Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 11/2021

Europejski Trybunał Praw Człowieka – przegląd orzecznictwa (lipiec –wrzesień 2021 r.)

Prezentowany przegląd orzecznictwa stanowi omówienie najistotniejszych poglądów wyrażonych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyrokach wydanych w okresie lipiec–wrzesień 2021r. dotyczących prawa do życia, prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego, prawa do rzetelnego procesu sądowego, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz wolności wypowiedzi.

Przegląd ten uzupełnia obszerne streszczenie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (Sekcja I) w sprawie adwokata z Gdyni Joanny Reczkowicz przeciwko Polsce dotyczącej poważnych nieprawidłowości w procedurze powoływania sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Trybunał uznał, że Izba ta – która rozpatrywała sprawę skarżącej – nie była „sądem ustanowionym ustawą”.

Prawo do życia (art. 2)

Możliwość powoływania się przez Trybunał na dowody uzyskane w rezultacie śledztwa krajowego i fakty ustalone w postępowaniu krajowym zależy od jakości procedury śledczej oraz jej szczegółowości i spójności.

Wyrok Carter v. Rosja, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja III), skarga nr 20914/07, § 98 – dot. otrucia

w 2006 r. w Londynie radioaktywnym polonem-210 Aleksandra Litwinienki i śledztwa w tej sprawie.

Odpowiedzialność państwa za akty dokonane poza jego granicami wynika z faktu, że art. 1 Konwencji nie można interpretować w sposób zezwalający mu na popełnianie na terytorium innego państwa naruszeń Konwencji, których nie mogłoby popełnić na własnym terytorium. Ukierunkowane przypadki łamania praw jednostki przez państwo Konwencji na terytorium innego państwa Konwencji osłabia skuteczność Konwencji zarówno jako strażnika praw człowieka, jak i gwaranta pokoju, stabilności i rządów prawa w Europie.

Wyrok Carter v. Rosja, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja III), skarga nr 20914/07, § 128.

 

Zasada, że w przypadku działania sił zbrojnych państwa na swojej granicy lub w jej pobliżu wykonuje ono jurysdykcję eksterytorialną w sprawach odnoszących się do konkretnych aktów, w których wchodzi w grę element bliskości, musi mieć równie szerokie zastosowanie w przypadkach celowych pozasądowych egzekucji przez funkcjonariuszy państwa działających na terytorium innego państwa Konwencji poza kontekstem operacji wojskowej. Podejście to jest zgodne z treścią art. 15 ust. 2 Konwencji, który nie zezwala na uchylenie zobowiązań wynikających z art. 2, z wyjątkiem przypadków śmierci będących wynikiem zgodnych z prawem działań wojennych.

Wyrok Carter v. Rosja, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja III), skarga nr 20914/07, § 130.

W przypadku gdy Trybunał nie jest w stanie ustalić dokładnych okoliczności sprawy z powodów, za które obiektywnie odpowiedzialne są władze państwa, do jego rządu należy wyjaśnienie w sposób zadowalający i przekonujący przebiegu wydarzeń oraz przedstawienie solidnych dowodów umożliwiających odrzucenie zarzutów skarżącego.

Wyrok Carter v. Rosja, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja III), skarga nr 20914/07, § 152.

Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego (art. 5)

Możliwość skorzystania w procesie ścigania z dowodu elektronicznego potwierdzającego posługiwanie się systemem zakodowanego przesyłania informacji służącym specjalnie i wyłącznie organizacji przestępczej do wewnętrznego komunikowania się może być bardzo ważnym instrumentem zwalczania przestępczości zorganizowanej. W rezultacie dowód ten może stanowić uprawnioną podstawę pozbawienia wolności osoby w zakresie, w jakim przekonująco wskazuje na jej przynależność do organizacji przestępczej. Uznanie jej za wyłączną podstawę podejrzenia może jednak rodzić pewne delikatne problemy, procedura i technologie stosowane przy zbieraniu tego rodzaju dowodów są bowiem z natury skomplikowane i w rezultacie sędziom może być trudno potwierdzić ich autentyczność, prawdziwość i kompletność. Jeśli więc taki dowód stanowi jedyną lub wyłączną podstawę zarzutów wobec podejrzanego, sędzia powinien dysponować wystarczającymi informacjami na jego temat, zanim dokona ostrożnej oceny jego wartości dowodowej z punktu widzenia prawa krajowego.

Wyrok Akgün v. Turcja, 20.07.2021 r., Izba (Sekcja II), skarga nr 19699/18, § 167 – dot. uznania posługiwania się środkami zakodowanego przesyłania informacji za podstawę zarzutu udziału w organizacji terrorystycznej.

 

Korzystanie ze środka zakodowanego przesyłania informacji lub posługiwanie się każdą inną formą ochrony prywatności korespondencji zasadniczo nie może jako takie stanowić dowodu mogącego przekonać obiektywnego obserwatora, że wchodziła w grę działalność nielegalna lub przestępcza. Dopiero w razie wsparcia tego faktu innymi dowodami, takimi jak np. treść wymienianych komunikatów lub jej kontekst albo inne rodzaje odnoszących się do nich dowodów, można uznać, że mogą one przekonać obiektywnego obserwatora o istnieniu przekonującego podejrzenia, iż użytkownik należał do organizacji przestępczej. Sędzia musi dysponować wystarczająco konkretnymi informacjami, aby mógł uznać, że system komunikowania się wchodzący w grę był rzeczywiście przeznaczony wyłącznie do użytku przez członków organizacji przestępczej.

Wyrok Akgün v. Turcja, 20.07.2021 r., Izba (Sekcja II), skarga nr 19699/18, § 173.

Prawo do rzetelnego procesu sądowego (art. 6)

Prawo dostępu do sądu jest jednym z fundamentalnych praw proceduralnych mających chronić sędziów, którzy powinni co do zasady mieć bezpośredni dostęp do sądu dla ochrony przed bezprawnym uniemożliwianiem im wykonywania funkcji sędziowskich. Z tych powodów droga odwoławcza wewnątrz struktur instytucjonalnych sądownictwa stanowi jedynie dodatkową gwarancję, nie może jednak zastąpić prawa sędziego do wniesienia swojej sprawy do sądu.

Wyrok Gumenyuk i inni v. Ukraina, 22.07.2021 r., Izba (Sekcja V),

skarga nr 11423/19, § 73 – dot. braku możliwości byłych sędziów Sądu Najwyższego zakwestionowania w drodze sądowej uniemożliwienia im wykonywania funkcji sędziowskich w rezultacie reformy sądownictwa.

 

Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego (art. 8)

W sprawach dotyczących imigracji art. 8 nie nakłada na państwo ogólnego obowiązku poszanowania wyboru przez parę małżeńską kraju jej pobytu ani zgody na połączenie się małżeństwa na jego terytorium. W kontekście imigracji w sferze życia rodzinnego zakres obowiązku państwa zgody na przyjęcie na jego terytorium krewnych osób już tam zamieszkałych różni się zależnie od okoliczności odnoszących się do osób wchodzących w grę oraz interesu ogólnego. Wymagane jest również zachowanie właściwej równowagi konkurujących ze sobą interesów.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 132– dot. zarzutu nieuzasadnionego ustawowego okresu trzech lat oczekiwaniana połączenie rodziny osób korzystających z ochrony uzupełniającej lub tymczasowej.

W kategoriach ogólnych Trybunał zasadniczo nie potwierdza istnienia pozytywnego obowiązku państwa Konwencji wyrażenia zgody na połączenie rodziny w razie pojawienia się jednej lub więcej następujących okoliczności:

  1. życie rodzinne powstało w okresie, w którym osoby wchodzące w grę wiedziały, że status imigracyjny jednej z nich wskazywał, iż kontynuowanie życia rodzinnego w państwie przyjmującym byłoby od początku niepewne; w takim przypadku prawdopodobnie tylko wyjątkowo wydalenie członka rodziny niebędącego obywatelem stanowiłoby naruszenie art. 8;
  2. osoba wnioskująca o połączenie rodziny miała ograniczone więzi z krajem przyjmującym, przebywała w nim bowiem krótko albo nielegalnie;
  3. nie istniały niemożliwe do pokonania przeszkody w kontynuowaniu przez osobę wnioskującą o połączenie rodziny życia rodzinnego w kraju pochodzenia;
  4. osoba wnioskująca o połączenie rodziny nie potrafiła wykazać posiadania wystarczających, niezależnych i stałych dochodów innych niż świadczenia socjalne na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania członków rodziny.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 134.

