Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 9/2021

Bitcoin – współczesna alternatywa wobec pieniądza fiducjarnego w aspekcie prawnokarnym

Przedmiotem artykułu jest karnoprawna analiza kryptowalut w polskim porządku prawnym. Celem niniejszej pracy jest ukazanie legislacyjnej próżni, w jakiej się znajdują, a także wzięcie pod uwagę prawnokarnych konsekwencji z niej wynikających dla posiadaczy kryptowalut w Polsce. Interdyscyplinarny charakter prezentowanej materii zmusza do podjęcia refleksji nie tylko na gruncie prawa karnego, lecz także w oparciu o cywilistyczny dorobek naukowy. Polityka deprecjacji kryptowalut przez polskiego ustawodawcę powinna ulec gruntownemu przewartościowaniu.

Bitcoin to jak dotąd najpopularniejszy rodzaj kryptowaluty. To tak naprawdę jego powstanie w 2009 r. uważane jest za początek tzw. kryptowalutowej ery. Źródeł jego fenomenu należy doszukiwać się nie tylko w historii jego tajemniczego pochodzenia, lecz przede wszystkim w innowacyjnej budowie technicznej opartej na wirtualnej kryptografii, szyfrującej dane w tzw. łańcuchu bloków. Blockchain (gdyż tak tłumaczony jest na język angielski termin „łańcuch bloków”) to ogólnodostępny zapis danych (protokół danych), usystematyzowany w chronologicznym porządku. Każdy poszczególny blok łańcucha to zaszyfrowana za pomocą kryptografii informacja o dokonanej transakcji bitcoinem. Bitcoin (BTC) to pewnego rodzaju niematerialny zapis cyfrowy, któremu nadana została pewna wartość finansowa. Każda dokonana przy użyciu BTC transakcja zapisywana jest na stałe w systemie bloków, stając się przy tym ogólnodostępną informacją. Ważne jest zatem to, co stanowi przedmiot poszczególnego bloku.

Bitcoin – charakterystyka technologii blockchain

W związku z tym, że system kryptowalutowy korzysta z dorobku kryptografii, będącej matematyczną formą szyfrowania informacji, poszczególne bloki to dane na temat:

  • wartości dokonywanej transakcji (np. 0,45 BTC),
  • podmiotów ją dokonujących, których tożsamość zakodowana jest około 34-cyfrowym, przypadkowo wygenerowanym przez system ciągiem znaków, będącym spersonalizowanym adresem konta.

Taki charakter transakcji internetowych zapewnia pełną anonimowość i poufność. Po dokonaniu transakcji dany blok informacji na stałe wtłaczany jest w światowy łańcuch bloków (historię bitcoinowych transakcji). Każda wbudowana w łańcuch informacja jest początkiem następnej i nie może być w żaden sposób edytowana czy zmieniana. Taka konstrukcja uniemożliwia ewentualne wypranie bitcoina w związku z jego opartym na efekcie domina, wzajemnie oddziałującym systemem bloków. Jeden bitcoin dzieli się aż do 8 miejsca po przecinku, którego najmniejsza wartość to 1 satoshi. Maksymalna liczba dostępnych BTC to 21 mln, dlatego sukcesywnie powiększany z każdą transakcją blockchain z czasem zostanie zamknięty. Bitcoin nazywany jest często „walutą wolnych ludzi” Ł. Michalik, Bitcoin – waluta wolnych ludzi czy pomysłowa piramida finansowa?, „Gadżetomania” 2012, https://gadzetomania.pl/4279,bitcoin-waluta-wolnych-ludzi-czy-pomyslowa-piramida-finansowa (dostęp: 25.04.2021 r.). , gdyż żadna instytucja finansowa formalnie nie sprawuje nad nią jakiejkolwiek władzy bądź kontroli. W przeciwieństwie do systemów bankowych, opartych na scentralizowanej bazie danych, sieć BTC jest rozproszona i zbudowana w systemie peer-to-peer (P2P), który nie wymaga obecności tzw. pośredników transakcyjnych. Można to opisać na przykładzie. Wszystkie dane na temat dokonanych transakcji bankowych trafiają do jednego, głównego serwera pełniącego funkcję zarówno magazynu danych osobowych, jak i rejestru dokonanych transakcji. W sytuacji awarii systemu bądź jego zhakowania w jednej chwili dane mogą zostać albo utracone, albo skradzione. W strukturze P2P, w której zbudowany jest BTC, każdy jego użytkownik, oprócz możliwości dokonywania transakcji, pełni rolę powszechnego magazynu danych. W związku z powyższym system P2P zabezpiecza w pełni możliwość jego zhakowania, gdyż baza danych zawarta jest w każdym poszczególnym komputerze podłączonym do światowej sieci online. Zgodnie z opublikowaną przez twórcę BTC deklaracją „BTC jest walutą tworzoną i utrzymywaną przez ludzi dla ludzi” S. Nakamoto, Bitcoin, A Peer-to-Peer Electronic Cash System, https://bitcoin.org/bitcoin.pdf (dostęp: 15.07.2021 r.). . Ostatnim relewantnym z perspektywy funkcjonowania BTC faktem jest sposób jego pozyskiwania w procesie tzw. kopania (ang. mining). Mechanizm pierwotnego nabywania BTC w praktyce oznacza rozwikłanie pewnej zagadki matematycznej za pomocą posiadanego przez nas komputera. Pierwsze możliwe do wykopania BTC nie wymagały wyjątkowo zaawansowanych kart graficznych i systemów operacyjnych – wykopać BTC mógł tak naprawdę każdy. Z czasem jednak, wraz ze wzrastającą popularnością tej waluty, proces jej wydobywania stał się coraz trudniejszy. Dzisiaj, aby pozyskać jakąkolwiek wartość BTC, należy posiadać wysoce wyspecjalizowany sprzęt o zaawansowanych parametrach obliczeniowo-technicznych. Do dziś liczba wykopanych BTC to około 18 mln. Należy się zatem spodziewać, że w związku z zapowiadaną, ograniczoną ich liczbą (21 mln) dalszy proces ich wykopywania będzie możliwy tylko przez podmioty w tym wyspecjalizowane, posiadające sieć wielu połączonych ze sobą serwerów.

