Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Palestra 11-12/2012

Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 8 kwietnia 2011 r., II CZ 137/10*

Kategoria

Udostępnij

*OSNC Zbiór Dodatkowy C/2011, poz. 71, powoływane dalej jako postanowienie.

Teza glosowanego postanowienia brzmi:
W skład kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony nie wchodzą koszty przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem (art. 98 § 3 k.p.c.).

1. Glosowane postanowienie dotyczy interpretacji jednego tylko przepisu ustawy procesowej, tj. art. 98 § 3 k.p.c., który w aspekcie zwrotu kosztów przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem nie był przedmiotem szerszej refleksji doktrynalnej. Postanowienie wywołuje daleko idące zastrzeżenia, które postaram się przedstawić w glosie. Impulsem do jej opracowania był nie tylko sprzeciw wobec przedstawionej przez Sąd Najwyższy wykładni wymienionego unormowania, ale także dalsze okoliczności.

Pierwsza dotyczy implikacji rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, które są doniosłe i dotyczą każdej sprawy cywilnej z udziałem nie tylko adwokata, ale także radcy prawnego, rzecznika patentowego oraz Skarbu Państwa reprezentowanego przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, bo w myśl art. 99 k.p.c. stronom reprezentowanym przez te osoby zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o wynagrodzeniu adwokata, scilicet określonych w art. 98 § 3 k.p.c.Redakcja art. 99 k.p.c. w kontekście art. 98 § 3 k.p.c., który wyróżnia obok wynagrodzenia adwokata także jego wydatki i dalsze koszty, jest niefortunna. Brzmienie przepisu powinno być następujące: „Stronom reprezentowanym przez radcę prawnego lub rzecznika patentowego oraz Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Prokuratorię Generalną zwraca się koszty w wysokości należnej według przepisów o niezbędnych kosztach procesu strony reprezentowanej przez adwokata”.

Drugą przyczyną napisania glosy jest odmienne stanowisko na temat wykładni tego ostatniego przepisu przyjmowane przez sądy niższych instancjiNp. postanowienie Sądu Okręgowego w Toruniu z 29 czerwca 2011 r. (sygn. akt VI Gz 98/11), który uznał, że w skład kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony wchodzą koszty przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem., które z reguły  uwzględniają wniosek o zasądzenie w ramach kosztów procesu wydatków poniesionych przez adwokata w związku z dojazdem na rozprawęStwierdzenie to jest wynikiem obserwacji autora i nie jest poparte przeprowadzonymi przez niego badaniami. Takie było też rozstrzygnięcie sądu odwoławczego w sprawie, na kanwie której zapadło komentowane postanowienie..

W końcu nie bez znaczenia było rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy problemu w innym, wydanym po kilku dniach, bo 20 kwietnia 2011 r.I CZ 22/11, LEX nr 846544, powoływane dalej jako postanowienie z 20 kwietnia 2011 r., postanowieniu, w którym Sąd ten stwierdził, że wydatkiem jednego adwokata, o którym mówi art. 98 § 3 k.p.c., jest również podróż pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie.

2. W uzasadnieniu tego ostatniego orzeczenia nie znajdujemy niestety żadnej argumentacji przemawiającej za oddaleniem przez Sąd Najwyższy zażalenia na postanowienie sądu drugiej instancji zasądzające od wnioskodawczyni przegrywającej sprawę na rzecz uczestnika zwrot ceny biletu lotniczego jego pełnomocnika będącego adwokatemZgodnie z art. 3981 § 1 pkt 2 k.p.c. zażalenie do Sądu Najwyższego przysługuje na postanowienie sądu drugiej instancji co do kosztów procesu, które nie były przedmiotem rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji.. Najwyższy organ sądowy ograniczył się bowiem do przytoczenia treści art. 98 § 3 k.p.c. i stwierdzenia ex cathedra, że wydatkiem, o którym stanowi przepis, jest również podróż pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie. Inną kwestią jest wysokość kosztów tej podróży. Zgodnie z tezą postanowienia z 20 kwietnia 2011 r. nie znajduje obecnie uzasadnienia twierdzenie, że podróż ta powinna odbywać się przy wykorzystaniu najtańszego środka transportu. Z uwagi na znaczną odległość do siedziby sądu możliwe jest skorzystanie z transportu lotniczego.

W glosowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy, orzekając odmiennie o kosztach przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem, rozważania prawne zaczął od stwierdzenia, że o niezbędnych kosztach strony reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika rozstrzygają przepisy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Ten ostatni zalicza do nich wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego pełnomocnika, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Z kolei w art. 98 § 2 k.p.c. jest mowa o niezbędnych kosztach postępowania prowadzonego przez stronę osobiście lub przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, do których zalicza się również koszty dojazdu tych osób do sądu. Jak czytamy dalej, ze względu na dokonane przez ustawodawcę rozróżnienie składników niezbędnych kosztów postępowania, których zwrotu strona wygrywająca sprawę może się domagać, w zależności od wybranego sposobu reprezentacji przed sądem, kosztów dojazdu adwokata, będącego pełnomocnikiem uczestniczki, nie można uznać za koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw w rozumieniu art. 98 § 1 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Z tego powodu, mimo nieuwzględnienia wniosku o zniesienie współwłasności, Sąd Najwyższy oddalił zażalenie uczestniczki na postanowienie sądu drugiej instancji odmawiające zasądzenia na jej rzecz od wnioskodawcy, w ramach kosztów postępowania, kosztów dojazdu do sądu jej pełnomocnika będącego adwokatem.

3. Pomijając niefortunne stwierdzenie o kosztach niezbędnych do dochodzenia praw, a nie celowej obrony, bo w takiej pozycji należało sytuować uczestniczkę w sprawie o zniesienie współwłasności, należy stwierdzić, że rozumowanie Sądu Najwyższego zawarte w uzasadnieniu glosowanego orzeczenia jest proste. Oddaje je, ujmując rzecz in paucis, myśl, że ustawodawca różnicuje składniki niezbędnych kosztów postępowania w zależności od wybranego sposobu reprezentacji przed sądem. Z punktu widzenia kosztów przejazdu do sądu pełnomocnika zależy to od tego, czy jest on adwokatem, czy nie ma takiego statusu. W drugim przypadku koszty przejazdów pełnomocnika do sądu art. 98 § 2 zd. 1 k.p.c. zalicza do niezbędnych kosztów postępowania, w pierwszym przypadku art. 98 § 3 k.p.c. ich nie wymienia, co oznacza regulację negatywną. Innymi słowy, o tym, czy stronie wygrywającej sprawę należy się zwrot kosztów, o których mowa, zależy, jak pisze Sąd Najwyższy, od wybranego sposobu reprezentacji przed sądem: przez nieprofesjonalnego pełnomocnika versus adwokata, scilicet innego profesjonalnego pełnomocnika wymienionego w art. 99 k.p.c.

Przed przystąpieniem do oceny przedstawionego stanowiska konieczne są uwagi ogólne na temat zasad rządzących zwrotem kosztów procesu, które znajdują odpowiednie zastosowania do innych rodzajów postępowania, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej (art. 13 § 2 k.p.c.).

Zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). W przytoczonym przepisie wyrażone zostały dwie podstawowe reguły rozstrzygania o kosztach procesu: zasada odpowiedzialności za wynik procesu oraz zasada kosztów niezbędnych i celowych. Zgodnie z pierwszą strona, która przegrała sprawę, zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu, druga oznacza, że strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi tylko te poniesione koszty procesu, które były niezbędne do celowego dochodzenia praw lub celowej obrony. Niezbędność oraz celowość kosztów postępowania podlega uznaniu sądu i jest uzależniona od konkretnych okoliczności sprawyZa wielu B. Dobrzański, (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, pod redakcją Z. Resicha i W. Siedleckiego, wyd. zmienione i uzupełnione, t. I, Warszawa 1975, s. 210–211..