Trybunał generalnie gotów jest uznać, że istnieje obowiązek państwa wyrażenia zgody na połączenie rodziny w razie zaistnienia łącznie następujących okoliczności:

  1. osoba wnioskująca o połączenie rodziny uzyskała status osoby osiedlonej w kraju przyjmującym lub posiada silne związki z tym krajem;
  2. rodzina już istniała w okresie, w którym osoba wnioskująca uzyskała status osoby osiedlonej;
  3. osoba wnioskująca o połączenie rodziny oraz jej członek wchodzący w grę przebywają już w kraju przyjmującym;
  4. wchodzą w grę dzieci, ich interesy wymagają bowiem nadania im istotnego znaczenia;
  5. istniały niemożliwe do pokonania przeszkody w kontynuowaniu przez osobę wnioskującą o połączenie rodziny życia rodzinnego w kraju pochodzenia.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 135.

Państwa Konwencji powinny mieć znaczną swobodę określenia wymaganego okresu oczekiwania na połączenie rodziny przez wnioskujących o to cudzoziemców nieposiadających statusu uchodźcy, ale korzystających z ochrony uzupełniającej albo ochrony tymczasowej.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 161.

 

Swoboda państw w tej dziedzinie nie może być nieograniczona i należy ją badać z punktu widzenia proporcjonalności. Chociaż nie można uznać, że art. 8 nakłada na państwo ogólny obowiązek zgody na połączenie rodziny na jego terytorium, przedmiot i cel Konwencji wymagają interpretacji i stosowania jej postanowień w taki sposób, aby w konkretnym przypadku jej wymagania były praktyczne i skuteczne, a nie teoretyczne i iluzoryczne. Zasada skuteczności stanowi zasadę ogólną interpretacji obejmującą całość postanowień Konwencji i Protokołów do niej.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 162.

 

Ocena zachowania właściwej równowagi interesów w tego rodzaju sprawach powinna stanowić część procesu podejmowania decyzji wystarczająco gwarantującego elastyczność, szybkość i skuteczność wymaganą ze względu na prawo skarżącego do poszanowania życia prywatnego na podstawie art. 8 Konwencji.

Wyrok M.A. v. Dania, 9.07.2021 r., Wielka Izba, skarga nr 6697/18, § 163.

 

Państwo korzysta z pewnej swobody wyboru najodpowiedniejszej formy rejestracji związków tej samej płci, biorąc pod uwagę ich szczególny kontekst społeczny i kulturowy.

Wyrok Fedotova i inni v. Rosja, 3.07. 2021 r., Izba (Sekcja II), skarga nr 40792/10 i dwie inne, § 56 – dot. braku możliwości formalnego uznania związków osób tej samej płci.

Akty cyberprzemocy, cybernękania i złośliwego podawania się za inną osobę uznawane są za formy przemocy wobec kobiet i dzieci mogące osłabiać nietykalność fizyczną i psychiczną ze względu na bezbronność takich osób.

Wyrok Volodina v. Rosja (nr 2), 14.09.2021 r., Izba (Sekcja III),
skarga nr 40419/19, § 48 – dot. braku ochrony przez władze ofiar przemocy domowej przed powtarzającymi się aktami cyberprzemocy i postawienia sprawcy przed sądem.

 

Przemoc w sieci lub cyberprzemoc blisko wiąże się z przemocą poza siecią lub w „realnym życiu” i należy ją uważać za inną postać skomplikowanego zjawiska przemocy domowej. Państwa mają obowiązek stworzenia i skutecznego stosowania systemu karania wszelkich, również takich, form przemocy domowej i zapewnienia wystarczającej ochrony dla jej ofiar.

Wyrok Volodina v. Rosja (nr 2), 14.09.2021 r., Izba (Sekcja III), skarga nr 40419/19, § 49.

Wolność wypowiedzi (art. 10)

Politycy w swoich wypowiedziach publicznych powinni unikać rozpowszechniania wypowiedzi mogących wzniecać nietolerancję oraz – ponieważ również na nich ciążą obowiązki i odpowiedzialność, o których mowa w art. 10 § 2 Konwencji – zwracać szczególną uwagę na wymogi obrony demokracji i jej zasad, w szczególności w związku z wyborami, charakteryzującymi się konfrontacjami, których ostatecznym celem jest objęcie władzy.

Wyrok Sanchez v. Francja, 2.09.2021 r., Izba (Sekcja V), skarga nr 45581/15,
§ 89 – dot. skazania radnego za nieusunięcie odpowiednio szybko niezgodnych z prawem komentarzy na jego ścianie na Facebooku, które były swobodnie ogólnie dostępne i użyte w kampanii wyborczej.

 

Sytuacja, w której możliwe jest uzyskanie przez jedną grupę ekonomiczną lub polityczną w społeczeństwie pozycji dominującej nad mediami audiowizualnymi i wywieranie w ten sposób presji na nadawców i ograniczanie w efekcie ich wolności publikacji, stanowi zamach na fundamentalną rolę wolności wypowiedzi w społeczeństwie demokratycznym zapisanej w art. 10 Konwencji, w szczególności w sferze przekazu informacji i idei budzących ogólne zainteresowanie, które ogół ma ponadto prawo otrzymywać.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 82 – dot. zarzutu uniemożliwienia stowarzyszeniu przekazywania w telewizji publicznej jego opinii w rezultacie usunięcia programu o charakterze politycznym.

 

W dziedzinie przekazu audiowizualnego zasady te nakładają na państwo – będące ostatecznym gwarantem pluralizmu – z jednej strony obowiązek zapewnienia za pośrednictwem telewizji i radia dostępu ogółu do bezstronnych i dokładnych informacji oraz pluralizmu opinii i komentarzy odzwierciedlających w szczególności różnorodność istniejących w kraju opinii politycznych, a z drugiej – ochrony dziennikarzy i innych pracowników mediów audiowizualnych przed trudnościami w przekazywaniu tych informacji i komentarzy. Wybór środków osiągnięcia tych celów powinien różnić się zależnie od warunków lokalnych. Państwo ma w tym zakresie pewną swobodę. Artykuł 10 nie zobowiązuje w żaden sposób państwa do stworzenia takiego serwisu, jeśli w tym samym celu zostały podjęte inne środki.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 83.

 

Jeśli państwo decyduje się stworzyć publiczne radio i telewizję, prawo krajowe powinno gwarantować przekazywanie przez nie pluralistycznego serwisu informacyjnego. Właściwe funkcjonowanie demokracji wymaga, aby – w przypadku gdy stacje prywatne są zbyt słabe, żeby zaproponować prawdziwą alternatywę, a państwo jest jedynym nadawcą albo nadawcą dominującym na poziomie kraju lub regionu – publiczne radio i telewizja przekazywały informacje i komentarze bezstronne, niezależne i neutralne, a ponadto zapewniały forum debaty publicznej pozwalające na wyrażanie możliwie jak najszerszego spektrum opinii i punktów widzenia.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 84.

Ryzyko dla pluralizmu debat publicznych, wyborów i procesu demokratycznego nie ogranicza się do okresu wyborczego, proces demokratyczny toczy się bowiem ustawicznie i powinien być nieustannie podtrzymywany dzięki wolnej i pluralistycznej debacie publicznej. Obowiązek państwa interwencji mającej zagwarantować rzeczywisty pluralizm w sektorze audiowizualnym nie może być ograniczony tylko do szczególnych okresów, np. kampanii wyborczej.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 89.

 

Programy radiowe i telewizyjne odgrywają istotną rolę w debacie politycznej, pozwalają bowiem na jak najszerszy obieg idei i opinii w kwestiach budzących publiczne zainteresowanie. Programy te wspierają debatę publiczną z korzyścią dla ogółu, przyczyniając się do określenia priorytetów politycznych i ukształtowania opinii publicznej, aby zapewnić w ten sposób skuteczny udział społeczeństwa w życiu społecznym i politycznym kraju. Radio i telewizja oraz nowe media stanowią nowoczesne fora debaty i dyskusji ułatwiające przekazywanie informacji i opinii wszelkiego rodzaju i pomagające społeczeństwu w dostępie do istotnych informacji.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 90.

