Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 5-6/2015

Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14*

Kategoria

Udostępnij

*Wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, http://www.sn.pl/Sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/ II%20CSK%2053-14-2.pdf; treść orzeczenia wraz z uzasadnieniem opublikowana w internetowej bazie orzeczeń Sądu Najwyższego w dniu 14 stycznia 2015 r.; M. Culepa, Użytkownik może przejąć kontrolę nad spółką, „Gazeta Prawna” z 13 listopada 2014 r., „Firma i Prawo”, s. B4.

Glosowany wyrok zasługuje na uwagę z czterech powodów. Powody te stanowią również główne problemy, które możemy obserwować w toczącej się w doktrynie i w orzecznictwie dyskusji, dotyczącej szeroko pojętej problematyki uchwał w spółkach kapitałowych, mających również ważkie znaczenie dla praktyki.

Po pierwsze, glosowany wyrok dotyka problemu legitymacji czynnej do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały (a także powództwa o uchylenie uchwały), a dokładniej zagadnienia, czy wspólnikowi (akcjonariuszowi) w przypadku ustanowienia użytkowania udziałów (akcji) legitymacja czynna do zaskarżenia uchwał nadal przysługuje. Po drugie, wyrok porusza problem uchwał nieistniejących oraz ewentualnej bezskuteczności względnej takich uchwał. Po trzecie, rozstrzygnięcie dotyka również problemu uchwał wymagających szczególnej większości głosów w przypadku uchwał uszczuplających prawa udziałowe (podwyższenie kapitału zakładowego); a zatem odpowiedzi na pytanie, czy na podstawie art. 246 § 3 k.s.h. zgoda musi zostać wyrażona przez wszystkich wspólników, których uchwała dotyczy. Natomiast główny problem glosowanego orzeczenia odzwierciedla pytanie o to, czy umowa użytkowania udziałów może skutecznie wyłączyć uprawnienie użytkownika do pobierania pożytków (a co za tym idzie – czy taka umowa jest ważna, czy też dotknięta sankcją nieważności).

Każdy ze wskazanych wyżej problemów jest istotny dla prawa spółek kapitałowych i dla funkcjonowania tych spółek w obrocie, jednakże w dalszej części glosy uwaga zostanie poświęcona przede wszystkim zagadnieniom związanym z użytkowaniem udziałów, przede wszystkim w kontekście ważności umowy o użytkowanie, oraz legitymacji czynnej do zaskarżania uchwał w przypadku ustanowienia użytkowania.

STAN FAKTYCZNY

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego zapadło w następującym stanie faktycznym.

Pomiędzy spółką akcyjną (powódka) a spółką z o.o. (pozwana) istniało wiele powiązań osobistych i kapitałowychM. Culepa, Użytkownik może, s. B4..

Powódka S.A. jest operatorem telekomunikacyjnym świadczącym usługi na terenie W. Akcjonariuszami powódki są m.in.: pozwana spółka z o.o., Paweł K.

Pozwana spółka z o.o. jest również operatorem telekomunikacyjnym, a działa na obszarze P. Wspólnikami pozwanej spółki z o.o. są: powodowa S.A., M. M. i J. R.

Umowa pozwanej spółki z o.o. przewiduje możliwość obciążenia udziałów prawem użytkowania, a także możliwość wykonywania prawa głosu z tych udziałów przez użytkownika udziałówWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 2..

W celu usprawnienia zarządzania przedsiębiorstwami ustalono, że Paweł K. będzie samodzielnie „zarządzał” pozwaną spółką z o.o., M. M. i J. R. będą zaś samodzielnie „zarządzali” powodową S.A. W tym celu zawarte zostały odpowiednie umowy użytkowania udziałów oraz umowy użytkowania akcjiM. Culepa, Użytkownik może, s. B4..

W dniu 18 grudnia 2006 r. P.K. S.A. (poprzedniczka prawna powódki) – jako wspólnik pozwanej spółki z o.o. i Paweł K. (akcjonariusz powodowej S.A.) zawarli umowę użytkowania udziałów należących do S.A. w pozwanej spółce z o.o. Na mocy tej umowy użytkowania udziałów Paweł K. uzyskał niezbywalne uprawnienie do wykonywania z udziałów S.A. (powódki) w spółce z o.o. (pozwanej) prawa głosu na zgromadzeniu wspólników. Użytkowanie miało być nieodpłatneWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 2. .

