7-8
2018
lipiec-sierpień
W następnym numerze
Prenumerata
Miesięcznik Palestra
Orzecznictwo Izby Karnej i Izby Wojskowej Sšdu Najwyższego
Rocznik OSN w sprawach karnych
Kontakt
Kolegium
www.palestra.pl środa, 19 grudnia 2018
*artykuł


 Palestra 03/2010


Adam Redzik, dr, adiunkt UKSW, adiunkt UW (Warszawa)

Czasopisma wydawane przez Zrzeszenie Sędziów i Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej (cz. 2): „Głos Sądownictwa” (1927–1939), „Odgłosy” (1929)

Historia zrzeszeń sędziowsko-prokuratorskich, jak i prasy korporacji jurysdykcyjnej nie jest w Polsce równie odległa jak dzieje czasopism adwokackich. W 1907 r. powstał we Lwowie Krajowy Związek Sędziów – prawdopodobnie pierwsze stowarzyszenie zawodowe polskich sędziów, którego powołanie było po części efektem działalności istniejącego od 1897 r. czasopisma „Reforma Sądowa” (od 1907 r. organu Krajowego Związku Sędziów). Po pierwszej wojnie światowej Związek ten przekształcił się w Małopolski Związek Sędziów, a ten z kolei wszedł wkrótce w skład budowanej struktury ogólnokrajowej. Było nią powstałe w 1927 r. ogólnopolskie Zrzeszenie Sędziów i Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej [dalej: ZSiPRP] . Jak wiemy z części I, oddziały małopolskie ZSiPRP powołały swoje organy prasowe stosunkowo szybko (zob. cz. 1). Oddział społeczny czekał na swój „Głos” do 1929 r.


„Głos Sądownictwa” (1929–1939)

„Jakież ciemne i prawie beznadziejne chwile przeżywaliśmy wtedy [pod koniec 1928 r. – AR] w małym organizacyjnym kółku! Znikąd słowa otuchy, bezbrzeżna wszędy apatja i pesymizm, najczarniejsze co do naszego przedsięwzięcia horoskopy. Nie mieliśmy nic z tego, co wymagane jest zwykle przy powołaniu do życia i prowadzeniu pisma: funduszy, współpracowników, nawet gotowego tytułu dla wydawnictwa. […] Za tekę redakcyjną służyła okładka akt z idealną pustką wewnątrz, współpracownicy dopiero narodzić się mieli spośród przyszłych naszych czytelników sądowych. Rozpoczynaliśmy pracę w najcięższej dla sądownictwa chwili – zawieszania nieusuwalności sędziów w związku z wprowadzeniem nowego ustroju. […] w styczniu 1929 r. ukazał się pierwszy trzyarkuszowy numer […] o nowym, zupełnie odrębnym, oryginalnym charakterze. Wzbudziliśmy zaciekawienie” .

Tak początki „Głosu Sądownictwa” wspominał w 1931 r. sędzia Kazimierz Fleszyński, dodając, że zaciekawienie przerodziło się w życzliwe głosy, a te z kolei w powodzenie przedsięwzięcia i stały jego rozwój skutkujący wzrostem nakładu oraz objętości. Wszystkiemu zaś przyświecała idea konsolidacji środowiska sędziowskiego.
Wspomniany zeszyt pierwszy „Głosu Sądownictwa” otwierał tekst skierowany „do kolegów – czytelników i współpracowników”. Redaktorzy napisali m.in.:

„Prawidłowy rozwój ruchu zawodowego, a nawet samo jego istnienie, wiąże się najściślej z koniecznością powołania do życia prasy zawodowej. Toteż na ziemiach b. zaboru austriackiego, gdzie życie społeczne mniej było krępowane, dawniej już powstały miejscowe zrzeszenia sędziowskie i jednocześnie prawie powołane były do życia przez te zrzeszenia (Lwów, Kraków) wydawnictwa periodyczne, poświęcone zagadnieniom prawnym i zawodowym. Sądownictwo zaś stołeczne i prowincjonalne Apelacji Warszawskiej, które, stanowiąc najliczniejsze i najtęższe skupienie sił prawniczych, z natury rzeczy jest najbardziej powołane do oddziaływania na ogół sądownictwa i kształtowania jego opinii publicznej, dotąd nie posiadało własnego czasopisma, na wzór Krakowa i Lwowa. To też koledzy nasi wielokrotnie z tego powodu czynili Zarządowi Oddziału zarzuty, nawołując do stworzenia stołecznej placówki prasowej”.