Bitcoin w polskim systemie prawnym

Polski rynek kryptowalutowy, w przeciwieństwie do np. maltańskiego D. Dziduch, Malta i jej regulacje finansowe – co sprawia, że jest wyspą blockchain i kryptowalut, „FXMAG” 2018, https://www.fxmag.pl/artykul/malta-i-jej-regulacje-finansowe-co-sprawia-ze-jest-wyspa-blockchain-i-kryptowalut (dostęp: 15.03.2021 r.). , wciąż czeka na swój legislacyjny rozkwit. Powodów tak uszczuplonego w zakresie technologii kryptowalutowej obrazu polskiego prawodawstwa upatrywać należy w kilku występujących w Polsce, ale także i na świecie, czynnikach. Po pierwsze, branża kryptowalutowa, niezależnie od tego, jak szybko i dynamicznie by się aktualnie rozwijała, wciąż stanowi wąską, z perspektywy wszystkich realizowanych na świecie transakcji, grupę zainteresowanych jej technologią użytkowników. Liczba podmiotów gospodarczych akceptujących kryptotransakcje z każdym miesiącem stopniowo wzrasta, niemniej jednak zwłaszcza na polskim rynku jest wciąż ograniczona. Istotnym czynnikiem uniemożliwiającym sprawne, ustawowe unormowanie BTC w Polsce jest brak wiedzy polskich prawodawców na temat technologii Blockchain, czego dowodem jest ograniczona liczba posłów zaangażowanych w pracę Parlamentarnego Zespołu ds. Technologii Blockchain i Kryptowalut Zob. http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp =528 (dostęp: 17.07.2021 r.). . Aby móc sprawnie poruszać się po zawiłym mechanizmie systemu Blockchain, należy być odpowiednio przygotowanym i wyspecjalizowanym w zakresie trudnej dla laika informatycznej wiedzy. Argumentem poniekąd usprawiedliwiającym, a także tłumaczącym legislacyjną opieszałość polskiego ustawodawcy w zakresie braku podejmowania działań związanych z kryptoprzepisami jest to, że regulacyjne braki w tej materii stanowią problem również dla zagranicznych prawodawców. Próżno szukać wśród innych zagranicznych legislacji ustawy, która komplementarnie i całościowo ujmowałaby tematykę związaną z kryptowalutowym rynkiem. Przez wzgląd na rosnącą popularność kryptotransakcji fala legislacyjnej bierności i ambiwalencji zaczyna stopniowo maleć, niemniej jednak wciąż jest to kropla w morzu legislacyjnych potrzeb. Chcąc wyłuskać z polskiego porządku prawnego przepisy, które choćby pośrednio związane są z tematyką BTC, warto przytoczyć tu treść czterech ustaw:

  • ustawa z 19.08.2011 r. o usługach płatniczych Ustawa z 19.08.2011 r. o usługach płatniczych (Dz.U. z 2011 r. nr 199 poz. 1175). ,
  • ustawa z 27.07.2002 r. – Prawo dewizowe Ustawa z 27.07.2002 r. – Prawo dewizowe (Dz.U. z 2002 r. nr 141 poz. 1178). ,
  • ustawa z 29.08.1997 r. o Narodowym Banku Polskim Ustawa z 29.08.1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz.U. z 1997 r. nr 140 poz. 938), dalej u.n.b.p. ,
  • ustawa z 29.07.2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi Ustawa z 29.07.2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. z 2005 r. nr 183 poz. 1538). .

