Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 9-10/2013

W tajemnicy poczęte... Fenomen tajnego państwa polskiego w powstaniu styczniowym

Udostępnij

Rząd Narodowy! W Polsce każdy o nim wiedział,


Lecz nikt się nie domyślał: skąd działał? gdzie siedział?
 

Godłem jego widomym był świstek maleńki,
 

Który, jakby relikwia, szedł z ręki do ręki (…)
 

I nigdy żadna władza w żadnym świata ruchu
 

Takiego, jak ów świstek, nie miała posłuchu!

 

Artur Oppman

Powstanie styczniowe było najtragiczniejszym rozdziałem w porozbiorowych dziejach narodu polskiego. Wydarzenie to miało dalekosiężne następstwa, do jego tradycji odwoływały się polskie ugrupowania niepodległościowe z przełomu XIX i XX wieku. Zryw ten szczególnie bliski był dla Józefa Piłsudskiego, przyszłego budowniczego odrodzonego państwa polskiego. Jego zdaniem „wielkość naszego narodu w wielkiej epoce 1863 roku (…) polegała na jedynym może w dziejach naszych Rządzie, który nieznany z imienia, był szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzić może we wszystkich krajach i u wszystkich narodówJ. Piłsudski, Rok 1863, wstęp i opracowanie S. Kieniewicz, Warszawa 1989, s. 154..

Przez kilkanaście miesięcy powstańczych walk sprawnie funkcjonowało podziemne państwo polskie, istniejące de facto obok oficjalnego, jawnego, które dzierżyło w swych rękach pełnię władzy, mając do dyspozycji liczne garnizony wojskowe, policję, urzędy, sądy. Historycy, w przypadku władz powstańczych, przemiennie używali nazwy tajnego, konspiracyjnego, a niekiedy i podziemnego państwa polskiego. Państwo to posiadało swój własny rząd, herb, siły zbrojne narodowe, administrację terenową, sądownictwo oraz agendy zagraniczne.

Agaton Giller, jeden z głównych architektów tajnego państwa polskiego w powstaniu  styczniowym, pisał, że zostało ono „w tajemnicy poczęte, tajemniczą ręką kierowane, dotąd przebieg jego w wielu najważniejszych wypadkach jest tajemnicą dla ogromnej większości tych nawet, którzy w nim brali udziałA. Giller, Historia powstania narodu polskiego w 1861–1864 r., t. 1, Paryż 1867, s. 5.. Organizację Narodową z tamtego okresu zaliczył „do najpiękniejszych objawów narodowego ruchu”, stwierdzając, że nie miała ona „podobnej do siebie w dziejach świata ani co do rozmiarów ani co do formIbidem, s. 65..

Utworzenie organizacji podziemnej poprzedzone było wiązaniem się młodzieży patriotycznej w luźne, słabo ze sobą powiązane, kółka samokształceniowe propagujące idee wolnościowe i narodowowyzwoleńcze. „Poprzedził je – jak pisze Franciszka Ramotowska, najwybitniejsza znawczyni tajnego państwa polskiego w powstaniu styczniowym – kilkuletni ruch patriotyczny, który po przegranej wojnie krymskiej stopniowo ogarnął cały kraj. Ruch ten wyrósł z podłoża rodzimego, głębokiego, ogólnonarodowego pragnienia wolności, ale jednocześnie stanowił składnik europejskich fermentów wolnościowych i społecznych, które objęły także imperium rosyjskie F. Ramotowska, Tajemne państwo polskie (1862–1864), (w:) Powstanie styczniowe 1863–1864. Wrzenie. Bój. Europa. Wizje, pod redakcją S. Kalembki, Warszawa 1990, s. 233.​​​​​​​.

Przygotowując kraj do powstania, konspiratorzy stworzyli ogromną sieć spiskową, obejmującą swym zasięgiem całe terytorium Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. Przygotowywane powstanie miało objąć tylko zabór rosyjski, pozostałym zaborom, austriac­kiemu i pruskiemu, wyznaczono role wspomagające zryw zbrojny. Organizacja spiskowa początkowo miała charakter niejednolity i zdecentralizowany. Dopiero z czasem zaczęła przybierać formę tak zwanych dziesiątek i setek, skupiając w swych szeregach coraz to więcej konspiratorów. W sierpniu 1861 r. w samej tylko stolicy Królestwa Polskiego było około stu kółek i kół spiskowych. Stanowiły one zalążek późniejszej organizacji miejskiej.

