Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 6/2021

Czy do zaistnienia właściwości sądu polskiego do prowadzenia sprawy spadkowej o nieprocesowym charakterze wystarcza jeden z alternatywnych łączników jurysdykcyjnych wymienionych w art. 1108 k.p.c.?

Udostępnij

Prymat prawa unijnego nad systemami krajowymi sprawia, że zakres stosowania niektórych norm prawa wewnętrznego ulega znaczącemu obkurczeniu. Przykładem takiego zjawiska jest art. 1108 k.p.c., który przewiduje dwa alternatywne tak zwane łączniki jurysdykcyjne. Mianowicie sąd polski jest właściwy w sprawach spadkowych o charakterze nieprocesowym (w tym w szczególności do stwierdzenia nabycia spadku), o ile spadkodawca w chwili śmierci miał polskie obywatelstwo, względnie w Rzeczypospolitej Polskiej mieszkał czy też miał miejsce zwykłego pobytu – lub też, kiedy majątek spadkowy albo znaczna jego część znajduje się w Polsce. Dwa tak zwane łączniki jurysdykcyjne (obywatelstwo czy też co najmniej stałe miejsce pobytu oraz położenie przynajmniej znacznej części majątku spadkowego na terenie Polski) w założeniu polskiego ustawodawcy mają funkcjonować zamiennie, to znaczy wystarcza wykazanie tylko jednego z nich; rzecz jasna, jednoczesne istnienie obydwu łączników tym bardziej ma skutkować – wedle treści art. 1108 k.p.c. – istnieniem jurysdykcji polskich sądów.

Od 17.08.2015 r. obowiązuje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 650/2012 z 4.07.2012 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego. Artykuł 4 tego rozporządzenia stanowi, że sądy państwa członkowskiego, w którym zmarły miał swoje miejsce zwykłego pobytu w chwili śmierci, mają jurysdykcję do orzekania co do ogółu spraw dotyczących spadku. Oznacza to, że gdy idzie o dziedziczenie po obywatelu któregokolwiek z państw należących do Unii Europejskiej, właściwość orzekania służy (co do zasady) sądowi państwa zwykłego pobytu osoby zmarłej, z pominięciem systemu łączników zawartych w art. 1108 polskiej procedury cywilnej.

Jednocześnie jako ogólną (choć doznającą pewnych wyjątków) zasadę przyjęto w art. 21 rozporządzenia, że prawem materialnym właściwym dla ogółu spraw dotyczących spadku jest prawo państwa, w którym zmarły miał miejsce zwykłego pobytu w chwili śmierci. Spadkodawca może jednak za życia dokonać wyboru prawa materialnego, które znajdzie zastosowanie do spadkobrania po nim (art. 22 rozporządzenia); wybór taki jest ograniczony do wskazania prawa państwa, którego przyszły spadkodawca jest obywatelem (jeśli zaś służy mu więcej niż jedno obywatelstwo – może wybrać prawo właściwe dla jednego z nich). Jest więc jasne, że postanowienie to uzyskuje praktyczne znaczenie albo wtedy, gdy kraj stałego pobytu nie pokrywa się z obywatelstwem, albo też – kiedy dana osoba, będąc obywatelem jednego kraju i w nim mieszkając, posiada równolegle paszport innego państwa. Przy czym ta regulacja nie jest ograniczona do wskazywania systemów prawnych krajów członkowskich UE.

Swoistym pokłosiem wyboru prawa materialnego dokonanego przez przyszłego spadkodawcę może się stać umowa prorogacyjna zawierana przez strony zainteresowane prowadzeniem spraw spadkowych po nim. Zgodnie z art. 5 roz-porządzenia, jeżeli spadkodawca wybrał prawo materialne kraju należącego do Unii, zainteresowani mogą się umówić co do wyłącznej jurysdykcji sądów tegoż kraju.

Artykuł 10 Rozporządzenia przewiduje tak zwaną jurysdykcję dodatkową. Wedle jego treści:

1. W przypadku gdy miejsce zwykłego pobytu zmarłego w chwili jego śmierci nie znajduje się w państwie członkowskim, sądy państwa członkowskiego, w którym znajdują się składniki majątku spadkowego, pomimo to mają jurysdykcję do orzekania co do ogółu spraw dotyczących spadku, jeżeli:

a) zmarły miał w chwili śmierci obywatelstwo tego państwa członkowskiego lub w przypadku gdy nie zachodzi ta okoliczność;

b) zmarły miał wcześniej miejsce zwykłego pobytu w tym państwie członkowskim, pod warunkiem że do chwili wniesienia sprawy do sądu upłynęło nie więcej niż pięć lat od chwili zmiany tego miejsca zwykłego pobytu.

2. W przypadku gdy żaden sąd w państwie członkowskim nie ma jurysdykcji na podstawie ust. 1, sądy państwa członkowskiego, w którym znajdują się składniki majątku spadkowego, pomimo to mają jurysdykcję do orzekania w sprawach dotyczących tych składników majątku.