Celem niniejszej analizy będzie próba odpowiedzi na pytanie, czy BTC w oparciu o wymienione wyżej ustawy może nosić miano krajowego środka płatniczego. Wszelkie ewentualne „za” bądź „przeciw” konfrontować będę z treścią opinii prawnych i decyzji opublikowanych dotychczas przez centralne organy lub urzędy państwowe. Na wstępie warte zaznaczenia jest, że pomimo prawnie nieuregulowanej sytuacji bitcoina w Polsce, jak czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Finansów na interpelacje senatora Macieja Klimy – „funkcjonowanie oraz obrót wirtualnymi walutami na terenie Rzeczypospolitej Polskiej nie narusza prawa polskiego, ani prawa unijnego” Zob. https://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/klima/3001oa.pdf. (dostęp: 23.07.2021 r.). . To jedno, bardzo istotne zdanie, będące oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Finansów, jednoznacznie przekreśliło wszelkie błędne opinie dotyczące rzekomego zakazanego charakteru prawnego BTC. Pomimo zapewnionej przez Ministerstwo legalności bitcoina z opublikowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski komunikatu w sprawie „walut” wirtualnych wynika, że „nie są one prawnym środkiem płatniczym, ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych oraz nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo-usługowych. «Waluty» wirtualne nie są pieniądzem elektronicznym, nie mieszczą się w zakresie ustawy z 19.08.2011 r. o usługach płatniczych oraz ustawy z 29.07.2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi” Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego, Komunikat Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie „walut” wirtualnych, 2017, https://www.nbp.pl/aktualnosci/wiadomosci_2017/komunikat-waluty-wirtualne.pdf (dostęp: 25.07.2021 r.). .

Z uwagi zatem na treść obu przytoczonych opinii bitcoin ma status umownego i w pełni legalnego środka wymiany dóbr. Z drugiej zaś strony w opublikowanym komunikacie KNF i NBP wskazują wiele potencjalnych niebezpieczeństw, z jakimi wiąże się posiadanie bądź inwestowanie w kryptowaluty. Sceptyczne podejście obu organów do lokowania swoich oszczędności w BTC jest wynikiem nieuregulowanej sytuacji kryptowalutowej na polskim rynku, co w praktyce przekłada się na brak jakiejkolwiek ochrony ze strony państwa ich potencjalnych posiadaczy.

Zauważalnym i podstawowym problemem kryptowalut w Polsce jest brak jednej, powszechnie obowiązującej definicji. W odpowiedzi na kolejną interpelację, złożoną tym razem przez posła Mirosława Suchonia, Ministerstwo Finansów unifikuje pojęcie kryptowaluty z walutą wirtualną i cyfrową, odwołując się przy tym do opublikowanej przez Europejski Bank Centralny definicji waluty cyfrowej – jest ona „cyfrową reprezentacją wartości niewyemitowaną przez bank centralny, instytucję kredytową lub instytucję pieniądza elektronicznego, która w pewnych okolicznościach może być użyta jako alternatywa dla pieniędzy” Zob. http://orka2.sejm.gov.pl/INT8.nsf/klucz/658C47ED/%24FILE/i06655-o1.pdf (dostęp: 4.07.2021 r.). .

Kolejną próbą definicyjnego uchwycenia kryptowaluty, zaproponowaną przez Parlament Europejski w rezolucji z 26.05.2016 r. (na którą powołuje się w swojej odpowiedzi na interpelację Ministerstwa Finansów), jest postrzeganie kryptowalut jako „«cyfrowej gotówki», czy cyfrowych wyznaczników wartości, które nie są emitowane przez bank centralny ani organ publiczny, nie są powiązane z walutą fiducjarną i są przyjmowane przez osoby fizyczne lub prawne jako środek płatniczy. Mogą one być przekazywane, przechowywane bądź sprzedawane drogą elektroniczną” Zob. http://www.europarl.europa.eu/doceo/document/A-8-2016-0168_EN.html?redirect (dostęp: 26.07.2021 r.). .

Obie zaprezentowane definicje stanowią jedynie ogólny i bardzo szeroki zarys terminologiczny kryptowalut, nieuwzględniający przy tym jednak zarówno ich różnorodności, jak i odmienności w sposobie działania.

Skoro jednak Ministerstwo Finansów potwierdza legalny status wirtualnych walut, co stoi na przeszkodzie uznaniu ich za powszechny krajowy środek płatniczy? Powodów takiego wykluczenia jest kilka.

Przeszkodą pojawiającą się na drodze do uznania wirtualnych walut za prawny środek płatniczy jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, która w art. 227 ust. 1 stanowi, że „Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza” Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r. (Dz.U. z 1997 r. nr 78 poz. 483). . Nawiązującą do treści Konstytucji ustawą utwierdzającą NBP w swojej funkcji krajowego emitenta jest ustawa z 29.08.1997 r. o Narodowym Banku Polskim, która w art. 4 stanowi, że „NBP przysługuje wyłączne prawo emitowania znaków pieniężnych”, które zgodnie z art. 32 ww. ustawy „są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej”.

Już na tym etapie rozważań dochodzimy do wniosku, że ze względu na państwowy monopol Narodowego Banku Polskiego na dystrybucję znaków pieniężnych zdecentralizowany i generowany niejako przez użytkowników sieci blockchain bitcoin nie mógłby ze względu na proces jego emisji zostać uznany za prawnie zaakceptowany środek płatniczy. W związku ze stosunkowo złożoną procedurą zmiany treści Konstytucji RP w najbliższych latach trudno byłoby wyobrazić sobie na tyle dokładną i precyzyjnie opracowaną polską koncepcję wirtualnej waluty, która umożliwiłaby jej konstytucyjne potwierdzenie. Warto jednak pamiętać, że pomimo braku konstytucyjnego uznania kryptowalut to od stron danej umowy zależeć będzie wybór obopólnie zaakceptowanego środka płatności, którego rolę pełnić może m.in. BTC.