Redaktorzy stawiali sobie za cel stworzenie pisma, które byłoby organem polskich sędziów. Wiedzieli, że nie może ono powielać klasycznych periodyków, co wyraźnie zaznaczyli też w cytowanej przedmowie:

„Rozumiemy, że czasopismo, zmierzające do sprostania szczytnemu zadaniu organu polskich sędziów i prokuratorów, musi być publiczną trybuną, z której sądownictwo mogłoby się wypowiadać nie tylko w zagadnieniach nauki i praktyki prawnej, lecz poruszać i te wszystkie bolączki życia sądowego, o których tak często toczymy rozmowy, a tak mało piszemy. […].
Pragnieniem naszem jest, by „Głos Sądownictwa”, jako pismo o charakterze propagandowym w dziedzinie zadań, stawianych polskiemu sądownictwu, znalazło się w rękach każdego polskiego sędziego i prokuratora, by dotarło ono do najdalszych zakątków naszego państwa, by otworzyło swe łamy do żywej, stałej i rzeczowej wymiany zdań.”
Pierwszym redaktorem GS był sędzia Sądu Najwyższego Bronisław Wisznicki. Wspierał go Komitet Redakcyjny w składzie: wiceprezes SA Kazimierz Fleszyński, wiceprokurator SN Adam Grzybowski, prokurator SN Jan Gumiński, SSO Antoni Komorowski, SSO Stanisław Małachowski-Łempicki, SSO Zygmunt Merkel, wiceprokurator SN Edward Wolff, wiceprokurator SA Mieczysław Wóycicki i sędzia NTA Adam Wozdecki . W następnych latach skład Kolegium Redakcyjnego ulegał licznym zmianom .
Niewiele wiemy na temat biografii redaktora Wisznickiego poza tym, że w latach dwudziestych był prokuratorem SN, a sędzią mianowany został prawdopodobnie w 1928 r.
Na pierwszy zeszyt GS oprócz zapowiedzi periodyku składał się rzeczowy artykuł sędziego Jana Gumińskiego pt. Zakres działania Sądu Najwyższego w świetle nowych przepisów, artykuł sędziego Adama Grzybowskiego pt. Przerost uprawnień urzędu prokuratorskiego do umorzenia spraw karnych według k.p.k., krótki tekst Janusza Jamontta pt. Utrzymanie powagi Sądu, opracowanie Adama Wozdeckiego na temat kwestii emerytur funkcjonariuszy państwowych oraz interesujący przyczynek w sprawie obrony języka polskiego, a w szczególności języka prawniczego przed zapożyczeniami obcymi pióra redaktora Wisznickiego. Proponował on m.in. alternatywy: dla glosy – „wygłos”, a dla alibi – „innobytność”. Z pewnością na uwagę zasługuje rozpoczęty już w pierwszym numerze cykl pt. Z notatnika sędziego Kamila Kara-Penalkiewicza, w którym znajdowały się ciekawe obserwacje z życia prawników i praktyki sądowej Warszawy i prowincji podwarszawskiej. Sędzia Kara-Penalkiewicz był podwarszawskim sędzią cywilistą, mimo nazwiska wskazującego inną specjalizację i – co najważniejsze – był zapewne literackim wymysłem Kazimierza Fleszyńskiego . Ponadto w zeszycie znalazło się miejsce dla stałego felietonu z kuluarów sądowych, „Kroniki z życia prawnictwa”, informacji o prawie polskim w czasopismach obcych oraz orzecznictwa Izby II Sądu Najwyższego, a od zeszytu drugiego także Izby I SN. W kolejnych latach dział orzecznictwa był poszerzany.
Na posiedzeniu koła warszawskiego ZSiPRP w dniu 23 lutego 1929 r. zgromadzeni przywitali nowe wydawnictwo z uznaniem i podjęli uchwałę o podniesieniu składki przez członków Koła o 1 zł. Wniosek Fleszyńskiego, by prenumerata periodyku była obowiązkowa, nie został jednak przyjęty. W sprawozdaniu z działalności ZSiPRP za rok 1928/1929 czytamy, że „Podjęcie wydawnictwa jest wyrazem urzeczywistnienia od dawna odczuwanych dążeń stołecznej magistratury sądowej posiadania własnego organu prasowego, który zdołałby zaspokoić intelektualne, zawodowe i korporacyjne potrzeby członków Zrzeszenia, a poniekąd nawet ogarnąć również szersze koła prawników” .
Pewną ciekawostką jest zamieszczony w numerze drugim wierszyk pt. Togi i birety, który powstał w związku z wprowadzeniem oficjalnego stroju w sądownictwie. Podpisał się „Klinga”. Literat to czy prawnik?

Po co wprowadzają togi i birety?
Bo pozakrywają braki toalety.
Gdy jak feodały mamy pęcznieć z buty,
Dajcież futerały również nam na buty,
bo, choć zwisną togi niczem na anglikach,
pozostaną nogi w dziurawych bucikach.

