Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 9/2021

Doręczenia elektroniczne w Kodeksie postępowania karnego

Niniejszy artykuł przedstawia problematykę doręczeń elektronicznych przewidzianych w art. 132 § 3 Kodeksu postępowania karnego i znaczenia użytego w nim sformułowania „potwierdzenie transmisji danych”. Jest swoistego rodzaju polemiką ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa, mającą na celu poszukiwanie rozwiązania, które będzie funkcjonalnym odpowiednikiem doręczeń tradycyjnych. Autor omawia również możliwość doręczania akt w postaci elektronicznej oraz możliwość doręczeń w sposób niekonwencjonalny.

Doręczenia tradycyjne w Kodeksie postępowania karnego Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 1023 ze zm.), dalej k.p.k. zostały uregulowane w sposób niebudzący większych zastrzeżeń bądź stanowiły już one przedmiot rozmaitych opracowań naukowych. Należy natomiast zwrócić uwagę na minimalne uregulowanie kwestii doręczeń elektronicznych przewidzianych w art. 132 § 3 k.p.k. za pośrednictwem telefaksu i poczty elektronicznej. Nie wchodząc szczegółowo w zakres przedmiotowy stosowania tego przepisu, tzn. jakie pisma można doręczać w ten sposób, trzeba zauważyć, że w toczącej się debacie pomijane są kwestie techniczne. Jest to tym trudniejsze do zrozumienia, że komentowany przepis jest nierozerwalnie związany z technologicznym aspektem przesyłania danych, w związku z czym należałoby poświęcić temu szczególną uwagę. Równocześnie należy zauważyć, że do tej pory nie został wypracowany konkretny standard, na podstawie którego stosowano by ten przepis, co sugeruje dowolność i brak kontroli nad czynnościami, których odpowiedniki dosyć szczegółowo zostały uregulowane przy doręczeniach tradycyjnych. W związku z tym należałoby się zastanowić, czy tak skonstruowany przepis nie stwarza niebezpieczeństwa naruszenia praw uczestników postępowania karnego, co w przypadku pozytywnej odpowiedzi powinno prowadzić do wniosku, że należy wprowadzić pewne dodatkowe reguły jego stosowania.

Na wstępie należy zauważyć, że przepisy o doręczeniach są stosowane tylko jednostronnie – pomiędzy sądem a uczestnikami postępowania H. Mazur, Doręczenia w procesie karnym XXI wieku (?), „Palestra” 2011/3–4, s. 109. . Innymi słowy, rozdział 15 Kodeksu postępowania karnego ma zastosowanie tylko do korespondencji wysyłanej przez organy procesowe. W szczególności o niedopuszczalności wnoszenia pism procesowych przez stronę w formie elektronicznej wypowiedział się Sąd Najwyższy Postanowienie SN z 26.03.2009 r. (I KZP 39/08), LEX nr 486176. , uzasadniając to głównie brakiem przepisu, który expressis verbis dopuszczałby taką możliwość (nie argumentując jednak, dlaczego tak naprawdę różnicuje doręczanie pism do i z organów). Rozwiązanie to należy ocenić negatywnie, ponieważ powołanie się na sam fakt braku uregulowania, które by wprost dopuszczało możliwość wnoszenia pism w takiej formie, nie jest wystarczająco racjonalnym i przekonującym wytłumaczeniem. Zgodnie z paremią exceptiones non sunt extendendae wyjątków nie należy interpretować rozszerzająco, a przepisy o doręczeniach (w tym również elektronicznych) nie należą do tej kategorii. Co więcej, przy uwzględnieniu wykładni funkcjonalnej można dojść do wniosku, że stosowanie ich w tej sytuacji umożliwi stronom pełniejsze korzystanie ze swoich uprawnień procesowych.

Na marginesie można zauważyć, że sytuacja związana z pandemią nie wniosła żadnych nowości w tym aspekcie, nawet pomimo wprowadzania świadczenia usługi przesyłania przesyłek pocztowych przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej na etapie doręczenia. Wynika to z faktu, że w art. 15zzu10 (obecnie obowiązuje art. 15zzu10j) ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych Ustawa z 2.03.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374). przewidziano wyłączenie stosowania tych przepisów w zakresie przesyłek wysyłanych do sądów oraz przez sądy (pkt 1), prokuraturę i inne organy ścigania (pkt 2).

W literaturze związanej z tym przedmiotem powszechnie używa się sformułowania, że przesyłka może zostać uznana za dostarczoną tylko, gdy zostanie „zarejestrowana przez telefaks lub serwer, na którym znajduje się skrzynka poczty elektronicznej adresata” S. Steinborn, Komentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz do wybranych przepisów, red. S. Steinborn, Warszawa 2016, LEX/el.; A. Sakowicz, Komentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. A. Sakowicz, Warszawa 2020, Legalis/el.; P. Kardas, O sposobach wnoszenia pism procesowych w sytuacji ograniczenia działania organów wymiaru sprawiedliwości, „Palestra” 2020/3, s. 20. . Koreluje to z orzeczeniem Sądu Najwyższego Wyrok SN z 19.10.2016 r. (V KK 134/16), LEX nr 2152410. , gdzie stwierdzono, że potwierdzenie transmisji danych to nic innego jak dowód, że wiadomość została zarejestrowana przez serwer właściwy dla skrzynki odbiorczej adresata. Jednak można również spotkać opinie, że wystarczające jest, że wiadomość została wysłana z komputera nadawcy Z. Pachowisz, Komentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. J. Skorupka, Warszawa 2020, Legalis/el. . Trochę bardziej pogłębiona analiza tego problemu opiera się na uznaniu, że kluczowym elementem jest transmisja danych pomiędzy serwerami, natomiast potwierdzenie transmisji danych oznacza dostarczenie jej do skrzynki pocztowej G. Krzysztofiuk, Komentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz. Art. 1–424, red. D. Drajewicz, Warszawa 2020, Legalis/el. . Publikacje prezentujące obszerniejsze rozważanie tego tematu, skupiające się również na aspektach technicznych wymiany danych pomiędzy serwerami i komputerami (chociaż nieanalizujące kompleksowo tego problemu), są jednak jednostkowe A. Baworowski, Doręczenia elektroniczne w toku postępowania przygotowawczego, „Prokuratura i Prawo” 2007/11, s. 38. .