 

Ze względu na znaczenie wolności debaty politycznej zapewnienie pluralizmu wymaga, aby każda siła polityczna była uprawniona do domagania się zapewnienia jej możliwości przedstawienia swoich idei i opinii w ramach publicznego systemu przekazu radiowo-telewizyjnego. Warunkiem demokracji jest wolność wypowiedzi, która ze swojej istoty oznacza zgodę na propozycje i dyskusje dotyczące rozmaitych projektów politycznych, nawet podważających aktualny sposób organizacji państwa, pod warunkiem że nie mają na celu zamachu na samą demokrację.

Wyrok Associazione Politica Nazionale Lista Marco Panella i Radicali Italiani
v. Włochy, 31.08.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 20002/13, § 91.

 

„Obowiązki i odpowiedzialność” przy korzystaniu z wolności wypowiedzi przez przedstawicieli mediów nabierają szczególnego znaczenia w sytuacji konfliktu i napięć. Jeśli wyrażane poglądy nie stanowią mowy nienawiści ani podżegania do przemocy, państwa nie mogą ograniczyć prawa społeczeństwa do informacji o nich, nawet z powołaniem się na cele wymienione w art. 10 ust. 2, a mianowicie ochronę integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa państwowego lub zapobieżenie zakłóceniu porządku lub przestępstwu.

Wyrok Dareskizb Ltd v. Armenia, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja IV),
skarga nr 61737/08, § 76 – dot. wprowadzenia stanu wyjątkowego w kontekście masowych protestów powyborczych w 2008 r.

 

Główną cechą demokracji jest umożliwienie przez nią rozwiązywania problemów w drodze debaty publicznej. Demokracja rozwija się dzięki wolności wypowiedzi. W tym kontekście, istnienie „niebezpieczeństwa publicznego zagrażającego życiu narodu” nie może służyć za pretekst do ograniczenia wolności debaty politycznej pozostającej w samym centrum koncepcji społeczeństwa demokratycznego. Nawet w warunkach stanu wyjątkowego państwa muszą pamiętać, że wszelkie środki mają wspierać ochronę porządku demokratycznego przed zagrożeniami i być podejmowane dla ochrony wartości społeczeństwa demokratycznego, takich jak pluralizm, tolerancja i otwartość myślenia.

Wyrok Dareskizb Ltd v. Armenia, 21.09.2021 r., Izba (Sekcja IV),
skarga nr 61737/08, § 77.


Obszerne omówienie jednego z wyroków Trybunału, który zapadł w tym okresie, w sprawie Reczkowicz v. Polska z 22.07.2021 r., Izba (Sekcja I), skarga nr 43447/19, ze względu na jego szczególne znaczenie w kontekście sytuacji w wymiarze sprawiedliwości w Polsce, publikujemy odrębnie poniżej.

Przedmiotem skargi w tej sprawie był zarzut Joanny Reczkowicz, adwokata z Gdyni, że w jej sprawie orzekała Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, która nie była „sądem ustanowionym ustawą”. Została zawieszona na trzy lata z powodu incydentów związanych z reprezentowaniem przez nią klienta. Jej odwołanie zostało oddalone w ostatniej instancji w 2019 r. przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego (SN) – jedną z dwóch nowych izb utworzonych w SN w rezultacie zmian w sądownictwie.

W skardze do Trybunału, z powołaniem się na art. 6 ust. 1, zarzuciła w szczególności, że sędziowie Izby Dyscyplinarnej zostali powołani przez Prezydenta RP na podstawie rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) z oczywistym naruszeniem prawa krajowego i zasadami rządów prawa, podziału władz i niezależności sądownictwa. Twierdziła, że nowa Izba Dyscyplinarna ma charakter polityczny, a jej rzeczywistym celem jest tłumienie jakiegokolwiek sprzeciwu sędziowskiego wobec zmian w polskim systemie prawnym przeprowadzanych przez obecny rząd.

Jako strony trzecie wystąpili w tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) oraz Międzynarodowa Komisja Prawników (International Commission of Jurists – ICJ).

Trybunał zwrócił uwagę, że sprawa ta należała do grupy trzydziestu ośmiu skarg przeciwko Polsce wniesionych w latach 2018–2021 dotyczących rozmaitych aspektów zapoczątkowanego w 2017 r. procesu reorganizacji systemu sądowego w Polsce.

W większości z nich (w dwudziestu poza sprawą niniejszą) zarzuty skarżących odnoszą się do kwestii, czy nowo utworzone izby SN, w szczególności Izba Dyscyplinarna, posiadają cechy wymagane od „sądu ustanowionego ustawą” w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji lub do kwestii związanych z jurysdykcją Izby Dyscyplinarnej w postępowaniach dyscyplinarnych dotyczących sędziów, prokuratorów i członków zawodów prawniczych.

Biorąc pod uwagę rozmaitość kwestii prawnych i faktycznych istniejących w opisanej grupie spraw, Trybunał podkreślił, że jego zadanie w tej sprawie nie polegało na badaniu prawowitości reorganizacji sądownictwa polskiego jako całości, ale na ocenie istotnych okoliczności odnoszących się do procesu powołania sędziów Izby Dyscyplinarnej SN po wejściu w życie ustawy z 8.12.2017 r. o Sądzie Najwyższym (dalej ustawa z 2017 r. o SN), na której podstawie Izba ta została powołana do życia.

Trybunał odnotował ponadto fakt powszechnie znany, że reorganizacja sądownictwa w Polsce, podjęta przez rząd w 2017 r. i wprowadzana w drodze kolejnych nowelizacji ustaw, była od tego czasu przedmiotem nie tylko intensywnej debaty publicznej w Polsce i na poziomie europejskim, ale również wielu postępowań przed sądami polskimi i Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), innych działań przed instytucjami Unii Europejskiej (UE), w tym procedury na podstawie art. 7(1) Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) przed Komisją Europejską, rezolucji Parlamentu Europejskiego, procedury monitoringu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE) i jego rezolucji oraz rozmaitych raportów ciał Rady Europy, ONZ, Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (OSCE/ODIHR) oraz Europejskiej Sieci Rady Sądownictwa (European Network of Councils for the Judiciary – ENCJ).

Z ugruntowanego orzecznictwa Trybunału wynika, że postępowanie dyscyplinarne, w którym wchodzi w grę prawo do kontynuowania wykonywania zawodu, rodzi „spory” odnoszące się do praw cywilnych w rozumieniu art. 6 ust. 1. Zasada ta była stosowana przez Trybunał w przypadku postępowań toczących się przed rozmaitymi ciałami dyscyplinarnymi, w szczególności dotyczących sędziów, prokuratorów i prawników praktyków.

Skarżąca w tej sprawie jest adwokatem i w rezultacie postępowania dyscyplinarnego została zawieszona w czynnościach zawodowych. Trybunał nie znalazł powodu do odejścia od swojego dotychczasowego orzecznictwa w tej materii. Uważał, wbrew twierdzeniu skarżącej, że nie ma podstawy do uznania postępowania dyscyplinarnego przeciwko niej za dotyczące rozstrzygnięcia o oskarżeniu w sprawie karnej w rozumieniu art. 6 Konwencji. Artykuł 6 ust. 1 Konwencji miał tu zastosowanie w jego części cywilnej.

W części dotyczącej mających zastosowanie w tej sprawie zasad ogólnych Trybunał podkreślił, że w wydanym ostatnio wyroku w sprawie Guðmundur Andri Ástráðsson v. Islandia (z 1.12.2020 r.) Wielka Izba Trybunału wyjaśniła zakres oraz znaczenie koncepcji „sądu ustanowionego ustawą”. Potwierdziła, że wymaganie, aby „sąd” był „ustanowiony ustawą” ma zapewnić, aby „organizacja sądownictwa w społeczeństwie demokratycznym nie była zależna od swobodnego uznania władzy wykonawczej, ale uregulowana przez prawo uchwalone przez parlament”. Trybunał zanalizował poszczególne części składowe tej koncepcji i rozważył wymagany sposób ich interpretacji najlepiej realizujący jej cel i mający zapewnić, aby oferowana ochrona była faktycznie skuteczna.

Pojęcie „sąd” – poza wymaganiami wynikającymi z ugruntowanego orzecznictwa Trybunału, nieodłącznymi od samej istoty tego pojęcia – oznacza, że składa się on z sędziów wyłonionych ze względu na kwalifikacje – a więc spełniających wymagania dotyczące kompetencji zawodowych oraz integralności psychicznej. Trybunał wskazał, że im wyższe miejsce danego sądu w hierarchii sądowej, tym surowsze powinny być obowiązujące kryteria doboru.

