Zainstaluj aplikację Palestra na swoim urządzeniu

Wykonywanie kary pozbawienia wolności w czasie pandemii COVID-19 – uwagi dogmatycznoprawne i socjologicznoprawne

Kategoria

Prawo karne

Data publikacji

28.12.2020 13:58

Udostępnij

Opracowanie zawiera dwupłaszczyznową analizę skutków pandemii COVID-19 dla wykonywania kary pozbawienia wolności. W ramach płaszczyzny dogmatycznej oceniono słuszność wprowadzenia specjalnych przesłanek udzielenia przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności w celu zwalczania epidemii. W ramach płaszczyzny socjologicznej podjęto próbę znalezienia podobieństwa między cechami tzw. lockdownu a cechami kary pozbawienia wolności, co mogłoby pobudzić debatę nad realną surowością tego środka penalnego.

Pierwszym powodem do poczynienia kilku uwag na temat kary pozbawienia wolności w odniesieniu do pandemii COVID-19 jest aktywność ustawodawcy w tym obszarze. Uchwalając wiele nowych rozwiązań legislacyjnych związanych ze zwalczaniem i rozprzestrzenianiem się SARS-Cov-2, poświęcił on jeden przepis zagadnieniu przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności (art. 14c tzw. tarczy antykryzysowej Ustawa z 2.03.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374), dalej Tarcza. ). Nowa regulacja pozwala zastosować znaną już polskiemu prawu instytucję, lecz w celu dotychczas nieuregulowanym, tj. dla ograniczania lub wyeliminowania epidemii. Oprócz tego novum ustawodawca uregulował nowe zasady wyrażania zgody na dozór elektroniczny i umieszczania skazanego w zakładzie leczniczym, jednak w tej pracy uwaga zostanie poświęcona głównie przerwie, jako rozwiązaniu najdalej idącemu.

Drugim powodem powiązania kary pozbawienia wolności z faktem pandemii jest nowo powstała rzeczywistość społeczna, w której obowiązkowe (a przynajmniej zalecane) stało się przebywanie w odosobnieniu, oderwaniu od miejsca pracy i spotkań towarzyskich. Te wzorce zachowania, zabezpieczone sankcjami prawnymi, zacieśniły społeczną dyscyplinę, wymuszając na większości ludzi zmianę nawyków i trybu życia. Na tle tak zarysowanych przemian daje się dostrzec swoistą analogię do kary pozbawienia wolności, która charakteryzuje się podobnymi uciążliwościami.

W pracy zostaną rozważone oba powyższe problemy. W pierwszej części zostanie podjęta próba oceny nowej regulacji prawnej – czy aktywność ustawodawcy w ramach Tarczy była zasadna, a dotychczasowy stan prawny niewystarczający, jakie zagrożenia mogą wynikać z nowego stanu prawnego oraz jak ocenić nowy stan prawny w świetle filozofii karania. W drugiej części zaś rozważania skupią się na podobieństwach i różnicach między aktualną rzeczywistością społeczną a realiami wykonywania kary pozbawienia wolności oraz potencjalnych korzyściach, jakie mogą przynieść dla polskiej kultury prawnej podobieństwa między nimi.

1. Przerwa w wykonywaniu kary pozbawienia wolności

1.1. Nowe przesłanki

Zgodnie z art. 14c Tarczy, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego Tu w szczególności: wprowadzonego rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 13.03.2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego (Dz.U. z 2020 r. poz. 433). lub stanu epidemii Tu w szczególności: wprowadzonego rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 20.03.2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 491). ogłoszonego z powodu COVID-19 można udzielić skazanemu przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności. W przedmiocie tym orzeka sąd penitencjarny na posiedzeniu, na wniosek dyrektora zakładu karnego, zatwierdzony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Dyrektor zakładu karnego może złożyć taki wniosek, jeżeli w jego ocenie udzielenie przerwy skazanemu może przyczynić się do ograniczenia albo wyeliminowania epidemii. Pomimo złożenia zatwierdzonego wniosku, przerwy nie udziela się:

  1. jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że skazany w czasie pobytu poza zakładem karnym nie będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności popełni przestępstwo, lub nie będzie stosował się do wytycznych, poleceń lub decyzji właściwych organów związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 lub leczeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2;
  2. skazanemu za przestępstwo umyślne zagrożone karą przekraczającą 3 lata pozbawienia wolności;
  3. skazanemu za przestępstwo nieumyślne na karę przekraczającą 3 lata pozbawienia wolności;
  4. skazanemu za przestępstwo popełnione w warunkach recydywy (art. 64 i 65 Kodeksu karnego Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444), dalej jako k.k. );
  5. jeżeli udzieleniu przerwy sprzeciwi się prokurator (sąd umarza wówczas postępowanie).

Przerwa może być przedłużana, zawsze na czas oznaczony, jednak górną granicę temporalną wyznacza obowiązywanie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. W sprawach nieuregulowanych w Tarczy ustawodawca odesłał do Kodeksu karnego wykonawczego Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. z 2020 r. poz. 523), dalej jako k.k.w. , co pozwala wnioskować, że art. 14c Tarczy jest przepisem szczególnym (lex specialis) względem regulacji kodeksowych (lex generalis).

1.2. Czy dotychczasowy stan prawny nie wystarczył?

Instytucja przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności jest znana polskiemu porządkowi prawnemu od dawna. Stanowi ona wyjątek od zasady ciągłości, zgodnie z którą kara pozbawienia wolności powinna być wykonywana w sposób nieprzerwany Tak K. Dąbkiewicz, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa 2018, s. 677. Inaczej J. Potulski (w:) Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, red. J. Lachowski, Warszawa 2018, s. 576. . Dawniej zadaniem przerwy było umożliwienie odbycia obowiązkowej służby wojskowej oraz obrony państwa na wypadek wojny Np. rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 17.05.1927 r. o odroczeniu i przerwie wykonania kar pozbawienia wolności oraz uchylenia aresztu tymczasowego ze względów wojskowych (Dz.U. z 1927 r. nr 46 poz. 405). . Dzisiaj uzasadnieniem dla niej mają być względy humanitaryzmu: jej celem jest likwidacja zbyt ciężkich (cięższych niż typowe) skutków, jakie niesie ze sobą pozbawienie wolności Z. Hołda, K. Postulski, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Gdańsk 1998, s. 339. .