Aspekty techniczne

W celu omówienia problemów związanych z procesem doręczeń elektronicznych w pierwszej kolejności należy przeanalizować techniczne aspekty rozwiązań zaproponowanych w art. 132 § 3 k.p.k., ponieważ to właśnie one stanowią punkt wyjściowy do dalszych analiz. Właściwy wydaje się podział uwag na te dotyczące telefaksu i te dotyczące poczty elektronicznej, ponieważ cechują się one odmiennym sposobem działania. Faksowanie polega na zeskanowaniu dokumentu przez jedno urządzenie, zamianie go na impulsy elektroniczne wysłane do drugiego urządzenia przy użyciu łącza sieci telefonicznych. Następnie drugie urządzenie zamienia sygnały elektryczne z powrotem na obraz podczas drukowania Zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Fax (dostęp: 20.04.2021 r.). .

W niniejszym opracowaniu szczegółowa analiza doręczenia za pomocą faksu została pominięta z tego względu, że faks staje się obecnie archaiczną metodą przekazu i jest wypierany (głównie) przez komputery. Należy również zauważyć, że schemat działania faksu jest mniej skomplikowany od działania poczty elektronicznej, co oznacza, że część problemów nie wystąpi, a co istotniejsze, rozważania dotyczące poczty elektronicznej można łatwo do niego zastosować.

Zasada działania poczty jest bardziej złożona. W pierwszej kolejności należy zdefiniować takie pojęcie jak „klient poczty elektronicznej” (ang. Mail User Agent – MUA). Co do zasady jest to program komputerowy, który umożliwia użytkownikowi wysyłanie i odbieranie poczty elektronicznej, np. Microsoft Outlook. Istnieje również możliwość wykorzystania przeglądarki internetowej Aby być całkowicie precyzyjnym, trzeba by było dokonać podziału na model desktop i model chmurowy, ponieważ dostęp do poczty przez przeglądarkę, czyli aplikację zainstalowaną na komputerze, też może być określany dostępem przez program komputerowy, ale zasada działania jest inna. Z tego względu w celu zachowania przejrzystości dalszych wywodów w niniejszym artykule dostęp przez przeglądarkę będzie utożsamiany z modelem chmurowym. (tzw. Webmail) w roli MUA, np. Gmail, Yahoo! Mail G. Mack, What is a Mail User Agent (MUA)?, https://help.returnpath.com/hc/en-us/articles/220569547-What-is-a-Mail-User-Agent-MUA- (dostęp: 20.04.2021 r.). . Rozróżnienie to będzie miało znaczenie w kontekście dalszych uwag w niniejszym artykule. Po wysłaniu e-maila za pomocą MUA, przy zastosowaniu protokołu SMTP (ang. Simple Mail Transfer Protocol), jest on przekazywany przez MSA (ang. Mail Submission Agent) do serwera poczty elektronicznej (ang. Mail Transfer Agent – MTA). Ten ostatni to program przesyłający wiadomości pomiędzy adresatami poczty. MTA następnie przekazuje wiadomość do programu poczty elektronicznej (ang. Mail Delivery Agent – MDA) służącego do lokalnego ich przydzielania do konkretnych skrzynek odbiorczych https://afreshcloud.com/sysadmin/mail-terminology-mta-mua-msa-mda-smtp-dkim-spf-dmarc (dostęp: 20.04.2021 r.). . W tym momencie wiadomość znajduje się już w skrzynce odbiorczej adresata, która znajduje się na serwerach wykorzystywanych przez program, którym posługuje się użytkownik Na marginesie można zauważyć, że w przypadku doręczeń wiadomości w ramach skrzynek znajdujących na tym samym serwerze proces ten będzie znacznie uproszczony. Nie ma to jednak znaczenia w kontekście dalszych analiz w niniejszym artykule. . W przypadku aplikacji internetowej takiej jak np. gmail.com po zalogowaniu do skrzynki za pomocą strony internetowej użytkownik uzyskuje dostęp do wiadomości. Natomiast w przypadku korzystania z aplikacji zainstalowanej np. w telefonie (np. Gmail) albo na komputerze (np. Outlook) niezbędne jest jeszcze pobranie informacji z serwera. Przy wykorzystaniu w tym celu odpowiedniego protokołu (POP3 lub IMAP), wiadomości mailowe (albo same ich nagłówki w przypadku IMAP) są pobierane na urządzenie i w tym momencie są już dostępne dla użytkownika O. Long, How Email Works (MTA, MDA, MUA), https://ccm.net/contents/116-how-email-works-mta-mda-mua (dostęp: 20.04.2021 r.). .