Dobrze, wprowadzajcie angielskie zwyczaje,
Lecz i pensje dajcie, co je Anglja daje.
Póki sędzia chodzi niczem dziad ubogi,
Wkładać się nie godzi feodalnej togi,
Bo te marne szaty by pozakrywały
Z czcią noszone łaty dla Ojczyzny chwały .

Początkowo GS ukazywał się jako „Wydawnictwo Oddziału Warszawskiego Zrzeszenia Sędziów i Prokuratorów RP” – z podtytułem „Miesięcznik poświęcony zagadnieniom społeczno-prawnym i zawodowym”. W kolejnych latach wychodziło 12 zielonych zeszytów, drukowanych w pierwszych latach w Drukarni Związku Pracowników Administracji Gminnej (Pl. Krasińskich 6), ale zeszyty 3–6 z 1929 r. wydrukowano w Salezjańskiej Szkole Graficznej (ul. Ks. Siemca 5). W 1931 r. drukowano w Drukarni Literackiej (ul. Nowy Świat 22). W latach 1932–33 druk realizowały Zakłady Wydawnicze Druk „Praca” (ul. Kredytowa 2/4), a od numeru 1 z 1934 r. do końca Zakłady Graficzne „Druk prasa” (Nowy Świat 54).
Z uznaniem nowy periodyk przyjęły inne czasopisma prawnicze. Na przykład miesięcznik „Sąd i Obrona” w numerze 3 z 1929 r. donosił, że oto ukazało się nowe czasopismo, które „stoi na bardzo wysokim poziomie, porusza aktualne i ciekawe zagadnienia i zawiera pożyteczne artykuły” . Zdaniem oceniającego z miesięcznika „korporacji obrońców sądowych” gwarancją poziomu GS są również nazwiska redaktorów oraz współpracowników.
Już w roku 1930 r. GS stał się organem prasowym oddziałów warszawskiego i lubelskiego ZSiPRP, a kilka numerów później także organem oddziału wileńskiego. Począwszy od numeru 3 z 1931 r. redaktorem został sędzia Fleszyński, który już w numerze 1 z tr. zwracał się do czytelników z apelem o większe zaangażowanie kolegów w polemiki, dyskusje i prosił o listy do redakcji z uwagami, spostrzeżeniami i pomysłami – pragniemy, by miesięcznik nasz był rzeczywistym „Głosem” całego „Sądownictwa” polskiego, nie zaś „głosem” – dla sądownictwa – dodawał. Pismem kierował do wybuchu wojny w 1939 r.
O redaktorze Fleszyńskim wiemy niewiele. Nieliczne ślady wskazują, że swoje życie związał z praktyką prawa. Od 1921 r. był wiceprezesem SO w Warszawie, a w latach trzydziestych sędzią SN. Prowadził dysputy z Boyem-Żeleńskim na temat kodeksu karnego z 1932 r. Znane chociażby z GS teksty autorstwa Fleszyńskiego dowodzą jego ogromnej erudycji i niewątpliwego talentu pisarskiego. Zmarł prawdopodobnie w 1949 r. i spoczął na cmentarzu Powązkowskim.
Ramy miesięcznika szybko rozrastały się. Pojawiały się nowe działy, jak „Dział Prawa Handlowego”, „Dział Sądów Pracy”, „Ustawodawstwo”, „W Sejmie i w Wymiarze Sprawiedliwości”, „Kronika Życia Sędziów i Prokuratorów” i inne. Odnotowywano przeglądy czasopism polskich i zagranicznych, działalność Polskiej Komisji Współpracy Prawniczej Międzynarodowej. Miesięcznik rósł objętościowo i treściowo.
W 1931 i 1932 r. na łamach GS ukazał się dwuczęściowy artykuł sędziego SN Stanisława Zaleskiego pt. „Dwa kryzysy”, w którym autor przedstawił rozważania na temat kryzysu prawa i sądownictwa oraz kryzysu gospodarczego. Żaden inny tekst w pierwszym trzyleciu nie wywołał takiej dyskusji jak owo opracowanie. Pojawiły się głosy uznania, poważnej krytyki, ale także protesty. Miał miejsce „wysyp” tekstów o kryzysach – nawet zrzeszeniowym. Od 1932 r. GS ogłaszał konkursy na prace naukowe, np. w zeszycie 5 z tr. na najlepszą pracę w ramach trzech tematów: Weksel in blanco, Sprzedaż na raty i Onus probandi w procesie cywilnym.
Począwszy od roku 1933 na łamach „Głosu Sądownictwa” drukowany był dodatek zatytułowany „Młody Prawnik” – „Kronika Zrzeszenia Aplikantów Zawodów Prawniczych w Warszawie” z którego potem wykształciło się pismo „Współczesna Myśl Prawnicza”. Do dwóch zeszytów z tr. (3 i 12) dołączono spis poprawnych wyrażeń językowych opracowany przez Towarzystwo Poprawności Języka Polskiego oraz Komisję Języka Używanego w Urzędach, będący swoistą reklamą „Poradnika Językowego” – miesięcznika i organu Towarzystwa Poprawności Języka Polskiego, który ukazywał się w Warszawie pod redakcją prof. Witolda Doroszewskiego.