Dotychczas pojęciem przerwy ustawodawca posługiwał się w art. 153 k.k.w. i art. 568 Kodeksu postępowania karnego Ustawa z 6.06.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2020 r. poz. 30), dalej jako k.p.k. . Ten ostatni dotyczy jednak możliwości jej zarządzenia w sytuacji, gdy szczególnie ważne powody przemawiają za ułaskawieniem skazanego, a zatem ten przepis nie znajdzie zastosowania bezpośrednio w odniesieniu do pandemii. Natomiast obowiązujący od 1998 r. Obecny art. 153 § 2 k.k.w. zastąpił art. 67 § 1 ustawy z 19.04.1969 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. z 1969 r. nr 13 poz. 98). Ten ostatni przepis pozwalał udzielić przerwy, jeżeli przemawiał za tym szczególny interes społeczny. Według takiego brzmienia przerwa z powodu pandemii byłaby możliwa bez interwencji ustawodawcy. art. 153 k.k.w. przewiduje, że przerwy trzeba udzielić (obligatoryjnie) z uwagi na ciężką chorobę skazanego, która uniemożliwia wykonanie kary, oraz że przerwy można udzielić (fakultatywnie), jeżeli przemawiają za tym ważne względy rodzinne lub osobiste.

Użyteczność tego przepisu w czasie pandemii może z dwóch powodów okazać się wątpliwa.

Po pierwsze, przerwa udzielona na podstawie art. 153 k.k.w. może z zasady trwać najdłużej jeden rok. Tymczasem data zakończenia pandemii jest nieznana, ani nawet możliwa do oszacowania. Racjonalne było więc uregulowanie w art. 14c Tarczy okresu obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii jako maksymalnego czasu trwania przerwy, po którym przerwa ustaje ex lege, a skazany ma obowiązek powrócić do zakładu karnego w ciągu 3 dni (argumentum ex art. 242 § 3 k.k.).

Po drugie, udzielenie przerwy obligatoryjnej do czasu ustania przeszkody uniemożliwiającej dalsze odbywanie kary wymaga, aby skazany cierpiał już z powodu zakażenia (art. 153 § 1 w zw. z art. 150 § 1 i 2). Fakt jedynie potencjalnego zagrożenia zakażeniem można uznać najwyżej za ważne względy osobiste i na tej podstawie udzielić przerwy fakultatywnej. Doktryna i orzecznictwo rozbiegają się jednak, co należy przez te względy dokładnie rozumieć. Jednolicie przyjmuje się, że niemożliwe jest taksatywne wyliczenie wszystkich sytuacji faktycznych związanych z życiem osobistym człowieka. Spór dotyczy natomiast zagadnienia, czy przez względy osobiste należy rozumieć też względy zdrowotne. Trzonem rozbieżnych stanowisk jest poprzednie brzmienie art. 153 k.k.w. Niegdyś podstawą udzielenia przerwy mogły być – obok względów osobistych i rodzinnych – również względy zdrowotne, które jednak zostały wykreślone z przepisu w 2012 r. Zmiana nastąpiła mocą ustawy z 16.09.2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 240, poz. 1431). Zabieg ten doktryna odczytała dwojako. Kazimierz Postulski uważa, że skoro ustawodawca początkowo rozróżniał względy osobiste i zdrowotne, to nie można ich dzisiaj utożsamiać. Udzielenie przerwy ze względów zdrowotnych nie zostało całkowicie zniesione, lecz ograniczone do przesłanek przerwy obligatoryjnej, czyli gdy skazany cierpi już na chorobę, a nie gdy jest nią „tylko” zagrożony K. Postulski, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa 2017, s. 734. . Stanowisko to znajduje oparcie w uzasadnieniu projektu ustawy Druk sejmowy nr 3961 z 9.03.2011 r. Uzasadnienie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny wykonawczy oraz niektórych innych ustaw, http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/316ED99E8FA7FC79C12578550032952A?OpenDocument (dostęp: 17.11.2020 r.). , a także w orzecznictwie Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 15.05.2012 r. (II AKzw 479/12), LEX 1227655; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 6.06.2012 r. (II AKzw 558/12), LEX 1293496; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 26.01.2015 r. (II AKzw 34/15), LEX 1747416; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 29.12.2017 r. (II AKzw 999/17), LEX 2474205; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19.02.2018 r. (II AKzw 109/18), LEX 2575396; postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 10.04.2018 r. (II AKz 434/18), LEX 2557380. . Innego zdania jest Stefan Lelental, który stwierdził, że: „względy zdrowotne skazanego sąd uwzględni w ramach oceny jego warunków osobistych, jako jeden z elementów tej przesłanki” S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa 2012, s. 649. Tak też A. Ornowska, Dozór elektroniczny w czasach epidemii koronawirusa i regulacji z tzw. tarczy antykryzysowej oraz możliwość przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności, Warszawa 2020, LEX/el. .

Konkludując, gdyby przyjąć – za K. Postulskim – że względy osobiste nie obejmują zdrowotnych, to możliwość udzielenia przerwy z powodu zagrożenia skutkami pandemii wymagała wprowadzenia art. 14c Tarczy. Zaś akceptacja stanowiska S. Lelentala – jakoby względy osobiste i zdrowotne były w stosunku zawierania się – prowadzi do wniosku, że udzielenie przerwy z powodu pandemii byłoby możliwe również w dotychczasowym stanie prawnym. Rację należy przyznać K. Postulskiemu, ponieważ jego pogląd jest bardziej ugruntowany i odpowiada zasadom wykładni, konkretnie zakazowi wykładni synonimicznej, zgodnie z którym nie wolno nadawać tego samego znaczenia zwrotom, które ustawa rozróżnia L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 103. . Stanowisko S. Lelentala można popierać tylko przy założeniu, że ustawodawca się pomylił i nie zauważył, iż słowo „osobisty” zawiera w sobie znaczenie „zdrowotny”. Tymczasem interpretator jest w procesie wykładni związany domniemaniem racjonalności ustawodawcy, którego nie sposób w tym przypadku wzruszyć, ponieważ nie ma ku temu podstaw.