Jak zostało zauważone na wstępie, uregulowanie w Kodeksie postępowania karnego dotyczące doręczeń za pomocą poczty elektronicznej jest oszczędne w treści. Przed poddaniem analizie możliwości uzupełnienia treści tego przepisu trzeba rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia z luką prawną. Aspekt doręczeń tradycyjnych został szczegółowo uregulowany w Kodeksie postępowania karnego, rozporządzeniach wykonawczych do Kodeksu M.in. rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 10.01.2017 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu doręczania pism organów procesowych w postępowaniu karnym (Dz.U. z 2018 r. poz. 553 ze zm.). , rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości – Regulamin urzędowania sądów powszechnych Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 18.06.2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. poz. 1141 ze zm.). oraz aktach wykonawczych do ustawy – Prawo pocztowe Ustawa z 23.11.2012 r. – Prawo pocztowe (Dz.U. z 2020 r. poz. 1041). . Nie można jednak zapominać, że kluczową kwestią w przypadku pism, które warunkują rozpoczęcie biegu terminu zawitego, jest moment zapoznania się adresata z jego treścią. W związku z tym należy uznać, że racjonalny ustawodawca nie mógł celowo pominąć kwestii związanych z doręczaniem pism za pomocą poczty elektronicznej. Przeciwne stwierdzenie prowadziłoby do absurdu, jakim jest częściowa dowolność doręczeń w tak istotnym aspekcie życia, jakim jest postępowanie karne. W związku z tym mamy do czynienia z luką w prawie. W takim przypadku uprawnione będzie wykorzystanie analogii, jednak aby przesądzić jej dopuszczalność, należy jeszcze ocenić, czy jej zastosowanie nie przyczyni się do ograniczenia lub zniesienia praw obywatelskich S. Waltoś, P. Hofmański, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2018, s. 147. . W analizowanym przypadku mamy odwrotną sytuację, ponieważ obecnie ze względu na brak tego uregulowania może dochodzić do ograniczenia praw uczestników postępowania, np. poprzez uznanie, że wiadomość została doręczona, mimo że odbiorca nie miał nawet obiektywnej możliwości zapoznania się z jej treścią. Natomiast w momencie ustalenia, w jakich sytuacjach można mówić o skutecznym doręczeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej, prawa te uzyskują właściwą ochronę. Nadmienić tylko można, że w szczególności nie ulega w ten sposób pogorszeniu sytuacja oskarżonego. W związku z powyższym należy uznać, że analogia w przypadku doręczeń za pomocą telefaksu i poczty elektronicznej jest dopuszczalna.

Możliwe rozwiązania

Przechodząc do propozycji konkretnych rozwiązań, należy jeszcze raz przypomnieć, że ustawodawca nie uregulował kwestii, w którym momencie dochodzi do skutecznego doręczenia wiadomości za pomocą telefaksu lub poczty elektronicznej. Pewną wskazówką mogłoby być zdanie drugie art. 132 § 3 k.p.k., tak jak przedstawia to Adam Baworowski A. Baworowski, Doręczenia elektroniczne..., s. 38. , jednak nie można się z tym zgodzić, ponieważ sformułowanie „potwierdzenie transmisji danych” ma tak wiele możliwych znaczeń, że nie sposób ustalić, o które chodzi w tym przepisie. Pod pojęciem „transmisja danych” należy de facto rozumieć każde przesłanie danych pomiędzy urządzeniami Zob. https://sjp.pwn.pl/szukaj/transmisja.html (dostęp: 20.04.2021 r.). . Na gruncie analizowanego przepisu może to oznaczać zarówno samo wysłanie wiadomości przez nadawcę, jak i odebranie tej wiadomości przez odbiorcę. W związku z tym jest ono mało użyteczne w procesie poszukiwania odpowiedzi na pytanie, kiedy wiadomość może zostać uznana za dostarczoną.

Jak zostało wcześniej zauważone, w momencie rozdzielenia wiadomości elektronicznej przez program poczty elektronicznej (MDA) odbiorca ma już hipotetyczną możliwość dostępu do wiadomości, ponieważ znajduje się ona w skrzynce odbiorczej (która znajduje się na serwerze). Nie oznacza to jednak, że odbiorca ma realną możliwość zapoznania się z treścią wiadomości, a tym bardziej że adresat wiadomości faktycznie ją odczytał. Natychmiastowość powyższych przekazów oznacza tylko tyle, że krótką chwilę po nadaniu wiadomości przez nadawcę może mieć do niej dostęp odbiorca. Główną zaletą tego środka komunikacji jest jego prostota w obsłudze przez użytkownika oraz mała czasochłonność. Nie ulega bowiem wątpliwości, że dużo łatwiejsze jest wysłanie dokumentu sporządzonego na komputerze za jego pomocą niż drukowanie go, przekazanie poczcie i dostarczenie do odbiorcy.

Jak wynika z rozważań technicznych poczynionych na wstępie, można wyróżnić tutaj trzy momenty, które można by było uznać za chwilę doręczenia wiadomości adresatowi:

  1. przydzielenie przez MDA wiadomości do skrzynki odbiorczej adresata znajdującej się na serwerze (zarówno w przypadku webmaila, jak i aplikacji zainstalowanej lokalnie);
  2. załadowanie skrzynki pocztowej W tym przypadku również de facto chodzi o załadowanie konkretnej wiadomości, ale podczas korzystania z przeglądarki internetowej nie wykorzystujemy protokołów w taki sposób, jak przy stosowaniu zainstalowanej aplikacji. W związku z tym jest to okoliczność, którą można pominąć na potrzeby jasności dalszych rozważań. w oknie przeglądarki w przypadku korzystania z aplikacji internetowej, a w przypadku aplikacji zainstalowanej lokalnie zakończenie transmisji pobierania danych za pomocą protokołu POP3/IMAP Jak zostało zauważone powyżej, w przypadku protokołu IMAP chodzi w istocie o pobranie nagłówka, a nie całej wiadomości, więc to ten moment należy uznać za relewantny w kontekście dalszych analiz. ;
  3. rzeczywiste otwarcie wiadomości przez odbiorcę (zarówno w przypadku webmaila, jak i aplikacji zainstalowanej lokalnie).