Należy zauważyć, że art. 10 ustanawia łącznik, który można byłoby nazwać nadrzędnym, a mianowicie miejsce położenia majątku spadkowego. O ile zatem nie zachodzi generalna podstawa jurysdykcji sądów kraju unijnego, którym jest stałe miejsce pobytu zmarłego – o tyle wzgląd na potrzebę uregulowania statusu mienia pozostawionego przez spadkodawcę sprawia, że ustawodawca unijny przyznaje taką jurysdykcję, jeśli spadkodawca był w chwili śmierci obywatelem kraju, w którym ów majątek się znajduje, albo – w braku takiego łącznika – miał w nim dawniej (to znaczy maksymalnie do pięciu lat przed wniesieniem sprawy) miejsce stałego pobytu.

Regulacja art. 10 rozporządzenia jest stosowana w ten sposób, że w istocie zastępuje ona art. 1108 k.p.c. Innymi słowy: jeśli spadkodawca zamieszkiwał w dacie śmierci poza obszarem Unii Europejskiej, to nie wystarcza istnienie tylko jednego spośród łączników jurysdykcyjnych alternatywnie wskazywanych przez polskiego ustawodawcę. Najpierw należy zbadać, czy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się majątek spadkowy, potem dopiero – czy równolegle spełniona jest przesłanka polskiego obywatelstwa zmarłego, względnie, oddalonego w czasie maksymalnie o pięć lat, jego wcześniejszego stałego pobytu w Polsce.

Trzeba dodać, że art. 11 rozporządzenia przewiduje jeszcze tak zwaną jurysdykcję konieczną. Zatem w przypadku gdy żaden sąd państwa członkowskiego nie ma jurysdykcji na mocy innych przepisów rozporządzenia, sądy państwa członkowskiego mogą, w drodze wyjątku, orzekać w sprawie spadkowej, jeżeli postępowanie nie może być we właściwy sposób wszczęte lub przeprowadzone, lub nie byłoby możliwe w państwie trzecim, z którym sprawa jest ściśle związana. Sprawa musi mieć dostateczny związek z państwem członkowskim sądu, do którego ją wniesiono.

W rezultacie art. 1108 k.p.c. będzie się stawać podstawą ustalania jurysdykcji sądów polskich tylko wtedy, gdy miejsce zwykłego pobytu zmarłego będącego obywatelem polskim w chwili jego śmierci nie znajdowało się w Polsce ani w innym państwie członkowskim i jednocześnie w żadnym państwie członkowskim nie znajdują się składniki majątku zmarłego, a zmarły nie dokonał wyboru prawa i nie zachodzi przesłanka jurysdykcji koniecznej.

Wedle doktryny jedną z cech prawa unijnego jest dwustronność koncepcji prymatu prawa europejskiego nad prawem krajowym. Wynika ona z potrzeby utrzymywania bezpośredniej współpracy między instytucjami unijnymi i państwami członkowskimi UE. Sprawy z zakresu wymiaru sprawiedliwości są, w ramach owej koncepcji, uważane za wspólne i jako takie miałyby być dzielone między instytucjami unijnymi a państwami członkowskimi (art. 5 ust. 2 lit. j TFUE).

Z drugiej strony – akcentuje się zasadę pomocniczości i proporcjonalności w przestrzeganiu pierwszeństwa prawa unijnego.

Jak się wydaje, rozwiązanie narzucone poprzez brzmienie art. 10 wskazanego wyżej rozporządzenia 650/2012 wykracza poza potrzeby ujednolicania praktyki w zakresie spadkobrania na terenie Unii Europejskiej. Trudno bowiem znaleźć przekonywające argumenty za tym, by – dla przykładu – sąd polski nie mógł stwierdzać nabycia spadku po swoim obywatelu, który w chwili śmierci zamieszkiwał w Kanadzie (albo Wielkiej Brytanii, po brexicie) z tej tylko przyczyny, iż spadkobiercy nie są w stanie udowodnić (przynajmniej na datę prowadzenia procedur spadkowych), że pozostawił on jakiś przedmiot majątkowy na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Wszak wykazanie istnienia jurysdykcji koniecznej – tak samo zresztą jak wykazanie jej nieistnienia – niewątpliwie napotykać będzie na znaczne trudności. Tego rodzaju sytuacja nie upraszcza pozycji prawnej ani spadkobierców, ani też spadkowego majątku – ten może się wszak okazać możliwy do zidentyfikowania (a w konsekwencji – do objęcia) dopiero wówczas, kiedy będzie można wylegitymować się polskim tytułem dziedziczenia.

Paradoks staje się tym jaskrawszy, jeśli zestawi się całość wyżej zarysowanej regulacji z regułą wyłączności jurysdykcji krajowej w odniesieniu do (innych aniżeli spadkowe) nieprocesowych spraw tyczących się (między innymi) praw rzeczowych na nieruchomości położonej w Polsce, ustanowioną w art. 11071 k.p.c. Dotyczy on w szczególności zasiedzenia oraz zniesienia współwłasności. Owa wyłączna jurysdykcja znajduje potwierdzenie w regulacji art. 24 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z 12.12.2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych.

Ewa Stawicka

Autorka jest adwokatem (ORA w Warszawie), redaktor naczelną miesięcznika „Palestra”.

0%

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".