Przechodząc do ustawy o usługach płatniczych, warto wskazać różnice, jakie występują pomiędzy pieniądzem elektronicznym (który, wydawać by się mogło, odpowiada definicji waluty wirtualnej) a kryptowalutą. Jak stanowi ustawa, pieniądz elektroniczny jest „wartością pieniężną przechowywaną elektronicznie, w tym magnetycznie, wydawaną, z obowiązkiem jej wykupu, w celu dokonywania transakcji płatniczych, akceptowaną przez podmioty inne niż wyłącznie wydawca pieniądza elektronicznego”.

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że ustawowa definicja pieniądza elektronicznego w pełni pokrywa się z istotą kryptowalut, niemniej jednak po głębszej analizie dostrzec można kilka istotnych różnic uniemożliwiających definicyjną unifikację obu pojęć, co potwierdziła KNF w opublikowanym przez siebie komunikacie Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego, Komunikat Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie „walut” wirtualnych, 2017, https://www.nbp.pl/aktualnosci/wiadomosci_2017/komunikat-waluty-wirtualne.pdf (dostęp: 1.07.2021 r.). . O ile pieniądz elektroniczny generowany jest w zamian za prawnie akceptowany środek płatniczy (PLN), o tyle BTC może być nabywany niejako samodzielnie przez jego użytkowników w procesie miningu, czyli tzw. kopania kryptowalut. O ile „wydawanie pieniądza elektronicznego oraz świadczenie usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji pieniądza elektronicznego wymaga uzyskania zezwolenia KNF”(art 132a u.u.p.), o tyle proces wydobywania BTC uzależniony jest jedynie od technicznych możliwości danego komputera. Oznacza to, że pierwszy człon ustawowej definicji pieniądza elektronicznego związany z jego elektronicznie przechowywaną wartością i możliwością dokonywania transakcji w pełni odzwierciedla charakter m.in. bitcoina, lecz dalsze elementy, takie jak zdecentralizowany, samoistny i autonomiczny proces jego wydobywania jednoznacznie przekreśla uznanie go za pieniądz elektroniczny.

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem z perspektywy powszechnej akceptacji bitcoina byłoby uznanie go za „walutę” w rozumieniu ustawy o prawie dewizowym. Powszechnie przyjęło się postrzegać bitcoina jako tzw. kryptowalutę – „krypto”, ponieważ zbudowana jest w oparciu o system kryptografii, a „walutę” jako pojęcie reprezentujące pewną wartość. Czy w przypadku kryptowalut, oprócz sensu stricto semantycznego znaczenia wyrazu „waluta”, stanowi ono również desygnat ustawowego pojęcia „waluty” w rozumieniu ustawy o prawie dewizowym? Zgodnie z treścią art. 2 pkt 7 wspomnianej ustawy „walutą polską są znaki pieniężne (banknoty i monety) będące w kraju prawnym środkiem płatniczym, a także wycofane z obiegu, lecz podlegające wymianie”, jak również, nawiązując do treści art. 2 pkt 10 Prawa dewizowego, „walutami obcymi są znaki pieniężne (banknoty i monety) będące poza krajem prawnym środkiem płatniczym, a także wycofane z obiegu, lecz podlegające wymianie”.

To, co odróżnia w pierwszej kolejności „walutę ustawową” od kryptowaluty, to zmaterializowany jej charakter (banknoty i monety). Bitcoin, w przeciwieństwie do np. dolara amerykańskiego, jest bytem niematerialnym, niemającym swojego fizycznego nośnika wartości. Do tego, jak stanowi ustawa, miano waluty posiada zarówno polski, jak i zagraniczny znak pieniężny będący prawnie uznanym krajowym środkiem płatniczym. W Polsce, a także w wielu innych państwach świata, wciąż nie uznano BTC za prawny środek płatniczy, niemniej jednak pracę nad nadaniem mu takiego tytułu zakończyły się m.in. w Japonii. Na podstawie powyższych rozważań bitcoin, tak jak i wszystkie inne odmiany kryptowalut, wciąż nie może zostać uznany za walutę polską bądź obcą w rozumieniu ustawy – Prawo dewizowe Zob. http://taxfin.pl/wirtualne-waluty-a-prawo-dewizowe/ (dostęp: 1.07.2021 r.). .

Interpretacyjnie możliwie powiązanym terminem z pojęciem bitcoina jest tzw. instrument finansowy, regulowany na podstawie ustawy z 29.07.2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Zgodnie z treścią art. 2 ust. 1 instrumentami finansowymi są papiery wartościowe wraz z taksatywnie wyliczonymi, niebędącymi papierami wartościowymi, instrumentami finansowymi, takimi jak m.in. uprawnienia do emisji i tytuły uczestnictwa. W związku z ustawowo zamkniętym katalogiem przyjętych w Polsce instrumentów finansowych bit-coin, będący samoistną wartością, nie został jakkolwiek w ustawie wymieniony, co bezsprzecznie przekreśla możliwość uznania go za instrument finansowy w rozumieniu powyższej ustawy.