Zaprezentowane powyżej stanowiska zapewniają kolejno najmniejszy możliwy standard ochrony, średni oraz maksymalny. Przez standard ochrony należy rozumieć to, w jakim stopniu zabezpiecza się prawa uczestników postępowania. W analizowanym przypadku będzie to przede wszystkim prawo do aktywnego udziału w postępowaniu, wynikające z zasady kontradyktoryjności postępowania karnego H. Mazur, Doręczenia..., s. 109. , ale również zasada uczciwego (rzetelnego) procesu S. Waltoś, P. Hofmański, Proces..., s. 337. . Innymi słowy, przy maksymalnym standardzie ochrony prawo uczestnika procesu do aktywnego udziału w postępowaniu podlega większej ochronie ze względu na „przesunięcie” określenia ustawowego momentu, w którym adresat mógł się zapoznać z wiadomością. Tym samym część przypadków, w których adresat w rzeczywistości nie zapoznał się z wiadomością, na gruncie rozwiązania zakładającego minimalny standard ochrony (prezentowany w pkt 1) byłaby uznawana za skuteczne zapoznanie się odbiorcy z korespondencją. Natomiast przy zastosowaniu rozwiązania gwarantującego maksymalny standard ochrony nie zostanie tak uznane.

Pierwsze rozwiązanie zostało bezkrytycznie przyjęte przez Sąd Najwyższy Wyrok SN z 19.10.2016 r. (V KK 134/16), LEX nr 2152410. i jest powielane przez większość przedstawicieli doktryny. Warto jednak zauważyć, że Sąd Najwyższy w żaden sposób nie uargumentował, dlaczego takie rozumienie przepisu należałoby uznać za prawidłowe. Natomiast ostatnie z przedstawionych rozwiązań zostało uznane za właściwe przy okazji wykładni identycznego pojęcia – potwierdzenie transmisji danych – na gruncie uchylonego już obecnie art. 65 § 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Ustawa z 30.08.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), dalej p.p.s.a. przez Naczelny Sąd Administracyjny Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29.11.2016 r. (II GSK 4930/16), LEX nr 2177524. . Jednak co ciekawe, przepis ten został zastąpiony przez art. 74a § 5 p.p.s.a., który opiera się na stanowisku prezentowanym właśnie przez Naczelny Sąd Administracyjny, czyli na potwierdzeniu odbioru pisma przez adresata, a nie na potwierdzeniu nadania Ustawa o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw uchwalona przez Sejm 20.04.2021 r., https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=899 (dostęp: 20.04.2021 r.), zakłada podobne rozwiązanie. Po pierwsze, obliguje ona pełnomocnika profesjonalnego wnoszącego pierwsze pismo w sprawie do podania adresu poczty elektronicznej (art. 15zzs(9) ust. 1). Po drugie, w przypadku braku możliwości jego doręczenia za pomocą systemu teleinformatycznego sąd umieszcza je w portalu informacyjnym (art. 15zzs(9) ust. 2). Datą doręczenia jest w takim przypadku moment zapoznania się adresata z pismem (art. 15zzs(9) ust. 3). Warto jednak zauważyć, że ustawa ta nie jest istotna w kontekście rozważań w niniejszym artykule, ponieważ w zaprezentowanym tam modelu pismo jest doręczane za pomocą portalu informacyjnego, a nie za pomocą poczty elektronicznej (co ciekawe, projekt tej ustawy właśnie takie rozwiązanie pierwotnie zakładał). Poczta elektroniczna może być tylko wykorzystana w celu poinformowania odbiorcy, że w portalu informacyjnym może odebrać pismo. .

O ile trzecie rozwiązanie wydaje się najlepiej realizować funkcję gwarancyjną, o tyle należy mieć na uwadze zasadę szybkości postępowania i postulat porównywalnego poziomu ochrony praw jak w przypadku poczty tradycyjnej. Zauważyć bowiem można, że w przypadku doręczeń tradycyjnych dopuszcza się np. doręczenia nie do rąk adresata, tylko – zgodnie z art. 132 § 2 k.p.k. – dorosłemu domownikowi. W takim przypadku dochodzi do skutecznego doręczenia, mimo że adresat nie odebrał listu osobiście.

W związku z powyższym należy uznać, że prawidłowe rozwiązanie zostało zaprezentowane w punkcie drugim, jednak z pewnymi ograniczeniami nakreślonymi w dalszej części artykułu. Z jednej strony gwarantuje ono zapewnienie ochrony praw uczestników (w tym głównie prawa do informacji), ponieważ jak zostało zauważone powyżej, z samego umieszczenia wiadomości w skrzynce odbiorczej nie wynika, że odbiorca się z nią zapoznał, a nawet że miał okazję się z nią zapoznać. Taką sytuację można by porównać do umieszczenia listu poleconego w skrzynce pocztowej zamiast przekazania go adresatowi. Natomiast oparcie się na kryterium uruchomienia aplikacji pocztowej jest właśnie funkcjonalnym odpowiednikiem przekazania listu do rąk adresata. Ma już on bowiem w tym momencie możliwość jego otwarcia. Z drugiej strony takie rozwiązanie sprzyja realizacji postulatu szybkości postępowania zgodnie z art. 2 § 1 pkt 4 k.p.k. Gdyby bowiem uzależnić doręczenie wiadomości adresatowi od momentu zapoznania się przez niego z jej treścią, mogłoby dochodzić do notorycznej obstrukcji procesowej ze strony uczestników postępowania.