W tym samym roku ukazał się tzw. zeszyt regionalny GS (nr 6), a mianowicie lubelski – zredagowany przez oddział Lubelski ZSiPRP. Znalazły się w nim opracowania na temat dziejów sądownictwa lubelskiego oraz teksty poruszające aktualne zagadnienia prawa sądowego napisane przez lubelskich sędziów, prokuratorów oraz profesorów KUL . Z kolei zeszyt nr 2 z 1934 r. był numerem wileńskim, zredagowanym przez oddział wileński ZSiPRP. Podobnie jak w przypadku zeszytu lubelskiego ukazały się w nim opracowania prawników wileńskich, w tym sędziów, prokuratorów oraz wykładowców Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie . Trzecim zeszytem okolicznościowo-geograficznym był numer morski (11 z 1936 r.), który w większości poświęcono problematyce prawnomorskiej .
Numerem 1 z 1934 r. GS obchodził mały jubileusz, który redaktorzy podsumowali stwierdzeniem, że od pięciu lat rzucają w świat pulsujące życiem zielone książeczki pod hasłem „najlepszego wymiaru sprawiedliwości” i że wierzą, iż skromne wysiłki zespołu „nie wpadną w morze zapomnienia”, a następcy po latach odnajdą w bibliotekach spłowiałe zewnętrznie roczniki, ale żywe wewnętrzną treścią. Lektura tychże roczników zdaje się potwierdzać słowa redaktorów.
Swoistym zwieńczeniem pięciolecia GS była uchwała Zarządu Głównego ZSiPRP z 24 marca 1934 r., mocą której przekształcono GS w „naczelny organ prasowy” ZSiPRP – wydawany przez Zarząd Główny. Po roku, od dnia 1 kwietnia GS zaczął docierać do każdego sędziego i prokuratora zrzeszonego w ZSiPRP. Jednocześnie objętość zeszytu czasopisma wzrosła do 96 stron, a w 1937 r. osiągnęła nawet ponad sto stron.
Odnotować wypada, że w latach trzydziestych Kolegium Redakcyjne GS odbywało nieregularne posiedzenia. Dopiero jednak na posiedzeniu siódmym, odbytym – jak donoszono w zeszycie czwartym z 1936 r. – w dniu 27 marca tr. przyjęto Regulamin Wydawnictwa „Głos Sądownictwa”. Wyodrębniono wówczas cztery organy wydawnictwa: Redaktor, Ścisły Komitet Redakcyjny, Komitet Redakcyjny i Członkowie-Korespondenci. Ścisły Komitet – powoływany przez Zarząd Główny ZSiPRP stanowili Redaktor, Administrator i Skarbnik i to oni ustalali treść kolejnych numerów na podstawie materiałów gromadzonych i dobieranych przez Redaktora. Z kolei w skład Komitetu Redakcyjnego wchodzili członkowie ZSiPRP powołani na trzy lata przez zarządy poszczególnych oddziałów Zrzeszenia. Oddział warszawski delegował 10 członków, lwowski – 4, poznański, krakowski i lubelski – po 3, a wileński i śląski – po 2. Dodać należy, że wszystkie funkcje były pełnione w wydawnictwie honorowo, a płacono jedynie za artykuły.
„Głos Sądownictwa” wielokrotnie podejmował problematykę ważną dla wymiaru sprawiedliwości oraz dla państwa. W 1932 r. pojawiała się krytyka kodeksu karnego, w 1933 i 1934 opracowania krytyczne o kodeksie handlowym oraz o kodeksie zobowiązań, w roku 1935 o nowej sanacyjnej konstytucji. W kolejnych latach poddawano szerokiej analizie projekty ustawodawcze. Odnotowywano również zgony wybitnych jurystów, a także członków ZSiPRP. W numerze 7–8 z 1934 r. na stronie tytułowej odnotowano tragiczną śmierć ministra Bronisława Pierackiego, a 15 maja 1935 r. ukazał się numer specjalny – z powodu śmierci Marszałka Piłsudskiego. Wiele miejsca poświęcano prezentacji stanu sądownictwa i tendencjom w prawodawstwach obcych. Relacjonowano ważne zjazdy prawnicze – międzynarodowe i krajowe. Podejmowano problematykę prawa faszystowskiego, hitlerowskiego i sowieckiego.
Nie sposób w krótkim opracowaniu omówić cały materiał naukowy, jaki ukazał się na łamach „Głosu Sądownictwa”. Dotyczył on wszystkich dziedzin prawa, także historii prawa, prawa kościelnego i prawa rzymskiego . Publikowało bardzo wielu autorów, nie tylko z Warszawy, choć środowisko stołeczne wyraźnie dominowało. W roczniku pierwszym byli to Emil Stanisław Rappaport, Władysław Marian Borowski oraz całe grono sędziów i prokuratorów warszawskich. W rocznikach następnych do grona autorów dołączyli m.in.: prof. Maurycy Allerhand, dr Adam Berger, dr Zygmunt Fenichel, prof. Stefan Glaser, Paweł Horoszowski, Tomasz Kędzierski , dr Rafał Lemkin, dr Edward Muszalski, Jan Namitkiewicz, dr Zdzisław Papierkowski, dr Leon Peiper, doc. dr Leon Radzinowicz, dr Henryk Ritterman, dr Ignacy Rosenblüth, Adam Daniel Szczygielski, dr Jerzy Śliwowski, Henryk Świątkowski, dr Witold Świda, Gustaw Taubenschlag, Stanisław Tylbor, prof. Bronisław Wróblewski i inni. Publikowali też tacy luminarze polskiej nauki prawa jak lwowski profesor prawa karnego Juliusz Makarewicz .