W związku z terminem „ustanowiony” Trybunał odwołał się do celu tego wymagania, a więc ochrony sądownictwa przed bezprawnymi wpływami zewnętrznymi, zwłaszcza ze strony władzy wykonawczej, ale również ustawodawcy albo sądownictwa jako takiego. W związku z tym stwierdził, że proces powoływania sędziów musi stanowić nieodłączny element koncepcji „ustanowiony ustawą” i wymaga ścisłej kontroli. Naruszenia prawa regulującego proces powoływania sędziów mogą doprowadzić do tego, że udział konkretnego sędziego w rozpoznaniu sprawy stanie się „nieprawidłowy”.

W związku ze słowem „ustawą” Trybunał wyjaśnił, że ten trzeci składnik oznacza również „sąd ustanowiony zgodnie z ustawą”. Zauważył, że prawo krajowe regulujące powołania na stanowiska sędziowskie musi być w miarę możliwości formułowane jasno i jednoznacznie, w sposób uniemożliwiający jakiekolwiek arbitralne ingerencje w ten proces.

Trybunał zbadał następnie wzajemne relacje między wymaganiem „sądu ustanowionego ustawą” i wymaganiami niezawisłości i bezstronności. Zauważył, że chociaż prawo do „sądu ustanowionego ustawą” jest prawem autonomicznym na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji, orzecznictwo Trybunału wskazuje na bardzo bliską wzajemną relację między nim i gwarancjami „niezawisłości” i „bezstronności”.

Każde z wymagań instytucjonalnych art. 6 ust. 1 realizuje konkretny cel i stanowi określoną gwarancję rzetelnego procesu sądowego, jednak wszystkie one wspólnie mają służyć fundamentalnym zasadom rządów prawa i podziału władz. Wynikają one z potrzeby zachowania publicznego zaufania do sądownictwa oraz ochrony jego niezależności od innych władz. Uznanie istnienia między nimi bliskiego związku oraz wspólnego celu nie oznacza rozmycia ich specyficznych funkcji ani dublowania się, ale służy wyłącznie wzmocnieniu przedmiotu i skutków każdego z nich.

Wymagania instytucjonalne art. 6 ust. 1 służą przestrzeganiu fundamentalnych zasad rządów prawa i podziału władz. Trybunał stwierdził, że przy badaniu wymagania „sądu ustanowionego ustawą” musi systematycznie badać, czy nieprawidłowość zarzucona w konkretnej sprawie była na tyle poważna, że oznaczała zamach na wymienione podstawowe zasady oraz narażała na szwank niezawisłość sądu wchodzącego w grę.

Na potrzeby oceny, czy nieprawidłowości w określonej procedurze powołań sędziów były tak poważne, że oznaczały naruszenie prawa do sądu ustanowionego ustawą oraz czy władze państwowe zachowały równowagę między konkurującymi ze sobą zasadami, Trybunał wypracował trzystopniowy test progowy obejmujący trzy kryteria, które muszą być spełnione łącznie.

Po pierwsze, co do zasady musi istnieć oczywiste naruszenie prawa krajowego w tym sensie, że musi ono być obiektywnie i rzeczywiście możliwe do zidentyfikowania.

Sam tylko brak oczywistego naruszenia regulacji krajowych w sferze powołań sędziowskich nie wyklucza jednak możliwości naruszenia prawa do sądu ustanowionego ustawą. Mogą bowiem zaistnieć okoliczności, w których procedura powołania sędziego zgodna – jak się wydaje – z regulacjami krajowymi doprowadzi do skutków niedających się pogodzić z przedmiotem i celem tego prawa na podstawie Konwencji. W takim przypadku Trybunał musi zbadać zgodnie – w zależności od sytuacji – z kryterium drugim i trzecim wspomnianego testu, czy konsekwencje wchodzących w grę regulacji krajowych były możliwe do pogodzenia ze specyficznymi wymaganiami prawa do „sądu ustanowionego ustawą” w rozumieniu Konwencji.

Po drugie, konkretne złamanie prawa należy oceniać w świetle przedmiotu i celu wymagania „sądu ustanowionego ustawą”, tzn. zapewnienia, aby sądownictwo mogło wykonywać swoje obowiązki bez niewłaściwej ingerencji i zachowania w ten sposób rządów prawa i podziału władz. W rezultacie naruszenia o charakterze czysto technicznym, niemające wpływu na prawowity charakter procesu powołania sędziego, muszą być uznane za znajdujące się poniżej progu wymaganego w ramach tego testu. Z drugiej strony przypadki całkowitego lekceważenia najbardziej podstawowych regulacji procedury powołania sędziów lub mogące w inny sposób uderzać w cel i skutki wymagania „ustanowiony ustawą” muszą być uznane za jego naruszenie.

Po trzecie, przy ocenie, czy doszło do naruszenia prawa do „sądu ustanowionego ustawą”, istotną rolę odgrywa kontrola przez sądy krajowe – jeśli taka miała miejsce – konsekwencji dla praw jednostki na podstawie Konwencji naruszenia regulacji krajowych dotyczących powołań sędziowskich. W ten sposób stanowi ona element samego testu. Podstawą oceny przez sądy skutków prawnych takiego naruszenia musi być orzecznictwo strasburskie  i wynikające z niego zasady.

W uwagach wstępnych Trybunał podkreślił, że w tej sprawie zarzucone naruszenie prawa do „sądu ustanowionego ustawą” dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN stanowiło następstwo toczącego się procesu reorganizacji polskiego systemu sądowego. W szczególności skarżąca zarzuciła, że sędziowie tej Izby byli powołani przez Prezydenta RP na wniosek KRS z wyraźnym naruszeniem prawa krajowego i zasad rządów prawa, podziału władz i niezależności sądownictwa.

Trybunał postanowił zbadać – posługując się wyżej wspomnianym testem, czy fakt, że sprawa skarżącej została rozpatrzona przez Izbę Dyscyplinarną SN, a więc sąd, którego wszyscy sędziowie zostali powołani w drodze zarzuconej tu procedury, oznaczał naruszenie jej prawa do „sądu ustanowionego ustawą”.

W pierwszym etapie tego testu Trybunał musiał rozstrzygnąć, czy w procedurze powoływania sędziów Izby Dyscyplinarnej SN zostały naruszone wchodzące w grę przepisy krajowe. Strony nie zgodziły się w tej kwestii. Na poparcie swoich argumentów wskazywały na przeciwstawne poglądy wyrażone – z jednej strony – przez SN, a z drugiej – przez Trybunał Konstytucyjny (TK) w orzeczeniach wydanych w latach 2017–2020.

Skarżąca głównie odwoływała się do konkluzji SN zawartych w wyroku z 5.12.2019 r. i na jego uchwałę interpretacyjną z 23.01.2020 r., podkreślając, że sąd ten wyraźnie stwierdził, iż w procesie powoływania sędziów Izby Dyscyplinarnej doszło do fundamentalnego naruszenia prawa krajowego i międzynarodowego oraz zasad rządów prawa, podziału władz i niezależności sądownictwa.

W szczególności skarżąca twierdziła, że prawo krajowe zostało naruszone, po pierwsze, w rezultacie zmiany sposobu wyboru sędziowskich członków KRS na podstawie ustawy nowelizującej z 2017 r., która odebrała temu ciału niezależność od władzy ustawodawczej i wykonawczej. W rezultacie udział KRS w wyborze kandydatów na sędziów SN i jej rekomendacje kierowane do Prezydenta RP narażały na szwank procedurę powoływania tych sędziów. Twierdziła również, że – jak podkreślił SN – prawo krajowe zostało powtórnie naruszone, w tym przypadku przez Prezydenta RP, z powodu obwieszczenia przez niego o wolnych stanowiskach w SN bez kontrasygnaty premiera, co spowodowało nieważność ab initio powołania przez niego kandydatów wcześniej rekomendowanych przez KRS.

Rząd ze swojej strony twierdził, że reforma KRS i SN jest prowadzona z zgodnie z Konstytucją i ustawodawstwem krajowym. Podkreślił, że modyfikacja przepisów regulujących organizację KRS oznaczająca przyznanie Sejmowi uprawnienia do wyboru sędziowskich członków KRS została wprowadzona ustawą nowelizującą z 2017 r. w celu wykonania wyroku TK z 20.06.2017 r., który orzekł, że zarówno indywidualny charakter kadencji sędziowskich członków KRS, jak i sposób ich wyboru na podstawie ustawy z 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa były niezgodne z Konstytucją. Ponadto, w opinii rządu, charakter obwieszczenia Prezydenta RP o wolnych stanowiskach w SN nie wymagał dla jego ważności kontrasygnaty premiera.