To rozwiązanie realizuje również istotną konstytucyjną zasadę równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r. (Dz.U. nr 78 poz. 483 ze zm.). ), ponieważ nie ma znaczenia, w jakim czasie adresat rzeczywiście otworzy wiadomość. Jedynym istotnym elementem jest pierwszy moment, w którym odbiorca miał realną możliwości zapoznania się z korespondencją. Oprócz tego w przypadku gdy dojdzie do awarii serwera (albo nawet całego Internetu), to fakt, że odbiorca nie ma możliwości zapoznania się z korespondencją, nie będzie działał na jego niekorzyść, tak jak ma to miejsce w przypadku pierwszego rozwiązania (przyjmuje się wtedy, że wiadomość została doręczona).

Na marginesie warto zauważyć, że kwestie dowodowe nie powinny dostarczać wielu problemów. Rozwiązanie zaprezentowane w punkcie drugim w aspekcie teoretycznym może wydawać się skomplikowane, jednak w praktyce będzie się to sprowadzało do uruchomienia aplikacji poczty przez odbiorcę. Potwierdzenie daty, w której wiadomość (lub jej nagłówek) została pobrana do aplikacji, lub data logowania do skrzynki odbiorczej poprzez przeglądarkę są informacjami łatwymi do uzyskania również w kontekście postępującej informatyzacji, gdzie wszelkie dane są zapisywane. Organ, który poweźmie wątpliwości co do zachowania przez uczestnika terminu do dokonania czynności, może zwrócić się do administratora poczty elektronicznej w celu ustalenia żądanej informacji. Jest to również najrozsądniejsze rozwiązanie ze względu na częstotliwość sprawdzania poczty przez użytkowników, ponieważ większość osób przegląda e-maila kilka razy w tygodniu.

Pewne wątpliwości przy tak zarysowanej propozycji może budzić sytuacja, w której adresat uchyla się od zapoznania z wiadomością e-mailową, w szczególności z tego powodu, że przy takim rozumieniu „potwierdzenia transmisji danych” wymagana jest aktywność po jego stronie. Należy jednak zwrócić uwagę na dwie istotne kwestie. Po pierwsze, może to mieć znaczenie tylko w sytuacji, gdy adresat pisma podał adres e-mailowy, z którego nie korzysta, ponieważ w przeciwnym wypadku w ogóle nie mógłby uruchomić aplikacji klienta poczty elektronicznej (czyli aplikacji poczty np. w telefonie lub webmail w przeglądarce) w „obawie” przed otrzymaniem wiadomości. Wynika to z tego faktu, że jak to zostało omówione powyżej, użytkownik nie ma wpływu na odebranie konkretnej wiadomości. Każde uruchomienie klienta poczty elektronicznej, przy założeniu dostępu do Internetu, będzie powodowało automatyczne pobranie wiadomości z serwera. Po drugie, tak jak w przypadku doręczeń tradycyjnych, niezbędne jest zapewnienie odpowiednich domniemań, które będą zapobiegały sytuacji obstrukcji procesowej. Analiza tej kwestii została zaprezentowana w dalszej części artykułu.

W tym miejscu należy również zauważyć, że art. 119 § 1 pkt 2 k.p.k. nakłada na osobę wnoszącą pierwsze pismo w sprawie obowiązek podania telefaksu i adresu poczty elektronicznej lub oświadczenie o ich nieposiadaniu. Należy jednak zauważyć, że „oświadczenie o nieposiadaniu” powinno być rozumiane jako oświadczenie o niekorzystaniu. Nie jest bowiem uprawniona tak daleko idąca ingerencja ustawodawcy w życie obywateli, która by wymuszała podanie jakiegokolwiek (również prywatnego) adresu poczty elektronicznej. Dodatkowo nie można zapominać, że byłoby to całkowicie nieweryfikowalne ze względu na maksymalnie uproszczony i odformalizowany proces zakładania konta poczty elektronicznej Nie wspominając nawet o tzw. tymczasowych adresach e-mail, czyli takich adresach poczty elektronicznej, które są dostępne tylko (jednorazowo) przez ograniczony czas. Po jego upływie zostają automatycznie usunięte. Proces ich użytkowania bardzo często nie wymaga podania żadnych danych użytkownika. Np. https://10minutemail.net/?lang=pl (dostęp: 20.04.2021 r.). . Co istotne, zgodnie z art. 120 § 1 i 2 k.p.k. w przypadku, gdy pismo nie odpowiada wymaganiom formalnym z art. 119 k.p.k. (w szczególności nie ma adresu poczty elektronicznej lub oświadczenia o nieposiadaniu), uznaje się je za bezskuteczne (po uprzednim wezwaniu do usunięcia braków), a co za tym idzie, nie wywołuje skutków prawnych S. Waltoś, P. Hofmański, Proces..., s. 53. .