Jednocześnie została zawarta pomiędzy spółką z o.o. a M. M. analogiczna umowa dotycząca akcjiIbidem. (tj. spółka z o.o. oddała swoje akcje w S.A. w użytkowanie M. M.).

Strony tych umów ustaliły, że nie są obowiązane do wzajemnego informowania się o terminach zgromadzeń obu spółek.

Ponadto od 22 grudnia 2006 r. Paweł K. dysponował pełnomocnictwem trzeciego wspólnika pozwanej spółki z o.o. do wykonywania wszelkich praw korporacyjnych przysługujących temu wspólnikowi w pozwanej spółce z o.o., w tym do wykonywania prawa głosuIbidem. .

W dniu 13 października 2010 r. oraz w dniu 14 lipca 2011 r. Paweł K (użytkownik udziałów) odbył u notariusza nadzwyczajne zgromadzenie wspólników pozwanej spółki z o.o. (i nie zawiadomił o tym pozostałych wspólników spółki z o.o.).

Podczas obu tych zgromadzeń podjęte zostały trzy uchwały, które zmieniały dotychczasowy „układ sił” w spółce z o.o. poprzez doprowadzenie do zmiany struktury udziałów w tej spółce. Na mocy tych uchwał Paweł K. (użytkownik) dokonał dwukrotnego podwyższenia kapitału zakładowego spółki z o.o. oraz objął wszystkie nowo powstałe udziały w podwyższonym kapitale zakładowym (uchwały zostały zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym odpowiednio postanowieniami z 7 grudnia 2010 r. oraz z 28 lipca 2011 r., a ich treść ogłoszona w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym”). Przed podjęciem uchwał powódce S.A. przysługiwały udziały reprezentujące 47% kapitału zakładowego pozwanej spółki z o.o., po podjęciu uchwał 17,4%. Pawłowi K. (użytkownikowi) przed podjęciem uchwał przysługiwały udziały reprezentujące 47% kapitału zakładowego spółki z o.o., a po podjęciu uchwał 80,68%. Natomiast J. R. przed podjęciem uchwał przysługiwały udziały reprezentujące 6% kapitału zakładowego spółki z o.o., a po podjęciu uchwał 2,19%.

W dniu 13 lutego 2012 r. powodowa S.A. wskazała, że umowa użytkowania udziałów, na mocy której Paweł K. jest użytkownikiem udziałów w pozwanej spółce z o.o., jest nieważna, w związku z czym nie jest on uprawniony do wykonywania prawa głosu i innych uprawnień korporacyjnych z 4080 udziałów w pozwanej spółce z o.o.

Powództwo główne wytoczone przez S.A. przeciwko spółce z o.o. dotyczyło ustalenia nieistnienia uchwał spółki z o.o. (uchwały w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego pozwanej spółki z o.o., uchwały w sprawie zmiany umowy pozwanej spółki z o.o., uchwały w sprawie przyjęcia tekstu jednolitego umowy spółki – podjętych w dniu 13 października 2010 r. na zgromadzeniu wspólników pozwanej spółki z o.o. oraz trzech analogicznych uchwał podjętych na zgromadzeniu wspólników w dniu 14 lipca 2011 r.Ibidem; M. Culepa, Użytkownik może, s. B4. ) na podstawie art. 189 k.p.c., jako żądanie alternatywne zgłoszono również roszczenie o stwierdzenie nieważności uchwał na podstawie art. 252 w związku z art. 250 pkt 3 k.s.h.

GLOSA

1. Legitymacja czynna do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały

Odnośnie do problemu legitymacji czynnej do wytoczenia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały: legitymacji wspólnika (akcjonariusza) w przypadku ustanowienia użytkowania udziałów (akcji) na podstawie art. 252 § 1 w zw. z art. 250 k.s.h., sąd okręgowy przyjął, że powódce nie przysługuje legitymacja do zaskarżenia uchwał powziętych przez pozwaną spółkę z o.o. na podstawie art. 252 § 1 k.s.h., ze względu na zawartą umowę użytkowania udziałów. Natomiast sąd okręgowy uznał, że powodowa spółka S.A. miała legitymację do wytoczenia powództwa o nieistnienie uchwał podjętych na zgromadzeniach wspólników pozwanej spółkiWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 3. .