Niezależnie od wyboru stanowiska, rozbieżności doktrynalne niejednokrotnie już doprowadziły do równie rozbieżnego stosowania prawa. Jeżeli więc ustawodawca dążył do zapewnienia bezpieczeństwa skazanym w pełni efektywnie, to nie mógł sobie pozwolić na orzekanie według dwóch przeciwstawnych interpretacji (praeter legem). Z tych względów wprowadzenie art. 14c Tarczy jawi się jako przynajmniej wskazane.

Na potwierdzenie powyższego wniosku można podnieść, że inne (podobne) instytucje prawa karnego wykonawczego mogłyby się okazać niewystarczające lub nadzwyczaj nieproporcjonalne dla ochrony życia i zdrowia osadzonych w czasie pandemii.

Odroczenie wykonania kary, choć z istoty może służyć do zapobiegania przeludnieniu w zakładach karnych, możliwe jest wyłącznie wtedy, gdy wykonanie kary jeszcze się nie rozpoczęło (art. 151 k.k.w.). Ponadto przesłanki obligatoryjnego odroczenia są takie same jak przerwy obligatoryjnej, czyli dodatkowo skazany musi już cierpieć na daną chorobę, nie zaś być nią „jedynie” zagrożony. Tzw. przepustka stanowi nagrodę za dobre zachowanie (art. 138 § 1 pkt 7–8 k.k.w.). Zezwolenie dyrektora na opuszczenie zakładu karnego pozwala skazanemu przebywać na wolności najdłużej 5 dni (art. 141a § 1 k.k.w.). Warunkowe zwolnienie zaś ma charakter bezterminowy i stosuje się je wyłącznie po odbyciu przynajmniej połowy kary (art. 77 § 1 k.k.). Realne zabezpieczenie życia i zdrowia osadzonych nie powinno być ani bezterminowe, ani ograniczane krótkim okresem czasowym (zwłaszcza że nieznany jest czas zakończenia pandemii), ani uzależniane od dobrego sprawowania skazanego czy momentu rozpoczęcia wykonywania kary, a to przez wzgląd na zasadę humanitaryzmu (art. 4 k.k.w.).

Warto się głębiej zastanowić, czy zamiast wprowadzania nowej regulacji nie można było polegać na możliwości zawieszenia postępowania wykonawczego. Zgodnie z art. 15 k.k.w. „jeżeli zachodzi długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca postępowanie wykonawcze, a w szczególności jeżeli nie można ująć skazanego albo nie można wykonać wobec niego orzeczenia z powodu choroby psychicznej lub innej przewlekłej, ciężkiej choroby, postępowanie zawiesza się w całości lub w części na czas trwania przeszkody”. Postulski uważa, że w wyjątkowych przypadkach za taką przeszkodę mogą uchodzić względy zdrowotne, osobiste i rodzinne K. Postulski, Umorzenie i zawieszenie postępowania wykonawczego, „Prokuratura i Prawo” 2011/7–8, s. 111. , czyli te same czynniki, które decydują – lub decydowały w poprzednim brzmieniu – o udzieleniu przerwy na podstawie art. 153 k.k.w. Akceptacja tego stanowiska prowadzi do wniosku, że zabezpieczenie życia i zdrowia osadzonych mogłoby się odbyć przez zawieszenie postępowania wykonawczego, nie zaś przez wprowadzanie nowych regulacji dotyczących przerwy. Podkreślenia jednak wymaga, że cechą przeszkody musi być uniemożliwienie postępowania wykonawczego, nie zaś tylko jego utrudnienie K. Postulski, Umorzenie i zawieszenie…, s. 105. . Stwierdzenie, że pandemia uniemożliwia bieg postępowania, wydaje się zbyt daleko idące. Ponadto konstrukcja normatywna przesłanek zawieszenia postępowania wykonawczego charakteryzuje się wysokim stopniem ogólności, co mogłoby doprowadzić do dowolnych, zbyt subiektywnych i rozbieżnych ocen sądów penitencjarnych orzekających o zawieszeniu. Przepis art. 14c Tarczy wprowadził w miarę jednolite kryteria, komu można z uwagi na pandemię udzielić przerwy, zatem mimo hipotetycznej możliwości zawieszenia postępowania w powodu pandemii (w następstwie uznania, że uniemożliwia ona postępowanie), wprowadzenie nowego przepisu i tak można ocenić pozytywnie.

Stworzenie możliwości udzielenia przerwy z powodu pandemii można uważać za potrzebne również dla zachowania aksjologicznej spójności systemu prawnego. Skoro ustawodawca od lat dopuszcza możliwość udzielenia przerwy z uwagi na już istniejącą chorobę oraz okoliczności związane wyłącznie z życiem prywatnym skazanego, to tym bardziej powinien akceptować udzielenie takiej przerwy przez wzgląd na wysokie ryzyko zakażeniem SARS-Cov-2 (argumentum a fortiori).

1.3. Zagrożenia wynikające ze specjalnej przerwy

Choć wprowadzenie możliwości udzielenia przerwy z powodu pandemii można uznać za potrzebne z punktu widzenia praktyki i aksjologii, nie sposób pominąć potencjalnych zagrożeń, które mogą wynikać z udzielania przerw wielu skazanym naraz.

Wykładnia nowej regulacji prowadzi do wniosku, że celem jej wprowadzenia było zapewnienie bezpieczeństwa przynajmniej części osadzonych w gęsto zaludnionych Według stanu na 11.09.2020 r. zaludnienie zakładów karnych w skali kraju wyniosło 85,88%, zaś według stanu na 30.09.2020 r. w niektórych zakładach wskaźnik ten osiągnął poziom ok. 97% – por. Komunikat Centralnego Zarządu Służby Więziennej o zaludnieniu aresztów śledczych i zakładów karnych, https://sw.gov.pl/strona/statystyka--komunikat (dostęp: 17.11.2020 r.) i Miesięczna informacja statystyczna z sierpnia 2020 r., https://sw.gov.pl/strona/statystyka--miesieczna (dostęp: 17.11.2020 r.). zakładach karnych Tak też A. Ornowska, Dozór elektroniczny… . Warto jednak zaznaczyć, że izolacja sprawcy zapewnia społeczeństwu poczucie bezpieczeństwa, chroniąc przed naruszeniem przez sprawcę dóbr chronionych prawem G.B. Szczygieł, Kara pozbawienia wolności (w:) Kary i inne środki reakcji prawnokarnej, red. M. Malezini, Warszawa 2016, s. 229. . Udzielenie skazanym przerwy przez pandemię może więc prowadzić do kolizji dwóch kategorii dóbr: życia i zdrowia (skazanych) oraz bezpieczeństwa powszechnego, w tym życia i zdrowia (nie-skazanych). Jednym z zadań kary pozbawienia wolności jest bowiem ochrona społeczeństwa przed przestępczością (art. 73 § 1 k.k.w.).