Na łamach GS ukazywały się też artykuły gości zagranicznych, np. docenta z Uniwersytetu w Torino Giorgio Canuto pt. Medycyna i lekarze w nowym włoskim kodeksie karnym (nr 9/1932), sędziego jugosłowiańskiego Stojana Javanocicia pt. Sądy i sędziowie w Jugosławii (nr 3/1933), prezydenta Senatu Sądu Najwyższego w Brnie dr. Jindrzicha Vacha’ego pt. Sędzia w państwie nowoczesnym (11/1933), prokuratora naczelnego przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym w Sofii Nikoły P. Georgjewa pt. Sądy i sędziowie w Bułgarii oraz prawnika z Dublina Haya Hanna pt. Sądownictwo Irlandii (4/1938).
W styczniu 1939 r. GS świętował dziesięciolecie swego istnienia. Z tej okazji numer noworoczny 1939 r. ukazał się w zwiększonej objętości (104 strony). Zespół redakcyjny w słowie do jubileuszowego zeszytu napisał m.in., że czasopismo odgrywało i odgrywa rolę „wiernego głosu zrzeszonej magistratury sądowej, wyraziciela myśli, pragnień, potrzeb najszerszych sfer sądowniczych”. W zeszycie znalazła się praca Ludwika Krajewskiego pt. Doktryna prawna hitleryzmu oraz rozprawy prof. Stefana Glasera o nawoływaniu do bojkotu wyborów, dr. Tadeusza Cypriana o nowelizacji k.p.k., Tomasza Zdanowskiego o bezprawnej zmianie stanu cywilnego, dr. Juliana Bibringa o wadach i zaletach części ogólnej k.k., Stanisława Szwedowskiego o cechach przestępczości na Śląsku oraz tekst S. Wołyńskiego pt. Kołchozowe prawo Sowietów. W kolejnych zeszytach z 1939 r. zamieszczano m.in. prace zgłoszone na kolejny konkurs a także artykuł Grzegorza Żukowskiego pt. Procesy o czary (nr 6 z 1939 r.). Ostatni zeszyt „Głosu Sądownictwa”, za lipiec i sierpień 1939 r., ukazał się tuż przed wybuchem wojny. Otwierała go praca sędziego SO z Rzeszowa Władysława Jana Medyńskiego pt. Niezawisłość sądów wobec współczesnych przemian ustrojowych, która zwyciężyła we wspomnianym konkursie. Z pozostałych opracowań warto wymienić rozważania Eugeniusza Baczyńskiego o istocie i tle historycznym twórczej wykładni prawa oraz szkic o dziejach kar cielesnych autorstwa częstego gościa łamów GS sędziego Romana Sakowicza.
Komitet Redakcyjny w 1939 r. stanowili: SSO dr Jerzy Badura, Prok. SN dr Adam Berger, em. Prok. SN Stanisław Czerwiński, SSN Kazimierz Fleszyński, SSO dr Tadeusz Godłowski, Prezes SO Stefan Grabowski, Prok. SN Jan Gumiński, SSO dr Stanisław Kosiński, wiceprezes SA Olgierd Kryczyński, wiceprezes SA Witold Kutzner, SSA dr Alfred Laniewski, wiceprezes SA Franciszek Lis, SSN Władysław Łukaszewicz, wiceprezes SO Lucjan Mieczysław Malicki, SSA Zygmunt Merkel, SSA Remigiusz Moszyński, SSO dr Józef Pachoński, wiceprezes SO Roman Przybyłowski, wiceprok. SA Adolf Saraniecki, SSA Zygmunt Sitnicki, wiceprok. SA Kazimierz Sobolewski, SSA Zbigniew Stasiński, SSO Stanisław Szwedowski, em. Sędzia NTA Adam Wozdecki, SSO Zygmunt Zaleski .
Warto przypomnieć, że „Gazeta Sądowa Warszawska” w numerze 10 z 1935 r. sugerowała połączenie trzech czasopism ZSiPRP, doceniając jednocześnie wartość wszystkich trzech. Zdaniem autora notatki z GSW uzasadnione jest skupienie w jednym naczelnym czasopiśmie – „Głosie Sądownictwa” – wszystkich organów Zrzeszenia. Innym argumentem miała być konsolidacja środowiska sędziowskiego i prokuratorskiego wokół jednego periodyku. Mimo że ZSiPRP nie zdecydowało się na realizację tych postulatów i nie skupiło się na wydawaniu jednego czasopisma (choć „Głos Sądownictwa” jako organ Zarządu Głównego był w uprzywilejowanej pozycji), to z całą pewnością wszystkie trzy pisma stały na wysokim poziomie i do dziś są kopalnią wiedzy o stanie sędziowskim, orzecznictwie, piśmiennictwie, a także nauce prawa. Spośród tychże „Głos Sądownictwa” dzięki swojej żywej treści i podejmowaniu licznych przedsięwzięć związanych z życiem środowiska prawniczego z pewnością zajął miejsce najważniejsze. Prorocze były słowa wypowiedziane przez wieloletniego redaktora GS Kazimierza Fleszyńskiego, który swój odredakcyjny artykuł ze stycznia 1931 r. konkludował zdaniem:

„Wierzymy w to, że w historii polskiego sądownictwa, w historii polskiej prasy sądowniczej znajdzie się dla nas kiedyś odpowiednie miejsce. Wierzymy, że historia oceni nasz skromny trud przy propagowaniu i utrwalaniu idei niezawisłości sędziów i Sądów”.


„Odgłosy” – organ Koła Łomżyńskiego ZSiPRP (1928–1929)

Oprócz trzech znanych czasopism wydawanych przez ZSiPRP („Czasopismo Sędziowskie”, „Głos Sądownictwa”, „Przegląd Sądowy”) przez krótki okres ukazywało się też czwarte – „Odgłosy” – organ Koła Łomżyńskiego Zrzeszenia. Pierwszy ośmiostronicowy zeszyt miesięcznika ukazał się w maju 1928 (lub 1929) r. w formacie 16. Kolejne zeszyty objętością osiągały maksymalnie szesnaście stron. Nakład pisma wynosił 150 egzemplarzy, a otrzymywali je bezpłatnie członkowie Koła, a także po egzemplarzu wszystkie Koła Zrzeszenia w kraju. Część nakładu sprzedawano też w miejscowym środowisku prawniczym. Autorami zamieszczanych w „Odgłosach” tekstów byli członkowie Koła Łomżyńskiego ZSiPRP. Pismo ukazywało się krótko , gdyż w sprawozdaniach Zarządu Głównego ZSiPRP pojawia się tylko raz – za rok 1928–1929 .

[PRZYPISY:]

[1] Zob. Walne Zgromadzenie konstytuujące Zrzeszenia Sędziów i Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej, PPiA 1927, s. 303.

[2] K. Fleszyński, „Głos Sądownictwa” – o sobie, GS 1931, nr 1, s. 1–2 [zachowano oryginalną pisownię].

[3] Wierzono, że sędziowie i prokuratorzy poprą tak widziany „Głos Sądownictwa” zarówno finansowo, jak i merytorycznie (nadsyłając polemiki, uwagi, artykuły) i nie zawiedziono się.
W artykule pt. „Z kuluarów sądowych” bardziej szczegółowo określono cele miesięcznika. Jeden z redaktorów pisał: „Idzie oto między brać sądową pierwszy numer miesięcznika, by wywołać odzew, byśmy wzajem się lepiej poznać mogli. […] nie ma on na celu jedynie walki o zdobycze materjalne, ale przedewszystkiem i prawie wyłącznie o konsolidację wewnętrzną i wzajemne podniesienie skali jaźni duchowej i umysłowej.” (s. 21).
[4] Począwszy od zeszytu 2. z 1929 r. do składu Kolegium dołączył Ryszard Sima, a ponadto czterech członków korespondentów: Franciszek Głowacki, Jan Maciejewski, Zygmunt Neuman i Nicefor Sowa. W 1930 r. ubyli dwaj ostatni, nowymi zaś członkami korespondentami zostali ponadto: Władysław Klank, Stanisław Korusiewicz, Eugeniusz Łowicz-Barański, Stefan Noyszewski, Eugeniusz Szylling, Józef Przyłuski, Zygmunt Sitnicki, Zygmunt Skibniewski, Jerzy Szretter, Edmund Płoski, Eugeniusz Wiśniewski i Włodzimierz Wiszniewski. W kolejnych latach skład tego gremium wielokrotnie zmieniał się.