Stanowisko to podzielił sąd apelacyjny, wskazując, że przyznanie użytkownikowi prawa głosu oznacza przyznanie mu legitymacji do zaskarżenia uchwałyIbidem., i wyjaśniając, że samo prawo głosu bez możliwości domagania się sądowej weryfikacji podjętych uchwał byłoby uprawnieniem iluzorycznym i podważającym sens zawierania umów użytkowania udziałów.

Również zdaniem Sądu Najwyższego powodowa spółka akcyjna nie spełniała żadnej z przesłanek określonych w art. 250 k.s.h.Ibidem, s. 8. , a zatem nie była legitymowana czynnie do wystąpienia z powództwem o stwierdzenie nieważności uchwały.

Generalnie rzecz ujmując, w przypadku ustanowienia użytkowania na udziale w spółce z o.o. z możliwością wykonywania prawa głosu rozważyć można cztery rozwiązania w zakresie legitymacji czynnej. Po pierwsze, zgodnie z art. 250 k.s.h. ani użytkownik, ani wspólnik nie spełniają jego przesłanek (pkt 2– 5), stąd nikt nie jest uprawniony do zaskarżania uchwał; po drugie, do zaskarżania uchwał jest uprawniony użytkownik; po trzecie, do zaskarżania uchwał jest uprawniony wspólnik; po czwarte, do zaskarżania uchwał jest uprawniony zarówno wspólnik, jak i użytkownik.

Artykuł 187 § 2 k.s.h. nie przewiduje przyznania użytkownikowi prawa zaskarżania uchwały, przeciwko której głosował. Z kolei wykładnia językowa art. 250 k.s.h. wyklucza legitymację czynną zarówno wspólnika, jak i użytkownika.

W sytuacji gdy głosował użytkownik, wspólnik nie mógłby skorzystać z legitymacji czynnej, ponieważ nie spełniałby przesłanek wymienionych w pkt 2–5 art. 250 k.s.h. Konsekwencją takiego stanu rzeczy byłby brak ochrony sądowej w ogóleM. Rodzynkiewicz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. 5, LexisNexis, Warszawa 2013, s. 331..

Z tego względu w doktrynie pojawia się pogląd, zgodnie z którym do zaskarżania uchwał jest w takiej sytuacji uprawniony użytkownik, który wykonuje prawo głosuA. Herbet, Obrót udziałami w spółce z o.o., wyd. 2, C. H. Beck, Warszawa 2004, s. 368; M. Rodzynkiewicz, Kodeks spółek handlowych, s. 331. . Gdyby było inaczej, przyznanie użytkownikowi prawa głosu miałoby charakter fasadowyIbidem..

Alternatywnie moglibyśmy mieć również do czynienia z takim rozwiązaniem, wedle którego, mimo że prawo głosu wykonuje użytkownik udziału, do zaskarżania uchwał uprawniony jest wspólnik, który musiałby wtedy działać w porozumieniu z użytkownikiem. W takim przypadku wspólnik mógłby się powołać na spełnienie przesłanek z pkt 2–5 art. 250 k.s.h. przez użytkownikaA. Herbet, (w:) S. Sołtysiński (red.), System Prawa Prywatnego. Prawo spółek kapitałowych, t. 17A, C. H. Beck, Warszawa 2010, s. 311. . Jednakże – jak się wydaje – takie rozwiązanie nie miałoby znaczenia i racji bytu w obrocie, gdyż – jak można sobie wyobrazić – najczęściej sytuacja konfliktowa (jak w glosowanej sprawie) będzie dotyczyła właśnie nieporozumień między wspólnikiem a użytkownikiem przysługujących temu wspólnikowi udziałów.

W związku z powyższym na aprobatę zasługuje pogląd, zgodnie z którym w przypadku ustanowienia użytkowania udziału z możliwością wykonywania prawa głosu legitymacja czynna do wniesienia powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały (czy też powództwa o uchylenie uchwały) przysługuje użytkownikowi z wyłączeniem wspólnika. Co prawda katalog podmiotów legitymowanych do zaskarżania uchwał o użytkowniku nie wspomina, ale konsekwencją przyznania mu prawa głosu jest konieczność zezwolenia na kwestionowanie uchwał, z którymi się nie zgadzał.

2. Uchwały nieistniejące (ich bezskuteczność względna)

Odnośnie do problemu uchwał nieistniejących i skutków, jakie wywołują, sąd okręgowy wyraził przekonanie, że uchwały takie (nieistniejące) istnieją i są ważne, ale do chwili wyrażenia zgody przez wspólników, których dotyczą, pozostają bezskuteczneWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 3–4. .