Czym jest w takim przypadku bitcoin w polskim prawie? O ile w ujęciu funkcjonalnym pieniądz to uznany przez strony transakcji miernik pewnej wartości, reprezentujący proporcjonalną do przekazywanego w zamian towaru miarę dobra, o tyle w ujęciu normatywnym pieniądz to ustawowo potwierdzony krajowy środek płatniczy, mający właściwość umarzania zawartych pomiędzy stronami zobowiązań. Bitcoin mający pewną wartość bez wątpienia w ujęciu funkcjonalnym pełni rolę pieniądza, w ujęciu normatywnym zaś (jak było to wyjaśnione w oparciu o ustawę o Narodowym Banku Polskim) nie spełnia on kryterium powszechnej uznawalności.

Reasumując, bitcoin będący niepodważalnym miernikiem pewnej wartości może pełnić rolę substratu bądź alternatywy dla pieniądza fiducjarnego – art. 3581§ 2 k.c.: „Strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości” Ustawa z 23.04.1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16 poz. 93), dalej k.c. . tej perspektywy pełni on zatem funkcję pieniądza prywatnego, o ustalonej wartości inter partes K. Zacharzewski, Bitcoin jako przedmiot stosunków prawa prywatnego, „Repozytorium UMK” 2014, s. 1132, https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/2866/46.pdf?sequence=1 (dostęp: 2.07.2021 r.). .

Biorąc pod uwagę odnoszące się do istoty BTC tezy, jakie prezentowane są w orzeczeniach sądowych i przeważającej części doktryny, kryptowaluty uznać należy za zgodne z art. 44 k.c. Art. 44 k.c. Mieniem jest własność i inne prawa majątkowe. prawa majątkowe niebędące rzeczami w rozumieniu art. 45 k.c. Art. 45 k.c. Rzeczami w rozumieniu niniejszego kodeksu są tylko przedmioty materialne. , będące jednak zbywalnym prawem własności Wyrok NSA z 6.03.2018 r. (II FSK 488/16); K. Zacharzewski, Bitcoin jako…, s. 1133; K. Wojdyło, M. Pietkiewicz, Czym są wirtualne waluty, „Bitcoin.pl”, Warszawa 2019, https://bitcoin.pl/bitcoin-a-polskie-prawo/#Czym (dostęp: 2.07.2021 r.). . Problem, jaki wiąże się z niematerialnym charakterem BTC, polega na tym, że kryptowaluty nie będą mogły być „własnością” w rozumieniu Kodeksu cywilnego, gdyż status ten przypada wyłącznie rzeczom materialnym. Refleksja ta z perspektywy prawnokarnej będzie istotna.

Bitcoin – analiza na tle prawnokarnym

O ile na gruncie zaprezentowanych powyżej ustaw bitcoin nie spełnia ani kryterium krajowego środka płatniczego, waluty, ani choćby kodeksowo rozumianej rzeczy, o tyle perspektywa prawnokarna wskazuje nam kolejne definicyjne możliwości.

Zaczynając od najistotniejszego aspektu – definicja rzeczy ruchomej na gruncie prawa karnego różni się zasadniczo od tej znanej nam z Kodeksu cywilnego. Artykuł 115 § 9 k.k. stanowi, że „rzeczą ruchomą lub przedmiotem jest także polski albo obcy pieniądz lub inny środek płatniczy, środek pieniężny zapisany na rachunku oraz dokument uprawniający do otrzymania sumy pieniężnej albo zawierający obowiązek wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach albo stwierdzenie uczestnictwa w spółce”.

W literaturze przedmiotu M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (w:) Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2018, komentarz do art. 115 k.k.; M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, Przestępstwa przeciwko mieniu (w:) Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 278–363, Warszawa 2016, t. 3. zwraca się uwagę, że definicja rzeczy ruchomej prezentowana w Kodeksie karnym uzupełnia definicję rzeczy z art. 45 k.c., stanowiącego, że „rzeczami w rozumieniu niniejszego kodeksu są tylko przedmioty materialne”. Pogląd ten zasługuje w pełni na aprobatę, gdyż stosowanie kalki pojęciowej definicji „rzeczy” z prawa cywilnego na grunt prawa karnego znacząco ograniczałoby funkcję ochronną prawa karnego. Znakomitym przykładem obrazującym takie kuriozum byłby przypadek, w którym „osobę schwytaną podczas wymontowywania silnika z cudzego samochodu, który zamierzała ukraść, można by pociągnąć do odpowiedzialności karnej co najwyżej za usiłowanie nieudolne (!) kradzieży, gdyż silnik dopiero po całkowitym odłączeniu od reszty pojazdu straciłby przymiot jego części składowej, stając się osobną rzeczą (ruchomą)” A. Barczak-Oplustil, M. Bielski, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, W. Górowski, M. Iwański, M. Jakubowski, J. Jodłowski, P. Kardas, J. Majewski, M. Małecki, A. Plich, M. Pyrcak--Górowska, J. Raglewski, M. Szewczyk, S. Tarapata, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz do art. 53–116, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2017, t. 1, cz. 2. .