Treść art. 14c Tarczy dowodzi, że ustawodawca dążył do zabezpieczenia obu tych kategorii dóbr albo przynajmniej chciał wyważyć między nimi odpowiednią proporcję. Z jednej strony bowiem przerwa w odbywaniu kary niewątpliwie przyczyni się do ochrony zdrowia i życia osadzonych. Z drugiej strony z tej instytucji mogą skorzystać tylko niektórzy osadzeni: skazani za przestępstwa mniej szkodliwe społecznie (z uzasadnienia projektu: „za drobne czyny przestępne” Druk sejmowy nr 299 z 26.03.2020 r. Uzasadnienie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, s. 10, http://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=299 (dostęp: 17.11.2020 r.). ) i co do których zachodzi przesłanka pozytywnej prognozy kryminologicznej, czyli raczej niezagrażający społeczeństwu.

Dodatkowym narzędziem eliminującym ewentualne kolizje miała być chyba odmienna niż dotychczasowa procedura udzielania przerw.

Zgodnie z art. 153 k.k.w. zasadniczym trybem jej udzielania jest wniosek skazanego, a tylko ewentualnie wniosek dyrektora zakładu karnego, co wynika z rozkładu jednostek redakcyjnych w przepisie. Natomiast w przypadku przerwy udzielanej na podstawie nowego przepisu jedynym możliwym trybem jest wniosek dyrektora zakładu karnego, który dodatkowo podlega zatwierdzeniu przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Taka odmienność jest zrozumiała, ponieważ udzielanie przerw z powodu pandemii stwarza hipotetyczną możliwość masowego zwalniania osadzonych, co mogłoby w skali krajowej wpłynąć ujemnie na ogólne poczucie bezpieczeństwa i na stan realnego bezpieczeństwa. Wprowadzenie wymogu zatwierdzenia wniosku przez organ centralny może przyczynić się do efektywniejszej kontroli liczby skazanych, którzy będą przebywać na wolności, dzięki czemu łatwiej będzie kontrolować stan bezpieczeństwa. Podobną funkcję może spełniać uregulowanie wiążącego sprzeciwu prokuratora, jako rzecznika interesu społecznego (inaczej przyjęto w procedurze kodeksowej, gdzie sprzeciw prokuratora opóźnia jedynie wykonalność orzeczenia sądu, lecz nie jest wiążący – por. art. 154 k.k.w.) Odrębnej dyskusji podlega, czy twór w postaci wiążącego sprzeciwu prokuratora ma rację bytu w kontekście zasady odrębności i niezależności władzy sądowniczej – art. 173 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r. (Dz.U. z 1997 r. nr 78 poz. 483). Problem ten był już przedmiotem wątpliwości na tle art. 360 § 2 k.p.k. Zob. Kodeks postępowania karnego, red. D. Świecki, Warszawa 2020, t. 1, s. 1470–1471. .

Trudno jednak uznać to rozwiązanie za idealne, wszak – realistycznie – procedura w takiej formie może się przyczynić najwyżej do ograniczenia liczby kolizji pomiędzy indywidualnymi dobrami osadzonych a dobrami społecznymi, nie zaś wyeliminować je całkowicie. Chociażby dlatego, że ocena, czy sprawca będzie przestrzegał porządku prawnego na wolności, opiera się na zawodnym rachunku prawdopodobieństwa, i to niezależnie, kto tej oceny dokonuje (dyrektor zakładu karnego – składając wniosek, Dyrektor Generalny Służby Więziennej – zatwierdzając go, czy sąd penitencjarny – orzekając w przedmiocie przerwy). Pomimo więc, iż ustawodawca dążył do zabezpieczenia obu kategorii dóbr prawnych, przyjęte rozwiązanie legislacyjne może spowodować, że i tak powstanie między tymi dobrami kolizja. Stanie się tak, gdy skazany, któremu udzielono przerwy, popełni podczas niej nowe przestępstwo, tj. gdy ocena prawdopodobieństwa zawiedzie, bądź gdy skazany nie będzie się na wolności stosował do poleceń i wytycznych związanych ze zwalczaniem pandemii, tj. gdy zniweczy cel udzielenia przerwy. Sąd penitencjarny może w tych sytuacjach co prawda odwołać przerwę (art. 156 § 1 i 2 k.k.w.), lecz stanie się to po fakcie.

Na marginesie uwag o procedurze warto przyjrzeć się bliżej udziałowi skazanego.

Skazany nie może wystąpić z wnioskiem o udzielenie przerwy w trybie art. 14c Tarczy. Alicja Ornowska uważa, że ma on możliwość wnioskowania o przerwę przez wzgląd na pandemię na podstawie art. 153 k.k.w. A. Ornowska, Dozór elektroniczny… Jednak – jak już wskazano – sąd może jej nie udzielić, gdy podzieli większościowe stanowisko, że w ramach tego przepisu „względy osobiste” nie oznaczają „względów zdrowotnych”, które zostały usunięte z przepisu w 2012 r. Z tego powodu art. 14c Tarczy można uznać za częściowo wybrakowany, w zakresie, w jakim nie legitymuje czynnie skazanego do złożenia wniosku.