Natomiast sąd apelacyjny przyjął, że uznanie uchwały za nieistniejącą jest ograniczone jedynie do wypadków rażącego naruszenia istoty norm proceduralnych, i nie podzielił stanowiska sądu okręgowego o bezskuteczności zawieszonej podjętych uchwałIbidem, s. 4. .

Z kolei z glosowanego orzeczenia wynika, że Sąd Najwyższy przyjął, iż dopuszczalne jest powództwo o uznanie uchwały walnego zgromadzenia wspólników spółki z o.o. za nieistniejącąM. Culepa, Użytkownik może, s. B4.(powództwo z art. 189 k.p.c. – zdaniem Sądu Najwyższego jest to przepis prawa materialnegoWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 8. ), w przeciwnym bowiem wypadku powódce, która wniosła skargę kasacyjną, nie przysługiwałaby legitymacja czynna i skarga nie zostałaby rozpatrzona.

3. Uchwały uszczuplające prawa udziałowe (podwyższenie kapitału zakładowego) jako wymagające szczególnej większości głosów – art. 246 § 3 k.s.h.

Zgodnie z art. 246 § 3 k.s.h. „uchwała dotycząca zmiany umowy spółki (…) lub uszczuplająca prawa udziałowe (…) wymaga zgody wszystkich wspólników, których dotyczy”.

Według sądu okręgowego uchwały podjęte na zgromadzeniach wspólników uszczuplały prawa udziałowe powodowej spółki S.A., a także J. R., z tego względu, że naruszały dotychczasową strukturę kapitału zakładowego w pozwanej spółce z o.o., powodując zmianę „układu sił”. Stąd też – zdaniem sądu okręgowego – do podjęcia tych uchwał konieczna była zgoda wszystkich wspólników, zgodnie z art. 246 § 3 k.s.h., a oddanie głosu przez Pawła K. w imieniu pozostałych wspólników nie jest tożsame z udzieleniem takiej zgodyIbidem, s. 3. .

Z taką wykładnią art. 246 § 3 k.s.h. nie zgodził się sąd apelacyjny, zdaniem którego Paweł K. był uprawniony do wykonywania prawa głosu na zgromadzeniu wspólników, w tym również do wyrażenia zgody wskazanej w wymienionym przepisie. Zgoda taka może być wyrażona w uchwale, gdy wspólnik za nią głosuje, należy to jednak wyraźnie zaznaczyć w protokole, co też w niniejszej sprawie uczynionoIbidem, s. 4..

W zakresie problemu wyrażania zgody wszystkich wspólników na podjęcie uchwały uszczuplającej prawa udziałowe (poprzez podwyższenie kapitału zakładowego) skład Sądu Najwyższego orzekający w glosowanej sprawie podzielił pogląd wyrażony wcześniej w wyroku Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2008 r.Wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2008 r., V CSK 283/08, OSNC 2009, nr 12, poz. 170. , zgodnie z którym uchwała wspólników spółki z o.o. o podwyższeniu kapitału zakładowego przez zmianę umowy spółki nie wymaga jednomyślności. Pogląd ten znajduje potwierdzenie również w art. 257 § 1 k.s.h., z którego wynika, że podwyższenie kapitału zakładowego według dotychczasowych postanowień umowy spółki następuje uchwałą zapadającą bezwzględną większością głosów (art. 245 w związku z art. 257 § 1 k.s.h.). Ustawa nie wiąże więc podwyższenia kapitału zakładowego ze zwiększeniem świadczeń wspólników bądź uszczupleniem ich praw udziałowych, a w przypadku podwyższenia kapitału według nowych zasad odsyła do unormowania przewidzianego w art. 246 § 1 k.s.h. Wymaganie jednomyślności oznaczałoby, że wspólnik mniejszościowy mógłby skutecznie sprzeciwić się dokapitalizowaniu spółki bez podania przyczyn. Takiej wykładni, umożliwiającej nieracjonalne blokowanie rozwoju spółki, nie można zaaprobowaćIbidem..

W związku z powyższym – zdaniem Sądu Najwyższego – w glosowanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 246 § 3 k.s.h. i podjęcia uchwały bez wymaganej zgody.