W związku z uchwałą SN z 23.01.2020 r. rząd uważał, że Trybunał przy badaniu tej sprawy nie mógł brać pod uwagę zawartych w niej ustaleń i wniosków, ponieważ należało uznać ją za nieistniejącą w rezultacie wyroku TK z 20.04.2020 r.,
który orzekł, że uchwała ta była niezgodna z szeregiem postanowień Konstytucji.

W sytuacji dwóch fundamentalnie przeciwstawnych poglądów najwyższych polskich sądów dotyczących tego, czy nastąpiło oczywiste naruszenie prawa krajowego, Trybunał podkreślił – podobnie jak przy wielu wcześniejszych okazjach – że zwykle pozostawia sądom krajowym interpretację, czy doszło do oczywistego, obiektywnie i rzeczywiście możliwego do zidentyfikowania naruszenia prawa krajowego, chyba że ustalenia sądów krajowych w tym zakresie można było uznać za arbitralne lub oczywiście nieuzasadnione.

Po ustaleniu naruszenia wchodzących w grę regulacji krajowych sądy muszą ocenić skutki prawne takiego naruszenia na podstawie wchodzącego w grę orzecznictwa Konwencji i wynikających z niego zasad. Jeśli sądy krajowe właściwie oceniły fakty i zarzuty w świetle standardów Konwencji, odpowiednio rozważyły wchodzące w grę konkurujące ze sobą interesy i wyciągnęły konieczne wnioski, wyłącznie z ważnych powodów Trybunał może zastąpić własną dokonaną przez nie ocenę. Sądy krajowe mają swobodę ustalania sposobu znalezienia właściwej równowagi, muszą jednak przy tym przestrzegać swoich obowiązków wynikających z Konwencji.

Zadanie Trybunału w tej sprawie nie polegało więc na rozwiązaniu istniejącej sprzeczności opinii dotyczącej stosowania i interpretacji prawa krajowego lub zastąpieniu sądów krajowych w ocenie przepisów wchodzących w grę, ale na kontroli w świetle wymienionych zasad, czy sądy polskie zachowały w swoich orzeczeniach wymaganą równowagę między rozmaitymi interesami wchodzącymi w grę oraz czy w tym procesie i przyjętych wnioskach nadały właściwe znaczenie i stosowały we właściwy sposób standardy Konwencji odnoszące się do „sądu ustanowionego ustawą”.

Przepisy prawa krajowego odnoszące się do procedury powoływania sędziów są zapisane w Konstytucji, ustawie z 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa zmienionej ustawą nowelizującą z 2017 r. oraz w ustawie z 2017 r. o Sądzie Najwyższym. Na podstawie tych przepisów, odczytywanych jako całość, sędziowie są powoływani do sądów wszystkich szczebli i typów, w tym Sądu Najwyższego, przez Prezydenta RP na podstawie rekomendacji KRS – którą ta wydaje po konkurencyjnej procedurze wyboru, w której ocenia i nominuje kandydatów. Przedstawienie przez nią kandydatów Prezydentowi RP jest warunkiem sine qua non każdego powołania na stanowisko sędziego. Prezydent RP nie może powołać sędziego, który nie został w ten sposób rekomendowany, równocześnie jednak, jak twierdził rząd, może on nie powołać na sędziego osoby rekomendowanej przez KRS.

Krajowa Rada Sądownictwa jako taka jest ciałem konstytucyjnym, którego główną rolą, zgodnie z art. 186 § 1 Konstytucji, jest ochrona niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Skład KRS określa art. 187 § 1 Konstytucji, który przewiduje, że wygląda on następująco:

  1. Pierwszy Prezes SN, Minister Sprawiedliwości, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoba powołana przez Prezydenta RP,
  2. piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,
  3. czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.

Zgodnie z art. 187 § 4 Konstytucji ustrój, zakres działania i tryb pracy KRS oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa.

Główny argument skarżącej sprowadzał się do tego, że pierwsze oczywiste naruszenie prawa krajowego wynikało z ustawy nowelizującej z 2017 r., która zmieniła sposób wyboru piętnastu sędziowskich członków KRS, odtąd zaczęli być bowiem wybierani przez Sejm, a nie – jak wcześniej – przez innych sędziów. W rezultacie ciało to przestało być niezależne od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

W uwadze wstępnej Trybunał zauważył, że zarzucone przepisy stanowiły część ustawodawstwa o reorganizacji sądownictwa zainicjowanej przez rząd w 2017 i jako takie należało je rozważać nie w izolacji, ale w kontekście dokonywanych w tym celu skoordynowanych zmian w prawie oraz z uwzględnieniem faktu, że zmiany te i ich wpływ na polski system sądownictwa zwróciły uwagę oraz wywołały zaniepokojenie wielu organizacji międzynarodowych i ciał. Stały się też przedmiotem szeregu postępowań przed TSUE.

Rząd twierdził, że ustawa nowelizująca z 2017 r. została przyjęta, aby wykonać wyrok TK z 20.06.2017 r., który orzekł, że przepisy regulujące procedurę wyboru członków KRS spośród sędziów sądów powszechnych i administracyjnych były niezgodne z art. 187 § 1 pkt 2 § w połączeniu z art. 2 Konstytucji, który zawiera zasadę rządów prawa. Zgodnie z wcześniejszą regulacją członkowie sędziowscy KRS byli wybierani przez sędziów. Zasada ta była – do wymienionego wyroku z 20.06.2017 r. – dobrze ugruntowana w polskim porządku prawnym i potwierdzona jednoznacznie przez TK w wyroku z 18.07.2007 r. Zgodnie ze stanowiskiem TK zawartym w wyroku z czerwca 2017 r. rząd twierdził, że wcześniejszy model został zastąpiony przez „bardziej demokratyczny”, a zmiana ta wynikała z potrzeby usunięcia istniejącej dotychczas w związku z tymi wyborami – w jego opinii nieusprawiedliwionej – różnicy traktowania sędziów sądów różnych szczebli, która dyskryminowała sędziów orzekających w sądach niższego szczebla, nie zapewniała im bowiem równych możliwości kandydowania.

Trybunał zgodził się, że realizowany cel i ogólne powody przemawiające za wprowadzeniem tego nowego modelu wyboru sędziowskich członków KRS można było uznać prima facie za uprawniony. Same one nie mogły jednak stanowić wystarczającego uzasadnienia całkowitego odejścia przez TK od wcześniejszego orzecznictwa bez przyjęcia za podstawę właściwie dokonanej oceny obejmującej rozważenie zgodnie z wymaganiami Konwencji konkurujących ze sobą interesów wchodzących w grę.

W związku z tym Trybunał zauważył, że poza stwierdzeniem, iż TK w jego obecnym składzie nie zgodził się ze stanowiskiem TK wyrażonym w wyroku z 18.07.2007 r., że z Konstytucji wynika, iż „członkami KRS mogą być tylko sędziowie wybierani przez sędziów”, TK nie ustosunkował się w istocie do argumentów prawnych zawartych we wspomnianym wcześniejszym wyroku. O ile prawdą jest, że wyrok ten został wydany po zmianie składu TK w rezultacie wyboru w grudniu 2015 r. pięciu nowych sędziów, sam ten fakt nie mógł służyć za podstawę nowej i odmiennej interpretacji Konstytucji. Nie powinien też stać na przeszkodzie przedstawieniu przez sędziów TK przekonujących racji lub wyjaśnieniu szczególnych względów prawnych, które miałyby przemawiać za odejściem od wydanego przez poprzedników ostatecznego wyroku, powszechnie obowiązującego przez ostatnie dziesięć lat.

