państwa. Nawet za oszustwo w wypadku mniejszej wagi grozi dwukrotnie wyższa kara pozbawienia wolności niż za typ podstawowy podszywania się pod funkcjonariusza publicznego. Biorąc pod uwagę rodzaj dóbr prawnych chronionych przez te dwa porównywane przepisy Kodeksu karnego, trudno zaaprobować sytuację, w której oszustwo na kwotę kilku złotych zagrożone jest dwukrotnie wyższą sankcją karną niż podawanie się za posła, senatora, sędziego, prokuratora czy policjanta i wykonywanie czynności związanej z ich funkcją, na przykład przeprowadzenie kontroli kierującego pojazdem. Sam stres ofiary takiego przestępstwa oraz naruszenie wolności od bezprawnej ingerencji w prywatność wymagają surowszej kary dla sprawcy. Kolejnym argumentem przemawiającym za podwyższeniem górnej granicy kary pozbawienia wolności jest słabe oddziaływanie prewencyjne przepisu art. 227 k.k., którego zadaniem jest ochrona zaufania do działania funkcjonariuszy publicznych, czyli do samego państwa. Skoro ich udawanie pociąga za sobą ryzyko poniesienia tak łagodnej kary, może to prowokować do podejmowania czynów godzących w powagę organów państwa. Przytoczone na wstępie niniejszego opracowania dane statystyczne na temat małej liczby wyroków skazujących za to przestępstwo nie powinny wprowadzać w błąd co do rzeczywistego zagrożenia, jakie ono stwarza. Niewykluczone, że pewna liczba oszustw z art. 286 § 1 k.k. podlega kumulatywnej kwalifikacji również z art. 227 k.k., natomiast oficjalne statystyki odnotowują prawomocne skazania z tego pierwszego przepisu, przewidującego wyższą karę – zgodnie z art. 11 § 3 k.k. Dlatego silniejsza ochrona mienia od ochrony prawidłowości funkcjonowania państwa wydaje się rozwiązaniem niewłaściwym.

Następnym elementem przesądzającym o wysokim stopniu społecznej szkodliwości podawania się za funkcjonariusza publicznego jest postać zamiaru, który charakteryzuje stronę podmiotową występku z art. 227 k.k. Otóż należy zgodzić się z poglądami A. Marka oraz J. Giezka, że chodzi tutaj o przestępstwo o intencjonalnym zabarwieniu, a więc możliwe do popełnienia tylko w zamiarze bezpośrednimA. Marek, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 494; J. Giezek, Komentarz.. W komentowanym przepisie jest mowa o podawaniu się za funkcjonariusza publicznego lub wyzyskaniu błędnego przeświadczenia o tym innej osoby i wykonywaniu czynności związanej z jego funkcją, zatem nie wystarczy tylko godzenie się na to. Wyrażenie „podając się za” oznacza działanie celowe, ukierunkowane na wprowadzenie w błąd, to samo dotyczy zwrotu „wyzyskując błędne przeświadczenie”, jednoznacznie wskazuje on na działanie intencjonalne, zamierzone. Sprawca musi chcieć stworzyć albo wykorzystać błędne mniemanie ofiary przestępstwa o posiadaniu kompetencji funkcjonariusza publicznego i musi chcieć wykonać czynność związaną z daną funkcją, a nie dowolną czynność. Nawet jeżeli podmiotem tego czynu jest funkcjonariusz publiczny, który działa poza sferą swoich kompetencji, musi wiedzieć, co należy do zakresu jego uprawnień, a jakie czynności się w nim nie mieszczą. Jeżeli podaję się za kogoś, kim wiem, że nie jestem, muszę tego chcieć. Godzenie się na to oznaczałoby, że nie wiem, kim jestem i jakie mam kompetencje, czyli dotyczyłoby osoby nie w pełni poczytalnej. Zgodnie z art. 115 § 2 k.k. przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu sąd bierze pod uwagę między innymi postać zamiaru. Zamiar bezpośredni zawsze przesądza o wyższym stopniu społecznej szkodliwości czynu, odpowiadając potocznemu określeniu działania z premedytacją. W ten sposób należy właśnie określić wprowadzenie kogoś w błąd lub utwierdzenie w tym błędzie i uzurpacja cudzych kompetencji, ustawowo zastrzeżonych dla przedstawicieli państwa.

Szczególną postacią występku z art. 227 k.k. jest przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, podającego się za innego funkcjonariusza niż jest w rzeczywistości i wykonującego czynności spoza zakresu kompetencji swojej funkcji. Jego zachowanie narusza nie tylko zaufanie do osoby piastującej funkcję publiczną, ale również zaufanie jego przełożonego, którym go obdarzono, a nawet zaufanie milionów wyborców – w przypadku osób na najwyższych stanowiskach państwowych, obsadzanych w drodze demokratycznych wyborów. Negatywne przykłady przywłaszczania sobie kompetencji leżących poza konstytucyjnym i ustawowym zakresem kompetencji danego funkcjonariusza publicznego pociągają za sobą niewyobrażalne szkody w postaci frustracji obywateli, apatii i rezygnacji z udziału w życiu politycznym. Możliwa do obrony jest teza, że niska frekwencja wyborcza w Polsce jest wynikiem braku zaufania do klasy politycznej, której pojedynczy przedstawiciele nadużywają władzy, zapominając o swojej prawdziwej misji służenia obywatelom.

W tak szerokim kontekście należy patrzeć na regulację art. 227 k.k., który rzadko trafia na wokandy sądowe, lecz ma niebagatelne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Szkodliwość społeczna przywłaszczania sobie uprawnień komornika zamyka się w obrębie dóbr prawnych pojedynczej ofiary. O wiele gorsze skutki społeczne mają zaś rzadkie, aczkolwiek powtarzające się przypadki wychodzenia poza zakres swoich kompetencji przez samych funkcjonariuszy publicznych, gdyż zaufania do organów państwa nie odbudowuje się w krótkim czasie.

0%

In English

Social harmfulness of pretending to be a public officer

The article 227 of Polish criminal code, which defines the crime of pretending to be a public officer is not used very often, but it is of significant importance for proper functioning of the state. The degree of social harmfulness of this crime is high, because it weakens the confidence to state organs and may cause financial damages as well. Next factor of high social harmfulness of pretending to be a public officer is the form of intent – this crime may be committed only with direct intent. That is why the proposition of raising the top limit of punishment is justified.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".