4. Umowa użytkowania udziałów wyłączająca prawo do pobierania pożytków

Główny problem glosowanego orzeczenia dotyczy ważności umowy ustanawiającej użytkowanie udziałów, w przypadku gdy użytkownikowi zostało przyznane jedynie (albo aż) prawo głosu, wyłączono natomiast prawo do pobierania pożytkówWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 5. . Zgodnie ze stanem faktycznym sprawy użytkowanie miało być nieodpłatne, przez co należy rozumieć wyłączenie prawa użytkownika do pobierania pożytkówIbidem, s. 6. .

Sąd okręgowy uznał, że na podstawie art. 252 w związku z art. 265 k.c. (użytkowanie praw) nie ma podstaw do uznania nieważności umowy użytkowania udziałów w spółce z o.o., wskazując, że prawo głosu jest swoistym pożytkiem prawa użytkowania udziałów w spółce zo.o.Ibidem, s. 3.

Sąd apelacyjny nie podejmuje natomiast wprost problemu ważności umowy użytkowania udziałów, jednakże z jego wywodów, m.in. ze stwierdzenia, że zaskarżone uchwały zostały ważnie podjęte, wnioskować można, iż przyjął on, że umowa użytkowania jest ważnaIbidem, s. 4. .

Tymczasem Sąd Najwyższy wskazał, że art. 253 § 1 k.c. dopuszcza ograniczenie zakresu użytkowania przez wyłączenie określonych pożytków rzeczy, i jednocześnie podkreślił rozbieżności w piśmiennictwie, w którym reprezentowany jest pogląd:

  1. dopuszczający umowne wyłączenie uprawnienia do pobierania wszystkich pożytków;
  2. przeważa jednak pogląd, że możliwe jest w szczególności ograniczenie uprawnienia pobierania pożytków do naturalnych bądź cywilnych.

Użytkowanie udziałów w spółce z o.o. – uwagi ogólne

Przepisy Kodeksu handlowegoRozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. Kodeks handlowy, Dz.U. z 1934 r. nr 57, poz. 502. (dalej: k.h.) pomijały dopuszczalność i skutki ustanowienia użytkowania na prawach członkowskich w spółkach kapitałowychA. Herbet, (w:) S. Sołtysiński (red.), System, s. 309, nb 188..

Ustawodawca zareagował na brak w k.h. przepisów dotyczących użytkowania udziału w spółce z o.o., a także związane z takim stanem rzeczy rozstrzygnięcie o możliwości wykonywania w przypadku ustanowienia tego ograniczonego prawa rzeczowego prawa głosu przez użytkownika i wprowadził w k.s.h. przepisy (art. 187–188), które wyraźnie regulują możliwość ustanowienia użytkowania oraz wykonywania prawa głosu w przypadku ustanowienia użytkowania udziału w spółce z o.o. Nie jest to jednak kompleksowa regulacja ograniczonych praw rzeczowych na udziałach, a jedynie regulacja fragmentarycznaIbidem., stąd też nieodzowne jest posiłkowanie się przepisami k.c.

Obecnie powszechnie przyjmuje się dopuszczalność ustanowienia użytkowania zarówno w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością, jak i w akcyjnych. Na możliwość obciążenia w taki sposób praw udziałowych wskazuje przede wszystkim art. 265 § 1 k.c., który stwarza możliwość obciążenia użytkowaniem prawa. Paragraf 3 powołanego przepisu wskazuje, że do ustanowienia użytkowania na prawie (akcjach, udziałach) należy stosować odpowiednio przepisy normujące przeniesienie tych prawA. Koch, Stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego do niektórych stosunków spółek handlowych (art. 2 k.s.h.) – zagadnienia wybrane, (w:) Problemy polskiego i europejskiego prawa prywatnego. Księga pamiątkowa Profesora Mariana Kępińskiego, red. K. Klafkowska-Waśniowska (et al.), Wolters Kluwer, Warszawa 2012, s. 69..

Przedmiotem użytkowania mogą być wyłącznie prawa majątkowe. Ponadto przedmiotem użytkowania mogą być jedynie prawa zbywalne – chodzi tutaj o dopuszczalność rozporządzania prawem przez jego obciążenieE. Gniewek, (w:) System Prawa Prywatnego. Prawo rzeczowe, t. 4, red. E. Gniewek, C. H. Beck, Warszawa 2012, s. 147. . Jak wskazano, art. 187–188 k.s.h. przewidują explicite, że przedmiotem użytkowania może być udział w spółce z o.o.K. Dadańska, (w:) A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II – Własność i inne prawa rzeczowe, Wolters Kluwer, Warszawa 2012, s. 233.