Skazany nie może się również sprzeciwić udzieleniu przerwy. Ustawodawca wyszedł z apriorycznego założenia, że ten nie chce przebywać w zakładzie karnym, podczas gdy samemu skazanemu może zależeć na tym, aby karę dalej odbywać. Pierwszym powodem może być interes w zachowaniu ciągłości wykonywania kary, ponieważ każda przerwa wydłuża okres, w którym kara jest wykonywana, a co za tym idzie – coraz odleglejszy staje się termin rozpoczęcia biegu zatarcia skazania (art. 107 k.k.). Drugim powodem może być pożądanie pozbawienia wolności z uwagi na nieumiejętność odnalezienia się w świecie poza zakładem karnym. Wykazujący ją skazani są gotowi popełnić najpoważniejsze przestępstwa, aby tylko zostać ponownie osadzonymi K. Mamak, Prawo karne przyszłości, Warszawa 2017, s. 51. . Jednak rozważając jednostkowy interes skazanego, nie sposób pominąć interesów innych osadzonych. Pozostawanie konkretnej osoby w zakładzie karnym może zagrażać życiu i zdrowiu innych osób, a to z uwagi na większe zagęszczenie osób w celi i wzrost prawdopodobieństwa zakażenia. Jawi się tu więc kolejna potencjalna kolizja: pomiędzy interesem procesowym lub faktycznym konkretnego osadzonego a życiem i zdrowiem pozostałych osadzonych. Ze względu na zasadę proporcjonalności należałoby tu przyznać pierwszeństwo zbiorowym interesom reszty osadzonych. W konsekwencji skazany nie powinien mieć prawa wiążącego sprzeciwu wobec udzielenia przerwy. Posiada on jednak możliwość wypowiedzenia się w przedmiocie wniosku, ponieważ sąd penitencjarny orzeka w tym przypadku na posiedzeniu, na którym obecność skazanego jest obowiązkowa (art. 153a § 1 k.k.w.), a także możliwość zaskarżenia zapadłego postanowienia (art. 153a § 2 k.k.w.). Jeszcze inną możliwością jest umieszczenie skazanego w zakładzie leczniczym, gdy przesłanki przerwy nie zachodzą, a zapewnienie bezpieczeństwa w zakładzie karnym doznaje trudności (art. 14d Tarczy).

1.4. Przerwa a filozofia kary

Już w 1766 r. Cesare Beccaria napisał w temacie kary, że „każdy przejaw władzy człowieka nad człowiekiem niewynikający z bezwzględnej konieczności jest aktem tyranii” C. Beccaria, O przestępstwach i karach, przekład E.S. Rappaport, Warszawa 1959, s. 56. . W jego zamyśle, a przed nim także w filozofii Monteskiusza Montesquieu, O duchu praw, przekład T. Boy-Żeleński, Warszawa 2002, s. 325. , kara kryminalna stanowi ultima ratio, czyli stosuje się ją tylko, gdy jest to konieczne. W takim razie kara pozbawienia wolności – jako najdotkliwsza Uzasadnienie rządowego projektu nowego kodeksu karnego (w:) Nowe kodeksy karne – z 1997 r. z uzasadnieniami Kodeks karny, Kodeks postępowania karnego, Kodeks karny wykonawczy, red. I. Fredrich-Michalska, B. Stachurska-Marcińczak, Warszawa 1997, s. 137. – powinna być „koniecznością konieczności”. Istotą konieczności jest zaś bezwzględność, bezwarunkowość, nieuchronność Słownik współczesnego języka polskiego, red. B. Dunaj, Warszawa 1998, t. 1, s. 403; Słownik wyrazów bliskoznacznych, red. S. Skorupka, Warszawa 1984, s. 69. . Idąc tym tropem należy stwierdzić, że w zakładzie karnym powinny być osadzone wyłącznie osoby wyjątkowo zdemoralizowane, wobec których cele prawa i postępowania karnego stały się absolutnie niemożliwe do zrealizowania przy pomocy wolnościowych środków reakcji karnej.

Regulując instytucję przerwy w porządku prawnym, ustawodawca musiał więc założyć, że kara pozbawienia wolności może być konieczna w chwili orzekania, ale w trakcie wykonywania może stracić ten przymiot. Jeżeli konieczność wykonywania kary utrzymywałaby się przez cały okres, na jaki została orzeczona, to instytucja przerwy nie miałaby żadnego sensu. Ponadto nawet w życiu codziennym, używając słowa „konieczność”, odnosimy je do jakichś zastanych realiów, czyli uważamy, że coś jest konieczne w określonych warunkach. Zatem ocena jakiegoś działania jako koniecznego może ulegać modyfikacji wraz ze zmianą rzeczywistości.

Analiza art. 14c Tarczy zdaje się prowadzić do wniosku, że konieczność stosowania kary pozbawienia wolności może zostać zniesiona przez taką okoliczność jak pandemia. Przede wszystkim dlatego, że ma ona znaczenie społeczne, a ponadto zagrożenie powodowane przez pandemię jawi się jako bardziej prawdopodobne, niż abstrakcyjne zagrożenie społeczeństwa, wywołane udzieleniem przerwy sprawcy przestępstwa.

2. Edukacyjne i socjologiczno-prawne skutki pandemii

2.1. Podobieństwo odosobnienia i pozbawienia wolności

Ograniczenie prawa przemieszczania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poza ściśle wyznaczonymi celami, wprowadzone rozporządzeniem Rady Ministrów Rozporządzenie Rady Ministrów z 31.03.2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 566); rozporządzenie Rady Ministrów z 9.10.2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 1758 ze zm.). , a także liczne przypadki poddania osób kwarantannie na podstawie decyzji administracyjnej lub rozporządzenia spowodowały, że zdecydowana większość obywateli spędzała całe dnie w swoich domach. Wprowadzone obostrzenia pozwoliły więc zaznać namiastki kary pozbawienia wolności, szczególnie wykonywanej w systemie dozoru elektronicznego (tzw. aresztu domowego).

Oczywiście istnieją różnice pomiędzy przebywaniem w odosobnieniu na skutek pandemii a środkami reakcji karnej.

Po pierwsze, większość obywateli ma w domu do dyspozycji sprzęt elektroniczny (np. telewizor, telefon, komputer z dostępem do Internetu), pewne udogodnienia (np. balkon, taras, mniejszy lub większy ogród, własne wygodne łóżko), a nadto może się czuć względnie bezpiecznie (np. dzięki zagwarantowanemu konstytucyjnie prawu nienaruszalności mieszkania) i swobodnie (przebywając na zapewne większym metrażu niż 3 m2 na osobę Taka jest minimalna powierzchnia celi przypadająca na jednego skazanego (art. 110 § 2 k.k.w.). ). W porównywalnej sytuacji znajdują się osoby odbywające karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, ponieważ przebywają w warunkach domowych. Lecz osadzeni w zakładach karnych, nawet półotwartych, co do zasady nie mają takich możliwości – są całkowicie zależni od innych osób, przymusowo pracują, mają uregulowany czas dnia, ograniczoną możliwość gospodarowania wolnym czasem, przymusową integrację środowiskową i narzuconą dyscyplinę J. Śliwowski, Kara pozbawienia wolności we współczesnym świecie: rozważania penitencjarne i penologiczne, Warszawa 1981, passim. .