Sąd powinien zatem każdorazowo rozważyć, czy czynność, która spowodowała koszty, była w ujęciu obiektywnym potrzebna do realizacji praw strony, a także czy i do jakiego poziomu poniesione koszty stanowiły – również z obiektywnego punktu widzenia – wydatek konieczny. Wyjątki od zasady z § 1, że o celowości poniesionych przez stronę kosztów decyduje sąd, wprowadzają przepisy § 2 i 3 art. 98 k.p.c.H. Ciepła, (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, t. I, pod redakcją K. Piaseckiego, Warszawa 1996, s. 390., określając kategorie kosztów, co do których ustawodawca przesądził, że są niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Zawarte w nich wskazania zależą od tego, czy strona działa osobiście lub przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, czy też przez pełnomocnika będącego adwokatem.

4. Zgodnie z art. 98 § 3 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.

Prima facie zawarte w uzasadnieniu glosowanego orzeczenia stanowisko na temat kosztów przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem wydaje się uprawnione. Przed rozważaniami na temat jego poprawności konieczna jest jeszcze uwaga, że koszty te są wydatkiem nie strony, a ustanowionego przez nią pełnomocnika będącego adwokatem.

Jurysprudencja zgodnie przyjmuje, że interpretacja prawa procesowego powinna być przede wszystkim literalna, co wynika już tylko z imperatywnego charakteru norm prawnoprocesowychNp. W. Siedlecki, Kilka uwag na temat wykładni i stosowania przepisów nowego kodeksu postępowania cywilnego, „Studia Cywilistyczne”, t. XIII–XIV, s. 300; J. Jodłowski, (w:) Z. Resich, J. Lapierre, T. Misiuk-Jodłowska, Postępowanie cywilne, Warszawa 1997, s. 17 i 18. Zob. też uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z 16 kwietnia 2010 r., III CZP 21/10, OSNC 2010, nr 9, poz. 121. . Treść § 2 i 3 art. 98 k.p.c., analizowana w kontekście wyeksponowanym przez Sąd Najwyższy, jest jasna. Pierwszy z nich do niezbędnych kosztów postępowania prowadzonego przez stronę przez nieprofesjonalnego pełnomocnika zalicza expressis verbis poniesione przez niego koszty przejazdów do sądu, w drugim natomiast nie ma o nich mowy. Stąd prosty wniosek o dokonanym przez ustawodawcę rozróżnieniu składników niezbędnych kosztów postępowania, których zwrotu strona wygrywająca sprawę może się domagać w zależności od wybranego sposobu reprezentacji przed sądem, i wyrażona przez Sąd Najwyższy w tezie postanowienia konkluzja, że w skład kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony nie wchodzą koszty przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem.

Lektura art. 98 § 3 k.p.c., abstrahująca od wskazanej korelacji z § 2 tego artykułu, uwidacznia jednak braki w przedstawionym rozumowaniu. Sąd Najwyższy ograniczył się do powiązania obu wymienionych przepisów, pomijając to, co najistotniejsze w wykładni gramatycznej, a mianowicie jej element leksykalny, to jest konieczność wyjaśnienia znaczenia poszczególnych słów, z których składa się norma prawna.

Przepis art. 98 § 3 k.p.c. do kosztów objętych domniemaniem, że są niezbędne, zalicza wynagrodzenie adwokata, jednak nie wyższe niż stawki określone w odrębnych przepisach, koszty sądowe, koszty nakazanego przez sąd stawiennictwa strony i wydatki jednego adwokata (podkr. – J. N.).

„Wydatek” to w języku potocznym suma, która ma być wydana, albo suma wydana na cośSłownik języka polskiego, pod red. M. Szymczaka, t. III, Warszawa 1981, s. 793.. Ustawodawca nie sprecyzował rodzaju i zakresu wydatków adwokata podlegających zwrotowi w razie wygrania sprawy przez stronę, którą reprezentuje. Wyczerpujące ich wyliczenie przez ustawodawcę byłoby niemożliwe. Jasne jest jednak, że nie każdy wydatek adwokata związany ze sprawą jest objęty hipotezą unormowania, co mogłaby sugerować reguła lege non distinguente. Wprawdzie art. 98 § 3 k.p.c., jak była o tym mowa poprzednio, tak jak § 2 art. 98 k.p.c., wprowadza wyjątek od reguły, że o celowości poniesionych przez stronę kosztów decyduje sąd, ale w odniesieniu do wydatków jednego adwokata ustawodawca „wraca” do ogólnej zasady rządzącej zwrotem kosztów postępowania wysłowionej w art. 98 § 1 k.p.c. i powtórzonej w art. 98 § 3 in principio k.p.c., zgodnie z którą chodzi jedynie o koszty niezbędne do celowego dochodzenia prawa i celowej obrony.