Użytkowanie prawa polega na możliwości korzystania z prawa i pobierania pożytków. Oznacza to, że użytkownik prawa może wykonywać wszelkie uprawnienia objęte treścią obciążonego prawa (w tym czynności zarządu prawem), natomiast nie może dokonywać rozporządzenia tym prawem (tj. nie może go przenosić, obciążać ani znosić)P. Księżak, (w:) K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. I, C. H. Beck, Warszawa 2013, s. 1260. . „Używanie” w sytuacji użytkowania praw polega na wykonywaniu obciążonego prawa w sposób zgodny z treścią i celem stosunku prawnego, z którego to prawo wynikaA. Herbet, (w:) S. Sołtysiński (red.), System, s. 306. . Ponadto w doktrynie wskazuje się, że w przypadku użytkowania na prawie używanie nie polega na posiadaniu, ale na wykonywaniu uprawnień majątkowych mieszczących się w ramach treści prawa obciążonegoK. Zaradkiewicz, (w:) K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1–44910 k.c., wyd. 7, C. H. Beck, Warszawa 2013, s. 683. .

Według większości przedstawicieli doktryny ustanowienie użytkowania na prawie nie wiąże się z przeniesieniem tego prawa na użytkownika, lecz tylko uprawnia użytkownika do korzystania z cudzego prawaE. Gniewek, (w:) System, t. 4, s. 344; J. Górecki, Użytkowanie wierzytelności, „Rejent” 1998, nr 10, s. 34. . Zdaniem A. Szumańskiego celem użytkowania jest przekazanie użytkownikowi ogółu praw z udziału (akcji) w zamian za czynsz, z wyjątkiem tylko tytułu własności, który pozostaje przy wspólnikuA. Szumański, (w:) System Prawa Prywatnego. Prawo papierów wartościowych, t. 19, C. H. Beck, Warszawa 2006, s. 320..

Pożytki w przypadku ustanowienia użytkowania na udziale w spółce z o.o.

Zasadniczy problem glosowanego orzeczenia dotyczy konieczności pobierania przez użytkownika pożytków, jako przesłanki mającej przesądzać o ważności umowy użytkowania udziałów w spółce z o.o. W tym kontekście podkreślić należy, że do użytkowania praw stosuje się przepisy o użytkowaniu rzeczy odpowiednio (art. 265 § 2 k.c. w zw. z art. 252 k.c.), a więc art. 252 i n. k.c., jak podkreśla Sąd Najwyższy, nie mają bezpośredniego zastosowania do użytkowania udziałów w spółce z o.o., gdyż w sprawach dotyczących spółek handlowych, nieuregulowanych w k.s.h., stosuje się przepisy k.c., jeżeli wymaga tego właściwość (natura) stosunku prawnego spółki handlowejWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 6. , w związku z czym użytkownik udziału będzie zasadniczo uprawniony do pobierania pożytków prawa w postaci dywidendyB. Ziemianin, K. Dadańska, Prawo rzeczowe, Warszawa 2012, s. 153–154. .

W Kodeksie cywilnym określenie pożytków zostało zawarte w art. 53 i 54, z których wynika, że wyróżnić można dwie kategorie pożytków: pożytki rzeczy i pożytki prawaJ. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo rzeczowe, Warszawa 2012, s. 27. . Pożytkami rzeczy są dochody, jakie przynosi rzecz, a pożytkami prawa dochody, jakie przynosi prawo. Pożytki rzeczy dzielą się na pożytki naturalne i pożytki cywilne. Wśród pożytków naturalnych można wyróżnić płody rzeczy (zboże, owoce, przychówek) oraz odłączone części składowe, jeżeli według zasad prawidłowej gospodarki stanowią normalny dochód z rzeczy (np. glina, piasek, torf, kamień). Pożytki cywilne rzeczy to dochody, jakie rzecz przynosi na podstawie stosunku prawnego (np. czynsz dzierżawny). Pożytki prawa to dochody, jakie prawo to przynosi zgodnie ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem (np. odsetki od wkładów na rachunku bankowym lub od sumy pożyczonej)Ibidem, s. 27–28. .

W przypadku rzeczy zakres użytkowania można ograniczyć przez wyłączenie oznaczonych pożytków rzeczy (art. 253 § 1 k.c.). W takiej sytuacji niezbędne jest ścisłe określenie wyłączonych pożytków, zachowana musi być również zasada swobody umów.