W związku z powyższym pojawia się pytanie, czy istnieje obowiązek W dalszej części artykułu obowiązek ten nie jest jednak rozumiany jako normatywny nakaz. Należy go postrzegać przez pryzmat konsekwencji, które mogą zostać wyciągnięte w przypadku niezapoznawania się z korespondencją. po stronie adresata zapoznawania się z wiadomościami wysłanymi do niego. Aby rozwiązać tę wątpliwość, w pierwszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, jaka jest podstawa prawna obowiązku zapoznawania się z korespondencją przesyłaną pocztą tradycyjną. Wydaje się, że wynika to z faktu, że ustawy, jaką jest m.in. Kodeks postępowania karnego, wchodzą w życie po opublikowaniu ich w Dzienniku Ustaw po określonym vacatio legis (art. 88 ust. 1 w zw. z art. 122 ust. 2 Konstytucji RP). Natomiast ustawa, która weszła w życie, stanowi akt prawa powszechnie obowiązującego, a z tego wynika, że na obywatelach spoczywa obowiązek jej przestrzegania i jej znajomości (co przejawia się m.in. w popularnej paremii ignorantia iuris nocet; chociaż z pewnymi wyjątkami, np. art. 30 Kodeksu karnego Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1517 ze zm.). ). I tak w przypadku Kodeksu postępowania karnego będzie to oznaczało, że obywatele znają treść przepisu art. 133 § 2 k.p.k., czyli warunków, w jakich pismo uznaje się za doręczone. Wobec powyższego należy zauważyć, że z tego domniemania wynika obowiązek zapoznawania się z korespondencją doręczaną tradycyjnie, ponieważ w przypadku jego złamania zostaną wyciągnięte konsekwencje. Również w tym aspekcie w przypadku doręczeń elektronicznych występuje luka prawna, z czego wynika dopuszczalność zastosowania analogii. Dodatkowo można podnieść argument natury funkcjonalnej. Uregulowanie, które zobowiązuje uczestnika do wskazania adresu poczty elektronicznej, a następnie w żaden sposób (wiążąco) tego nie wykorzystuje, jest zbędne. W takiej sytuacji należy uznać, że w Kodeksie postępowania karnego został uregulowany obowiązek sprawdzania poczty elektronicznej. Na marginesie można jeszcze zauważyć, że w Kodeksie postępowania karnego ustawodawca nigdzie expressis verbis nie wyraził obowiązku odbierania poczty tradycyjnej. Co więcej, ustawodawca nie wskazuje bezpośrednio, jakie konsekwencje mogą zostać wyciągnięte, bo wynika to z pozostałych przepisów odnoszących się np. do biegu terminów zawitych. W związku z tym nie można uznać, że zaprezentowana powyżej interpretacja jest błędna, ze względu na domniemywanie istnienia obowiązku. W istocie rzeczy nie jest on domniemywany, tylko wynika bezpośrednio z uregulowania obowiązku wskazania adresu poczty elektronicznej w pierwszym piśmie wnoszonym w sprawie (art. 119 § 1 k.p.k.) oraz z możliwości doręczania pism za pomocą poczty elektronicznej (art. 132 § 3 k.p.k.). Argumentację tę wzmacnia również uwaga dotycząca dobrowolności (w pewnym stopniu) wskazania adresu poczty elektronicznej, ze względu na to, że oświadczenie o nieposiadaniu należy rozumieć jako oświadczenie o niekorzystaniu. Tym samym można to postrzegać jako formę samozobowiązania się uczestnika do korzystania z poczty elektronicznej – a będąc bardziej precyzyjnym – jako akceptację przez uczestnika możliwych konsekwencji w przypadku niezapoznawania się z korespondencją.

Uprzedzając pojawiające się w tym miejscu wątpliwości, należy zauważyć, że co prawda niedopuszczalna jest analogia na niekorzyść oskarżonego i innych stron procesowych, ale należy to rozpatrywać abstrakcyjnie. Innymi słowy, jeżeli analogia z przepisu w swojej istocie jest neutralna i nawet jeśli w konkretnym stanie faktycznym zadziała ona na niekorzyść strony, to należy ją uznać za dopuszczalną S. Waltoś, P. Hofmański, Proces..., s. 148. . Z taką sytuacją mamy do czynienia w tym przypadku, ponieważ przepisy o doręczeniach nie wpływają bezpośrednio na zmianę sytuacji oskarżonego i innych uczestników postępowania, mimo że ich naruszenie w pewnych stanach faktycznych może istotnie ją pogarszać.

Podsumowując, należy zauważyć, że na gruncie Kodeksu postępowania karnego można wyprowadzić stwierdzenie, że wobec osób, które wnosząc pierwsze pismo w sprawie, podadzą adres poczty elektronicznej, można stosować domniemanie, że będą zapoznawały się z korespondencją elektroniczną dotyczącą sprawy. Jednak taki swoiście rozumiany obowiązek musi mieć odpowiednie ramy prawne, które będą go ograniczały do minimum.

Ograniczenia

Wskazując ograniczenia, które należy uznać za immanentnie związane z zaprezentowaną interpretacją art. 132 § 3 k.p.k., należy zastosować analogię z przepisów o doręczeniach tradycyjnych, ponieważ obydwa mają za zadanie odnieść taki sam efekt – poinformować uczestników o możliwości wzięcia udziału w postępowaniu. Nie można jednak pomijać faktu, że doręczanie przesyłek za pomocą poczty lub pracownika organu zapewnia istotne gwarancje. Należy tutaj wskazać takie okoliczności, jak doręczanie przesyłek w dni powszednie i w określonych godzinach. W związku z tym warto przemyśleć, jakie regulacje należy stosować w drodze analogii, żeby prawa osób korzystających ze środków komunikacji elektronicznej miały podobny poziom ochrony jak w przypadku doręczeń tradycyjnych. Oczywiście uczestnik postępowania ma możliwość rozszerzenia tych gwarancji (w pewnych granicach, o czym dalej) lub ich ograniczenia. Innymi słowy, zaproponowane poniżej rozwiązanie stanowi domyślnie stosowaną regułę, w przypadku gdy osoba wnosząca pismo nie sprecyzuje warunków doręczania jej pism za pomocą poczty elektronicznej.