Niewątpliwie koszty związane z przejazdem adwokata na rozprawę stanowią jego wydatek. Istotne jest natomiast to, czy jest to wydatek w rozumieniu wymienionego przepisu, a więc czy spełnia kryterium niezbędności do celowego dochodzenia prawa  i celowej obrony (art. 98 § 1 k.p.c.). Łatwo przywołać przykłady negatywne. Nie stanowią, co oczywiste, wydatku, o którym mowa w komentowanym przepisie, koszty poniesione przez adwokata w ogóle niezwiązane ze sprawą (np. koszty zwiedzania miejscowości, w której ma siedzibę sąd, wynagrodzenie krawca szyjącego togę czy fryzjera), albo wprawdzie mające z nią związek, ale niespełniające przesłanki z art. 98 § 1 k.p.c. (np. wynagrodzenie zapłacone przez adwokata za ekspertyzę prawną dotyczącą prowadzonej przez niego sprawy). Koszty adwokata niezbędne w rozumieniu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. to koszty konieczne, których nie da się uniknąć (np. wynagrodzenie tłumacza przysięgłego za tłumaczenie dokumentu pełnomocnictwa udzielonego przez podmiot zagraniczny, odpisu z rejestrów zagranicznych czy stanowiących dowód w sprawie dokumentów).

Quid iuris, gdy adwokat ponosi koszty przejazdu do sądu, co przecież stanowi regułę, choć w praktyce żądanie ich zwrotu dotyczy przejazdu do innej miejscowości niż miejsce zamieszkania adwokata? W rachubę zresztą wchodzi nie tylko wynagrodzenie przewoźnikaZob. tezę postanowienia SN z 20 kwietnia 2011 r., zgodnie z którą wydatkiem, o którym mówi art. 98 § 3 k.p.c., może być podróż samolotem pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie., ale często znacznie wyższe należności za mieszkanie w hotelu czy związane z tym usługiNierzadko pełnomocnik musi przyjechać do siedziby sądu w dzień poprzedzający rozprawę albo pozostać w niej przez kilka dni, jeżeli rozprawa trwa dłużej, co przecież stanowi praktykę niektórych sądów, np. Sądu Okręgowego – Sądu Gospodarczego w Toruniu..

Wbrew odmiennej opinii Sądu Najwyższego wyrażonej w uzasadnieniu glosowanego postanowienia, nie ma podstaw rozumowanie wykluczające a priori spośród wydatków adwokata niezbędnych do celowego dochodzenia prawa i celowej obrony koszty przejazdu do sądu tylko z tego powodu, że przepis art. 98 § 2 k.p.c. zalicza do nich koszty przejazdu do sądu nieprofesjonalnego pełnomocnika. U podstaw dokonanej przez Sąd Najwyższy wykładni art. 98 § 3 k.p.c. leży sui generis argumentum a contrario ex art. 98 § 2 k.p.c., a – jak wiadomo – wnioskowanie tego rodzaju, zwłaszcza w tym kontekście, jest zawodne. W rozpatrywanej sytuacji prowadzi ono przede wszystkim do rezultatów sprzecznych z treścią unormowania, skoro jest w nim mowa o wydatkach adwokata, które niewątpliwie stanowią koszty przejazdu do sądu, ale także z dalszymi prawidłami wykładni.