Według E. Gniewka nie można podważać ważności umowy użytkowania nastawionej na pozytywne wskazanie wybranego rodzaju pożytków przypadających użytkownikowiE. Gniewek, (w:) System, t. 4, s. 139. . Konstatacja ta, nawet odpowiednio zastosowana do użytkowania praw, nie przesądza jeszcze rozwiązania problemu glosowanego orzeczenia, gdyż mowa w niej o przypadku wyłączenia prawa do pobierania któregoś z rodzajów pożytków, z jednoczesnym określeniem prawa do pobierania innego ich rodzaju, a zatem w dalszym ciągu mamy do czynienia z sytuacją, gdy użytkownikowi przysługiwać będzie „jakiś” rodzaj pożytków.

Z kolei Z. Radwański podzielił prawa, które umożliwiają pobieranie pożytków, na dwie kategorie. Po pierwsze, wyróżnił prawa, których przedmiotem jest rzecz i których treść zawiera uprawnienie do pobierania z niej pożytków. Użytkownik w granicach przysługującego mu ograniczonego prawa rzeczowego, a jednocześnie w granicach wyznaczonych treścią obciążonego prawa, może wówczas korzystać z rzeczy będącej przedmiotem tego prawa. Pożytki, które mu przypadają, stanowią pożytki rzeczy (naturalne bądź cywilne), a nie pożytki tego prawa. Kategoria ta nie ma zastosowania w niniejszym stanie faktycznym, gdyż udział jest zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w piśmiennictwie częścią kapitału zakładowego spółki z o.o., która odpowiada nominalnej wartości wniesionego przez wspólnika wkładu oraz określa kompleks praw wspólnikaWyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 5. – a zatem udział z pewnością nie jest rzeczą. Po drugie, Z. Radwański wyróżnił prawa niedotyczące rzeczy, które będą podlegały obciążeniu użytkowaniem tylko wtedy, gdy przynoszą one pożytki prawu, w przeciwnym razie użytkowanie nie ma racji bytuA. Sylwestrzak, Użytkowanie. Konstrukcja prawna, Wolters Kluwer, Warszawa 2013, s. 422–423.. Pogląd ten podziela A. Sylwestrzak, zdaniem której przedmiotem użytkowania mogą być tylko takie prawa podmiotowe, które albo dotyczą rzeczy i polegają na korzystaniu z niej, albo nie dotyczą rzeczy, lecz przynoszą pożytki prawaIbidem.. Podobne stanowisko wyraża także E. Gniewek, według którego przedmiotem użytkowania mogą być jedynie prawa przynoszące pożytki; samodzielne: jak pożytki prawa (art. 54 k.c.) – bądź też razem z innymi składnikami jako pożytki użytkowanego przedsiębiorstwa lub też gospodarstwa rolnegoE. Gniewek, (w:) System, t. 4, 2012, s. 147..

Powyższe konstatacje co prawda nie odnoszą się wprost do sytuacji, w której prawo obciążone użytkowaniem (udział) można zakwalifikować jako takie, które przynosi pożytki, a jedynie możliwość pobierania pożytków przez użytkownika została umownie wyłączona, jednakże z myśli przewodniej powyższych wywodów przyjąć można, że ich autorzy opowiedzieliby się za tym, że umowa użytkowania prawa (udziału) wyłączająca całkowicie możliwość pobierania pożytków jest nieważna.

Natomiast na drugim biegunie plasują się poglądy, które głoszą, że za nietrafne należy uznać stanowisko, iż „prawo podlegające obciążeniu w drodze ustanowienia na nim użytkowania musi także dawać możliwość pobierania pożytkówP. Księżak, (w:) K. Osajda (red.), Kodeks, s. 1257. . Z kolei J. Górecki przyjmuje, że pojęcie pożytków w przypadku użytkowania praw powinno być interpretowane możliwie szeroko i obejmować wszelkie korzyści majątkowe, jakie daje określone prawoJ. Górecki, Użytkowanie wierzytelności, „Rejent” 1998, nr 10, s. 33..

Wydaje się, że ten tok rozumowania przyjął również sąd pierwszej instancji, wskazując, iż użytkownikowi przysługiwało przecież prawo głosu. Co prawda trudno prawo głosu kwalifikować w myśl powyższej koncepcji jako bezpośrednią korzyść majątkową, jednakże jest to z pewnością jakiś naddatkowy przywilej przysługujący użytkownikowi i związany bezpośrednio z wykonywanym przez niego użytkowaniem.