Domniemany cel nowej interpretacji Konstytucji, radykalnie zmieniającej istniejący model wyboru, miał służyć zapewnieniu, aby wszyscy sędziowie mieli równe możliwości kandydowania do KRS. Trybunał nie znalazł jednak żadnej próby TK wyjaśnienia w swoim wyroku, dlaczego i w jaki sposób nowy model wyboru miałby lepiej służyć interesom sądownictwa i równych możliwości ani wyjaśnienia, jaki wpływ ten nowy model miałby na główny obowiązek konstytucyjny KRS ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów, zapisany w art. 186 § 1 Konstytucji. Podobnie, TK nie uwzględnił w swojej ocenie, jak się wydaje, orzecznictwa na podstawie Konwencji ani jej fundamentalnych zasad: rządów prawa, podziału władz i niezależności sądownictwa, które są również zapisane w polskiej Konstytucji i były z pewnością istotne dla tej nowej interpretacji. Ponadto, jak wskazywał dalszy rozwój wydarzeń na poziomie krajowym i międzynarodowym, TK był – jak się wydaje – izolowany w swoim postrzeganiu i ocenie konieczności i prawowitości zmiany procedury wyboru sędziowskich członków KRS.

W jednomyślnej ocenie rozmaitych instytucji i organizacji międzynarodowych reorganizacja polskiego system sądownictwa rodziła zagrożenie dla rządów prawa w Polsce, w szczególności zasady niezależności sądownictwa.

Na poziomie krajowym te same obawy i poważne wątpliwości dotyczące Izby Dyscyplinarnej, z uwagi na udział KRS w procedurze powołania jej sędziów oraz cechy tego ciała, były powodem złożonych w sierpniu i wrześniu 2018 r. wniosków Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN do TSUE o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w trzech sprawach.

W dniu 19.11.2019 r. TSUE, po uzyskaniu opinii Adwokata Generalnego, który stwierdził, że Izba Dyscyplinarna nie spełniała wymagania niezawisłości zapisanego w art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej (dalej Karta) oraz przypominając, że interpretacja art. 47 wynikała z orzecznictwa Trybunału na podstawie art. 6 § 1, wydał orzeczenie w trybie prejudycjalnym, wskazując elementy istotne dla ustaleń wnioskującego sądu.

W dniu 5.12.2019 r. Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wydała wyrok w pierwszej z trzech spraw skierowanych wcześniej do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi. Podkreśliła, że w tej sprawie pełniła rolę wyłącznie sądu UE implementującego orzeczenie TSUE. Nie badała zgodności z Konstytucją ustawy nowelizującej z 2017 r., ale jej zgodność z prawem UE i przeprowadziła obszerną analizę ustawodawstwa krajowego w świetle wytycznych TSUE i orzecznictwa na tle art. 6 Konwencji.

W związku z okolicznościami utworzenia KRS i wyrokiem TK z 20.06.2017 r.,który przesądził o zmianie procedury wyboru, SN zauważył, że mimo braku zmian w Konstytucji TK nie tyle zmienił swoje stanowisko odnośnie do sposobu wyłaniania składu KRS, ile wykreował w swoim orzecznictwie rozbieżność w kwestiach ustrojowych, fundamentalnych nie tylko dla realizacji prawa do rzetelnego procesu sądowego, ale także fundamentalnych dla realizacji obowiązków państwa wynikających z prawa UE. W opinii SN nowa interpretacja nie miała wsparcia w teorii prawa, a sam wyrok był przejawem kryzysu konstytucyjnego w Polsce, w jego składzie obecne były bowiem dwie osoby powołane w drodze procedury niezgodnej z prawem.

Sąd Najwyższy stwierdził poza tym, że na podstawie ustawy nowelizującej z 2017 r., która została uchwalona mimo długiej tradycji wyboru sędziowskich członków KRS przez innych sędziów oraz zasady podziału władz, władza ustawodawcza i wykonawcza uzyskały prawie monopolistyczną pozycję przy decydowaniu o członkostwie KRS, 23 spośród jej 25 członków zostało bowiem ostatecznie powołanych przez władze inne niż sądownictwo. W rezultacie zasada podziału władz w państwie oraz ich separacji, zapisana w art. 10 Konstytucji, została zlekceważona.

W związku z kwestią sposobu pełnienia przez KRS swojej roli w ochronie niezależności sądów i niezawisłości sędziów w praktyce SN orzekł, że uchybiła ona konstytucyjnemu obowiązkowi w tym zakresie, nie podjęła bowiem żadnego działania w obronie niezależności SN w związku z próbami zmuszenia sędziów SN do przejścia w stan spoczynku po wejściu w życie ustawy z 2017 r. o Sądzie Najwyższym. Ponadto członkowie KRS publicznie domagali się kroków dyscyplinarnych wobec sędziów występujących z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE i kwestionowali prawo do takich działań. W świetle wszystkich istotnych okoliczności SN uznał, że KRS nie zapewniała wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej w procedurze powołań sędziowskich.

W części dotyczącej Izby Dyscyplinarnej SN rozważył zgodnie z wytycznymi sformułowanymi przez TSUE w wyroku z 19.11.2019 r. różne kwestie. Uważał, że każda ze wskazanych okoliczności – gdyby oceniać ją samodzielnie – nie przesądza o niezachowaniu standardu z art. 47 Karty, art. 6 Konwencji i art. 45 § 1 Konstytucji. Po uwzględnieniu, że: – Izba Dyscyplinarna została utworzona od podstaw; – składa się z osób o bardzo silnych związkach z władzą ustawodawczą albo wykonawczą, które przed nominacją były beneficjentami zmian w wymiarze sprawiedliwości; – zagwarantowano jej szeroką autonomię wewnątrz SN z odrębną strukturą i jurysdykcją obejmującą kompetencje odebrane innym sądom i innym izbom Sądu Najwyższego oraz – jej członkowie zostali wyselekcjonowani i proponowani do powołania przez KRS, niedziałającą w sposób niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej, SN uznał jednak, że Izba ta wyraźnie i jednoznacznie nie jest „sądem” w rozumieniu wcześniej wymienionych przepisów.

Powyższe wnioski dotyczące braku niezależności KRS i nieposiadania przez Izbę Dyscyplinarną atrybutów „sądu” w pełni poparł SN w składzie 59 sędziów połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w uchwale interpretacyjnej z 23.01.2020 r.

Połączone izby orzekły, że w rezultacie zmiany w procedurze wyboru na podstawie ustawy nowelizującej z 2017 r. oraz okoliczności utworzenia KRS ciało to utraciło konieczną niezależność od władzy ustawodawczej i wykonawczej, a skład sądu z udziałem osoby powołanej na podstawie jej rekomendacji – niezależnie od tego, czy chodzi o sędziego powołanego do SN, czy do sądów wojskowych lub powszechnych – jest sprzeczny z prawem i oznacza naruszenie art. 47 Karty, art. 6 § 1 Konwencji i art. 45 § 1 Konstytucji.

Wnioski te, wyjaśnione w obszernym uzasadnieniu, zostały przyjęte po gruntownej, szczegółowej ocenie wszystkich elementów istotnych dla koncepcji „niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą” w świetle zasad konstytucyjnych rządzących funkcjonowaniem KRS, w tym zasady podziału i równowagi władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz zasady niezależności sądownictwa.

Rząd twierdził, że uchwała interpretacyjna SN przestała istnieć w konsekwencji wyroku TK z 20.04.2020 r., który orzekł, że decyzje Prezydenta RP o powołaniu sędziów nie mogą podlegać żadnego rodzaju kontroli, w tym przez SN, i stwierdził, że uchwała ta była niezgodna z szeregiem postanowień Konstytucji.

Trybunał nie podzielił tej oceny z wielu powodów przedstawionych w dalszej części uzasadnienia. Podkreślił ponownie, że jego zadaniem nie jest interpretacja Konstytucji RP, a jego stwierdzeń znajdujących się w dalszej części tego wyroku nie należy odczytywać jako sugerujących w jakikolwiek sposób, że Trybunał usiłuje zastąpić TK w jego roli. Trybunał posiada jednak uprawnienie traktatowe na podstawie art. 32 § 1 Konwencji do orzekania we wszystkich sprawach dotyczących interpretacji i stosowania Konwencji. Przy wykonywaniu tego uprawnienia, zgodnie ze swoim orzecznictwem, może badać decyzje sądów krajowych, aby ustalić, czy zachowały wymaganą równowagę rozmaitych konkurujących ze sobą interesów wchodzących w grę i czy prawidłowo stosowały standardy Konwencji.