Po pierwsze, należy wskazać, że doręczenie nie może być uznane za skuteczne w soboty i dni ustawowo wolne od pracy. Wynika to z faktu, że poczta oraz instytucje państwowe co do zasady nie pracują w te dni, a listy nie są dostarczane adresatom. Nie znajduje uzasadnienia wymaganie od uczestników postępowania obowiązku zapoznawania się z korespondencją w dniach uznawanych za wolne od pracy. W takim przypadku należy uznać, że doręczenie nastąpiło w najbliższy dzień roboczy.

W dalszej kolejności należy określić, w jakich godzinach wiadomość może zostać uznana za doręczoną w danym dniu roboczym. Krótki czas przekazu danych nie może uzasadniać powstawania obowiązku pozostawania w ciągłej gotowości do sprawdzenia swojej skrzynki pocztowej przez uczestnika postępowania. Przedział czasowy, w którego trakcie nastąpi doręczenie, powinien korespondować z godzinami pracy sądów, urzędów oraz placówek poczty, ponieważ doręczenie tradycyjne stanowi alternatywną możliwość zapoznania się z informacją, w przypadku gdy nie jest ona doręczana w sposób opisany w art. 132 § 3 k.p.k. Ze względu na to, że godziny urzędowania tych instytucji różnią się od siebie i nie jest możliwe wskazanie żadnego wspólnego przedziału czasowego, należy uznać, że doręczenie można uznać za skutecznie dokonane, jeżeli doszło do niego w godzinach od siódmej do dwudziestej pierwszej (por. art. 134 § 2 k.p.c. Ustawa z 17.11.1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 1578 ze zm.). ). Dodatkowo w sytuacji, gdy doręczenie nastąpiło w dzień wolny od pracy lub poza wskazanym przedziałem czasowym, należy zastosować domniemanie, w myśl którego doręczenie nastąpiło w najbliższym dniu roboczym o godzinie siódmej. Tylko taka interpretacja będzie gwarantowała należytą ochronę praw uczestników postępowania i będzie korespondowała z regulacją z art. 123 § 3 k.p.k.

Jednak jak zostało zauważone powyżej, należy również dopuścić możliwość określenia przez osobę podającą adres poczty elektronicznej innych dni (soboty i święta) i godzin doręczenia. Wynika to z faktu, że doręczenia elektroniczne nie wymagają pośrednika (poczty, pracownika organu), a tym samym pozwalają na zachowanie dużo większej elastyczności. Z tego względu należy dopuścić możliwość samookreślenia dni i godzin doręczenia z tym ograniczeniem, że uczestnik musi w każdym dniu roboczym wskazać przedział czasowy, w którym doręczenie może być uznane za skuteczne, ze względu na postulat szybkości postępowania.

Analizując ten temat, żeby niejako „domknąć system”, podobnie jak ma to miejsce w przypadku doręczeń tradycyjnych w art. 133 § 2 zd. 2 k.p.k., należy stosować domniemanie, że po upływie określonego czasu doręczenie staje się skuteczne, pomimo niezapoznania się adresata z korespondencją. System doręczeń elektronicznych nie byłby skuteczny bez tego elementu ze względu na możliwość obstrukcji procesowej. W takiej sytuacji zastosowanie analogii z art. 133 § 2 zd. 2 k.p.k. jest konieczne. Aby lepiej zobrazować problem domniemania doręczenia, można porównać to do umieszczenia zawiadomienia o przesyłce zgodnie z art. 133 k.p.k. W związku z tym właściwym terminem, wyprowadzonym na podstawie analogii, jest 14 dni od momentu teoretycznej możliwości zapoznania się z nią przez adresata, czyli od momentu, w którym MDA (program poczty elektronicznej) przydzieli wiadomość do odpowiedniej skrzynki odbiorczej na serwerze. Z uwagi na łatwość dostępu do Internetu, ale również ze względu na ochronę praw uczestników, każda osoba powinna mieć w tym terminie realną możliwość zapoznania się z wiadomością. Oczywiście wraz z dniem wyznaczającym uznanie doręczenia za skuteczne będzie rozpoczynał się bieg terminu do dokonania czynności procesowej.

Inne możliwości

Tematem bezpośrednio związanym z „doręczeniami elektronicznymi” jest możliwość udostępnienia akt w formie elektronicznej. W pierwszej kolejności należy tutaj przywołać przepis ogólny – art. 156 § 1 zd. 3 k.p.k., ponieważ jest w nim wspomniane o tym, że „informacje o aktach sprawy mogą być udostępnione także za pomocą systemu teleinformatycznego”. Jednak w literaturze, przy zastosowaniu wykładni literalnej oraz analizy innych przepisów Kodeksu postępowania karnego, przepis ten jest rozumiany jako uzyskanie informacji o aktach sprawy – nie treści samych akt. Na poparcie tego argumentu wskazywane jest, że w sytuacji gdy ustawodawca miał na myśli udostępnienie akt w formie elektronicznej, wprost o tym pisze – np. art. 321 § 1 zd. ostatnie k.p.k. „może udostępnić akta w postaci elektronicznej” M. Kurowski, Komentarz do art. 156 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, Warszawa 2021, LEX/el. . Analizując treść Kodeksu postępowania karnego, można zauważyć, że istnieją następujące możliwości udostępnienia akt w postaci elektronicznej: (1) w postępowaniu przygotowawczym przez prokuratora (art. 156 § 5 zd. ostatnie k.p.k., art. 306 § 1b k.p.k., art. 321 § 1 zd. ostatnie k.p.k.), (2) biegłemu do sporządzenia opinii (art. 198 § 1 i 1a k.p.k.) oraz (3) jako zawiadomienie o sposobie zakończenia sprawy pokrzywdzonego przez sąd (art. 299a § 2 k.p.k.). Z tego powodu istotne również w tym aspekcie jest określenie, w którym momencie miało miejsce doręczenie akt w postaci elektronicznej. Jednak Kodeks postępowania karnego całkowicie już pomija tę kwestię. Z uwagi na to, że w jakiś sposób trzeba powiadomić uczestnika procesu o możliwości zapoznania się z aktami w formie elektronicznej, to tym momentem jest doręczenie pisma, które informuje o takiej ewentualności. Z kolei do tego pisma należy stosować przepisy o doręczeniach tradycyjnych, a w przypadku doręczenia za pomocą poczty elektronicznej – rozwiązanie zaproponowane w niniejszym artykule.