Z kolei według poglądu P. Księżaka użytkowanie prawa nie ogranicza się jedynie do pobierania pożytków, jakie to prawo przynosi. Pobieranie pożytków jest tylko jednym z elementów użytkowania, w istocie nie zawsze najważniejszym; nie jest to element koniecznyP. Księżak, (w:) K. Osajda (red.), Kodeks, s. 1260.. Użytkowanie jest bowiem unormowane jako najszersze ograniczone prawo rzeczowe, tylko ono zostało ukształtowane jako prawo o podwójnym charakterze: alimentacyjnym i produkcyjnym. Cechą wyróżniającą użytkowanie spośród innych praw rzeczowych jest szeroki, najszerszy w stosunku do innych praw ograniczonych, zakres uprawnień przyznanych użytkownikowi. W najszerszym zakresie obciąża ono więc cudze prawo własnościA. Brzozowski, W. Kocot, W. Opalski, Prawo rzeczowe, LexisNexis, Warszawa 2012, s. 174. .

Wyznacznikiem treści użytkowania praw jest również umowa o ustanowieniu użytkowania. Bez względu na treść umowy użytkowanie obciąża zawsze całe prawo, w tym wszystkie należności uboczne (np. odsetki od wierzytelności pieniężnej). Co do zasady, odesłanie do przepisów o użytkowaniu rzeczy pozwala na dość szerokie modyfikowanie zakresu wykonywania użytkowania prawa. Przykładowo, strony mogą określić, że użytkownik będzie uprawniony do wykonywania jedynie niektórych uprawnień wchodzących w treść obciążonego prawa podmiotowegoP. Księżak, (w:) K. Osajda (red.), Kodeks, s. 1260..

Podsumowując, jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, pożytki naturalne z natury rzeczy nie występują w wypadku użytkowania udziałów w spółce zo.o.Wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2014 r., II CSK 53/14, uzasadnienie, s. 6. Jest tu zatem dopuszczalne ograniczenie pobierania pożytków polegające na wyłączeniu pożytków cywilnych, co w praktyce oznacza całkowite wyłączenie uprawnienia do pobierania pożytkówIbidem. . Zdaniem Sądu Najwyższego wolą stron umowy może być bowiem ograniczenie zakresu użytkowania udziałów wyłącznie do prawa głosu (i praw pochodnych) oraz pozostawienie wspólnikowi uprawnień majątkowych, w szczególności prawa do dywidendy, co prowadzi do konkluzji, że w umowie użytkowania udziałów dopuszczalne jest ograniczenie zakresu użytkowania przez wyłączenie uprawnienia użytkownika do pobierania pożytkówIbidem, s. 6–7. .

Podsumowanie

Wydaje się, że komentowane rozstrzygnięcie należy uznać za trafne. Z tego względu, że zagadnienie, czy umowa użytkowania udziałów może skutecznie wyłączyć uprawnienie użytkownika do pobierania pożytków, nie było jak dotąd przedmiotem wypowiedzi orzecznictwaIbidem, s. 6. , zajęcie przez Sąd Najwyższy stanowiska w tej sprawie przyczyniło się do przesądzenia statusu umów użytkowania zawierających takie postanowienia jako ważnych, co należy uznać za cenne z punktu widzenia praktyki obrotu. Z drugiej jednak strony rozstrzygnięcie będzie zapewne stanowiło pole do rozpoczętej już zresztą dyskusji dotyczącej tego, czy użytkownik może „przejąć kontrolęM. Culepa, Użytkownik może, s. B4. nad spółką. W tym zakresie zauważyć należy, że stan faktyczny glosowanej sprawy ukształtowany był w sposób specyficzny, gdyż strony umów użytkowania ustaliły przecież, że nie są obowiązane do wzajemnego informowania się o terminach zgromadzeń obu spółek, a ponadto ustanowienie użytkowania miało właśnie na celu ułatwienie powierzenia zarządzania każdą ze spółek przez określone osoby (użytkowników). Z tego względu nie wydaje się, by orzeczenie Sądu Najwyższego miało stanowić przyczynek do rozpowszechnienia się praktyki „przejmowania kontroli” nad spółką przez użytkowników udziałów.

Publikacja realizowana w ramach projektu

2014/13/N/HS5/01442 (Preludium) Narodowego Centrum Nauki

0%

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".