Po drugie, przebywanie w odosobnieniu związanym z pandemią nie wywołuje takich skutków prawnych, społecznych i psychologicznych jak skazanie, w szczególności nie jest związane z ogólnym poczuciem potępienia, ani faktem wpisu do Krajowego Rejestru Karnego.

Po trzecie, za naruszenie ograniczenia przemieszczania się w czasie pandemii groziła administracyjna kara pieniężna w wysokości od 5.000 do 30.000 złotych (art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Ustawa z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U. z 2019 r. poz. 1239). ). Tymczasem naruszenie przepisów o dozorze elektronicznym przez skazanego może spowodować uchylenie zezwolenia na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, a w konsekwencji osadzenie go w zakładzie karnym (art. 43zaa i 43zab k.k.w.). Zaś uwolnienie się z zakładu karnego samemu lub dzięki działaniu osoby trzeciej, przez osobę legalnie pozbawioną wolności na skutek stosownego orzeczenia, zagrożone jest osobną karą kryminalną (art. 242 i 243 k.k.).

Powyższe porównanie prowadzi do dwóch wniosków. Odosobnienie podczas pandemii jest generalnie podobne do kary pozbawienia wolności wykonywanej w systemie tzw. aresztu domowego, zatem w zasadzie każdy obywatel doświadczył chociaż w części jej uciążliwości i wynikających z niej skutków. Zaś kara pozbawienia wolności wykonywana w zakładzie karnym jest znacznie bardziej dolegliwa, ponieważ odbywający ją nie posiadają wielu udogodnień, które osoby przebywające w odseparowaniu przez pandemię lub w tzw. areszcie domowym mają do dyspozycji w każdym czasie.

2.2. Korzyści z podobieństwa dla kultury prawnej

Od lat z licznych badań i raportów wynika, że wiedzę na temat przestępczości i wymiaru sprawiedliwości Polacy czerpią głównie z mediów Np. T. Szymanowski, Przestępczość i polityka karna w Polsce w świetle faktów i opinii społeczeństwa w okresie transformacji, Warszawa 2012, s. 202; A. Pieniążek, M. Stefaniuk, Socjologia prawa. Zarys wykładu, Warszawa 2014, s. 208. . Te zaś – pisze Yvonne Jewkes – nie przedstawiają rzeczywistości, lecz wersję rzeczywistości, uformowaną przez wybór konkretnych wiadomości, ich priorytetyzację, limitację słów, nadanie tonu i skojarzenie z odpowiednimi ujęciami wizualnymi. Selekcja informacji (media agenda setting) oraz sposób ich przekazu (narration) opierają się na wartości informacyjnej danego tematu, którą media oceniają między innymi według stopnia dramatyzmu i atrakcyjności wydarzenia dla spodziewanej widowni Y. Jewkes, Media a przestępczość, przekład E. Magiera, Kraków 2010, s. 37. . Komunikaty o przestępczości należą do najbardziej pożądanych, dlatego stały się codziennością w telewizji, prasie i radiu, przy okazji notorycznie uderzając w konstytucyjną zasadę domniemania niewinności Chodzi o często używane w mediach słowa: zabił, zgwałcił, ukradł, napadł, przestępca itp., odnoszące się do konkretnej osoby, wobec której nie zapadł prawomocny wyrok skazujący. .

Społeczeństwo jest szalenie zainteresowane przestępczością, o czym świadczy wysoki popyt na powieści i seriale kryminalne. Media zaspokajają tę żądzę, kreując tzw. diabły ludowe, czyli wizerunki ludzi lub zjawisk, które stanowią jedynie potencjalne zagrożenie dla społeczeństwa, jego wartości i interesów Y. Jewkes, Media a przestępczość…, s. 212. . Nie dziwi więc, że niektóre doniesienia medialne wywołują wśród ludzi skrajnie emocjonalną i gwałtowną reakcję, nazywaną w literaturze psychologicznej paniką moralną (moral panic). Wydaje się, że źródłem takich reakcji jest ocena przestępstwa przez widza jako ciężkiego, zarówno obiektywnie (według zagrożenia karnego, wyznaczającego społeczną szkodliwość czynu), jak i subiektywnie (według odczucia odbiorcy komunikatu). Ta ocena zaś może być silnie uzależniona od efektów selekcji materiałów przez media, ponieważ wybór jednego tematu, połączony z ignorowaniem innego współkształtuje w odbiorcach indywidualną hierarchię ważności spraw publicznych (tj. które zjawiska powinni uznawać za ważne, a co za tym idzie – które przestępstwa za ciężkie) M. Szafrańska, Penalny populizm a media, Kraków 2015, s. 139. .

Reakcje społeczne na przestępstwo uległy znaczącej intensyfikacji za sprawą rozwoju mediów społecznościowych. Po pierwsze, dzięki portalom internetowym takim jak Facebook, Twitter czy Instagram media uzyskały możliwość bardzo szybkiego docierania z informacją o przestępstwie do wielu osób. Informacje te rozprzestrzeniają się jeszcze efektywniej dzięki akcjom samych użytkowników, którzy udostępniają ich treść swoim znajomym wprost lub w formie przetworzonej. Po drugie, portale społecznościowe zapewniają narzędzia, dzięki którym odbiorcy komunikatu mogą dokonać publicznej ekspresji swojej radości, smutku, współczucia, oburzenia, gniewu, pragnienia zemsty. Gdy prymat wiodły media tradycyjne, w debacie publicznej brały udział wyłącznie wyselekcjonowane osoby, zaś społeczeństwo było jedynie odbiorcą informacji. Z rozwojem social mediów każdy członek społeczeństwa zyskał możliwość zabrania głosu w interesującej go sprawie, stając się nadawcą informacji i nie będąc ograniczonym wcześniejszymi barierami, w tym wieku, płci czy rasy A. Opalska, M. Treder, A. Tymieniecka, Social media. Analiza prawnokarna i kryminologiczna. Zagadnienia wybrane, Szczecin 2016, s. 14. .

