Następny artykuł w numerze
Wielcy adwokaci, Wielka Adwokatura
W styczniu 2026 roku (dokładnie 4 stycznia) przypada 180 rocznica urodzin Ernesta Tilla. Austriaka z pochodzenia, Polaka z wyboru, jednego z głównych twórców kodeksu zobowiązań. Postać to niezwykła, ale wspominana głównie przez pryzmat jego działalności kodyfikacyjnej i naukowej, w tym profesury na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Niewielu dziś pamięta o nim, jeszcze mniej o tym, że przez 27 lat wykonywał zawód adwokata. Cenił go na tyle, że nie zaprzestał go wykonywać, gdy w 1888 roku odmówiono mu awansu w strukturach akademickich z uwagi właśnie na wykonywany przez niego zawód. Innym z trzech najważniejszych (obok jeszcze Romana Longchamps de Berier) twórców kodeksu zobowiązań był Ludwik Domański. Wykładowca Wolnej Wszechnicy w Warszawie i – krótko – Uniwersytetu Łódzkiego. Przede wszystkim jednak adwokat i Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Jeden z „czternastu sprawiedliwych” którzy w czasie niemieckiej okupacji zagłosowali przeciwko wykreśleniu adwokatów pochodzenia żydowskiego z listy adwokatów. Na kształt kodeksu zobowiązań wpływ miał również Henryk Konic, inny adwokat, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, ale również wieloletni Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.
Wyżej wspomniani angażowali się również w życie społeczne. Ludwik Domański był prezesem Akcji Katolickiej. Henryk Konic w czasie pierwszej wojny śwatowej zaangażowany był w prace Centralnego Komitetu Obywatelskiego. Dbali również o popularyzację nauki prawa: Ernest Till jako jeden z twórców „Przeglądu Prawa i Administracji”, Henryk Konic – kierując „Gazetą Sądową Warszawską”. To tylko trzech z wielu wybitnych adwokatów, którzy kształtowali podstawy prawa polskiego w latach międzywojennych, ale też – wraz z innymi naszymi zawodowymi kolegami kształtowali życie społeczne ówczesnego państwa. Dlaczego o nich wspominam? Po pierwsze, dlatego że trochę jako środowisko przegraliśmy pamięć o nich, gdyż w opracowaniach poświęconych im lub Komisji Kodyfikacyjnej niekiedy z trudem znajdziemy informację o ich adwokackim zawodzie. Po drugie, jeżeli dzisiaj nieraz narzekamy na to, że nasze środowisko utraciło wpływ na prawodawstwo i życie społeczne, warto czasem poświęcić chwilę czasu na przeczytanie biogramów wybitnych adwokatów z okresu międzywojennego. Ich pozycja w ówczesnym świecie wynikała nie tyle lub nie tylko z pozycji zawodu, który wykonywali, lecz z ich czynnego udziału w życiu społecznym ówczesnej Polski. Bez takiego zaangażowania niestety każde środowisko zawodowe będzie skazane na marginalizację. Nie bójmy się więc wyrażać naszych poglądów i nie bójmy się czynnie uczestniczyć w życiu naszego państwa. Tylko wówczas będziemy mieli bowiem wpływ na jego losy i podejmowane przez polityków decyzje.
adw. dr Michał Bieniak
redaktor naczelny miesięcznika „Palestra”