Czy w związku z rozszerzonym na gruncie prawa karnego zakresem pojęcia rzeczy ruchomej można ostatecznie określić bitcoin jako przedmiot? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie nie jest proste, gdyż w przeciwieństwie do prawa cywilnego, prawo karne nie wymaga fizycznej (materialnej) formy rzeczy ruchomej. Pojęcie „pieniądza” – zarówno polskiego, obcego, bezgotówkowego, elektronicznego, jak i w formie instrumentu finansowego – w prawie karnym rozumiane jest tak samo jak na gruncie prawa cywilnego, dlatego ponowna analiza powyższych pojęć byłaby bezzasadna, gdyż prowadziłaby do tych samych wniosków – bitcoin nie spełnia żadnej rozumianej ustawowo cechy pieniądza.

Terminem pojawiającym się w wielu przepisach ustawy karnej (m.in. w art. 115 § 9 k.k., art. 310 k.k., art. 312 k.k.) – być może wyjaśniającym istotę bitcoina – jest „inny środek płatniczy”. O ile nieodpowiadający cechom BTC „środek płatniczy” definiowany jest poprzez art. 32 u.n.b.p. – „Znaki pieniężne emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej” , o tyle pojęcie „innego środka płatniczego” pozbawione jest swojej legalnej definicji zarówno na gruncie prawa karnego, jak i cywilnego.

Według wykładni językowej pojęcie „inny środek” daje dwie alternatywne możliwości jego interpretacji. Z jednej strony słowo „inny” może odnosić się do wszelkich możliwych form płatności (nie tylko tych prawnie uznanych), a z drugiej, może dotyczyć wszelkich możliwych, aczkolwiek prawnie uznanych form płatności.

Pomimo wielu definicyjnych wariantów najistotniejszą i niepodważalną cechą środka płatniczego jest jego powszechność, która gwarantowana jest tylko poprzez jego ustawowe uznanie. W związku z tym argumentem przeciwko uznaniu BTC w rozumieniu Kodeksu karnego za „inny środek płatniczy” jest wymóg ustawowej akceptacji (powszechności) danego „środka płatniczego” Ł. Pasternak, Kryptowaluta i pieniądz wirtualny jako przedmiot przestępstwa z art. 310 § 1 k.k., „Prokuratura i Prawo” 2017/4, s. 77; J. Skorupka (w:) System prawa karnego. Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, red. R. Zawłocki, Warszawa 2015, t. 9, s. 774; J. Liberacki, Karnoprawne aspekty walut kryptograficznych (Bitcoin jako przedmiot przestępstwa), „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2018/13, s. 7, https://www.czpk.pl/artykuly/karnoprawne-aspekty-walut-kryptograficznych-bitcoin-jako-przedmiot-przestepstwa (dostęp: 3.08.2021 r.). . Wyraz „inny” nie odnosi się zatem do wszelkich możliwych form płatności, a jedynie innych, prawnie zaakceptowanych form płatności. Pomimo wciąż rosnącej popularności kryptowalut sprzedawca w sklepie spożywczym ma prawo odmówić przyjęcia płatności w formie BTC.

Przeciwnikiem nazywania bitcoina „innym środkiem płatniczym” jest m.in. Łukasz Pasternak, który pisze, że „niemożliwe jest również wskazanie podmiotu, który bezpośrednio go wyemitował. Bitcoin posiada swój byt w świecie wirtualnym, co dodatkowo potwierdza, iż bitcoin nie jest innym środkiem płatniczym w rozumieniu przepisów kodeksu karnego” Ł. Pasternak, Kryptowaluta…, s. 98. . Zgodnie z treścią art. 115 § 9 k.k. wynikiem nadania bitcoinowi statusu „innego środka płatniczego” byłoby jednoczesne potraktowanie go jako rzeczy ruchomej, co z perspektywy powyższych rozważań rodziłoby wiele wątpliwości.

Będący kolejnym prawnokarnym pojęciem potencjalnie odpowiadającym istocie bitcoina jest tzw. dokument – rozumiany na gruncie art. 115 § 9 k.k. „Dokument” na gruncie tego przepisu odnosi się enumeratywnie do trzech kategorii dokumentów, uprawniających posiadaczy do:

  • otrzymania sumy pieniężnej,
  • wypłaty kapitału, odsetek, udziału w zyskach,
  • stwierdzenia uczestnictwa w spółce.

Przykładami takich dokumentów będą m.in. papiery wartościowe, polisy, obligacje czy kupony dywidendowe. Pojęcie „dokument” w prawie karnym definiowane jest także samodzielnie za pomocą art. 115 § 14 k.k., który stanowi, że „dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne”. Analiza pojęcia „dokument” z perspektywy zarówno art. 115 § 9 k.k., jak i art. 115 § 14 k.k. nie pokrywa się jednak z mechanizmem działania bitcoina będącego „informacją samą w sobie” J. Liberacki, Karnoprawne…, s. 10–11. , z którą nie wiąże się żadne określone prawo lub treść stosunku prawnego. O ile „dokument” powinien spełniać warunek materialności (fizyczności) ocenianej każdorazowo subiektywnie V. Konarska-Wrzosek (w:) A. Lach, J. Lachowski, T. Oczkowski, I. Zgoliński, A. Ziółkowska, V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, red. V. Konarska-Wrzosek, Warszawa 2018. , o tyle BTC, będący niematerialnym dobrem, będzie jedynie formą pewnego cyfrowego zapisu. Mając zatem na uwadze powyższą konstatację, nie można uznać BTC za dokument w rozumieniu polskiej ustawy karnej.