Krótki komentarz niezadowolenia, jako społeczna reakcja na wiadomość o przestępstwie, nie jest niczym szczególnie złym, jeżeli odbywa się w granicach wolności słowa. Czasami jednak reakcja ta – zwykle w ślad za mediami – przybiera formę swoistego przedsądu, gdy wypowiadający się stwierdzają winę konkretnej osoby, dysponując jedynie szczątkowymi i przetworzonymi informacjami na temat okoliczności przestępstwa. Ponadto w ramach owego przedsądu wypowiadający się postulują, aby wymierzyć „skazanej” przez siebie osobie karę, zazwyczaj bardzo surową. Propozycje rozpoczynają się tu od kary wieloletniego pozbawienia wolności, w tym dożywotniego, kary śmierci, a kończą się na karach mutylacyjnych lub odzwierciedlających. Dotychczas prowadzone badania empiryczne potwierdzają silną żądzę społeczeństwa, aby rozmaite przestępstwa karać przede wszystkim pozbawieniem wolności T. Szymanowski, Przestępczość i polityka karna…, s. 257. . Powyższego rodzaju spontaniczne oceny odbiorców komunikatów medialnych są krzywdzące, ignoranckie i nieetyczne. Choć ich pierwotnym źródłem jest najczęściej zakrzywiająca rzeczywistość działalność mediów, to ostatecznie obywatele sami oceniają relacjonowane przestępstwo oraz decydują o ekspresji swojej reakcji.

Pandemia z pewnością nie wpłynie na sposób prezentowania przestępczości w mediach. Ma jednak szansę wpłynąć na sposób odbioru doniesień medialnych przez społeczeństwo i zmodyfikować jego wygórowane oczekiwania w zakresie kar dla sprawców, zmieniając tym samym znaczenie społecznego poczucia sprawiedliwości (art. 53 § 2 k.k.).

Podobieństwo pandemicznych restrykcji do kary pozbawienia wolności oznacza, że każdy mógł empirycznie doznać części dolegliwości wynikających z tej ostatniej (m.in. ciągłego przebywania w zamkniętych pomieszczeniach, znacznego ograniczenia swobody przemieszczania się, ograniczenia dostępu do usług medycznych, dyskomfortu psychicznego, a nawet zaburzeń i chorób psychicznych O wpływie pandemii na zdrowie psychiczne zob. Organizacja Narodów Zjednoczonych, COVID-19 and the Need for Action on Mental Health, s. 6, https://unsdg.un.org/resources/policy-brief-covid-19-and-need-action-mental-health (dostęp: 17.11.2020 r.). ). Mając na uwadze powszechność tych doświadczeń, nie będzie chyba lepszego momentu, aby zadać następujące pytanie: może kara pozbawienia wolności jest bardziej dolegliwa, niż nam się dotychczas wydawało? A co za tym idzie – może oczekiwane przez opinię publiczną surowe kary za różne przestępstwa są nieproporcjonalne i przez to niesprawiedliwe?

Osobiste doświadczenie skutków zbliżonych do odbywania kary pozbawienia wolności mogłoby stać się podstawą głębszej refleksji nad realną surowością kar izolacyjnych, a w efekcie – patrząc optymistycznie – podstawą zmiany stanowiska przynajmniej części społeczeństwa względem tych kar. Na przykładzie własnych doświadczeń znacznie łatwiej jest zrozumieć, jakie dolegliwości niosą za sobą kary, których często społeczeństwo się domaga w reakcji na wiadomość o przestępstwie. A domaga się kar znacznie bardziej dolegliwych niż stan, którego samo doświadczyło (osadzenia w zakładzie karnym), oraz znacznie dłużej stosowanych niż odosobnienie w pandemii (wiele lat lub dożywotnio). Ewentualne poepidemiczne refleksje nad karą pozbawienia wolności i zmiany w postrzeganiu jej surowości – jeżeliby nastąpiły – przyniosłyby pozytywne efekty. Może ostrze ludowej sprawiedliwości zostałoby nieco złagodzone, kryteria oceny proporcjonalności kary zmienione lub przesunięte, a społeczne sądy względem sprawców przestępstw, o których opinii publicznej niewiele wiadomo, byłyby ostrożniejsze.

Nie można jednak oczekiwać, że mniej lub bardziej trafne argumenty zaprezentowane w czasopiśmie naukowym będą miały znaczący wpływ na rzeczywistość. Aby stworzyć pole do podwyższenia poziomu kultury prawnej, w tym świadomości prawnej i penitencjarnej, potrzeba wyjścia z powyższymi refleksjami poza ramy tekstu naukowego, co jest wyzwaniem przede wszystkim dla osób prowadzących działalność dydaktyczną w zakresie prawa.

Efektów idących dalej niż zmiany w ogólnym postrzeganiu kary pozbawienia wolności raczej nie zaobserwujemy w najbliższej przyszłości. Choć prawodawca musi uwzględniać stanowisko opinii publicznej dotyczące różnych zjawisk A. Pieniążek, M. Stefaniuk, Socjologia prawa…, s. 263. , to nawet gdyby uległo ono zmianie na skutek refleksji wywołanych pandemią, nie należy spodziewać się zwrotu w polityce kryminalnej państwa, a tym bardziej nagłego zrezygnowania z kary pozbawienia wolności na rzecz innych środków penalnych.

3. Podsumowanie

Analiza i wnioski dotyczące kary pozbawienia wolności na tle pandemii COVID-19 mają dwa zasadnicze wymiary:

  1. dogmatyczny, w ramach którego zasadami wykonywania kary pozbawienia wolności zainteresował się ustawodawca;
  2. socjologiczny, w ramach którego pojawiła się szansa na zmianę podejścia do tej kary w punitywnym społeczeństwie, na skutek osobistego doświadczenia namiastki uciążliwości, z którymi na co dzień spotykają się osadzeni.