[5] W 1930 r. dołączyli: SSO Wiktor Brześciański, Prokurator SN Stanisław Czerwiński oraz zastępca przewodniczącego (od 1931 r. przewodniczący) Sądu Pracy Zygmunt Zaleski. W kolejnym roku dołączył sędzia SN Janusz Jamontt, a kilka numerów po nim SSN Jan Namitkiewicz i wielu innych.

[6] Niestety dokumentacja Sądu Najwyższego, w tym akta personalne, w dniu 6 września 1939 r. została spakowana i wywieziona w kierunku wschodnim. Obecnie znajdują się prawdopodobnie w archiwach ukraińskich. W archiwach polskich brak jest w zasadzie akt personalnych sędziów SN z okresu II RP.

[7] Fleszyński tak oto scharakteryzował swojego bohatera we wstępie do cyklu (s. 19): „Nosi zgodnie z duchem czasu podwójne nazwisko – Kara-Penalkiewicz. Urzęduje jako sędzia okręgowy w jednym z sądów w pobliżu stolicy. Pomimo swego arcykryminalnego nazwiska jest – cywilistą. Gdyby do kadr sędziowskich zdążyły już wejść kobiety, a wobec braku wyraźnego zakazu w nowej ustawie ustrojowej spostrzec się daje odpowiednie nastawienie w tym względzie, dla ich wiadomości, powiedziałbym pozatem, że Kara-Penalkiewicz pozostaje w stanie bezżennym. Lata? Pan w «średnim wieku». Charakter? Styl – to człowiek. Poznamy go najlepiej z jego «literatury». Penalkiewicz bowiem, przepraszam sędzia Fleszyński, pisze... Któż z nas niema słabostek? Sędzia Kara-Penalkiewicz pisze „Pamiętniki”. Prozaicznie mówiąc, jest to zwykły notatnik, do którego, niby do kosza, wrzuca on dzień w dzień swe przeżycia w formie uwag, spostrzeżeń, nieraz całych artykułów, z sądowej przeważnie zaczerpniętych niwy. Notatnik jest więc naogół najzupełniej aktualny, dla ofiarników Temidy – ciekawy. Ucho delikatne razić będzie częstokroć słowo mocne, lapidarne, nieowinięte w bibułkę różową konwenansów. Wszak autor jest prowincjonalistą, chociaż z okolic stolicy. […]”. (Zachowano oryginalną pisownię).

[8]  Sprawozdanie Zarządu Głównego Zrzeszenia Sędziów i Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej za rok 1928–1929, Warszawa 1929, s. 40.

[9] GS 1929, nr 2, s. 86. Zachowano oryginalną pisownię.

[10] Głos Sądownictwa, „Sąd i Obrona” 1929, nr 3, s. 19.

[11] Jana Riabina (Z dziejów sądownictwa w dawnym Lublinie), Ludwika Wójcika (Dawne amnestie polskie), Józefa Bekermana (Z radomskich wspomnień hipotecznych) i Bolesława Sekutowicza (Sądy obywatelskie w Lublinie).

[12] Antoniego Kuszy (Zasady międzynarodowego prawa karnego na tle współczesnych ustawodawstwa), Adama Bergera (Zbieg przestępstw), Antoniego Pastuszki (Indywidualne i społeczne pojmowanie orzecznictwa cywilnego), Henryka Angiewicza (Organizacja notariatu – uwagi do projektu ustawy notarialnej) i Stanisława Czerwińskiego (Czy pełnomocnik władzy skarbowej jest uprawniony do popierania kasacji w sprawach z ustawy karnej skarbowej). Zob. też: T. Majewski, Nie znany lubelski numer regionalny, „Palestra” 1988, nr 7, s. 139–140.