Ciekawym aspektem związanym z tematyką doręczeń elektronicznych jest możliwość doręczania za pomocą niekonwencjonalnych środków przekazu, np. przez media społecznościowe. Ponieważ art. 132 k.p.k. nie daje takich podstaw, ze względu na zamknięty katalog środków, należy poszukiwać innej podstawy prawnej. Wydaje się, że takie doręczenie mogłoby zostać uznane za dokonane na gruncie art. 142 k.p.k., który uzależnia je od oświadczenia osoby, że otrzymała ona pismo. W doktrynie zauważa się, że oświadczenie nie musi zostać złożone w żadnej szczególnej formie, a nawet że może być ono dorozumiane M. Kurowski, Komentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks..., red. D. Świecki; J. Skorupka, Komentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz do art. 1–166, red. J. Skorupka, S. Zabłocki, Warszawa 2017, LEX/el.; H. Paluszkiewicz, Komentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. K. Dudka, Warszawa 2020, LEX/el. . W związku z powyższym można uznać, że doręczenie przez np. media społecznościowe może zostać uznane za dokonane, ale art. 142 k.p.k. wymaga oświadczenia adresata pisma o jego otrzymaniu (chociażby dorozumianego). Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 116 k.p.k. uczestnicy mogą składać oświadczenia na piśmie lub ustnie do protokołu, co niekiedy może stwarzać pewne ograniczenia w stosowaniu tej metody.

Wnioski

W niniejszym artykule została przedstawiona problematyka doręczeń elektronicznych na gruncie Kodeksu postępowania karnego. W szczególności poruszony został problem znaczenia sformułowania potwierdzenia transmisji danych z art. 132 § 3 k.p.k. Moment, w którym odbiorca wiadomości posiada już faktyczną, a nie tylko hipotetyczną możliwość zapoznania się z treścią wiadomości, powinien być uznawany za moment doręczenia pisma. Ponadto dowodem takiego doręczenia będzie, w zależności od sposobu obsługi poczty elektronicznej, albo czas pobrania wiadomości na urządzenie, albo czas logowania do skrzynki za pomocą przeglądarki. Należy jednak pamiętać, że istnieją istotne ograniczenia doręczeń dokonywanych w ten sposób. Dodatkowo omówiona została możliwość doręczania akt w postaci elektronicznej oraz możliwość doręczeń w sposób niekonwencjonalny.

 

 

 

0%

Bibliografia

Baworowski AdamDoręczenia elektroniczne w toku postępowania przygotowawczego, „Prokuratura i Prawo” 2007/11 s. 33–47
Kardas PiotrO sposobach wnoszenia pism procesowych w sytuacji ograniczenia działania organów wymiaru sprawiedliwości, „Palestra” 2020/3 s. 5–26
Krzysztofiuk GrzegorzKomentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz. Art. 1–424, red. D. Drajewicz, Warszawa 2020, Legalis/el.
Kurowski MichałKomentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, Warszawa 2021, LEX/el.
Kurowski MichałKomentarz do art. 156 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, Warszawa 2021, LEX/el.
Mack GraysonWhat is a Mail User Agent (MUA)?, https://help.returnpath. com/hc/en-us/articles/220569547-What-is-a-Mail-User-Agent- MUA- (dostęp: 12.08.2021 r.)
Mazur HubertDoręczenia w procesie karnym XXI wieku (?), „Palestra”, 2011/3–4 s. 109–118
Pachowisz ZdzisławKomentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. J. Skorupka, Warszawa 2020, Legalis/el.
Paluszkiewicz HannaKomentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. K. Dudka, Warszawa 2020, LEX/el.
Sakowicz AndrzejKomentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. A. Sakowicz, Warszawa 2020, Legalis/el.
Skorupka JerzyKomentarz do art. 142 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego, t. 1, Komentarz do art. 1–166, red. J. Skorupka, S. Zabłocki, Warszawa 2017, LEX/el.
Komentarz do art. 132 k.p.k. (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz do wybranych przepisów, red. S. Steinborn, Warszawa 2016, LEX/el.
Waltoś Stanisław, Hofmański PiotrProces karny. Zarys systemu, Warszawa 2018

In English

Electronic service in the Code of Criminal Procedure

This study presents the issue of electronic service of documents provided for in Article 132(3) of the Code of Criminal Procedure and the meaning of the phrase “confirmation of data transmission”. The author engages in a polemic with the position of legal scholars and judges, in search of a solution that will be a functional equivalent of traditional methods of service. The author also discusses the possibility of sending case files in an electronic form and of using unconventional methods of service.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".