Abstrahując od zacytowanego powyżej art. 115 § 9 k.k., można zauważyć, że w wielu innych artykułach ustawy karnej (art. 45 k.k., art. 286 § 1 k.k., art. 296 k.k., art. 229 k.k., art. 230 k.k., art. 115 § 22 k.k.) pojawia się termin„korzyść majątkowa”. Na gruncie polskiej ustawy karnej nie znajdziemy jednak jednoznacznej definicji tego pojęcia, gdyż informacją pośrednio przybliżającą nas do jego zrozumienia jest jedynie ta z art. 115 § 4 k.k. – „Korzyścią majątkową lub osobistą jest korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego”.

W związku ze stosunkowo enigmatycznym zakresem definicyjnym pojęcia „korzyść majątkowa” warto przytoczyć kilka opublikowanych w literaturze przedmiotu tez, dzięki którym zrozumienie tego terminu będzie prostsze.

W pierwszej kolejności korzyści majątkowej nadany został stosunkowo szeroki zakres definicyjny, gdyż jest to „każde, choćby przejściowe polepszenie sytuacji majątkowej”, które „może przybrać w konkretnym wypadku najprzeróżniejszą postać” A. Barczak-Oplustil, M. Bielski, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, W. Górowski, M. Iwański, M. Jakubowski, J. Jodłowski, P. Kardas, J. Majewski, M. Małecki, A. Plich, M. Pyrcak--Górowska, J. Raglewski, M. Szewczyk, S. Tarapata, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna, Komentarz do art. 53–116, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2017, t. 1, cz. 2. . Inna, zaaprobowana koncepcja przyjmuje, że „korzyścią majątkową jest zwiększenie aktywów majątkowych lub zmniejszenie pasywów, przy czym majątkiem są wszystkie prawa, które mają wartość możliwą do wyrażenia w pieniądzu” M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (w:) Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2018, komentarz do art. 115 k.k. . Ostatnim przywołanym przeze mnie objaśnieniem pojęciowym jest to zwracające uwagę na fakt, że „korzyść majątkowa ma wymierną wartość ekonomiczną, wyrażoną w określonej kwocie pieniężnej” V. Konarska-Wrzosek (w:) Kodeks karny. Komentarz… .

W powyższych opisach istotny jest zatem aspekt ekonomiczny, rozumiany jako pewna dodatnia finansowo wartość. Bitcoin, niereprezentujący bezpośrednio żadnej materialnej wartości, pełni rolę pewnego alternatywnego do pieniądza dobra, które w każdej chwili może zostać spieniężone. Pomimo wciąż zmieniającej się na giełdzie wartości BTC pełni on funkcję zarówno środka tezauryzacji, jak i zapisu cyfrowego, który w pewnych okolicznościach traktowany jest wręcz jako zamiennik krajowego pieniądza. O ile brak jego powszechnej akceptowalności uniemożliwiał uznanie go za np. pieniądz elektroniczny bądź krajowy, o tyle w wypadku korzyści majątkowej warunek jego krajowego uznania jest obojętny, gdyż istotą korzyści majątkowej jest jej ekonomiczna wartość, oceniana każdorazowo subiektywnie. Zatem bitcoin, mający swoją wartość w pieniądzu fiducjarnym, w pełni zasługuje na miano swoistej korzyści majątkowej.

Pojawiającą się coraz częściej w doktrynie tezą P. Opitek, Kryptowaluty jako przedmiot zabezpieczenia i poręczenia majątkowego, „Prokuratura i Prawo” 2017/6, s. 49; J. Liberacki, Karnoprawne..., s. 15. definiującą kryptowaluty jest ta zrównująca bitcoina z tzw. informacją lub zapisem informatycznym w rozumieniu m.in. art. 267 k.k., art. 268 k.k., art. 268a k.k., art. 287 § 1 k.k. Należy w pełni zgodzić się z taką interpretacją BTC, gdyż pełni on rolę pewnego niematerialnego, cyfrowego zapisu informacji. Podążając za twórcą tej koncepcji P. Opitkiem – „na gruncie prawa karnego, «kryptowaluta», rozumiana jako zapis cyfrowy, jest chronionym dobrem prawnym określanym jako «informacja» (art. 267 § 1–3 k.k.), «zapis na informatycznym nośniku danych» (art. 268 § 2 k.k.) lub «dane informatyczne» (art. 268a § 1 k.k., art. 287 § 1 k.k.)” P. Opitek, Kryptowaluty…, s. 49. . Abstrahując od kwalifikacji prawnej konkretnego typu czynu zabronionego, można stwierdzić, że BTC na gruncie Kodeksu karnego spełnia cechy prawnie chronionej informacji lub poufnego zbioru danych.

Reasumując niniejsze karnoprawne rozważania na temat istoty kryptowalut, nietrudno zauważyć, że bitcoin staje się coraz częstszym obiektem zainteresowań zarówno jego użytkowników, jak i zwolenników, ale także doktryny i orzecznictwa. Zarówno na gruncie prawa cywilnego, jak i prawa karnego, nie sposób uznać bitcoina za pieniądz, dokument, środek płatniczy czy instrument finansowy, chociaż objęcie kryptowalut nazewnictwem innych prezentowanych w Kodeksie karnym pojęć, m.in. korzyścią majątkową, informacją czy zbiorem danych, jest w pełni zrozumiałe i zaaprobowane przez doktrynę.