5. Przede wszystkim art. 98 § 3 in fine k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza koszty osobistego stawiennictwa strony, ale tylko nakazanego przez sąd. Jest to zrozumiałe, zważywszy, że w rozprawie uczestniczy profesjonalny pełnomocnik, a jego obecność zabezpiecza interesy strony. Nie powinna być kwestionowana teza, że w tej sytuacji koszty dojazdu do sądu adwokata stanowią wydatek, o którym mowa w art. 98 § 3 k.p.c. Jej potwierdzenie znajdujemy w treści art. 98 § 2 k.p.c., który jest logicznie powiązany z analizowanym unormowaniem. Ponieważ w tym przypadku proces jest prowadzony przez stronę osobiście lub przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, ustawodawca koszty przejazdów sądu strony lub jej pełnomocnika wymienia explicite wśród niezbędnych kosztów procesu. Przepis art. 98 § 3 k.p.c. ich nie wyszczególnia, gdyż mieszczą się one w szerzej pojętej kategorii składników kosztów nazwanych „wydatkami jednego adwokata”. Jak widać, ustawodawca nie rozróżnia z tego punktu widzenia elementów niezbędnych kosztów  postępowania, których zwrotu może domagać się od przeciwnika strona wygrywająca sprawę. Odmienny sąd wyrażony w uzasadnieniu glosowanego orzeczenia jest więc nietrafny.

Nie sposób też zgodzić się z Sądem Najwyższym, że koszty przejazdów pełnomocnika do sądu wchodzą albo nie w skład kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony w zależności od wybranego przez stronę sposobu reprezentacji przed sądem. Trudno byłoby zrozumieć sens postawienia strony reprezentowanej przez adwokata w gorszej sytuacji, z tego punktu widzenia, w porównaniu z sytuacją strony reprezentowanej przez nieprofesjonalnego pełnomocnika lub prowadzącą proces osobiście. Przeciw takiej koncepcji przemawia także ratio legis unormowania, o czym będzie jeszcze mowa. W konsekwencji należy przyjąć, że w obu przypadkach są to niezbędne koszty procesu, z tą różnicą, że w odniesieniu do adwokata są objęte ogólną kategorią jego wydatków.

6. Odmiennego wniosku nie uzasadniają inne argumenty. Nie do pomyślenia jest ten, że skoro stawiennictwo adwokata na rozprawę nie jest obowiązkowe, to adwokat decyduje, czy ma je zrealizować, czy nie. Nie sposób przecież wyobrazić sobie prawidłowe reprezentowania strony w procesie bez obecności adwokata na rozprawie, która realizuje zasadę bezpośredniości, a jej celem jest skompletowanie informacji o podstawie faktycznej sporu, stwierdzenie ich prawdziwości i odtworzenie pełnego stanu faktycznego. Udział w rozprawie adwokata, co oczywiste, wymaga ponoszenia wydatków, wśród których poważną pozycję stanowią koszty dojazdów do sądu.

Nie ma podstaw spotykane w piśmiennictwieNp. B. Dobrzański, (w:) Kodeks, s. 211 pisał pod rządami nieobowiązującego rozporządzenia z dnia 21 grudnia 1967 r. w sprawie opłat za czynności zespołów adwokackich (Dz.U. nr 48, poz. 241), że reguluje ono wynagrodzenie i wydatki (podkr. – J. N.) adwokata. i przyjmowane w orzecznictwie sądów niższych instancji zapatrywaniePodgląd taki na gruncie legis latae wyraził też Sąd Rejonowy w Toruniu w uzasadnieniu wyroku z dnia 31 maja 2011 r. (sygn. akt V GC 327/11). Na skutek zażalenia postanowienie o kosztach zawarte w tym wyroku zostało jednak zmienione postanowieniem Sądu Okręgowego w Toruniu wskazanym w przypisie 3., że wydatek adwokata w postaci kosztów dojazdu do sądu mieści się w wynagrodzeniu wyznaczonym stawkami opłat określonych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzęduDz.U. nr 163, poz. 1348 ze zm.. Przeciwko niemu przemawia już tylko brzmienie art. 98 § 3 k.p.c., który wydatki jednego adwokata wyszczególnił obok pozostałych składników niezbędnych kosztów procesu, w tym wynagrodzenia, jednak nie wyższego niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach, scilicet w taryfie adwokackiej.