W ramach pierwszego wymiaru jawią się następujące wnioski. Dotychczasowy stan prawny można uznać za niewystarczający dla efektywnego zapewnienia bezpieczeństwa przynajmniej części osadzonych, a co za tym idzie – uchwalenie art. 14c Tarczy było dla celów bezpieczeństwa raczej konieczne. Co prawda udzielenie przerwy skazanym mogłoby się odbyć na podstawie obowiązującego od dawna art. 153 k.k.w., jednak z uwagi na niejednolite stanowisko doktryny w kwestii traktowania „względów zdrowotnych” jako elementu „względów osobistych” można by się spodziewać równie niejednolitego w tym zakresie orzecznictwa sądów penitencjarnych. Wykorzystanie innych niż przerwa instytucji prawa karnego wykonawczego w celu ochrony zdrowia i życia osadzonych też byłoby teoretycznie możliwe, jednak sytuacja osadzonych opuszczających zakład karny oraz pozostających w nim byłaby wówczas różnicowana przez nieprawidłowe kryteria, np. dobre zachowanie, fakt uprzedniego zakażenia SARS-Cov-2, fakt rozpoczęcia wykonywania kary przed wejściem lub po wejściu przepisu w życie itp. Natomiast przesłanki pozytywne i negatywne przewidziane w art. 14c Tarczy, a także nakreślona tam specjalna procedura, rokują możliwość stabilnego wyważenia ewentualnej kolizji pomiędzy życiem i zdrowiem osadzonego a bezpieczeństwem powszechnym, które staje się abstrakcyjnie zagrożone przez fakt uwolnienia osoby skazanej za przestępstwo.

W aspekcie filozoficznym kara jest ostatecznym środkiem stosowanym wobec człowieka. Zaś kara pozbawienia wolności stanowi ultima ratio względem wszystkich innych kar. Konieczność jej stosowania może ulegać sukcesywnemu osłabieniu lub niwelacji na skutek biegu postępowania wykonawczego i zmiany rzeczywistości społecznej. Pandemia z całą pewnością może stanowić przyczynę takiego zjawiska, niwecząc w niektórych przypadkach konieczność stosowania kary.

Analiza kary pozbawienia wolności w wymiarze socjologicznym pozwala zaś stwierdzić, że w następstwie restrykcji wprowadzonych przez władze państwowe, w szczególności daleko idących ograniczeń przemieszczania się, niemal każdy doświadczył empirycznie podobnych dolegliwości i skutków, jak osadzeni odbywający karę pozbawienia wolności. Stwierdzono tu jedynie podobieństwo, a nie tożsamość, ponieważ sytuacja osób nieskazanych jest w rzeczywistości bardziej komfortowa niż sytuacja osadzonych. Doświadczenia te mogłyby się przyczynić do zmiany powszechnego postrzegania kar izolacyjnych. Zmiana mogłaby polegać na tym, że obywatel, powziąwszy wiadomość o popełnieniu przez kogoś przestępstwa, nie oczekiwałby dla niego (niej) zbyt surowej kary, mając na względzie surowość kary najostrzejszej, której sam pośrednio doświadczył. Podjęcie społecznej refleksji nad tym zagadnieniem stanowiłoby krok w kierunku częściowego podniesienia poziomu polskiej kultury prawnej. Jednak do osiągnięcia tego celu nie wystarczą teoretyczne rozważania na łamach czasopisma naukowego – potrzeba uwzględnienia zarysowanych tu wniosków w dydaktyce prawa.

0%

Bibliografia

Beccaria CesareO przestępstwach i karach, przekład E.S. Rappaport, Warszawa 1959
Dąbkiewicz KrzysztofKodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa 2018
Hołda Zbigniew, Postulski KazimierzKodeks karny wykonawczy. Komentarz, Gdańsk 1998
Jewkes YvonneMedia a przestępczość, przekład E. Magiera, Kraków 2010
Kodeks postępowania karnego, red. D. Świecki, Warszawa 2020, t. 1
Mamak KamilPrawo karne przyszłości, Warszawa 2017
MontesquieuO duchu praw, przekład T. Boy-Żeleński, Warszawa 2002
Morawski LechZasady wykładni prawa, Toruń 2006
Opalska Agata, Treder Malwina, Tymieniecka AdrianaSocial media. Analiza prawnokarna i kryminologiczna. Zagadnienia wybrane, Szczecin 2016
Ornowska AlicjaDozór elektroniczny w czasach epidemii koronawirusa i regulacji z tzw. tarczy antykryzysowej oraz możliwość przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności, LEX 2020
Pieniążek Antoni, Stefaniuk MałgorzataSocjologia prawa. Zarys wykładu, Warszawa 2014
Postulski KazimierzKodeks karny wykonawczy. Komentarz, Warszawa 2017
Postulski KazimierzUmorzenie i zawieszenie postępowania wykonawczego, „Prokuratura i Prawo” 2011, nr 7–8 s. 92–118
Potulski Jacek (w:) Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, red. J. Lachowski, Warszawa 2018
Słownik współczesnego języka polskiego, red. B. Dunaj, Warszawa 1998, t. 1
Słownik wyrazów bliskoznacznych, red. S. Skorupka, Warszawa 1984
Szafrańska MichalinaPenalny populizm a media, Kraków 2015
Szczygieł Grażyna BarbaraKara pozbawienia wolności (w:) Kary i inne środki reakcji prawnokarnej, red. M. Malezini, Warszawa 2016
Szymanowski TeodorPrzestępczość i polityka karna w Polsce w świetle faktów i opinii społeczeństwa w okresie transformacji, Warszawa 2012
Śliwowski JerzyKara pozbawienia wolności we współczesnym świecie: rozważania penitencjarne i penologiczne, Warszawa 1981
Uzasadnienie rządowego projektu nowego kodeksu karnego (w:) Nowe kodeksy karne – z 1997 r. z uzasadnieniami Kodeks karny, Kodeks postępowania karnego, Kodeks karny wykonawczy, red. I. Fredrich-Michalska, B. Stachurska-Marcińczak, Warszawa 1997

In English

Execution the penalty of deprivation of liberty during the COVID-19 pandemic. Dogmatic and sociological remarks

The study contains a two-dimensional analysis of the effects of the COVID-19 pandemic on the execution of imprisonment. At dogmatic level, the new regulation, which introduces special grounds for a respite of sentence in order to combat the pandemic, was discussed and evaluated. On the sociological level, an attempt to find similarity between the features of the so-called lockdown and those of imprisonment has been made, which could stimulate a debate on the real severity of this penal measure.

Tags

custodial penalty interruption of sentence COVID lockdown moral panic

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".