[13] W numerze znajdziemy opracowania historyczne dr. Seweryna Wysołoucha (Historyczne tradycje prawnicze Wilna), prof. Stefana Ehrenkreutza (Uniwersał 1876 r. o kompromisach i jego podstawy), Aleksandra Achmatowicza (Reformy sądownictwa rosyjskiego na Wileńszczyźnie) i Stanisława Mickiewicza (Z dziejów Sądu Okręgowego w Grodnie), teksty poruszające aktualne problemy prawne: prof. Franciszka Bossowskiego (Współczesne problemy prawodawcze a t. X cz. 1 Zbioru Praw Cesarstwa Rosyjskiego), prof. S. Schilling-Siengalewicza (O możliwości objektywnego określenia stopnia odurzenia alkoholicznego), Olgierda Kryczyńskiego (Polityka karna a sądy), Leona Sumoroka (Wykreślenie wpisów hipotecznych na Ziemiach Wschodnich), Juliana Sekity (O instytut propagandy prawa) oraz Marcelego Łubkowskiego, Remigiusza Moszyńskiego, Tadeusza Dezenhausa i innych.

[14] Na numer złożyły się m.in. opracowania: Józefa Ignacego Parczewskiego (Historia rozwoju sądownictwa w Gdyni i na polskim wybrzeżu), Tomasza Kędzierskiego (Ewolucja prawno-ustrojowa m. Gdyni), inż. Stanisława Łęgowskiego (Historia portu gdyńskiego i jego administracja), Stanisława Lubodzieckiego (Wojskowe przepisy karne w polskiej marynarce wojennej), dr. Adama Kozłowskiego (Morskie ustawodawstwo karne), Wiesława Speicherta (Izby Morskie), dr. Władysława Sowińskiego (Odpowiedzialność przewoźnika morskiego za ładunek), Jacka Siedleckiego (Ustawa o służbie marynarza), Jana Konwińskiego (Rejestr statków handlowych morskich), Władysława Kiedrowskiego (Sądownictwo handlowe), dr. Tadeusza Bierowskiego (tekst o powstałym w 1934 r. w Warszawie Polskim Stowarzyszeniu Prawa Morskiego, którego prezesem był Pierwszy Prezes NTA Bronisław Hełczyński, a wiceprezesem prof. Leon Babiński) i innych.

[15] W zeszycie tym ukazał się też interesujący artykuł Wacława Salkowskiego o przejęciu praw i obowiązków według kodeksu zobowiązań a Kodeksu Napoleona.

[16] W zeszycie nr 10 z 1934 r. odnotowano Międzynarodowy Kongres Prawny w Rzymie zorganizowany przez Instytut Papieski z okazji 700. rocznicy Dekretałów Papieża Grzegorza IX oraz 1400. rocznicy Kodeksu Justyniana, a ponadto zamieszczono część pierwszą obszernego opracowania profesora KUL ks. dr. Henryka Insadowskiego pt. Rzymskie prawo małżeńskie a chrześcijaństwo (części następne ukazywały się w kolejnych zeszytach).

[17] Sędzia Kędzierski zamieścił na łamach GS całą serię interesujących opracowań historycznych i literaturoznawczych, w tym wiele przyczynków. Równie interesujące opracowania „bez togi” zamieszczał sędzia Roman Sakowicz (np. Sprawa o zabójstwo w pojedynku Puszkina z nr. 5/1937).

[18] W numerze 3 z 1934 r. zamieścił artykuł pt. Zboczenie działania, a w numerze 7–8 z roku 1936 artykuł pt. Okolicznościowe orzecznictwo, w numerze 3 z 1938 r. protest przeciwko dążeniom w kierunku nowelizacji kodeksu karnego (Czy nowelizować Kodeks Karny?)

[19] W numerze 6 z 1939 r. szeroko ustawodawstwo hitlerowskie omówił Tadeusz Pietrykowski (Ustawodawstwo Adolfa Hitlera).

[20] Członkami-Korespondentami byli w tym czasie: Konstanty Apołłow, Adam Bobkowski, Włodzimierz Hofman, Władysław Kozłowski, Ludomir Lewandowski, Stanisław Łuszczyński, Paweł Masłowski, Leon Mirza-Kryczyński, Remigiusz Moszyński, Julian Paczoski, Marian Piesiewicz, Benon Pogoda, Jan Rubel, Roman Sakowicz, Witold Sienicki, Włodzimierz Wiszniewski, Ludwik Wójcik, Romuald Zaleski, Tomasz Zdanowski i Sławomir Zgliczyński.

[21] W bazie Biblioteki Narodowej brak jest informacji o tym czasopiśmie.

[22] Sprawozdanie Zarządu Głównego Zrzeszenia Sędziów i Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej za rok 1928–1929, Warszawa 1929, s. 39. Poszukiwania egzemplarzy tego pisma w polskich bibliotekach naukowych oraz w bibliotekach łomżyńskich i okolicznych nie przyniosły skutku.

 

 





(c) copyrights by Palestra.pl, all rights reserved design & powered by: abgstudio.com