W tym kontekście Trybunał potwierdził, że prawo do rzetelnego procesu na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji musi być interpretowane w świetle preambuły do Konwencji, która głosi m.in., że rządy prawa są częścią wspólnego dziedzictwa państw–stron. Prawo do „sądu ustanowionego ustawą” stanowi odbicie tej zasady i jako takie odgrywa ważną rolę w zachowaniu podziału władz oraz niezależności i prawowitości sądownictwa wymaganych w społeczeństwie demokratycznym. Potwierdził również, że chociaż prawo do „sądu ustanowionego ustawą” jest odrębnym prawem na podstawie art. 6ust. 1 Konwencji, blisko wiąże się z gwarancjami „niezawisłości” i „bezstronności”. Każdy z tych trzech elementów realizuje konkretny cel jako odrębna gwarancja rzetelnego procesu sądowego. Trybunał zwrócił jednak uwagę na wspólny element wymagań instytucjonalnych art. 6 ust. 1 – wszystkie one bowiem mają łącznie służyć fundamentalnym zasadom: rządów prawa i podziału władz.

Trybunał nie został przekonany, że wyrok TK, na który powoływał się rząd, pozbawiał uchwałę SN jej znaczenia i skutków na potrzeby badania przez Trybunał, czy doszło do „oczywistego naruszenia prawa krajowego” w związku z zarzutem na tle art. 6 ust. 1 Konwencji. Wyrok ten wydaje się koncentrować głównie na ochronie konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP do powoływania sędziów oraz status quo obecnej KRS, pomijając kwestie kluczowe dla oceny dokonanej przez SN, takie jak naturalny brak niezależności KRS, który, zdaniem SN, nieodwracalnie skaził cały proces powołań sędziów, w tym Izby Dyscyplinarnej. Trybunał Konstytucyjny, chociaż formalnie powołał się na zasady konstytucyjne podziału władz i niezależności sądownictwa, nie dokonał w ich świetle żadnej znaczącej analizy uchwały SN.

Odnosiło się to również do interpretacji przez TK standardów niezależności i bezstronności sądu na podstawie art. 6 ust.1 Konwencji, która doprowadziła jego sędziów do wniosku, że uchwała interpretacyjna SN była niezgodna z tym przepisem. W szczególności TK uznał, że te standardy Konwencji wykluczały kwestionowanie prawa orzekania jednego sędziego przez innego sędziego oraz ocenę przez sędziów procedury poprzedzającej powołanie sędziego przez Prezydenta RP.

Trybunał nie znalazł w swoim orzecznictwie żadnej podstawy do takiego wniosku. W związku z tym potwierdził, że koncepcja „niezawisłości sądu ustanowionego ustawą” odwołuje się do niezbędnej niezależności osobistej i instytucjonalnej wymaganej do orzekania w sposób bezstronny, co jest warunkiem wstępnym zachowania bezstronności. Charakteryzuje ona zarówno 1) stan umysłu sędziego wskazujący na jego odporność na presję zewnętrzną jako cechę jego integralności psychicznej oraz 2) zespół rozwiązań instytucjonalnych i funkcjonalnych – obejmujących zarówno procedurę umożliwiającą powołanie sędziów w sposób zapewniający ich niezawisłość oraz kryteria oparte na ich fachowości – zapewniających gwarancje przed niewłaściwym wpływem lub nieograniczoną swobodą innych władz państwowych, zarówno w początkowym stadium procesu powołania sędziego, jak i w trakcie wykonywania przez niego obowiązków sędziowskich.

Ze względu na widoczny brak wszechstronnej, wyważonej i obiektywnej analizy okoliczności Trybunał uznał, że ocenę dokonaną przez TK należało uznać za arbitralną. Nie mogła więc – jako taka – mieć żadnego znaczenia dla wniosku Trybunału w kwestii, czy w procedurze powołań sędziów Izby Dyscyplinarnej doszło do oczywistego, obiektywnie i rzeczywiście możliwego do zidentyfikowania naruszenia prawa krajowego.

Ponadto, zdaniem Trybunału, wyrok ten należało oceniać z uwzględnieniem ogólnego kontekstu funkcjonowania TK od końca 2015 r. oraz jego działań zmierzających do podważenia wniosków wypływających z uchwały SN stwierdzającej oczywiste naruszenie prawa krajowego i międzynarodowego z powodu wadliwej procedury powołań sędziowskich z udziałem KRS.

Działania te rozpoczęły się od bezprecedensowego postanowienia TK z 28.01.2020 r. o tymczasowym uregulowaniu kwestii spornych, wstrzymującego wykonywanie przez SN kompetencji do wydawania uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem międzynarodowym oraz orzecznictwem sądów międzynarodowych, ukształtowania składu KRS, trybu przedstawiania przez to ciało kandydatur do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego oraz wykonywania prerogatywy Prezydenta RP do powoływania sędziów. Trybunał uznał, że ten rodzaj ingerencji w działalność organu sądowego, mający pozbawić go zdolności do wykonywania jego funkcji orzekania w procesie stosowania i interpretacji Konwencji i innych traktatów międzynarodowych, należało uznać za obrazę rządów prawa i niezależności sądownictwa.

Postanowienie ostateczne TK w tej materii, wydane w dniu 21.04.2020 r., utrwaliło ten stan rzeczy przez uznanie, że Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do dokonywania w drodze uchwały interpretacji przepisów prowadzącej do zmiany stanu normatywnego w sferze struktury organizacyjnej sądownictwa.

Wreszcie Trybunał zauważył, że w składzie izby TK, która wydała wszystkie cztery wymienione orzeczenia z 20.06.2017 r., 28 stycznia, 20 i 21.04.2020 r. orzekał sędzia M.M., którego powołanie do TK rodziło wątpliwości co do zgodności z prawem i którego udział w składzie TK był przedmiotem oceny przez Trybunał w wyroku w sprawie Xero Flor w Polsce sp. z o.o. v. Polska (z 7.05.2021 r.), czy skład ten spełniał kryteria „sądu ustanowionego ustawą”.

Z tych wszystkich względów, a w szczególności przekonujących argumentów zawartych w wyroku SN z 5.12.2019 r. i w uchwale z 23.01.2020 r. oraz wniosków SN wskazujących, że procedura powołań sędziowskich do Izby Dyscyplinarnej była niezgodna z prawem – sformułowanych po wnikliwym i starannym zbadaniu wchodzącego w grę prawa polskiego z perspektywy fundamentalnych standardów Konwencji i prawa UE z zastosowaniem wytycznych TSUE i jego orzecznictwa – Trybunał orzekł, dla celów pierwszego etapu testu ze sprawy Ástráðsson, że w tej sprawie doszło do oczywistego naruszenia prawa krajowego.

Skarżąca zarzuciła również naruszenie prawa krajowego polegające na tym, że obwieszczenie Prezydenta RP o wolnych stanowiskach w SN było pozbawione kontrasygnaty premiera. Biorąc jednak pod uwagę, że proces powołania sędziów do Izby Dyscyplinarnej był całkowicie wadliwy z powodu udziału KRS jako ciała, które nie było niezależne od władzy ustawodawczej i wykonawczej, Trybunał uznał, że nie miał potrzeby ustalać, czy również z tego powodu doszło do odrębnego naruszenia prawa krajowego.

Przy ocenie, czy konkretna wada w procesie powołania sędziów była na tyle poważna, że oznaczała naruszenie prawa do „sądu ustanowionego ustawą”, należało uwzględnić m.in. cel naruszonego prawa, a więc czy chodziło o zapobieżenie wszelkiej niepożądanej ingerencji władzy wykonawczej lub ustawodawcy w sądownictwo oraz czy naruszenie wchodzące w grę dotykało samej istoty tego prawa.

W procesie powoływania sędziów może dochodzić do takich niepożądanych ingerencji, musi on więc pozostawać pod ścisłą kontrolą. Ponadto naruszenia przepisów regulujących proces powoływania sędziów mogą niewątpliwie spowodować, że udział sędziego wchodzącego w grę w rozpoznaniu sprawy stanie się „nieprawidłowy” ze względu na związek między procedurą powołania sędziego i „legalnością” składu orzekającego, w którym taki sędzia następnie zasiada.