Wnioski

Mając na uwadze wszelkie poczynione wyżej rozważania, należy stwierdzić, że polityka kryptowalutowa stanowić będzie przedmiot wielu przyszłych debat. Bezsprzecznie kryptowaluta stanowi epokowy wynalazek będący światowym manifestem przeciwko inwigilacji i kontroli obywateli przez wielkie korporacje i państwowe instytucje. Fakt, w jak krótkim czasie bitcoin (będący prekursorem wszystkich kryptowalut) zyskał na wartości, przewyższając wartość 1 uncji złota, pokazuje skalę tego światowego protestu.

Aktualna liczba wszystkich powstałych kryptowalut sięga aż 4 tysięcy. Polski ustawodawca powinien podjąć działania legislacyjne i mimo wszystko objąć państwową ochroną wszelkie transakcje kryptowalutowe, zapewniając przy tym ich użytkownikom pewność i względną stabilność instytucjonalną. Pewne jest, że o ile popularność bitcoina będzie wzrastać, o tyle brak jakichkolwiek prawnych gwarancji stworzy alternatywną rzeczywistość, w której państwo, nie posiadając funkcji kontrolnej i zabezpieczającej kryptowalutowy przepływ danych, stworzy przestrzeń do wielu potencjalnych nadużyć i niebezpieczeństw, którym zwłaszcza z perspektywy prawa karnego państwo powinno skutecznie zapobiegać. Dopóki BTC stanowi margines wszystkich internetowych transakcji, dopóty ustawodawca może deprecjonować jego internetowy byt.

Warto pamiętać jednak, że zmiana prawa stanowi zawsze następstwo pewnych zdarzeń, dlatego z uwagi na utrzymujący się od kilku lat kryptowalutowy trend transakcyjny nowelizacja prawa wydaje się bezwzględną koniecznością.

0%

Bibliografia

Budyn-Kulik Magdalena, Kozłowska-Kalisz Patrycja, Kulik Marek, Mozgawa Marek(w:) Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2018, komentarz do art. 115 k.k.
Dąbrowska-Kardas Małgorzata, Kardas PiotrPrzestępstwa przeciwko mieniu (w:) Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 278–363, Warszawa 2016, t. 3
Dziduch DarekMalta i jej regulacje finansowe – co sprawia, że jest wyspą blockchain i kryptowalut, „FXMAG” 2018
Konarska-Wrzosek Violetta, Lach Arkadiusz, Lachowski Jerzy, Oczkowski Tomasz, Zgoliński Igor, Ziółkowska AgataKodeks karny. Komentarz, red. V. Konarska-Wrzosek, Warszawa 2018
Liberacki JędrzejKarnoprawne aspekty walut kryptograficznych (Bitcoin jako przedmiot przestępstwa), „Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych” 2018/13, s. 7, https://www.czpk.pl/artykuly/karnoprawne- aspekty-walut-kryptograficznych-bitcoin-jako-przedmiot- przestepstwa
Opitek PawełKryptowaluty jako przedmiot zabezpieczenia i poręczenia majątkowego, „Prokuratura i Prawo” 2017/6 s. 49
Pasternak ŁukaszKryptowaluta i pieniądz wirtualny jako przedmiot przestępstwa z art. 310 § 1 k.k., „Prokuratura i Prawo” 2017/4 s. 77
Skorupka Jerzy(w:) System prawa karnego. Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, red. R. Zawłocki, Warszawa 2015, t. 9
Wojdyło Krzysztof, Pietkiewicz Marcin „Bitcoin. pl”, Warszawa 2019
Wróbel Włodzimierz, Zoll Andrzej, Barczak-Oplustil Agnieszka, Bielski Marek, Bogdan Grzegorz, Ćwiąkalski Zbigniew, Dąbrowska- -Kardas Małgorzata, Górowski Wojciech, Iwański Mikołaj, Jakubowski Michał, Jodłowski Jan, Kardas Piotr, Majewski Jarosław, Małecki Mikołaj, Pilch Agnieszka, Pyrcak-Górowska Małgorzata, Raglewski Janusz, Szewczyk Maria, Tarapata SzymonKodeks karny. Część ogólna. Komentarz do art. 53–116, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2017, t. 1, cz. 2
Zacharzewski KonradBitcoin jako przedmiot stosunków prawa prywatnego, „Repozytorium UMK” 2014

In English

Bitcoin: a modern alternative to fiat money in a criminal law perspective

The subject of this study is a criminal law analysis of cryptocurrencies in the Polish legal system. The aim of this work is to show the legislative vacuum, as well as the criminal law consequences resulting from this vacuum for cryptocurrency holders in Poland. The interdisciplinary character of the presented matter compels us to take up a reflection not only on the basis of criminal law but also on the basis of achievements of civil law studies. The current policy of cryptocurrency depreciation by the Polish legislature should undergo a thorough re-evaluation.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".