Jak zasadnie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 11 sierpnia 2011 r.I CSK 611/10, LEX nr 989121., powołane rozporządzenie wyznacza – poza wysokością opłat za czynności adwokackie przed organami wymiaru sprawiedliwości, stanowiących podstawę zasądzenia przez sądy kosztów zastępstwa prawnego i kosztów adwokackich – jedynie stawki minimalne za czynności adwokackie i wskazuje ogólne kryteria do określenia wynagrodzenia przed organami wymiaru sprawiedliwościPor. § 1 i 2 rozporządzenia.. Stawki przewidziane w rozporządzeniu limitują  więc dolną granicę wynagrodzenia należnego za prowadzenie spraw przed organami wymiaru sprawiedliwości. Uprawiona wydaje się myśl, że taryfa adwokacka nie reguluje, bo i nie może z uwagi na wytyczne dotyczące treści tego aktu zawarte w art. 16 ust. 2 i 3 ustawy z 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturzeTekst jedn. Dz.U. z 2009 r. nr 146, poz. 1188 ze zm., wydatków adwokata niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, bo o tych decyduje sąd według swego uznania.

Wyniki wykładni słownej i systemowej, nawiązującej do art. 98 § 2 k.p.c., przeczą więc tezie sformułowanej w glosowanym postanowieniu i pozwalają na stwierdzenie, że koszty przejazdu do sądu pełnomocnika będącego adwokatem wchodzą w skład kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony.

7. Warto jeszcze poszerzyć argumentację o elementy funkcjonalne. Interpretując normę prawną, należy brać pod uwagę konsekwencje społeczne i ekonomiczne, do jakich prowadzi określona interpretacja, i wybrać taką, która prowadzi do konsekwencji najbardziej korzystnychZ. Morawski, Wstęp do prawoznawstwa, Toruń 1996, s. 126.. Aprobata wykładni art. 98 § 3 k.p.c. dokonanej przez Sąd Najwyższy prowadzi do wniosku, że w niektórych kategoriach spraw cywilnych do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata, pomijając koszty sądowe i koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony, zalicza się jedynie wynagrodzenie adwokata w wysokości określonej w taryfie, które jest symboliczne. Verbi causa można wymienić niezmiernie skomplikowane sprawy gospodarcze określone w § 11 ust. 1 pkt 21–23 taryfy, tj. o uchylenie uchwały wspólników bądź akcjonariuszy i o stwierdzenie nieważności uchwały wspólników bądź akcjonariuszy, o wyłączenie wspólnika i o rozwiązanie spółki kapitałowej, które wynoszą 360 zł. Koszty wielokrotnego przejazdu adwokata na rozprawę do sądu są często o wiele wyższe, nawet w razie przyznania przez sąd sześciokrotnej stawki minimalnej (§ 2 ust. 2 taryfy adwokackiej). Odmowa ich zaliczenia do niezbędnych kosztów procesu mogłaby powodować rezygnację adwokata, dążącego do minimalizacji wydatków, z obecności na rozprawie. Nie trzeba przekonywać, jakie mogą być tego skutki dla strony, którą reprezentuje. Czy o to chodziło ustawodawcy? Ratione legis art. 98 § 3 k.p.c. unormowania było niewątpliwie wzmocnienie pozycji strony reprezentowanej przez profesjonalistę. To zaś wymaga jego obecności na rozprawie i poniesienia związanych z tym wydatków, w tym kosztów dojazdu do sądu.

8. Zamykamy w ten sposób krąg rozważań nad glosowanym orzeczeniem krytyczną jego oceną. Tym samym należy się zgodzić z tezą postanowienia Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2011 r., że wydatkiem adwokata, o którym mowa w art. 98 § 3 k.p.c., jest również podróż, a konkretnie koszty z nią związane, poniesione przez pełnomocnika w celu wzięcia udziału w rozprawie. Jak czytamy dalej, nie znajduje obecnie uzasadnienia twierdzenie, że podróż ta powinna odbywać się przy wykorzystaniu najtańszego środka transportu. Z uwagi na znaczną odległość od siedziby sądu możliwe jest skorzystanie z transportu lotniczego. Nic dodać, nic ująć! Czy in concreto koszty przejazdu takim środkiem transportowym były niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony, zadecyduje ostatecznie sąd orzekający w sprawie.

0%

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".