W związku z kwestią niezależności KRS oraz czy doszło do niepożądanej ingerencji władzy ustawodawczej i wykonawczej w proces powoływania sędziów Trybunał postanowił w pierwszej kolejności odwołać się do jednomyślnych w swej treści opinii różnych organizacji i ciał międzynarodowych, zgodnie z którymi zmiany w procedurze wyboru sędziowskich członków KRS wprowadzone w ustawie nowelizującej z 2017 r. spowodowały, że KRS przestała być niezależna lub zdolna do wypełnienia swojego konstytucyjnego obowiązku stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

W tym kontekście ważne było uwzględnienie okoliczności utworzenia nowej KRS. Po wejściu w życie ustawy nowelizującej z 2017 r., w dniu 17.01.2018 r.,Sejm ocenił zgłoszonych kandydatów do nowej KRS i w dniu 6.03.2018 r. wybrał jej piętnastu członków sędziowskich. Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim stanowisku jako strona trzecia zwrócił uwagę, że wybory te zostały najwyraźniej zbojkotowane przez środowiska prawnicze, na piętnaście miejsc w nowej KRS aplikowało bowiem jedynie osiemnastu kandydatów. Międzynarodowa Komisja Prawników podkreśliła, że sześciu spośród piętnastu sędziów powołanych do KRS przez parlament zostało w okresie wcześniejszych sześciu miesięcy powołanych przez ministra sprawiedliwości na funkcje prezesów lub wiceprezesów sądów. Komisarz Praw Człowieka Rady Europy i ENCJ wyrazili obawy w związku z faktem, że większość członków obecnej KRS stanowią członkowie partii rządzącej, osoby sprawujące stanowiska rządowe albo osoby wybrane przez parlament na podstawie rekomendacji partii rządzącej.

Sąd Najwyższy w wyroku z 5.12.2019 r. stwierdził, że to władza wykonawcza, za pośrednictwem osób bezpośrednio lub pośrednio jej podporządkowanych, zaproponowała większość kandydatów do wyboru jako sędziowskich członków KRS. Sąd Najwyższy w uchwale z 23.01.2020 r. podkreślił znaczny wpływ ministra sprawiedliwości będącego równocześnie prokuratorem generalnym na skład KRS. Zauważył, że minister potwierdził ten fakt w oficjalnej osobistej wypowiedzi w Senacie RP.

Istniały również, jak się wydaje, pewne kontrowersje wokół początkowego zaniechania przez organy władzy wykonawczej ujawnienia list poparcia, co uniemożliwiło weryfikację, czy kandydaci uzyskali wymaganą liczbę podpisów sędziów na poparcie ich kandydatur. W ocenie Trybunału sytuacja, w której społeczeństwo nie otrzymuje oficjalnego wyjaśnienia, czy został spełniony wymóg formalny uzyskania przez kandydatów do KRS wystarczającego poparcia, może rodzić wątpliwości co do legalności procesu wyboru jej członków. Ponadto brak kontroli tego, kto udzielił poparcia kandydatom do KRS, mógł rodzić wątpliwości co do kwalifikacji jej członków oraz ich bezpośrednich lub pośrednich związków z władzą wykonawczą. Zgodnie z informacją obecnie publicznie dostępną KRS została wybrana z poparciem wąskiej grupy sędziów silnie powiązanych z władzą wykonawczą. Jak wskazał SN, istniały również wątpliwości, czy wszyscy wybrani członkowie KRS spełniali wymaganie ustawowe uzyskania poparcia dwudziestu pięciu aktywnych sędziów.

Z tych względów Trybunał stwierdził, że na podstawie ustawy nowelizującej z 2017 r., która pozbawiła sądownictwo prawa do nominacji i wyboru sędziowskich członków KRS – posiadanego na podstawie wcześniejszego ustawodawstwa i uznanego przez standardy międzynarodowe – władza ustawodawcza i wykonawcza uzyskały rozstrzygający wpływ na skład KRS. Ustawa praktycznie usunęła nie tylko wcześniej istniejący system przedstawicielski, ale także gwarancje niezależności sądownictwa w tym zakresie. W rezultacie umożliwiła władzy wykonawczej i ustawodawczej ingerencję bezpośrednio i pośrednio w proces powołania sędziów. Władze skorzystały z tej możliwości – na co wskazywały np. okoliczności zatwierdzenia kandydatów sędziowskich do KRS.

Równocześnie, na podstawie ustawy z 2017 r. o Sądzie Najwyższym, Pierwszy Prezes SN został pozbawiony prerogatywy do obwieszczenia o wolnych stanowiskach w tym sądzie, którą otrzymał Prezydent RP. Nawet jeśli Trybunał uznał, że nie ma potrzeby ustalać, czy obwieszczenie Prezydenta RP o wolnych stanowiskach w Izbie Dyscyplinarnej było niezgodne z prawem krajowym, musiał zauważyć, że odebranie Pierwszemu Prezesowi tej prerogatywy dodatkowo osłabiało udział sądownictwa w procesie powoływania sędziów, w szczególności do SN.

W świetle wszystkich tych okoliczności Trybunał orzekł, że wcześniej stwierdzone naruszenie prawa krajowego, wynikające z nieprzestrzegania zasady podziału władz i niezależności sądownictwa, poważnie naraziło na szwank procedurę powoływania sędziów, w jego rezultacie bowiem rekomendowanie kandydatów, którzy mieliby być powołani do Izby Dyscyplinarnej – będące warunkiem sine qua non powołania przez Prezydenta RP – zostało powierzone KRS, a więc ciału nieposiadającemu wystarczających gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Procedura powołania sędziów wskazująca – jak w tej sprawie – na niepożądany wpływ władzy ustawodawczej i wykonawczej na powołanie sędziów, jest per se niezgodna z art. 6 ust. 1 Konwencji i jako taka oznacza istnienie fundamentalnych nieprawidłowości obciążających cały proces i narażających na szwank prawowitość sądu składającego się z sędziów w ten sposób powołanych. Trybunał stwierdził, że naruszenia procedury powołania sędziów Izby Dyscyplinarnej były tak poważne, że osłabiły samą istotę prawa do „sądu ustanowionego ustawą”.

W rezultacie doszło do oczywistego naruszenia prawa krajowego mającego negatywny wpływ na fundamentalne zasady procedury powoływania sędziów Izby Dyscyplinarnej SN, powołania te zostały bowiem dokonane na podstawie rekomendacji KRS utworzonej na podstawie ustawy nowelizującej z 2017 r. – ciała, które nie oferowało wystarczających gwarancji niezależności od władzy ustawodawczej lub wykonawczej. Nieprawidłowości w procesie powoływania sędziów narażały na szwank prawowitość Izby Dyscyplinarnej w stopniu powodującym, że na skutek wadliwej ze swojej natury procedury powołań sędziowskich nie miała ona i nie ma atrybutów „sądu”, który jest „zgodny z prawem” dla celów art. 6 ust. 1. W rezultacie została podważona sama istota tego prawa. Trybunał uznał więc, że Izba Dyscyplinarna SN, która rozpoznawała sprawę skarżącej, nie była „sądem ustanowionym ustawą”. W rezultacie doszło w tym zakresie do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji (jednogłośnie).

W związku z zarzutem skarżącej, że fakty tej sprawy wskazywały również na naruszenie prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu, o którym mowa w art. 6 ust. 1 Konwencji, Trybunał odnotował, że jej zarzuty odnoszące się do „sądu ustanowionego ustawą” oraz wymagań „niezawisłości i bezstronności” wypływały z tego samego podstawowego problemu wynikającego z wadliwej ze swojej natury procedury powołań sędziów do Izby Dyscyplinarnej SN. W rezultacie kwestia, czy te same nieprawidłowości podważały również niezawisłość i bezstronność tego sądu, znalazła już odpowiedź i nie wymagała dalszego badania.

Polska musi zapłacić skarżącej 15.000 euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną oraz zwrócić jej koszty i wydatki.

Opinię zgodną ze zdaniem większości co do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji, ale z pewnymi zastrzeżeniami dotyczącymi uzasadnienia, załączył do tego wyroku sędzia z ramienia Polski Krzysztof Wojtyczek.

0%

In English

Review of the case-law of the European Court of Human Rights (July–September 2021)

The review of the case law presents the most significant views expressed in judgments issued by the European Court of Human Rights between July and September 2021, concerning: right to life, right to liberty and security, right to a fair trial, right to respect for private and family life and freedom of expression.

This review is followed by a comprehensive summary of the judgment of the European Court of Human Rights (Section I) in the case of a barrister from Gdynia, Joanna Reczkowicz v. Poland concerning grave irregularities in appointment of judges to the newly established Supreme Court’s Disciplinary Chamber following legislative reform. The Court concluded that this Chamber, which examined her case, was not a “tribunal established by law”.

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".