Proces scalania kół spiskowych zakończył się dopiero w połowie 1862 r. Powstały wówczas Komitet Centralny Narodowy podjął decyzję o przygotowaniu powstania zbrojnego w zaborze rosyjskim. W dalszej perspektywie przewidywał wyzwolenie narodu polskiego w pozostałych zaborach. Wydany przez KCN statut organiczny stworzył ogólnokrajową, scentralizowaną Organizację Narodową, której celem było „przygotowanie kraju do powszechnego, a na dobry skutek obrachowanego powstania, które ma wywalczyć niepodległość Polski w granicach 1771 r., a dla wszystkich jej mieszkańców bez różnicy religii zupełną wolność i równość w obliczu prawa z poszanowaniem praw narodowości z nią złączonychPowstanie styczniowe. Materiały i dokumenty. Dokumenty Komitetu Centralnego Narodowego i Rządu Narodowego 1862–1864, red. E. Halicz, S. Kieniewicz, I. Miller, do druku przygotowali: D. Fajnhauz, F. Ramotowska, W. Śliwowska, Wrocław–Warszawa–Kraków 1968, s. 3..

W momencie wybuchu powstania Organizacja Narodowa musiała przejść trudny egzamin. Styczniowy zryw był dla niej nie tylko konfrontacją zbrojną dwóch nierównych stron, walczących na polach bitew i potyczek. Zryw ten był przeciwstawieniem dwóch władz administracyjnych. Naprzeciw siebie stanęła polska, tajna, przez Agatona Gillera zwana „tajemną”, władza narodowa. Po przeciwnej stronie znajdowała się oficjalna, jawna, zaborcza, określana jako nielegalna i „najezdnicza”, opierająca się głównie na sile militarnej i politycznej, władza rosyjska.

W manifeście KCN, jako Tymczasowy Rząd Narodowy, wzywał „naród Polski, Litwy i Rusi” do walki o wolność, równość, niepodległość, określając się jako „jedyny legalny Rząd Twój Narodowy”. Ogłaszając „wszystkich synów Polski bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu wolnymi, równymi obywatelami kraju”, nadawał im ziemię „na prawach czynszu lub pańszczyzny”. Dotychczasowym właścicielom ziemskim obiecywał odszkodowanie „z ogólnych funduszów państwa”. Komornikom i wyrobnikom, którzy wstąpią w „szeregi obrońców kraju”, zapewniano „dział obronionej od wrogów ziemi” z dóbr narodowychIbidem, s. 37–38.. W ten sposób próbowano nie tyle przyciągnąć włościan do ruchu narodowego, ile wyrównać tej grupie społecznej wielowiekowe krzywdy. Z odzyskaniem suwerennego bytu państwowego ściśle związany był program społeczny, czyli równouprawnienie wszystkich warstw społecznych i narodowości.

Początkowe tygodnie powstania okazały się niezbyt przychylne dla insurgentów. Noc styczniowa nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Zabrakło spektakularnych sukcesów, istotnych ze względów propagandowych w początkach insurekcji. Słabo zorganizowane i wyposażone w broń oddziały partyzanckie nie były w stanie uzyskać zaskoczenia. Nie udało się opanować Płocka, który przewidywany był na stolicę, tutaj ujawnić miał się światu Rząd Narodowy. Działania partyzanckie najpomyślniej rozwinęły się w południowo-zachodniej części Królestwa Polskiego.

Wraz z rozwojem działań partyzanckich następowały zmiany w organizacji władz narodowych. W maju 1863 r. Tymczasowy Rząd Narodowy przekształcono w Rząd Narodowy. Podporządkowała mu się znaczna część szlachty, inteligencji, rzemieślników i robotników oraz niewielka część włościan, początkowo nieufnie ustosunkowana do „pańskiego” powstania. Wszędzie tam, gdzie choć tylko na kilka dni udało się opanować jakieś miasteczko i wyprzeć z niego Rosjan, ogłaszano natychmiast dekrety Rządu Narodowego, zawieszano biało-czerwony sztandar wolności. Było to możliwe dzięki ofiarności dziesiątek tysięcy ludzi. „Naród – pisał Józef Kajetan Janowski, ostatni sekretarz RN – poddawał się nie osobom, bo tych nie znał zupełnie, lecz poddawał się idei władzy narodowej, dzierżącej w swej dłoni, podnoszącej wysoko sztandar niepodległości narodu. Pieczęć była symbolem widomym tej władzy narodowej, tej pieczęci słuchano, tę pieczęć szanowanoJ. K. Janowski, Pamiętniki o powstaniu styczniowym, t. 2, Warszawa 1923, s. 67..

Najniższe szczeble tajnej administracji narodowej sięgały do gromad wiejskich, wyżej były zarządy gminne i parafialne, dalej miejskie, powiatowe i wojewódzkie. Na ich czele stał Rząd Narodowy ze swoimi agendami pomocniczymi. Główni architekci „tajemnej” organizacji zadbali o wszelkie atrybuty i instrumenty, niezbędne do właściwego funkcjonowania w warunkach konspiracji. Organizacji cywilnej powierzono kształtowanie nastrojów społecznych, budowanie autorytetu własnego i Rządu Narodowego, werbowanie nowych współpracowników, śledzenie poczynań administracji zaborczej, bojkotowanie i sabotowanie jej zarządzeń. Do zadań organizacji wojskowej różnego szczebla należało gromadzenie broni, układanie planów militarnych.

Wśród codziennych czynności władz narodowych znajdowało się kolportowanie prasy tajnej, przesyłanie raportów, zbieranie składek na cele narodowe, organizowanie stacji pocztowych, werbowanie nowych ochotników, organizowanie obchodów  rocznic wydarzeń historycznych. Tajne państwo polskie potrafiło respektować swoje zarządzenia, grozić surowymi karami uchylającym się od posłuszeństwa, publikować informacje o egzekucjach szpiegów i zdrajców. Funkcjonujące wydziały Warszawy, Prowincji, Stosunków Zagranicznych, Prasy, Policji, Skarbu, Wojny w kolejnych miesiącach poddawano przekształceniom, zmianom personalnym, w pełni rozbudowując aparat administracyjny tajnego państwa w terenie, nadając mu tym samym większy autorytet wśród społeczeństwa polskiego.

Symbolem polskiego państwa podziemnego była pieczęć, na której zamieszczony był trójdzielny herb, symbolizujący części składowe Rzeczypospolitej przedrozbiorowej. Koronę symbolizował Orzeł, Litwę – Pogoń, Ruś – Michał Archanioł. Na pieczęci znajdował się napis: „Wolność, Równość, Niepodległość – 1863”. Była to swego rodzaju kwintesencja programu Organizacji Narodowej, dążącej do oswobodzenia ziem polskich spod obcych rządów oraz wprowadzenia równouprawnienia wszystkich warstw społecznych żyjących pod zaborami.

Skład rządu ulegał wielokrotnie zmianom, w sumie było kilkanaście ekip rządowych. Pomimo wewnętrznych walk i tarć politycznych w kierownictwie powstania, głównie sporów między obozami Białych i Czerwonych oraz poszczególnymi ich odłamami, rząd funkcjonował cały czas, dzierżąc władzę. Spory polityczne w zasadzie nie miały żadnego wpływu na losy powstania, mimo iż przybierały czasem formę swego rodzaju zamachów stanu. Rząd wydawał setki dekretów, postanowień, rozporządzeń, odezw, instrukcji dotyczących stosunków społeczno-gospodarczych, spraw organizacyjnych i wielu innych kwestii. Narodom wchodzącym w skład Rzeczypospolitej przedrozbiorowej zapewniał samostanowienie po wspólnym wywalczeniu niepodległości, a prowincjom wschodnim dawał na przyszłość możliwość całkowitego usamodzielnienia się lub wejścia w federację z Polską.

Władza narodowa, mimo że funkcjonowała tajnie, posiadała wszystkie charakterystyczne dla państwa elementy. W rękach jej skupiony został cały aparat administracji cywilnej i wojskowej, wymiar sprawiedliwości, agencje dyplomatyczne, prowadzące określoną politykę zagraniczną i wewnętrzną. I, co chyba najważniejsze, tajna administracja kierowała partyzancką wojną wyzwoleńczą narodu polskiego przeciwko jednemu z trzech zaborców. Występowała jako jedynie prawowita władza w kraju i w tym charakterze wydawała akty prawne, anulując zarządzenia zaborcy, którego działalność w Polsce uważała za nielegalną. Ze względów formalnych nie mogła być – rzecz jasna – uznana przez żaden z rządów zachodnich, gdyż naruszałoby to stan prawny wytworzony przez kongres wiedeński.

Ostatnim sternikiem Rządu Narodowego był Romuald Traugutt, który jesienią 1863 r. wziął na swe ramiona odpowiedzialność za powstanie, w chwili gdy właściwie chyliło się ono już ku upadkowi. Zreformowano operujące dotąd samodzielnie oddziały partyzanckie, zamierzając je przekształcić w jednostki o charakterze wojsk regularnych. Reforma nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów, choć towarzyszyła jej ogromna propaganda patriotyczna. Rząd Narodowy w gorących odezwach do narodu, duchowieństwa, ludu wiejskiego wzywał do wytrwałości w walce. Duch walki w narodzie wyraźnie załamywał się. Niepowodzenia militarne szły w parze z bezwzględnymi akcjami pacyfikacyjnymi nieprzyjaciela, stosowanymi wobec ludności cywilnej. Rządowi Traugutta zależało na przetrwaniu do wiosny 1864 r. „Był to – jak pisze Julian Łukaszewski  – jedyny Rząd w ciągu całego powstania, który sprostał swemu zadaniu, lecz stanął za późno na czele narodu, aby mógł go zbawićJ. Łukaszewski, Pamiętnik z lat 1862–1864, oprac. S. Kieniewicz, Warszawa 1973, s. 114..

Do wiosny przetrwały tylko nieliczne oddziały partyzanckie. Poważnym ciosem dla powstania było aresztowanie w kwietniu 1864 r. Romualda Traugutta. Władza narodowa wprawdzie nie upadła, na jej czele stanął bowiem Bronisław Brzeziński, urzędnik Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Jego rząd nie miał już, niestety, żadnych szans na wskrzeszenie administracji powstańczej czy dalsze podtrzymywanie ducha walki. Powstanie znajdowało się w stanie agonii. Rząd Brzezińskiego nie mógłby długo dzierżyć władzy narodowej, gdyby nie pomoc Aleksandra Waszkowskiego, energicznego, młodego naczelnika Warszawy, który wydawanymi ulotkami i odezwami podnosił ducha sterroryzowanej ludności.

Waszkowski próbował zrekonstruować w stolicy władzę narodową, zdziesiątkowaną ostatnimi aresztowaniami i egzekucjami. Był „ostatnim filarem powstania”, na którym właściwie wszystko opierało się przez kilka miesięcy po egzekucji Traugutta. Jednak i on został aresztowany w drugiej połowie grudnia 1864 r. Był to ogromny cios dla władz narodowych, właściwie symboliczny kres powstańczej epopei. Dramatyczny akord powstania rozegra się dopiero na szubienicach, w więziennych kazamatach czy na zesłaniu syberyjskim.

Dla narodu żyjącego kilkadziesiąt lat w największym więzieniu świata, jak wówczas określano Królestwo Polskie, państwo to stało się namiastką suwerennego bytu państwowego. Stworzenie tego typu formy państwowej, funkcjonującej obok tej „legalnej”, oficjalnej, możliwe było tylko dzięki ogromnej determinacji i nieugiętej woli Polaków, dążących do oswobodzenia kraju spod obcego jarzma. Karol Widmann, lwowski publicysta i literat z czasów powstania styczniowego, zapisał, że Rząd Narodowy był wcieleniem „istoty dziejowej naszego narodu, jego udzielności i pracowitości”. Rządu tego nie stanowiły osoby ani stronnictwa, ale „duch narodu obudzonego do życia, duch, który staje się ciałemK. Widmann, Narodowość i rewolucja. Studium polityczne, Lwów 1864, s. 321.. W tym chyba tkwił fenomen „tajemnego” państwa polskiego.

Styczniowy zryw jedni uznawali za szaleństwo, hekatombę narodową, zbrodnię przeciw narodowi, inni dostrzegali w nim najwyższe osiągnięcia polskiego ducha, patriotyczną ofiarność, czy wręcz apogeum walczącej polskości o zachowanie tożsamości narodowej. W historiografii polskiej na równi z ostrymi sądami, potępiającymi polskie cierpiętnictwo i mesjanizm, tworzyła się legenda styczniowego czynu, w niej zaś ważne miejsce znalazło tajne państwo polskie. Niezależnie od ocen było ono dziejowym fenomenem, niemającym wcześniej swojego odpowiednika. Pewnych podobieństw, analogii można dopatrywać się dopiero w czasach II wojny światowej.

0%

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".